B

Opis rzeczy

Jesteś przed zakupem nowych rzeczy? Nie wiesz na co zwrócić uwagę przy zakupie? Nie wiesz jak dbać o to co masz? Chcesz poznać kreatywne zastosowania standardowych przedmiotów. Szukasz wskazówek i porad dotyczące sprzętu turystycznego? Dobrze trafiłeś, wybierz z poniższej listy co Cie interesuje:

A, Apteczka, B, Buty, C, D, E, F, G, H, I, J, K, Kosmetyczka, Koszulka z symbolami, L, Ł, M, Mapy papierowe, N, O, P cz.1, P cz.2, R, S, T, U, W, Z

W tym poście znajdziesz opis:

Baterie zapasowe paluszki

Baterie zapasowe do telefonu lub mały powerbank

Bielizna

Buty

Jeszcze pracujemy nad kolejnymi tekstami. Masz pomysł co tu dopisać? Chcesz podzielić się swoim doświadczeniem? Daj nam znać


Baterie zapasowe paluszki

Jeśli wyruszamy w podróż na kilka dni i planujemy też wędrować wieczorami po zmroku, to na pewno powinniśmy zabrać baterie zapasowe do czołówki (i, jeśli zabieramy, to też do latarki). Trzeba uważać, aby nie przesadzić z ich liczbą. Baterie, pomimo że są nie dużych rozmiarów, niestety ważą dość sporo. Warto też je jak najlepiej zabezpieczyć podczas transportu. Ja każdy komplet baterii owijam dokładnie chusteczkami higienicznymi (aby nie dopuścić do nich wilgoci i ochronić przed szybkimi zmianami temperatur), a następnie taśmą samoklejącą, żeby nie rozsypały się po plecaku i wkładam do woreczków, aby nie zamokły. Z doświadczenia wiem, że, jeżeli to tylko możliwe, najlepiej używać akumulatorów, które można wielokrotnie ładować (ekonomiczne i ekologiczne rozwiązanie), ale czasem oryginalne standardowe baterie lepiej magazynują energię w gorszych warunkach.

Baterie zapasowe do telefonu lub mały powerbank

Wyposażenie na czarną godzinę. Nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkich czarnych sytuacji. Złe rzeczy, źli ludzie itp. spotkani w podróży należą do skrajnej rzadkości. Ktoś kiedyś wyliczył, że jedna niebezpieczna sytuacja podczas autostopu przypada na 10 000 przejechanych km (wliczając w to pijanego kierowcę i kieszonkowców). Jeśli planowaliśmy dotrzeć do hostelu pod wieczór, ale przez pomyłkę wylądowaliśmy w szczerym polu w Rumuni, po północy, bez namiotu, z rozładowanym telefonem. Co możemy zrobić? Najlepiej włożyć awaryjną baterię i wezwać pomoc. Alternatywą tutaj może okazać się ładowarka do telefonu zasilana bateriami paluszkami.

Bielizna

Najlepiej niebawełniana. Podstawową wadą bawełny jest wsiąkanie wilgoci, pochłanianie niemiłych zapachów i długi okres schnięcia. Prawda jest taka, że lekarze zalecają bawełnę jako materiał, który jest najzdrowszy dla naszej skóry, jednak w podróży się ona nie sprawdzi. Warto zainwestować w skarpetki trekkingowe, jeśli chodzimy w butach trekkingowych, ponieważ to one gwarantują pełny komfort dla stopy (w końcu mają kontakt z nasza skórą), odprowadzają wilgoć, zabezpieczają przed otarciami i, jeśli są dobrej jakości, można pochodzić w nich kilka dni bez obaw o niemiłe zapachy. Ubranie zwykłych skarpetek do markowych butów trekkingowych to to samo, co zamontowanie kół z kolarzówki do roweru górskiego. W mieście i na drogach może będzie ok, ale w terenie się to nie sprawdzi, bo nawet w połowie nie wykorzystamy możliwości tego roweru (buta).

Na szlaku zwykłe bawełniane skarpetki (jak i zresztą majtki) podczas solidnej ulewy, która zmoczy nas do suchej nitki, będą dla nas kulą u nogi przez kolejnych wiele godzin. Materiały bardziej zaawansowane wyschną, nim się zorientujemy, i prawdopodobnie też zapobiegną powstaniu pęcherzy na stopach i przeziębieniu się.

Bielizna termoaktywna

W rozbudowie

Photo by Colton Sturgeon on Unsplash

Buty

Temat rzeka. Na ten temat można przegadać całe dnie, ale w wielkim skrócie postaram się tutaj zamieścić kilka najważniejszych informacji.

Z jednej strony to temat rzeka, ale dla większości osób może być śmieszne, że w ogóle poruszam to zagadnienie. To przecież oczywiste, że buty są potrzebne, ale warto i w tym miejscu zwrócić uwagę na kilka ich cech. Jestem dużym zwolennikiem butów trekkingowych, najlepiej skórzanych z membraną.

Sprawdzają się one przez cały rok i w każdych warunkach, bo dobra skóra oddycha, a membrana nie przemaka. Jeśli mowa o kilkudniowych wypadach w góry, to nie można brać pod uwagę innego obuwia, niż obuwie typowo trekkingowe ponad kostkę z twardą podeszwą. Wyjątek od tej reguły stanowią wyłącznie sportowe wypady, gdzie biegacz potrzebuje buta niższego, gdyż wysoki pokaleczy stopy (wiem z doświadczenia).

Jeśli planujemy lekki spacerek po górach bez ciężkiego plecaka niskie buty powinny wystarczyć.
Bez sporego dodatkowego obciążenia na plecach szansa skręcenia kostki na szlaku jest podobna do tej w mieście. Jeśli chodzi o zwiedzanie miast, to myślę, że buty do biegania po asfalcie sprawdzą się trochę lepiej. W lepszym stopniu amortyzują kroki i zapewniają też lepszą wentylację (w mieście przed deszczem zwykle jest się gdzie schować). Koniecznie trzeba takie buty wcześniej przetestować i rozchodzić. Sam zakupiłem kiedyś pewne buty do biegania, w których przebiegłem dwa maratony bez najmniejszych obtarć, natomiast już po godzinie spaceru raniły stopę. Inaczej stopa pracuje przy bieganiu, a inaczej przy chodzeniu, dlatego każdy sprzęt należy testować w konkretnych warunkach.

Gdy wybieramy się gdzieś dalej na kilka tygodni i planujemy zwiedzanie miast czy trekking, a jednocześnie nie chcemy też tracić formy i mamy zamiar tam biegać, to… bardzo dobrym rozwiązaniem może okazać się tutaj zakup czegoś zaawansowanego. Mowa o lekkich butach sportowych z nieprzemakalną membraną. Jest to niestety większy wydatek, ale jeśli planujemy dłuższą podróż i mały bagaż, mogą okazać się jedynym wyjściem. Jeśli dodatkowo planujemy wyskoczyć w teren lub przejść się po śniegu, to powinniśmy zwrócić uwagę na podeszwę. Buty dla biegaczy górskich mogą w tej sytuacji spełnić nasze wszystkie oczekiwania. Chyba że wybieramy się tropiki i regiony o bardzo dużej wilgotności, o czym poniżej.

Drogie buty do biegania w terenie nie zawsze sprawdzą się idealnie. Membrana, nawet ta najdroższa, przestaje działać, jeżeli wilgotność w bucie kształtuje się na podobnym poziomie, jak ta poza nim. Membrana i skóra, które dobrze sprawdzą się w Europie, mogą spowodować odparzenia na Bliskim Wschodzie czy w Afryce. Warto o tym pomyśleć. Czasem sandały będą najlepszym rozwiązaniem! Bo pomimo że przemakają, to schną ultraszybko i są bardzo przewiewne.

Buty – DOBRZE WIEDZIEĆ:

W tym miejscu warto wspomnieć o pewnych drobiazgach, o których nie wszyscy muszą wiedzieć:

  • czym mniej szwów na frontowej części buta, tym lepiej, ponieważ to właśnie miejsca łączenia stanową piętę Achillesa odzieży i przemakają jako pierwsze. W nich też gromadzi się woda, śnieg oraz zabrudzenia, co sprzyja przemakaniu.
  • dobrze zaimpregnowane buty można poznać po gromadzących się lub spływających kropelkach wody na ich powierzchni, jednak nie ma takiej impregnacji, która utrzymałaby je na powierzchni po przejściu przez wysoką, mokrą trawę, śnieg itp. Spowodowane jest to tym, iż impregnacja polega na nałożeniu na powierzchnię materiału cieniutkiej warstwy specjalnego „oddychającego” wosku, który ściera się podczas fizycznego kontaktu z innym obiektem.
  • nawet najlepsze buty nie pomogą przejść przez rzekę suchą stopą, jeśli woda wleje się od góry! Pamiętaj o tym. Podczas przeprawy przez rzeki najlepiej założyć sandały.
  • jeśli mowa o zimowych warunkach, to też najlepsze buty nie umożliwią przeprawy przez wysoki śnieg suchą stopą, jeśli dostanie się on od góry! Załóż stuptuty (inaczej znane jako glaciery lub po prostu ochraniacze) lub naciągnij i zwiąż spodnie na wysokości kostki. Stuptuty są też dobrym rozwiązaniem, jeżeli mamy niskie buty i krótkie spodenki, a potrzebujemy przedostać się na krótkim odcinku przez śnieg, mokrą trawę lub kolczaste pnącza.

czytaj dalej: C

Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

A

Opis rzeczy

Jesteś przed zakupem nowych rzeczy? Nie wiesz na co zwrócić uwagę przy zakupie? Nie wiesz jak dbać o to co masz? Chcesz poznać kreatywne zastosowania standardowych przedmiotów. Szukasz wskazówek i porad dotyczące sprzętu turystycznego? Dobrze trafiłeś, wybierz z poniższej listy co Cie interesuje:

A, Apteczka, B, Buty, C, D, E, F, G, H, I, J, K, Kosmetyczka, Koszulka z symbolami, L, Ł, M, Mapy papierowe, N, O, P cz.1, P cz.2, R, S, T, U, W, Z

W tym poście znajdziesz opis:

Adapter do gniazdka

Jeszcze pracujemy nad kolejnymi tekstami. Masz pomysł co tu dopisać? Chcesz podzielić się swoim doświadczeniem? Daj nam znać

Adapter do gniazdka


W podróżowaniu jedną z najpiękniejszych rzeczy jest fakt, że nawet najprostsze rzeczy mogą nas zaskoczyć. Wydawało by się, że w każdym hostelu, jeśli tylko posiadamy swoją ładowarkę, to zawsze podładujemy telefon. Niestety tak nie jest. Nawet w Europie może spotkać nas wielkie zaskoczenie. Na szczęście nie jest to aż tak duży problem, jakby mogło się początkowo wydawać. Po pierwsze, jeden adapter z wieloma wtyczkami nie jest dużym wydatkiem. A po drugie, nawet w krajach gdzie gniazdko z prądem wygląda całkiem inaczej, jest pewna szansa, że nasza klasyczna wtyczka dopasuje się do niego. Tak jest np. we francuskiej części Szwajcarii lub większości hoteli na całym świecie stawiających na europejskich turystów.


Akumulatorki zapasowe paluszki

czytaj „baterie zapasowe”

czytaj dalej: B

Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Historia Keo

Jeżeli poznałeś już szczegóły akcji „Laos – po pierwsze edukacja!” to pora poznać teraz historię osoby od, której to wszystko się zaczęło. Przedstawiam Ci poniżej, skróconą wersję autobiografii naszej koleżanki z Laosu. Życie Keo wielokrotnie rzucało kłody pod nogi (i powodzie z Mekongu) na jej drodze do edukacji.

Warto przeczytać, tą krótką historię aby uświadomić sobie jak wiele pracy czeka nas wszystkich aby móc w końcu powiedzieć, że każde dziecko na naszej planecie ma otwartą drogę do rozwijania podstawowej wiedzy w standardowej szkole.

Na początku zamieszczam wersję oryginalną w języku angielskim, poniżej tłumaczenie w naszym ojczystym.

Tekst oryginalny

Poniżej wersja w j. polskim

Keonakhone Sengchanon (Keo) – Lao born, local activist. Her whole life Keo fought against difficult odds for her education, now she fights for a chance of a good education for her people. Read Keos story below.

“Hi,

I am Keonakhone Sengchanon (Keo). I am 28 Years old, i come from a family of farmers from Houyyang village, Xanasomeboun district, Champasak Province in Lao where i grew up, got educated and where i now live. I have a 2 year old adopted son, 3 sisters and 2 brothers.

I have had a very hard time with my education because of high education costs and small education opportunities.

My village is next to the Mekhong river, most of the people here are farmers or fishermen and not everyone can afford to go to school. In between 2000-2007 i had to cross the Mekhong to go to school everyday, however sometimes that was impossible because of storms or money issues.

Despite that i did finish high school. My brother finished high school the same year, so we would have to wait at least 2 years to go to college, because our father didn’t have the money to send us both at the same time.  However i decided do everything to fight for my future. I took the cheapest English class at a Teaching Training College where i studied from 5pm to 8pm. I moved to my uncle’s house. I wanted to work and earn money by my own two hands, so I went to work at a local guesthouse as a receptionist and waitress. The job gave me a chance to practice english. But my life was not that easy, i had to deal with a lot of ill will form people and someone stole my money that I saved up to buy a motorcycle for school transportation. But I never give up so I found a job at a Pakse hotel as a receptionist where i worked for 1,5 years until i finished college.

The education i received allowed me to get a job as a tourist guide in 2010. While I was working as a tour guide I also talked about the situation of the Lao education and health care with my clients, who after this would donate money to buy books and pens for poor schools. At that time i  had also  worked with Health care NGOs and Educational NGOs as a translator. I also had the opportunity to move to Germany for 6 months with my son, where i met Karolina Jeanchen.

My life was never easy. Form the depth of my heart i felt that I wanted to help my people with education, human rights, women rights and everything that might help everyone get a better education.

Not everyone here can afford basic education, because of fees for things like uniforms, books, notebooks, pens. Also the school conditions are rough, in many schools there is no drinking water, and the water form the Mekhong might be dangerous for health.

Right now i am living back with my family in my village where i am fighting hard to find a donation to help the local students, because here, you can achieve a lot with good education.

Keo“

Wersja polska

Keonakhone Sengchanon (Keo) – Rodowita Laotanka,  lokalna działaczka społeczna.  Keo walczyła wiele lat z przeciwnościami losu o swoją edukację, teraz zabiega o szansę na godną edukację dla swojej lokalnej społeczności. Przeczytaj historię Keo poniżej.

„Cześć,

Nazywam się Keonakhone Sengchanon (keo). Mam 28 lat, pochodzę z rodziny rolników z wioski Houyyang, dystrykt Xanasomeboun, Prowincja Champasak w Laosie gdzie się wychowałam, uczyłam i gdzie obecnie mieszkam. Mam 2 letniego adoptowanego syna, 3 siostry i 2 braci.

Zdobycie edukacji było dla mnie bardzo dużym wyzwaniem, między innymi ze względu na wysokie opłaty oraz na lokalnie dostępne możliwości edukacji.

Moja wioska znajduje się obok rzeki Mekong. Lokalna społeczność to głównie rolnicy i rybacy i nie każdego stać na to by udać się do szkoły. Od 2000-2007 roku, codziennie musiałam przekraczać rzekę Mekong łodzią by dostać się do szkoły. Jednak dotarcie do szkoły nie każdego dnia było możliwe ze względu na burze, podtopienia lub ze względów finansowych.

Pomimo tego udało mi się ukończyć szkołę średnią i to w tym samym roku co mój brat. Jednak by rozpocząć studia musieliśmy poczek      ać jeszcze co najmniej 2 lata, ponieważ naszego ojca nie było stać na to by wysłać nas obojga na studia.  Postanowiłam jednak zrobić wszystko by zawalczyć o moją przyszłość i rozpoczęłam najtańszy dostępny kurs języka angielskiego na studiach, na który uczęszczałam codziennie w godzinach 17-20. Zamieszkałam w domu mojego  Wuja. By zacząć samodzielnie zarabiać na studia zaczęłam pracę w lokalnym gościńcu w Pakse jako recepcjonistka i kelnerka. Dało mi to szansę rozwijać moją znajomość języka angielskiego, którą zdobywałam na studiach. Nie było to jednak łatwe, spotkałam się z dużą nie przychylnością ludzi, co skończyło się tym, że ukradziono mi wszystkie pieniądze jakie zbierałam na motocykl, którym miał mi służyć za transport na studia. Nie poddałam się, znalazłam nową pracę jako recepcjonistka w hotelu w Pakse gdzie pracowałam jeszcze przez 1,5 roku, aż do ukończenia studiów.

Zdobyta edukacja pozwoliła mi rozpocząć pracę jako przewodnik turystyczny w 2010 roku. W pracy tej miałam okazję rozmawiać o edukacji oraz o służbie zdrowia w Laosie z ludźmi, którzy potem chętnie przekazywali pieniądze na zakup zeszytów, książek i długopisów dla lokalnych szkół. Miałam również okazję współpracować jako tłumacz z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się edukacją i zdrowiem. Wykorzystałam daną mi szansę wyjazdu i zamieszkania w Niemczech na okres 6 miesięcy.Pojechałam tam z swoim synem i to właśnie tam szczęśliwie poznałam Karolinę Jeanchen.

Moje życie nigdy nie było łatwe. W głębi serca wiedziałam, że chcę pomóc swojej społeczności walcząc o prawo do dobrej edukacji, o respektowaniem praw człowieka oraz praw kobiet w każdy sposób jak tylko mogę. Nie każdy tutaj może sobie pozwolić na podstawową edukację czy na studia, chociażby ze względu na opłaty za mundurki szkolne, czy za materiały szkolne (zeszyty i długopisy). Do tego warunki w szkołach są niełatwe, w wielu brakuje bieżącej wody pitnej, a woda dostępna w rzece Mekong może być niebezpieczna dla zdrowia.

Obecnie wróciłam do rodzinnego domu i wioski gdzie walczę na wszelkie możliwe sposoby o dofinansowanie nauki dla uczniów lokalnych szkół, ponieważ tutaj, można osiągnąć bardzo wiele dzięki dobrej edukacji.

Keo“

LAOS – pomagamy

W tym poście dowiesz się o co chodzi z akcją „Laos – po pierwsze edukacja”. Czego brakuje nam do pełni szczęścia i co oznacza odniesienie sukcesu w życiu. Dlaczego Laos i gdzie to właściwie leży? Kto to jest Keo i jakim cudem poznała Karolinę (jaką Karolinę?). Powiem Ci też dlaczego zwyczajne ołówki, zeszyty i kredki mogą odmienić życie wielu konkretnych dzieci, Twoje własne i nas wszystkich.

Akcja „Laos – po pierwsze edukacja” została przeprowadzona jeszcze przed oficjalnym powstaniem fundacji i w bardzo dużym stopni się do tego przyczyniła. Część osób z ekipy „Laos – po pierwsze edukacja” zaangażowała się w działania CALM edu. Takie były nasze początki i to od razu na ogólnoświatową skalę.

Szkoła, którą wspieramy

Jeżeli chcesz poznać szczegół akcji „Laos – po pierwsze edukacja!” możesz spokojnie pominąć pierwsze trzy akapity. Jeśli jednak chcesz dowiedzieć się co ta akcja może Tobie dać i dlaczego wspólnie robimy to co robimy zapraszam do pełnej lektury.


Wstęp – Czym jest sukces w życiu?

Jesteś wykształcony, niezależny, masz dobrą pracę i super zdjęcia z wakacji. Jadasz w najdroższych restauracjach i nie martwisz się o przyszłość? Jesteś człowiekiem sukcesu? Może jesteś „zwykłym” mieszkańcem naszego pięknego kraju? Osobą przeciętną i zadowoloną ze swojego życia. Nie masz większych problemów. Masz pracę, samochód, mieszkanie na kredyt. Masz też standardową szczęśliwą rodzinę, koniecznie z psem, może kotem (ewentualnie chomikiem albo szczurkiem). Codziennie robisz zakupy w Biedronce, Twoje dzieci każdego dnia ubierają czyste ubranka, biorą kolorowe tornistry i chodzą do szkoły uczyć się jak wszyscy inni. Standard.

Jesteś szczęśliwy. Zapracowany i zabiegany, ale szczęśliwy z tego co masz. Czasem gdy odrobinę uda Cię się zwolnić (albo zwyczajnie stoisz w korku) czujesz, że chyba czegoś Ci jeszcze brakuje do pełni satysfakcji. Może chodzi o nowy telefon, buty z nowej kolekcji, nowe panele do salonu czy jeszcze bielszą biała farbę na suficie (bo ta po kilku latach wygląda katastrofalnie i nie pozwala w nocy zasnąć). Może jeszcze czegoś innego, nieokreślonego? Co to może być? Sensu życia? Właściwie to nie ważne, szkoda sobie zawracać głowę takimi niesprecyzowanymi głupotami i górnolotnymi hasłami.

Masz wszystko do czego dążyłeś całe życie, o czym marzyłeś gdy patrzyłeś na swoich rodziców. Według obyczajowych norm polskiego społeczeństwa odniosłeś sukces. Co prawda pozostało Ci jeszcze wiele zbędnych rzeczy do kupienia, ale na to masz czas! Bo w końcu coś trzeba robić w wolnym czasie. Czego można chcieć więcej ?  Jeżeli uważasz, że odniosłeś w życiu sukces to teraz zastanów się czy aby na pewno.

O sukcesie w życiu nie decyduje stan konta, marka samochodu i metraż domu!
O sukcesie świadczy liczba osób, których życie zmieniliśmy na lepsze.


Rysa na szkle?

Czym może być wcześniej wspomniany nieokreślony element, którego brakuje nam do pełni szczęścia ?

Moim zdaniem jest to wewnętrzna potrzeba pomagania innym. Nasz gatunek nie przetrwałby na tym świecie już tyle lat gdyby ewolucja nie wykształciła w nas takiej wewnętrznej potrzeby. Lubimy pomagać. To nas uszczęśliwia, bo wiemy, że zrobiliśmy coś dobrego dla innych. Że mamy przynajmniej swój minimalny wkład w zmienianiu tego świata na lepsze. Cegiełka po cegiełce.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej niespodziewanej nagrodzie za pomaganie. Dobro, które wraca.  W jakiś magiczny sposób dobro, które dzielimy tak naprawdę mnożymy. Wbrew logice, czym więcej dajemy tym więcej go nadal mamy i jeszcze więcej nas otacza!

Ale komu możemy dzisiaj pomagać i jak robić to z głową? Jak pomagać, a nie uzależniać od pomocy? Jak wspierać ale nie zniechęcać od samodzielnej pracy? Jak pomagać ale nie wyręczać? My chyba wiemy, dlatego zapraszam do dalszej lektury.


Co jest standardem i jak bardzo jesteś zamożny?

To co dla nas jest standardem dla innych może okazać się nieosiągalnym marzeniem. Ciepła woda w kranie, bezpieczna droga do szkoły podstawowej nieopodal domu, sale z ławkami i oknami, tanie długopisy, kredki, ołówki, zeszyty… Zapominamy o tym, że nie wszędzie jest tak dobrze. Jeszcze nie …

Nam Polakom ciągle jest mało. Z jednej strony to dobrze, bo dzięki temu stale się rozwijamy ale z drugiej to raczej słabo bo nie dostrzegamy tego co już mamy. A mamy już wiele. Mamy wolność i swobodę, pełne sklepy, szpitale, szkoły, uczelnie. Możemy podróżować do najbogatszych i najlepiej rozwiniętych krajów na świecie bez kontroli granicznych. Możemy się od nich uczyć, u nich pracować, mieszkać, wypoczywać i … porównywać się do tych narodów, rozwijać nasze kompleksy. Ale to przecież był falstart, one oszukują! Te kraje budują swoje bogactwa od wieków, a my ledwie od 30 lat. Nie powinniśmy się porównywać w ten sposób, bo i po co? Co to daje? Większość z nas o tym nie pamięta.

Standardowa szkoła w Laosie, taki mają tam standard…

Statystyki BBC pokazują, że w dalszym ciągu ponad 1/3 populacji Ziemi żyje za mniej niż 2$ dziennie ( to daje ponad 2 miliardy ludzi). Na świecie aktualnie istnieją 194 kraje,  a My Polacy zajmujemy okolice 27 miejsca na liście najlepiej zarabiających narodów! (OECD, Wikipedia , fajna apka CNN ) 27 miejsce! Ok, naród narodem ale każdy chciałby wiedzieć jak wygląda dokładnie jego indywidualna sytuacja wśród najbogatszych mieszkańców naszego globu. Tak? Proszę bardzo. Wpisując na TEJ STRONIE swoje roczne dochody w złotówkach można od razu dowiedzieć się jak to wygląda. Możesz odkryć, że należysz do elitarnego grona 2%, a może i 1% najbogatszych ludzi na planecie.

Może już czas, aby podzielić się tym co udało nam się osiągnąć?

Dla nas szkoła podstawowa jest czymś normalnym. Wszyscy do niej chodzili, chodzą i chodzić będą. Tak samo jak do ubikacji. Niby nie chcesz ale właściwe musisz bo innego wyjścia nie masz. Nie doceniamy, że edukacja w Polsce nie wiąże się z sporymi wydatkami, a daje nieograniczone możliwości rozwoju w przyszłośći. Same podstawowe umiejętności liczenia, czytania i pisania w języku polskim (zwykle też angielskim) wystawiają nas przed szereg w wyścigu do życia na poziomie. Startujemy w dorosłość z lepszej pozycji niż miliardy osób, które na taką podstawową edukację najzwyczajniej w świecie nie mogą sobie pozwolić. Cała nasza wyprawka, stroje, „dobrowolne” składki na radę rodziców … OK, może się trochę tego nazbierać ale w porównaniu do biedniejszych krajów procentowo nie stanowi to aż tak wiele z naszych rocznych dochodów.

„Pięć minut przeznaczonych na pomoc ma większą wartość niż dziesięć – na współczucie”

rumuńskie przysłowie



Akcja Laos – po pierwsze edukacja!

Nie chcemy dać dzieciom ryby, nie planujemy dać wędki! Chcemy nauczyć dzieci czytać, liczyć i zainspirować do dalszej edukacji w „normalnych” warunkach. Nie chcemy nikogo uzależniać od pieniędzy Europejczyków! Mamy na celu zabezpieczenie przyszłości dzieci poprzez umożliwienie im odbycia podstawowej edukacji. W Polsce postrzegamy dostęp do publicznej edukacji jako całkowicie podstawowe prawo każdego obywatela niezależnie od stanu zamożności, religii, poglądów. Niestety nie wszędzie tak jest. Jeszcze nie ….

Celem akcji jest pomoc w stworzeniu dogodnego miejsca do uzyskania wykształcenia dla 60 dzieci i młodzieży ze szkoły podstawowej w Houyyang village, Xanasomeboun District, Champasak Province, LAOS P.DR. Niewystarczająca ilość materiałów piśmienniczych,  plastycznych i sprzętu sportowego uniemożliwiają tym dzieciakom w wieku od 4 do 11 lat na rozwinięcie skrzydeł. Dlatego przywieziemy im te rzeczy!


Jak to wszystko się zaczęło?

Cała geneza akcji rozpoczyna się dawno, dawno temu w odległej …. właściwie to w kwietniu 2017 na lekcji języka niemieckiego za naszą zachodnią granicą, gdzie to przypadkiem Karolina Jaenchen (główna pomysłodawczyni akcji i reaktor atomowy zasilający cały zespół w energię) przysiadła się do szkolnej ławki, w której siedziała Keonakhone Sengchanon (naszej Keo). Całą niezwykłą historię Keo, w której opisuje jak pewna córka ubogich rolników z Laosu pomimo przeciwności losu, wylewów rzeki Mekong (po drodze do szkoły) wywalczyła swoje prawo do edukacji możecie przeczytać (tutaj). Tymczasem wracając do naszej historii …. po kilku wspólnych lekcjach obydwie dziewczyny nawiązały bardzo silną przyjacielską więź. Okazało się, że Keo i Karolina pomimo, że pochodzą z dwóch krańców naszej planety (pieszo to jakieś 10.400km czyli 2145 godzin marszu wg. Google Maps) bardzo wiele je łączy. Są to osoby o nieposkromionej pozytywnej energii, dobroci, chęci pomocy innym i silnych charakterach. 

Niestety (albo jak się zaraz okaże na szczęście) po kilku miesiącach na obczyźnie, każda z nich zdecydowała się wrócić do korzeni. Dalej to już wszystko potoczyło się szybko i całkowicie losowo (choć można by napisać „LaOSOWO”). Po pierwsze, obóz sportowy w Tajlandii, na który Karolina była zapisana, nie wypalił. To było wielkie rozczarowanie,  ponieważ po jego zakończeniu planowała odwiedzić Keo na kilka dni w jej rodzinnym domu. Jako, że już zdążyła się nakręcić na swój kolejny wyjazd do Azji i nie chciała z niego zrezygnować to postanowiła mimo wszystko odwiedzić koleżankę w późniejszym terminie. Gdy Keo to usłyszała, bardzo się ucieszyła i bez większego zastanowienia zaczęła opowiadać o sytuacji w rodzinnej wiosce. Niby wszystko ok, ludzie pozytywni, każdy ma swoje poletko, ale w szkole pusto. Wyposażenie nikłe, a dzieci nie bardzo mają się z czego uczyć. Nawet przedszkola nie ma….

Pomysł

Pomysł jak pomysł. Pojechać, zobaczyć – doświadczyć, pomóc tyle ile się da przy farmie, albo prowadząc zajęcia plastyczne w szkole. Z historii wiadomo, że każde przedsięwzięcie, które Karolina prowadziła było chętnie wspierane przez jej najbliższych przyjaciół – Olę, Arka i Marzenkę. Spytała czy i tym razem nie chcieliby dołączyć do wyjazdu (osobiście – albo zdalnie -wspierając nas wiedzą i doświadczeniem) i czy ilość kilometrów do pokonania będzie elementem na plus czy na minus przy angażu do kolejnej akcji.Wszyscy się zgodzili.


Jest i Ola – zdjęcie z jej pobytu w Laosie

Z pomocą jako pierwsza przyszła Ola, wieloletnia przyjaciółka Karoliny. Osoba ambitna, o dobrym serduchu. Ola od dłuższego czasu szukała zagranicznego wolontariatu, na którym mogłaby pomóc ludziom i zrobić sobie „career break”. Zrodził się pomysł postawienia pierwszego kroku w tej wielkiej podróży, czyli wyjazdu na miejsce w celu zrobienia badań oraz udzielenia doraźnej pomocy (Arek dotrze na miejsce chwilę później). Tak więc dziewczyny postanowiły zorganizować zbiórkę najbardziej potrzebnych materiałów szkolnych takich jak zeszyty, długopisy, ołówki oraz materiałów plastycznych jak kredki, farby, bloki rysunkowe, która Ola zawiezie osobiście na miejsce. O zbiórce i aktualnościach z akcji możesz poczytać więcej TU . Dziewczyny swoją inicjatywą przyciągają coraz więcej osób chcących nieść pomoc.

Wtedy pojawiłem się ja (Grzesiek – gdyby ktoś zapomniał). Z Karoliną miałem już okazję współpracować przy warsztatach ze skręcania hydraulicznych robotów z kartonów kilka miesięcy wcześniej. Wiedziałem ile pozytywnych osób uda się nam jeszcze wkręcić w ten projekt i jak będzie przebiegać współpraca, dlatego od razu się w to zaangażowałem. W 2016 zjechałem Wietnam pociągiem, autostopem, kajakiem…, uczestniczyłem w zajęciach z dzieciakami tam na miejscu i dlatego miałem pełną świadomość jak może wyglądać sytuacja w Laosie.

Zresztą kto by nie chciał na kilka tygodni zmienić wszystko w swoim życiu, przenieść się gdzieś na koniec świata i zrobić coś dobrego dla sporej gromadki dzieci? Brzmi to jak scenariusz jakiegoś dziwnego filmu, ale jednak to się dzieje naprawdę. Ty też możesz mieć w tym swój wkład!


Jak możesz pomóc ?

To wszystko zależy jak bardzo chcesz się zaangażować.

  • Zacznijmy od rzeczy najprostszych. Jeśli masz w domu o jeden długopis, ołówek, notatnik, zeszyt (itp) za dużo, to możesz się podzielić. W wielu miejscach na Śląsku organizujemy punkty zbiórek (aktualna lista na naszym FB). Tam znajdziesz karton, w którym możesz pozostawić to co nadmiarowe u Ciebie w piórniku. Dziś w Europie gdy długopisy są rozdawane wszędzie jako darmowy produkt reklamowy zapominamy do czego pierwotnie zostały stworzone. Mowa o nauce, o utrwalaniu wiedzy, rozwijaniu swoich umiejętności logicznego myślenia, talentów graficznych na kartce papieru. Naprawdę, nie wszyscy mają tyle długopisów ile my! Podzielmy się.
  • Jeśli widzisz sens w tym co robimy możesz pomóc nam rozpromować akcję. Wystarczy, że wspomnisz o tym projekcie w szkole swojego dziecka, w firmie lub będziesz udostępniał informacje na swoim Facebooku. Im więcej osób o tym usłyszy tym więcej możemy wspólnie zdziałać.
  • „Laos – po pierwsze edukacja!” to nie wszystko co robimy! Działamy przede wszystkim lokalnie ale myślimy globalnie, o edukacji na całym świecie. Dlatego podczas warsztatów, które prowadzimy całkowicie za darmo (z szycia pluszowych królików, skręcania kartonowych manipulatorów hydraulicznych… – o wszystkim możesz poczytać na tej stronie) chcemy rozwijać w dzieciach głód majsterkowania. Chcemy rozwijać w najmłodszych pokoleniach zdolności manualne, logicznego myślenia, chęć pomagania innym i umiejętność pracy w grupach składających się z dzieci i rodziców. Tak, to zawsze są warsztaty dla rodziców z dziećmi! Zależy nam na zacieśnianiu więzi pomiędzy rodzicami i podopiecznymi. Na pokazywaniu rodzinom jak aktywnie, rozwojowo można spędzać razem czas i świetnie się przy tym bawić.
    Podoba Ci się nasze podejście? Pomóż nam! Potrzebujemy osób do pomocy przy organizacji takich warsztatów. Masz pomysły na kolejne warsztaty? Masz talenty, którymi chcesz zainspirować młodsze dzieci (w Polsce lub Laosie)? Daj nam koniecznie znać! Jesteśmy otwarci na wszystkich pozytywnie zakręconych, którzy chcą w wolnym czasie porobić coś pozytywnego dla innych.

Wolontariat. Jeśli chcesz odkrywać świat ale nudzą Cię zorganizowane wypady, czujesz, że w czasie podróży, można by zrobić coś bardziej wartościowego dla drugiego człowieka, to jest opcja dla Ciebie. Możesz pojechać z nami do Laosu na kilka tygodni (czy dłużej) i pomóc przy odbudowie szkoły. Każde ręce do pracy będą mile widziane w zespole. Nie pobieramy od Ciebie żadnej opłaty (wpisowego) jak to robią inne organizacje na świecie. Zwyczajnie, jeśli chcesz nam pomóc to zapraszamy!

Harmonogram

Luty 2018
– zebranie informacji o stanie rzeczy, zapotrzebowaniu i zakresie działań

Marzec 2018 
– zbiórka materiałów piśmienniczych i sprzętu sportowego w zaprzyjaźnionych lokalach i firmach,
– organizacja wydarzeń towarzyszących – warsztaty artystyczne dla dzieci i młodzieży.

Koniec marca/ początek kwietnia 2018
– wyjazd pierwszej grupy OLA i AREK – 2 tygodnie zbierania informacji i pomoc doraźna w miarę możliwości w zakresie podniesienia jakości stanu technicznego istniejącej szkoły.
– nauka języka angielskiego dla dzieci
– zajęcia manualno – plastyczne prowadzone przez Olę

Następne miesiące
– kolejne zbiórki, konkretnych pozycji na liście rzeczy potrzebnych na już,
– kolejne wyjazdy wolontariuszy z Polski aby pomagać przy remoncie i uczyć dzieciaki,

Docelowo
– budowa toalet, studni no i jeśli się udał, czystej, bezpiecznej szkoły oraz przedszkola.

Tak jak widzisz, wiele pracy przed nami. Dołączysz się? Wesprzesz nas?

Na koniec filmiki, które można znaleźć w intrnecie na temat Laosu:
– krótki filmik o wakacjach w tym kraju
– kuchnia
– różności
– po podróżach bardziej w moim stylu
– i jeszcze jeden


Profil na FB – https://www.facebook.com/laosedufirst/

Zarejestrowana zbiórkę możesz sprawdzić TU. (2018/1241/OR)


Przysłowie rumuńskie pochodzi z książki „Wielka Księga Myśli Świata” – Danuta i Włodzimierz Masłowscy

Korekta tekstów – Wiktoria Podgórska

Ekwipunek i skrytki bezpieczeństwa

Post ten stanowi III część „trylogii bezpieczeństwa” z książki Rajzyfiber. W pierwszym poście „Bezpieczeństwo w podróży” możesz dowiedzieć się w jaki sposób zabezpieczać się przed kradzieżami. W drugim artykule skupiliśmy się na e-bezpieczeństwie (nie tylko w podroży) czyli na tym w jaki sposób nie dać się okraść podczas korzystania z internetu. Natomiast na tej stronie poświecimy miejsce na omówienie wszystkiego tego co warto spakować i jak to pochować w bagażu.

Interaktywny spis treści

Co spakować w podróż – opis rzeczy

Co już masz – interaktywna lista

Dodatkowe informacje

Skrytki


Co spakować

Paszportówka (zawieszka na szyję)

Moim zdaniem jest to rzecz najważniejsza. Zwykle w portfelu nosimy gotówkę i najważniejsze dla nas rzeczy, ponadto za granicą dobrze jest mieć paszport oraz inne dokumenty zawsze przy sobie. Nie da się zawsze zabezpieczyć w 100% wszystkiego, co posiadamy podczas podróży, ale warto spróbować utrudnić życie złodziejowi.

Trzymając w kieszeni (zapinanej) mniejsze sumy pieniędzy, nie będziemy zmuszeni stale wyciągać portfela i narażać się na wzrok potencjalnego kieszonkowca. Ja zwykle przed wyjazdem za granicę zostawiam w domu wszystko, co mam zbędnego w portfelu (karty lojalnościowe, wizytówki, kartę NFZ itp) a najważniejsze rzeczy wraz z gotówką i paszportem trzymam pod koszulką zawieszone na szyi (czasem nawet podczas snu).

Różne karty płatnicze

W dalsze zagraniczne trasy powinieneś brać dwie różnych firm karty płatnicze – Visa i MasterCard lub inne. Czasem może się zdarzyć, że w danym kraju obsługiwane są kart tylko jednej z tych firm.

Fałszywa karta płatnicza

Fałszywa / starą kartę płatniczą – aby oddać, gdy zostaniemy o to „grzecznie” poproszeni w ciemnym zaułku. Nikomu tego nie życzę, ale co się może przydać nikt nie wie. Słyszałem jednak o historiach, gdy to porywano turystów i podwożono ich pod bankomat z nożem w ręku – wtedy ta karta nas raczej nie uratuje, ale w innych okolicznościach kto wie.

Aplikacje bankowe

Najlepiej posiadać dwie aplikacje bankowe (z dwóch różnych banków) dla każdej karty z osobna. Ponieważ proces autoryzacji transakcji zagranicznych może albo się nie powieść z powodu opóźnienia w przesłaniu sms kodu autoryzacyjnego, albo zostać zablokowany jako podejrzana operacja.

Dla większego bezpieczeństwa, warto schować ikonkę jednej z tych aplikacji (na której mamy większe środki) z skrótów ekranowych, aby w sytuacji kradzieży czy wcześniej wspomnianego napadu nie rzuciła się przestępcy w oczy.

Wirtualna karta płatnicza

Więcej na ten temat piszę w poście „Finanse w podróży” ale i w tym miejscu warto wspomnieć o takiej funkcjonalności naszych kont. Nie lubię się zadłużać i nosić zbędnego plastiku przy sobie, a niestety za niektóre rzeczy, takie jak rezerwacje noclegów, bilety lotnicze itp. trzeba płacić właśnie kartą kredytową (choć niektóre banki chwalą się, że ich karty debetowe są traktowane przez część systemów rezerwacyjnych jako kredytowe, np. Milenium). Czy mamy jakieś wyjście z takiej sytuacji? Oczywiście – wirtualne karty.

Zasada działania jest prosta. Jeśli bank oferuję taką usługę to otwiera dodatkowe (czasem płatne a czasem darmowe) konto, do którego będzie podpięta karta płatnicza, cyfrowa bez fizycznej formy. Będzie miała swój numer (standardowy karty kredytowej) oraz zabezpieczający CVV2. Karta taka będzie działać jak zwykła kredytowa – wielokrotnie – lub jednorazowego działania – wygenerowana dla konkretnej transakcji – i co najważniejsze pozwoli obciążyć nasze konto wyłącznie kwotą uprzednio na nie przelaną. Nie pozwala się zadłużyć.

Jeżeli chcesz z karty korzystać w podróży to wygodnie jest zapisać sobie dane do tej karty gdzieś na kartce papieru (w notatniku), aby przy kolejnych transakcjach nie trzeba było odpalać aplikacji i tego na szybko szukać (choć i tak transakcje będą wymagać potwierdzenia).

Ksero polisy ubezpieczeniowej i innych dokumentów

Tak jak pisałem w pierwszym tekście tej serii powtórzę i tu, że dobrze jest robić skany wszystkich najważniejszych dokumentów i przechowywać je w chmurze, np. Google Drive. Nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą, a w większości sytuacji ksero wystarczy. Jeśli możesz mieć problem z dostępem do Internetu, dobrze jest też na wszelki wypadek zrobić jeszcze zdjęcia tych dokumentów.

DOBRZE WIEDZIEĆ
Jeśli zgubiłeś paszport poza granicami naszego państwa to wyrobienie nowego jest obarczone opłatą. Informację o jej wysokości znajdziesz na stronie polskiego konsulatu z kraju, w którym chcesz dostać paszport (dla Wielkiej Brytanii to bez zniżek 93 GBP). I tutaj uwaga, bo opłata za wyrobienie nowego paszportu będzie aż trzykrotnie wyższa – jeśli z własnej winy stracisz lub zniszczysz paszport. Oceni to konsul na podstawie twojego złożonego oświadczenia. Kradzież lub utratę paszportu należy jak najszybciej zgłosić – można to zrobić osobiście lub przez internet.

Numery telefonu do banku

Gdy przydarzy się katastrofa (zgubisz portfel, lub ktoś się nim bez Twojej wiedzy zaopiekował) aby uniknąć jeszcze większej tragedii dobrze mieć zapisane pod ręką numery telefonów potrzebne do zablokowania skradzionych kart. Jeżeli będziesz mieć w takiej sytuacji swój telefon to błyskawicznie możesz zablokować skradzione karty samemu, jednak, gdy i go stracisz będziesz musiał szybko posłużyć się telefonem kogoś innego.

Gotówka

W zależności od wybranego kierunku dobrze brać z sobą jakąś niedużą kwotę dolarów lub (najlepiej „i”) euro. Może dojść do sytuacji, że będziemy musieli uiścić jakąś nieprzewidzianą opłatę (choćby łapówkę na granicy) lub kupić coś do jedzenia na szybko podczas podróży pociągiem czy autokarem.

Z PAMIĘTNIKA PODRÓŻNIKA
Podróżując autostopem po Bliskim Wschodzie przekroczyłem pieszo granicę Iran-Azerbejdżan i wylądowałem w niewielkim miasteczku Astara. Nieszczęście chciało, że przekroczyłem tą granice po godzinie 15, gdy (o dziwo) wszystkie sklepy, a co najgorsza także i kantory były już pozamykane. Jako że zaczynało się robić ciemno, a próby złapania autostopu do stolicy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, bo udało mi się dotrzeć wyłącznie na najbliższy dworzec (malutki budynek) zostałem zmuszony zakupić bilet kolejowy do Baku. No i tutaj dopiero pojawiły się schody. W kasie nie obsługiwano kart płatniczych, w miasteczku nie było ponoć ani jednego sprawnego bankomatu, wszystkie kantory zdążyli pozamykać, a do pociągu miałem dwie godziny. I to wtedy właśnie pierwszy raz w życiu musiałem skorzystać z usług cinkciarza, i to nie byle jakiego bo lokalnego szefa cinkciarzy (a przynajmniej na takiego z większością złotych zębów wyglądał). Całą tą historie pogranicznej przygody opisuje w poście „Czy strach jeździ starą Ładą ???” , a tutaj warto przynajmniej wyciągnąć z niej jeden najważniejszy wniosek „dolary i euro w gotówce w kryzysowej sytuacji mogą Cię uratować”.

Bankomaty

Jeżeli mowa o gotówce to nie można wspomnieć o bankomatach. Po pierwsze nawet te europejskie mogą pobierać prowizje zaczynająca się od kilku procent wybieranej kwoty, a kończącej się na stałej w wysokości np. 20zł (Chorwacja 2022). Po drugie to zwykle za ich pomocą najłatwiej okraść turystów, którzy z powodu wyjazdu wakacyjnego mają na koncie sporo odłożonej gotówki i nie znają lokalnych zwyczajów złodziei.

Najłatwiejszy sposób na kradzież pieniędzy z karty to zamontowanie skanera w ogólnodostępnym bankomacie. Konstrukcja takiego urządzenia jest nie do dostrzeżenia, jeżeli nie wiemy jak powinien wyglądać konkretny bankomat konkretnego banku zagranicą. Dlatego zaleca się wypłacanie gotówki w automatach zamontowanych we wnętrzu banków, oraz systematyczne przelewanie niedużych kwot na podpięte pod kartę konto.

Karteczki z numerami telefonów do bliskich

Karteczka (koniecznie musi to być papier, a nie notatnik w smartfonie) z numerami telefonów do rodziny i znajomych, już kilkukrotnie pomogła mi (i moim bliskim) w nieprzyjemnych sytuacjach. Rozładował Cię się kiedyś telefon albo został skradziony lub zwyczajnie zapomniałeś go zabrać z domu? Zdarzyło się, prawda? W takiej sytuacji, jeżeli urodziłeś się przed epoką telefonów komórkowych, masz przy sobie (zapamiętane w głowie) tylko numery do rodziców (bo musiałeś go wykręcać kiedyś każdorazowo ręcznie), a jeśli jesteś młodszy, to prawdopodobnie zostałeś na lodzie. Gdy taka sytuacja ma miejsce za granicą, to problemy bardzo szybko się mnożą. Miałeś stłuczkę, uległeś wypadkowi, kontuzji itp. i pozostałeś bez telefonu, a koniecznie musisz się z kimś bliskim skontaktować.

Nagle pojawia się problem, o którym na co dzień w mieście nie myślisz – prawie wszędzie na świecie znajdziesz kogoś, kto pozwoli Ci zadzwonić ze swojego telefonu lub znajdziesz telefon stacjonarny, lecz bez znajomości numeru nanie wiele Ci się to przyda. Nawet z dostępem do Internetu nie skontaktujesz się szybko z bliskimi, bo podwójna weryfikacja konta nie pozwoli Ci się zalogować na gmail, a katalog „inne” w messengerze skutecznie ukryje Twoją pilną wiadomość wysłaną do mamy czy żony.

Kiedy byłem w szkole podstawowej, miałem zegarek CASIO z listą 20 numerów telefonów do zakodowania i genialnie sprawdzało się to w czasach przedsmartfonowych. Dziś, gdy jestem dużym chłopcem, muszę wrócić do prymitywnego, niezawodnego papieru. Zwyczajna mała karteczka papieru z numerami do rodziny, ambasady czy ogarniętych znajomych noszona zawsze w portfelu i np. w okładce paszportu może kiedyś dosłownie uratować Twoje życie!

Inną karteczką, która może także pełnić formę spisu telefonów ale także uratować Twoje życie w bardziej bezpośredni sposób jest ICE – In Case of Emergency o których obszernie puszę tutaj.

Gaz pieprzowy

Jedyny środek obronny (typ broni), który tutaj opisuje. Gaz pieprzowy jest uważany za najbardziej skuteczną broń, której możemy użyć w razie ataku niedźwiedzi. Podobno (tak piszą w podręcznikach), gdy zaatakuje nas trochę większy miś, psiknięcie mu w oczy gazem daje nam 90% szans na wyjście z sytuacji bez szwanku, a strzał z broni palnej tylko 60% (poddenerwowany niedźwiedź może nie poczuć postrzału albo gdy trafimy w czaszkę, kula po prostu się od niej odbije). Ale jest kilka warunków. Trzeba użyć gazu w momencie, gdy podbiega w naszą stronę lub gdy zabiera się do ataku. Skuteczność gazu zależy w dużej mierze od naszych stalowych nerwów, szczególnie, że mały podręczny gaz ma zasięg ok 2 m. Można też w sklepach kupić gaz o zasięgu wystrzału do ponad 10 m. Niestety wtedy przypomina on już małą gaśnicę, więc na zwykły bieg przełajowy po górach nie za bardzo nam się nada.

Choć i w miejskiej dżungli środek coraz bardziej popularny. Wiele kobiet nosi tego typu buteleczki pod ciśnieniem w swoich torebkach (i bardzo dobrze). Niektórzy biegacze bronią się tym gazem przed uciążliwymi psami i podobnie wygląda sprawa z rowerzystami, którzy mogą go wykorzystać przeciwko upartym zwierzętom (lub agresywnym kierowcom).

Samemu musiałem skorzystać z niego tylko raz, gdy to podczas wędrówki po rumuńskich zapomnianych wioskach doczepił się do mnie bardzo agresywny pies (na szczęście niezbyt duży). Polecam go każdemu kto wybiera się za naszą wschodnia granicę ponieważ tam nawet w dużych miastach watahy zdziczałych bezdomnych psów są codziennością.

UWAGA!!!
W wielu krajach europejskich gaz pieprzowy jest nielegalny albo istotnie ograniczony w dystrybucji. Dla przykładu w Niemczech, można legalnie posiadać wyłącznie gaz do obrony przed zwierzętami, jeżeli taka informacja jednak nie będzie wyraźnie zaznaczona na jego opakowaniu możemy wpakować się w poważne tarapaty! Przez wyjazdem obowiązkowo poszukaj więcej informacji na ten temat w internecie!


Powtórzę – Gaz pieprzowy w wielu krajach jest traktowany jako broń i może być nielegalny! Nieświadome trzymanie go w kieszeni plecaka podczas przekraczania granic może na nas (np. w Niemczech) zesłać kilkaset euro kary. Podobnie gdy wchodzimy do strzeżonych budynków. Jedna znajoma bardzo zepsuła sobie wycieczkę po Londynie dwugodzinną kontrolą bezpieczeństwa i szczegółowym „wywiadem” w brytyjskim parlamencie. Doszło do tego, gdy ochrona odkryła, że próbuje wnieść broń na teren strzeżonego budynku. Broń w tym wypadku to mały pojemnik gazu pieprzowego noszony zawsze przy sobie w damskiej torebce, o którym zwyczajnie zapomniała. Problem możesz mieć także z wniesieniem go na pokład samolotu, a jako, że jest to pojemnik pod ciśnieniem to także pod pokład w bagażu rejestrowanym – samemu pozbyłem się w ten sposób jednego z gazów podczas kontroli na lotnisku (choć nie często to się zdarza).


Sprawdź co już spakowałeś

  • Paszportówka – zawieszka na szyję
  • Różne karty płatnicze (w tym fałszywa/stara karta)
  • Aplikacje bankowe
  • Wirtualna karta płatnicza (zapisany jej numer i kod CVV2)
  • Ksero dokumentów
  • Spisane numery do banku w razie kradzieży kart
  • Schowana gotówka (na czarną godzinę euro i dolary)
  • Karteczka ICE
  • Gaz pieprzowy


Skrytki na gotówkę i dokumenty

Spodziewaj się niespodziewanego. Niezależnie od tego, czy zgubisz portfel, czy ktoś Ci go ukradnie, dobrze mieć pewne kwoty pieniędzy pochowane po skrytkach (czym ich więcej tym bezpieczniej). Oczywiście złodzieje też o nich wiedzą, dlatego musisz wykazać się kreatywnością i poniższą listę potraktować wyłącznie jako inspiracje.

  • Kosmetyczka – kobieta może wyciągnąć wkład ze szminki i zamiast niego schować ruloniki gotówki. Można przeciąć opróżnianą tubkę z pastą, włożyć do niej gotówkę i ją zakleić (jednorazowa, ale ciężka do odkrycia). Masz puste opakowanie po antyperspirancie w sztyfcie? No to już wiesz czym możesz je wypełnić.
  • Koszule – dobrą skrytką może być mankiet lub kołnierz, gdzie zaszyjemy klika zapakowanych szczelnie banknotów.
  • Książka/czasopismo – dwie posklejane strony, mogą być kieszonką na gotówkę.
  • Niektórzy producenci odzieży montują wewnętrzne, tajne kieszenie na dokumenty i pieniądze (zwykle wewnątrz spodni). Jeśli takich nie posiadamy, zawsze możemy sobie sami przygotować coś podobnego. Nitka z igłą, kawałek materiału wystarczą i dobre chęci wystarczą, aby stworzyć coś „tajniackiego”.
  • Pasek do spodni z skrytką – można takie kupić.
  • Stelaż plecaka – demontowalny stelaż plecaka, umożliwia nam schowanie w systemie nośnym kosztowności,.
  • Pokrowiec przeciwdeszczowy – jeżeli twój plecak ma na niego osobną komorę to także, jest to stosunkowo bezpieczne miejsce.
  • Można by tak kombinować godzinami dlatego na koniec wspomnę jeszcze tylko o spaniu na plaży – zakop w piasku*

*Spanie na hiszpańskiej plaży w okolicy Barcelony lub Walencji jest jednoznaczne z oddaniem dokumentów złodziejowi, chyba że zakopiemy je w piasku pod sobą. Gdy się już obudzimy, łatwo będzie można je znaleźć – por warunkiem, że nie lunatykujesz. Jest też mała szansa, że nie obudzimy się, jeśli ktoś będzie chciał się do nich dostać. Niestety „profesjonaliści” mogą potraktować nas gazem usypiającym, co jest dość powszechne w tamtych stronach.

Gdybyś pochował pieniądze w tak skuteczny sposób, że sam byś mógł zapomnieć o części z skrytek, zawsze możesz sobie zanotować gdzie ile włożyłeś, ale oczywiście w jakiś zaszyfrowany sposób (albo w internetowym kalendarzu z datą po powrocie z wakacji)

czytaj dalej: Najbardziej przydatne aplikacje w podróży

Inne wpisy na Rajzyblogu o podobnej tematyce

SPIS TREŚCI RAJZYFIBER

Świadome podróżowanie

Podróże samochodem – wszystko co warto wiedzieć

Wszystkie Rajzylisty czyli listy rzeczy do spakowania

Tanie podróżowanie – na czym możesz zaoszczędzić w podróży

Zobacz więcej
Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Zbiory, podzbiory liczbowe i przedziały – podzielić na trzy – w rozbudowie

Na tej stronie znajdziesz:

Spis treści

Po co mi to?

Oś liczbowa

Zbiory liczbowe

Przedziały

Podzbiory zbioru skończonego (treść rozszerzona)

Sprawdź swoją wiedzę

Dla nauczyciela

Dlaczego na jednej stronie zamieszczamy zakres tematów dla różnych klas i szkół, a nawet dla studentów? Ponieważ nigdy nie jest za późno aby powrócić do podstaw (bez nich nie pójdziesz dalej) i nigdy nie jest za wcześniej aby zrobić coś z poza swojego zakresu (nie chcemy hamować Twojego potencjału).

czytaj więcej: O projekcie „Szkoła 4.0”

Baza wiedzy dla wszystkich, tworzona przez wszystkich

Jeżeli też dostrzegasz fakt, że podstawy wszystkich przedmiotów ścisłych nie zmieniły się przez ostatnie wieki, a my niestety nadal nie potrafimy prezentować tej wiedzy w ciekawy, atrakcyjny, inspirujący i nowoczesny sposób to przyłącz się do nas! Niezależnie od tego czy jesteś nauczycielem (który chce zaoszczędzić swój czas w przyszłości i trafić z materiałami, które przygotował do większej liczby uczniów niż tylko tych, których masz w sali), czy jesteś uczniem ( i chcesz otrzymywać wiedzę w ciekawszej formie, ale także pochwalić się tym co wartościowego odnalazłeś w sieci) albo twórcą (grafikiem, animatorem, mówcą, popularyzatorem nauki i chcesz pokazać ludziom, że Nauka jest ciekawa) ten projekt powstał dla Ciebie.

Jeżeli naszą bazę wiedzy „Szkoła 4.0” przygotujemy raz, a dobrze, to powinna ona posłużyć w przyszłości nie tylko naszym dzieciom ale także prawnukom!

Jeżeli posiadasz coś co może uzupełnić wiedze na tej stronie to wrzuć to do komentarza pod nią lub uzupełnij tę ankietę.


Dla ucznia

Po co Ci to?

Jeżeli nie wiesz po co masz się czegoś uczyć to o wiele trudniej się tego nauczyć. Głównym celem edukacji nie jest wiedza, lecz działanie. Dopytuj, szukaj zastosowania, a w końcu się okaże, że naprawdę warto się tego nauczyć.

  • Nie każde zadanie ma jedno rozwiązanie, a dzięki zbiorom i przedziałom będziesz w stanie je rozwiązać.


Powinieneś już to znać – cegiełki

Nauka matematyki to proces w dużej mierze liniowy, wymagający zachowania odpowiedniej kolejności zagadnień aby osiągnąć zamierzony cel. Nie możesz stawiać dachu nie posiadając fundamentów, tak samo jak nie możesz potęgować nie potrafiąc mnożyć. Pamiętaj, że nie ma zagadnień skomplikowanych, są tylko zagadnienia złożone, składające się z wielu bardzo prostych podstawowych cegiełek. Poniżej znajdziesz listę zagadnień, które potrzebujesz opanować nim zaczniesz zdobywać kolejne stopnie wtajemniczenia z tego zakresu.

Wszystko na temat liczb. Ten artykuł jest tak naprawdę rozwinięciem lub kontynuacją wcześniejszego poświęconego zbiorom liczb rzeczywistych, całkowitych, wymiernych ….

Link do kolejnego zagadnienia


Oś liczbowa

Oceń ten link

( 1 / 3 )

Przydatne materiały – Zbiory liczbowe i podzbiory

Filmy

( 3 / 1 )

Pozostałe materiały wideo dla tego zagadnienia

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 0 / 0 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Pozostałe materiały – zbiory i podzbiory

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 0 / 0 )

Czy wiedziałeś, że

SUDOKU to po japońsku „liczba musi wystąpić tylko raz”. Stąd nazwa tej niezwykle popularnej łamigłówki, która powstała w 1980 roku jako wariacja amerykańskiej łamigłówki liczbowej „Number Place” (autorstwa Howarda Garnsa z Indiany). Za ojca sudoku uważa się Maki Kaji, który przygotował jej pierwsze przykłady do jednej z japońskich gazet, co spotkało się z ogromnym brakiem zainteresowania czytelników. Dopiero w wrześniu 2004 roku Nowozelandczyk Wayne Gould rozpropagował łamigłówkę (w 3 miesiące) na cały świat!

Ile można zaprojektować różnych układów liczb w sudoku? Zbiór takich łamigłówek wynosi dokładnie 6.670.903.752.021.072.963.960 sztuk, ale gdybyśmy chcieli wykluczyć wariacje obracane o 90 stopni i odbicia lustrzane to już tylko 5.5 miliarda wariantów.

[Źródło „Przygody Alexa w krainie liczb” – Alex Bellos]


Przydatne materiały
– Przedziały liczbowe

Filmy

( 3 / 1 )

Pozostałe materiały wideo dla tego zagadnienia

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Pozostałe materiały – Przedziały liczbowe

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Link 4 – pomóż nam rozbudować tą bazę linków

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )


Podzbiory zbioru skończonego (treść rozszerzona)

Sprawdź co już wiesz

Łamigłówki, zadania, testy i wszystko to gdzie można samodzielnie sprawdzić swoją wiedzę.

Oceń ten link

( 3 / 1 )

Oceń ten link

( 1 / 1 )


Dla nauczycieli

Jeżeli posiadasz materiały, które mogą ułatwić pracę innym nauczycielom (twojego autorstwa lub które możesz legalnie udostępnić) to proszę podziel się nimi w tej ankiecie. W razie pytań lub jeśli wyrażasz chęć współpracy, skontaktuj się z nami na FundacjaCALMedu@grzegorzczekala.pl.

Ułamki

Na tej stronie znajdziesz:

Spis treści

Po co mi to?

Filmy dla młodszego odbiorcy

Proste zadania dla młodszego odbiorcy

Ułamki – materiały dla starszego widza

Zadania z ułamkami

Rozwiniecie dziesiętne ułamków zwykłych

Dla nauczyciela

Dlaczego na jednej stronie zamieszczamy zakres tematów dla różnych klas? Ponieważ nigdy nie jest za późno aby powrócić do podstaw (bez nich nie pójdziesz dalej) i nigdy nie jest za wcześniej aby zrobić coś z poza swojego zakresu (nie chcemy hamować Twojego potencjału).


Słowem wstępu dla niewtajemniczonych

Jesteś pierwszy raz na tej stronie? Nie masz pojęcia o co nam chodzi? Nie wiesz co oznaczają te poniższe linki i teksty? Dlaczego część tekstów jest ledwie widoczna, a strona wydaje się nie ukończona – bo czekamy na Twoją pomoc? Aby to zrozumieć odwiedź tą stronę O projekcie „Szkoła 4.0”. Jeśli jednak nie masz czasu to w wielkim skrócie: Szkoła 4.0 to ogólnodostępny niekomercyjny projekt Fundacji CALM edu mający za zadanie ułatwić naukę przedmiotów ścisłych uczniom i pracę nauczycielom, korepetytorom, wykładowca, promotor nauki… Naszym celem jest raz na zawsze uporządkowanie (a następnie rozwijanie) i rozpropagowanie wartościowych darmowych materiałów edukacyjnych przygotowanych przez zawodowych twórców lub amatorów (skromnych lecz utalentowanych kolegów, pasjonatów) aby nauka w szkołach mogła wskoczyć na wyższy poziom.

Nie ma sensu aby każdy nauczyciel przygotowywał swoje własne materiały – wymyślał koło na nowo. Ile czasu w ten sposób marnujemy? Jeśli każdy z nas przygotuje materiału tylko z swojego ulubionego zagadnienia to zrobi to dobrze i może nawet z zaraźliwą pasją.

Baza wiedzy dla wszystkich, tworzona przez wszystkich

Jeżeli też dostrzegasz fakt, że podstawy wszystkich przedmiotów ścisłych nie zmieniły się przez ostatnie wieki, a my niestety nadal nie potrafimy prezentować tej wiedzy w ciekawy, atrakcyjny, inspirujący i nowoczesny sposób to przyłącz się do nas! Niezależnie od tego czy jesteś nauczycielem (który chce zaoszczędzić swój czas w przyszłości i trafić z materiałami, które przygotował do większej liczby uczniów niż tylko tych, których masz w sali), czy jesteś uczniem ( i chcesz otrzymywać wiedzę w ciekawszej formie, ale także pochwalić się tym co wartościowego odnalazłeś w sieci) albo twórcą (grafikiem, animatorem, mówcą, popularyzatorem nauki i chcesz pokazać ludziom, że Nauka jest ciekawa) ten projekt powstał dla Ciebie.

Jeżeli naszą bazę wiedzy „Szkoła 4.0” przygotujemy raz, a dobrze, to powinna ona posłużyć w przyszłości nie tylko naszym dzieciom ale także prawnukom!

Jeżeli posiadasz coś co może uzupełnić wiedze na tej stronie to wrzuć to do komentarza pod nią lub uzupełnij tę ankietę.


Dla ucznia

Po co Ci to?

Jeżeli nie wiesz po co masz się czegoś uczyć to o wiele trudniej się tego nauczyć. Głównym celem edukacji nie jest wiedza, lecz działanie. Dopytuj, szukaj zastosowania, a w końcu się okaże, że naprawdę warto się tego nauczyć.

  • Ułamki to całkowicie podstawowe cegiełki w matematyce, jeżeli ich nie opanujesz to nie będziesz mógł dalej poszerzać swoich horyzontów.,
  • Dzięki znajomości ułamków trudniej będzie Cię oszukać podczas negocjacji ceny produktu na bazarze albo negocjacji stawki w pracy na 7/8 etatu.


Czy wiedziałeś, że:

ZNASZ JAKIEŚ ? Ciekawostka, inspiracja, eksperymenty, anegdoty coś co może zainteresować i wkręcić ucznia w temat. W fundacji wierzymy, że edukacja nie polega na zapełnianiu wiaderka i sprawdzaniu jego poziomu, a na rozpalaniu ognia ciekawości i ciągłym go podsycaniu. Gdy ogień zostanie rozpalony na dobre to do końca życia będzie nam towarzyszyć.


Powinieneś już to znać – cegiełki

Nauka matematyki to proces w dużej mierze liniowy, wymagający zachowania odpowiedniej kolejności zagadnień aby osiągnąć zamierzony cel. Nie możesz stawiać dachu nie posiadając fundamentów, tak samo jak nie możesz potęgować nie potrafiąc mnożyć. Pamiętaj, że nie ma zagadnień skomplikowanych, są tylko zagadnienia złożone, składające się z wielu bardzo prostych podstawowych cegiełek. Poniżej znajdziesz listę zagadnień, które potrzebujesz opanować nim zaczniesz zdobywać kolejne stopnie wtajemniczenia z tego zakresu.

Wszystko o liczbach naturalnych, całkowitych, wymiernych i niewymiernych

Przydatne materiały – ułamki

Filmy dla młodszego odbiorcy

Poniższy film kierowany jest do dzieci z szkoły podstawowej ale myślę, że niejeden maturzysta i student powinien od niego zacząć

( 18 / 1 )



Kilka prostych zadań na rozgrzewkę

Więcej zadań, także te proste znajdziesz w TEJ sekcji


Filmy dla starszego odbiorcy

Oceń ten link

( 2 / 1 )

Oceń ten link

( 2 / 1 )

Oceń ten link

( 2 / 1 )

Oceń ten link

( 2 / 1 )

Oceń ten link

( 2 / 1 )

Pozostałe materiały

Oceń ten link

( 2 / 1 )


Zadania i ćwiczenia z ułamkami

Oceń ten link

( 2 / 1 )

Oceń ten link

( 7 / 1 )

Oceń ten link

( 7 / 1 )

Oceń ten link

( 7 / 1 )

Przydatne materiały – rozwinięcie dziesiętne ułamków zwykłych

Filmy

( 5 / 1 )

Pozostałe materiały wideo dla tego zagadnienia

Link 2 – znasz jakiś?

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )

Link 3 – pomóż nam rozbudować tą bazę linków

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )

Link 4 – ten link czeka na Ciebie

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )

Pozostałe materiały i ćwiczenia

Link 3 – podeślij nam Twój link

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )

Link 4 – pomóż nam rozbudować tą bazę linków

Oceń ten link

( 8 / 1.9 )

Sprawdź co już wiesz

Łamigłówki, zadania, testy i wszystko to gdzie można samodzielnie sprawdzić swoją wiedzę.
Jeżeli znasz jakieś ciekawe zadania, niekoniecznie standardowe z podręcznika do matematyki to daj nam znać.


Dla nauczycieli

Jeżeli posiadasz materiały, które mogą ułatwić pracę innym nauczycielom (twojego autorstwa lub które możesz legalnie udostępnić) to proszę podziel się nimi w tej ankiecie. W razie pytań lub jeśli wyrażasz chęć współpracy, skontaktuj się z nami na FundacjaCALMedu@grzegorzczekala.pl.

Zespół CALM edu

Grzegorz Czekała – założyciel fundacji, autor większości tekstów na tej stronie. Zawodowo związany z edukacją techniczną, a w wolnych czasie z edukacją wszelaką, podróżami i aktywnościami na świeżym powietrzu.

Karolina Koza – architektka z zawodu, projektantka aplikacji webowych z pasji, a po godzinach aktywna instruktorka ZHP. Uwielbia podróże, architekturę i kontakt z ludźmi – zawsze gotowa na nowe wyzwania, choć zazwyczaj wszystko ma dobrze zaplanowane.

Joanna Kozdra – graficzka projektowa – projektant ten strony i osoba odpowiedzialna na graficzną odsłonę książki Rajzyfiber. Projektantka grafiki użytkowej, socjolog, mistrzyni projektów do szuflady. Specjalizuje się w tworzeniu produktów cyfrowych – przede wszystkim serwisów internetowych i animacji.

Daniel Polak – programista informatyk – to dzięki jego zaangażowaniu ta strona funkcjonuje tak dobrze i może być rozwijana w każdą stronę, która pojawi się w naszych pomysłach.

Martyna Czekała – osoba, która „nieoficjalnie” wprowadza w życie wszystkie lokalne inicjatywy fundacji mające na celu poprawę warunków w jakich uczą się nasze dzieci. Jeśli trzeba zachęcić do działania rodziców i skoordynować ich prace, aby wziąć sprawy w własne ręce to prawdopodobnie każdy (już od kilku dni) wie doskonale co powinien robić 🙂

Tomasz Wyrostek – korekta tekstów – tłumacz języka angielskiego, prywatnie – miłośnik gier komputerowych oraz gitarzysta w zespole heavy metalowym.

Swój bezpośredni wkład w projekt Rajzyfiber mieli także: Aleksandra Polak, Patrycja Lyszczyk, Łukasz Kwiatkowski, Piotr Michalski, Krzysztof Polczyk, Marta Schmidt, Monika Gołombek …

Dokumenty Fundacji


Cele fundacji

(wycinek z statutu dostępnego poniżej)


§ 4.Cele Fundacji

  1. Celami Fundacji są:
    a) promocja edukacji, wiedzy i nowoczesnych form nauczania,
    b) działalność oświatowa, edukacyjna, wychowawcza i naukowa,
    c) promocja zdrowego stylu życia,
    d) integracja międzypokoleniowa i międzynarodowa oraz asymilacja kulturowa wraz z asymilacją z grupami osób wykluczonych społecznie,
    e) promocja wiedzy z zakresu zmian klimatycznych, ekologii i przedsiębiorczości,
    f) wyrównywanie szans edukacyjnych w Polsce i na świecie,
    g) promocja rzetelnych źródeł wiedzy i krytycznego odbioru informacji,
    h) rozwój umiejętności manualnych u dzieci,
    i) aktywizacja w zakresie edukacji osób starszych i niepełnosprawnych,


Dokumenty

Statut fundacji

Pakiet dokumentów za 2024

Pakiet dokumentów za 2023

Pakiet dokumentów za 2022

Pakiet dokumentów za 2021

Pakiet dokumentów za 2020 rok

SM za 2019, SF za 2019, Uchwała 2019

Dane KRS

Pełna nazwa fundacji: CALM edu Grzegorz Czekała

Adres: ul. Morawa 47, Katowice 40-353

KRS: 0000788483

NIP: 9542807749

REGON: 384352448

Fundator i prezes zarządu: Grzegorz Czekała

Numer konta bankowego: 92 1140 2004 0000 3502 7929 4442 – mBank

Autonomiczne ogrody wertykalne

A gdyby tak:

  • wszystkie ogrodzenia w miastach, w szczególności wokół szkół, przedszkoli czy placów zabaw zamienić na zielone ściany?
  • wszystkie puste ściany kamienic czy nawet bloków mieszkalnych przeobrazić w zielone murale?
  • wszystkie ekrany akustyczne przy drogach zamienić na zielone dzieła sztuki?
  • wokół parków, przy skwerach, na przystankach i wszelakich zaniedbanych nieużytkach poustawiać podobne konstrukcje?
  • do ich budowy wykorzystać stare banery reklamowe, butelki, i wszelkiej natury śmieci?
  • projektować, skręcać i stawiać te konstrukcje za darmo w ramach zajęć technicznych w grupach we wszystkich szkołach?
  • do zasilania wykorzystać tylko wiatr?

Nie ma co gdybać, trzeba wprowadzić pomysły w życie, bo dzięki temu można rozwiązać większość problemów z którymi mierzymy się dziś w centrach dużych miast. Dzięki takim konstrukcjom można by:

  • znacząco obniżyć temperaturę w miastach,
  • oczyścić powietrze,
  • gromadzić wodę,
  • zmniejszyć natężenie hałasu,
  • podnieść estetykę,
  • dać naturalne schronienie i pokarm dla pszczół,
  • pokazać zastosowanie w praktyce umiejętności zdobytych w szkole,
  • uświadomić młodzież, że mają moc sprawczą i sami już mogą naprawiać swoje otoczenie,
  • … lista się nie kończy.

Jak to działa?

Projekt jest bardzo prosty i bazuje na śrubie Archimedesa, która napędzana wiatrakiem będzie transportować wodę na szczyt konstrukcji. Na górze rurka rozprowadza równomiernie wodę po kieszonkach – uszytych z starych reklam – w których znajdują się rośliny. Poprzez otwory lub dzięki strukturze materiału przepływa z górnych kieszeni do tych znajdujących się coraz niżej, aż finalnie jej nadmiar do większego zbiornika na spodzie konstrukcji, który jest wykonany z starych butelek czy baniaków i pełni również funkcję stabilizującą.

Zdjęcia, schematy itp zamieszczę wkrótce.

WKRÓTCE WIĘCEJ INFORMACJI

#Ppp

Podatki

Gdy na swoich kursach pytałem ludzi na co ich zdaniem w szkołach powinno się poświęcać więcej czasu, większość z nich mówiła „podatki”, bo towarzyszą nam całe życie, a większość społeczeństwa nawet nie wie ile ich one kosztują. Na międzynarodowych forach także, to zagadnienie przewijało się najczęściej gdy ktoś zadawał podobne pytanie.

Prawo

Osoba, która nie zna swoich praw nie może się w pełni nazywać osobą wolną. Prawo może stać po stronie obywateli, a może także tworzyć dyktatury. Tylko społeczeństwo znające konstytucję, swoje prawa i polityczne manipulacje może patrzeć władzy na ręce i świadomie uczestniczyć w obowiązku wyborczym. A na świadomym społeczeństwie obywatelskim powinno nam wszystkim zależeć.

Przedsiębiorczość

Sektor przedsiębiorstw wytwarza blisko trzy czwarte wartości PKB (72,3%), przy czym małe i średnie przedsiębiorstwa generują blisko co drugą złotówkę PKB (49,6%). Największy udział w tworzeniu PKB mają mikroprzedsiębiorstwa − około 30,6% (dane za 2019 r.). Mikro firmy zatrudniają co 4 osobę w naszym kraju, generując przy tym najwięcej miejsc pracy. (źródło PARP)

Podsumowując: Czym więcej młodych ludzi będzie decydować się, aby zostać przedsiębiorcami, tym lepiej będzie się nam wszystkim żyło. Potrzebujemy młodych, ambitnych i kreatywnych przedsiębiorców, aby poradzić sobie z wszystkimi wyzwaniami przed jakimi stajemy – więcej na ten temat przeczytasz przy projekcie „IDEA market„.

Co UE rozumie poprzez kompetencje istotne dla przyszłości

W Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 4.6.2018 „ZALECENIE RADY z dnia 22 maja 2018 r. w sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie” napisano w 7 kompetencji taki akapit

Kompetencje w zakresie przedsiębiorczości
Kompetencje w zakresie przedsiębiorczości to między innymi zdolność wykorzystywania szans i pomysłów oraz przekształcania ich w wartość dla innych osób. Przedsiębiorczość opiera się na kreatywności, krytycznym myśleniu i rozwiązywaniu problemów, podejmowaniu inicjatywy, wytrwałości oraz na zdolności do wspólnego działania służącego planowaniu projektów mających wartość kulturalną, społeczną lub finansową i zarządzaniu nimi.

Jeszcze uzupełniamy treści – wróć tutaj jutro.

#FreeTime i Psychoedukacja

Na pierwszy rzut oka jest to zapewne najdziwniejszy z wszystkich przedmiotów, które uważamy, że powinny pojawić się w szkołach. Jak można uczyć spędzania czasu wolnego w szkole? Przecież to oksymoron. Nie do końca. Bo to jak spędzamy czas wolny w bardzo dużym stopniu wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Można by ten przedmiot nazwać także „zdrowie psychiczne”, czy „psychologia szczęścia” ale to już chyba brzmi trochę zbyt ograniczająco.

Uważamy, że przedmiot ten mógłby się przysłużyć do walki z depresja wśród dzieci i młodzieży, a tym samym falą samobójstw. Jeśli młodzież nie ma w swoim najbliższym otoczeniu przykładów w jaki sposób może spędzać swój czas wolny poza oglądaniem telewizji, streamingów i serfowaniem w sieci to jest na najlepszej drodze do depresji.

W wielkim skrócie przedmiot ten powinien mówić o tym jak spędzać czas z ukierunkowaniem na aktywności fizyczne, pobudzanie ciekawości świata, wolontariaty, inicjatywy lokalne, budowanie małych społeczności i pomoc innym. Chodzi nam o uświadomienie, że wszyscy mają „sprawczość”, tłumaczyć jak nawiązywać relacje – nie tylko z rówieśnikami -, pośrednio uczyć pracy w grupach podczas majsterkowania, a także nauka „liderowania”, prezentowania pomysłów.

Przykładowe tematy, które uważamy, że warto poruszyć na „lekcjach*” to:

  • wpływ nowych technologii na zdrowie psychiczne,
  • wpływ aktywności fizycznych na poziom szczęścia w życiu,
  • wpływ tego co jemy na to jak się czujemy,
  • wolontariat jako dobro, które wraca,
  • w jaki sposób mieć pozytywny wpływ na swoje otoczenie,
  • bezpieczeństwo podczas górskich wędrówek,
  • bezpieczeństwo wakacyjne,
  • bogactwo kulturowe świata jako motor napędowy turystyki.

Jeszcze uzupełniamy treści – wróć tutaj jutro.

Psychoedukacja

Warto szczególną uwagę zwrócić na punkt pierwszy na powyższej liście, ponieważ w dobie powszechnego korzystania z mediów społecznościowych oraz wzrostu liczby problemów zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży, szkoły (Szkoła 4.0) powinny wprowadzać psychoedukację jako istotny element programu nauczania. Wiedza na temat zdrowia psychicznego, radzenia sobie z emocjami, stresu czy cyberprzemocy powinna być przekazywana uczniom w sposób dostosowany do ich wieku i potrzeb. Ponadto, nauczyciele i rodzice powinni być zaangażowani w proces edukacji w zakresie zdrowia psychicznego, aby móc wspierać dzieci w sytuacjach trudnych emocjonalnie i zapewnić im odpowiednie wsparcie (a i sami by na tym skorzystali, ponieważ ten problem nie dotyczy tylko dzieci).

Szkoły powinny również uczyć uczniów, jak korzystać z mediów społecznościowych w sposób odpowiedzialny i świadomy. Dzieci powinny być edukowane na temat zagrożeń wynikających z nadmiernego korzystania z social mediów, takich jak cyberprzemoc, uzależnienie czy negatywny wpływ na zdrowie psychiczne. Uczniowie powinni również zdobyć umiejętności krytycznego myślenia w kontekście informacji i wpisów publikowanych w mediach społecznościowych, co pozwoli im na unikanie dezinformacji czy manipulacji.


Szkoła 4.0 – co to takiego?

Kilka słów wstępu na temat projektu Szkoła 4.0, którego częścią jest także strona, którą aktualnie przeglądasz.

Chcesz dowiedzieć się więcej kliknij tutaj – Szkoła 4.0

Zamknij