Dotychczas cały program tworzyliśmy w jednym miejscu, czyli wewnątrz bloku programu głównego – OB1. Jednak pisanie tak dużego programu z wieloma networkami, na przykład 1236 networków, staje się trudne do analizy.
Już w 1843 roku Ada Lovelace zauważyła tę trudność podczas tłumaczenia opisu działania mechanicznej maszyny analitycznej Charlesa Babbage’a, która ostatecznie nigdy nie została zbudowana. Ada Lovelace jest uważana za pierwszą programistkę w historii. W swoich „Uwagach” do tłumaczenia, które były dłuższe od oryginalnego tekstu, poruszyła kwestie pętli programowych i pamięci pośrednich.
Warto podkreślić, że rok 1843 przypada ponad 100 lat przed premierą ENIAC-a (od ang. Electronic Numerical Integrator And Computer – Elektroniczny, Numeryczny Integrator i Komputer), uznawanego przez wielu za pierwszy komputer elektroniczny w historii. ENIAC został uruchomiony w 1945 roku na Uniwersytecie w Pensylwanii.
Dlaczego warto dzielić program na podprogramy?
Dzielenie programu na osobne funkcje ma wiele zalet i jest jednym z kluczowych aspektów dobrej praktyki programistycznej. Oto kilka powodów, dla których warto to robić:
1. Pierwszy i najważniejszy – Czytelność kodu: Funkcje pomagają strukturyzować kod i czynią go bardziej czytelnym. Każda funkcja ma określone zadanie, co ułatwia zrozumienie, co konkretny fragment kodu robi.
2. Ponowne użycie kodu: Funkcje są sposobem na ponowne użycie kodu. Jeśli pewna sekwencja instrukcji jest używana w wielu miejscach w programie, warto utworzyć funkcję, która wykonuje te instrukcje, a następnie wywoływać tę funkcję zamiast powtarzać ten sam kod. Jednak w tym celu należy poznać interface funkcji.
3. Debugowanie i testowanie: Dzielenie programu na funkcje ułatwia znalezienie i naprawienie błędów, ponieważ można testować poszczególne funkcje niezależnie od reszty programu.
4. Modularyzacja: Funkcje umożliwiają tworzenie modułów kodu zamieszczanych w bibliotekach, które można łatwo dzielić i integrować z innymi częściami programu. Modularyzacja jest kluczowa dla tworzenia skalowalnych, wielofunkcyjnych systemów.
5. Przestrzeń nazw: Funkcje zapewniają własne przestrzenie nazw zmiennych lokalnych, co oznacza, że zmienne zdefiniowane wewnątrz funkcji nie kolidują ze zmiennymi o tej samej nazwie zdefiniowanymi poza funkcją. Jednak w tym celu także należy poznać jeszcze interface funkcji.
6. Abstrakcja: Funkcje pozwalają na abstrakcję skomplikowanych operacji, co ułatwia zrozumienie kodu. Zamiast skupiać się na szczegółach (poszczególnych networkach), jak coś jest robione, programista może skupić się na tym, co jest robione (co wynika choćby z nazw funkcji i komentarzy).
Podsumowując, dzielenie kodu na funkcje czyni go bardziej zorganizowanym, łatwiejszym do zrozumienia, testowania i utrzymania, a także umożliwia ponowne użycie kodu. Jest to jedna z podstawowych technik stosowanych we współczesnym programowaniu.
Jak utworzyć i wykorzystać funkcję
W celu dodania nowej funkcji do programu należy w folderze „Program blocks” dwukrotnie kliknąć na pozycję „Add new block”, a następnie w nowym oknie określić typ funkcji, przypisać dla niej nazwę symboliczną oraz numer (automatyczny – kolejny wolny- , lub ręcznie – dowolny).
Podczas tego szkolenia, będziemy korzystać z podprogramów nazywanych „Function” (zielona ikonka „Fc”), na razie programować w języku LAD, pierwsza funkcje nazwiemy „Siłownik A”.
Wywołania funkcji
WYWOŁANIE BEZWARUNKOWE – Bezpośrednie przeciągnięcie funkcji z folderu „Program blocks” na pusty network nazywamy wywołaniem bezwarunkowym, to oznacza, że dana funkcja będzie wywołana ZAWSZE, tym samym jej zawartość zostanie wykonana zawsze. Rekomendowane wywołanie (jeśli możliwe).
WYWOŁANIE WARUNKOWE – Jeżeli jednak przed funkcją na networku zamieścimy styk (w przykładzie poniżej przycisk ON) to zawartość funkcji będzie działać tylko wtedy i tak długo jak długo przytrzymuję przycisk ON. W Innym razie jej zawartość pozostanie w stanie niezmiennym, aż do ponownego wywołania (aktywacji ON).
UWAGA NA ZAMRAŻANIE STANU !!!
Zanik warunku wywołującego funkcję nie resetuje zmiennych przez tą funkcję wysterowanych.
Jeżeli wywołujesz funkcję warunkowo za pomocą przycisku ON, a w pewnym momencie puścisz ten przycisk, wszystkie zmienne wewnątrz tej funkcji pozostaną w swoim aktualnym stanie. Oznacza to, że jeśli w momencie puszczenia przycisku ON lampka była wysterowana wewnątrz funkcji, to niezależnie od tego, co się dzieje w reszcie programu, lampka pozostanie włączona aż do momentu ponownego wywołania funkcji i ewentualnego jej wyłączenia. Innym sposobem na zresetowanie zawartości funkcji jest zmiana trybu pracy sterownika z RUN na STOP, a następnie ponowne przejście w tryb RUN.
WAŻNE ABYŚ O TYM PAMIĘTAŁ !!! Jeżeli nie wywołasz funkcji w OB1 (lub innym OB albo w funkcji wywołanej w OB itp) to sterownik nigdy jej nie wykona!!!
Fundacja CALM edu dzieli się swoją wiedzą w całkowicie darmowy sposób i jest finansowana z środków prywatnych jej założyciela. Jeżeli jednak chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszej fundacji i pomóc nam w przygotowaniu kolejnych darmowych ogólnodostępnych materiałów skorzystaj z komercyjnych szkoleń firmy CALM group, z których pośrednio przychód pozwala pokryć fundacyjne wydatki lub przekaż nam darowiznę na platformie Patronite (wkrótce)
Jeżeli jesteś przedstawicielem szkoły zainteresowanym przygotowaniem swoich nauczycieli do wyzwań edukacji 4.0 lub uczniów do egzaminów zawodowych, pójściem na studia czy przyszłą pracą z wykorzystaniem nowoczesnych technologi to zapraszamy do kontaktu. Lista komercyjnych szkoleń dostępna pod tym linkiem.
Podkreślę na wstępie, że informacje w tym poście zawarte stanowią bardzo duże uproszczenie tematu, jednak są wystarczające, aby nauczyć się programować sterowniki PLC.
W sterownikach (podobnie jak w wszystkich urządzeniach cyfrowych począwszy od smartwatchy, smartfonów, a skończywszy na komputerach) instalowane są przynajmniej dwa fizyczne obszary pamięci., abyś lepiej zrozumiał co się dzieje w CPU nawiążemy do pamięci znanych z komputerów PC.
1. Pamięć RAM (Random Access Memory) zwana tutaj pamięcią roboczą: Jest to pamięć o dostępie swobodnym, co oznacza, że procesor może odczytywać i zapisywać dane w dowolnym miejscu w pamięci w dowolnym momencie. Pamięć RAM jest pamięcią „lotną”, co oznacza, że dane w niej przechowywane są utracone, gdy urządzenie jest wyłączone lub zresetowane. Pamięć RAM jest używana do przechowywania tymczasowych danych, takich jak program (wszystkie networki) co pozwala na szybkie i efektywne działanie sterowników.
2. Pamięć stała (coś na wzór ROM) zwana w PLC pamięcią ładowania: W przeciwieństwie do pamięci RAM, pamięć ROM jest „nieulotna”, co oznacza, że zachowuje swoje dane nawet po wyłączeniu urządzenia (w wielu sterownikach jej funkcję pełni karta pamięci, choć tak nie jest w 1200). Pamięć ładowania jest używana do przechowywania wszystkiego co ładujemy na sterownik, czyli konfiguracji sprzętowej, a także programy (i o czym później, również bloków danych). Jak sama nazwa wskazuje (Read-Only Memory), pamięć ROM jest zazwyczaj tylko do odczytu – sterownik ich zwykle nie modyfikuje.
Podsumowując, kluczową różnicą między pamięcią roboczą, a ładowania jest to, że robocza jest pamięcią lotną używaną do przechowywania danych tymczasowych, które są potrzebne dla aktualnie działających procesów, podczas gdy ładowania jest pamięcią nieulotną używaną do przechowywania konfiguracji i programu, który jest niezbędne do uruchomienia sterownika.
Jak to działa? Czyli o PII i PIQ.
Poniższy schemat przedstawia uproszczenie zasady działania sterowników PLC. Zamieszczam go tutaj, aby zwrócić uwagę na istotne mechanizmy (opis pełnej zasady działania znajdziesz w dokumentacji firmy SIEMENS), które są dla nas istotne.
Na początku cyklu, przed wejściem do OB1, sterownik sprawdza wszystkie swoje wejścia i zapisuje ich stany do PII (Process Image Input) – specjalnego obszaru pamięci odwzorowania wejść. Dzięki temu mamy pewność, że warunki (stany wejść), od których zależy przebieg procesu, nie ulegną zmianie podczas wykonywania cyklu. Jeżeli CPU wykonałby część OB1 z wysokim stanem wejścia I0.0, a drugą część z jego niskim stanem, mogłoby to prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji.
W kolejnym kroku sterownik wykonuje program zapisany w OB1, kolejno przetwarzając networki od pierwszego do ostatniego. Jeśli w networku znajduje się zestyk z odpowiednim adresem, CPU sprawdza stan zapisany w PII i uwzględnia go (otwiera lub zamyka zestyk).
Jeśli w networku napotyka się na cewkę (zwykle na końcu networku), przepisuje jej stan na odpowiedni adres, który został wcześniej wpisany, ale nie na fizyczne wyjście, lecz do odpowiedniej komórki pamięci w PIQ (Process Image Output) – obszarze odwzorowania wyjść. Dopiero po wykonaniu ostatniego networku, stan całego PIQ zostaje jednocześnie przesłany na fizyczne wyjścia. Dzięki temu mamy pewność, że stany wyjść nie będą zmieniane wielokrotnie w trakcie jednego cyklu (co fizycznie mogłoby okazać się niemożliwe do zrealizowania). Dzięki obszarowi PIQ mamy również możliwość wpisywania adresu wyjścia nad zestykiem. To jednak nie pozwala nam sprawdzić, czy fizyczne wyjście jest aktywne, ale czy program w danym miejscu sugeruje, że powinno być.
Co z tego dla nas wynika?
PO PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE
DANĄ CEWKĘ (z konkretnym adresem np. LAMPKĄ) MOŻNA WYSTEROWAĆ W PROGRAMIE TYLKO ORAZ
Jeżeli cewkę lampki użyjemy w kilku networkach to nasza fizyczna żarówka będzie rozświetlać się wyłącznie od tej użytej najniżej. Wynika to z faktu, że każda cewka zmodyfikuje stan w PIQ, ale dopiero po wykonaniu ostatniego networku (ostatniej modyfikacji stanu lampki) zostanie on faktycznie przesłany na fizyczne wyjścia.
Co jeszcze warto wiedzieć
Po jednoczesnej aktywacji styków P1, P2, P7 i P8 LAMPKA nie zostanie wysterowana, ponieważ w przeciwieństwie do prądu w układach elektrycznych wysoki stan logiczny się nie cofa.
Warto przypomnieć, że TIA Portal ( i kilka innych programów ) nie pozwalają na stworzenie mostku (pustego obejścia styku).
Fundacja CALM edu dzieli się swoją wiedzą w całkowicie darmowy sposób i jest finansowana z środków prywatnych jej założyciela. Jeżeli jednak chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszej fundacji i pomóc nam w przygotowaniu kolejnych darmowych ogólnodostępnych materiałów skorzystaj z komercyjnych szkoleń firmy CALM group, z których pośrednio przychód pozwala pokryć fundacyjne wydatki lub przekaż nam darowiznę na platformie Patronite (wkrótce)
Jeżeli jesteś przedstawicielem szkoły zainteresowanym przygotowaniem swoich nauczycieli do wyzwań edukacji 4.0 lub uczniów do egzaminów zawodowych, pójściem na studia czy przyszłą pracą z wykorzystaniem nowoczesnych technologi to zapraszamy do kontaktu. Lista komercyjnych szkoleń dostępna pod tym linkiem.
Języki programowania są kluczowym narzędziem w świecie technologii, służącym jako medium komunikacji między człowiekiem a maszyną. Te zestawy formalnych instrukcji umożliwiają nam tworzenie programów, które komputery mogą wykonywać. Są one nieodłącznym elementem tworzenia oprogramowania, systemów operacyjnych, aplikacji mobilnych, stron internetowych, gier komputerowych i wiele więcej.
Podobnie jak w przypadku języków naturalnych, różne języki programowania mają swoje unikalne składnie i struktury, które decydują o tym, jak są używane do tworzenia różnych typów oprogramowania. Na przykład, Python jest często wykorzystywany w analizie danych i uczeniu maszynowym, JavaScript jest niezbędny do tworzenia interaktywnych stron internetowych, a C++ jest popularny w rozwoju gier.
Różne języki programowania mogą być również bardziej lub mniej odpowiednie do określonych zastosowań ze względu na ich specyficzne cechy, takie jak wydajność, bezpieczeństwo, prostota i wsparcie dla konkretnych paradygmatów programowania, takich jak programowanie obiektowe, funkcyjne czy proceduralne. Dlatego, doświadczeni programiści często posiadają wiedzę z zakresu wielu języków programowania i potrafią wybrać ten najodpowiedniejszy do danego zadania.
Zrozumienie języków programowania i umiejętność ich efektywnego użycia jest kluczowym elementem zarówno akademickiego jak i zawodowego sukcesu w dzisiejszym cyfrowym świecie. Wiedza ta jest nie tylko niezbędna do tworzenia nowych technologii, ale także do zrozumienia i kształtowania technologicznego krajobrazu przyszłości. Więc zanurzmy się w fascynujący świat języków programowania i zrozumiejmy, jak one napędzają naszą technologiczną rzeczywistość.
Dziwne języki ….
W świecie programowania, oprócz poważnych i często używanych języków takich jak Java, Python czy C++, istnieje również wiele języków programowania, które zostały stworzone dla zabawy lub do wykonywania bardzo specyficznych zadań. Te „dziwaczne” języki często mają niezwykle unikalne cechy i mogą być całkiem zabawne. Oto kilka z nich:
1. Brainfuck: Ten język jest znany ze swojej ekstremalnej minimalizmu. Składa się zaledwie z ośmiu prostych komend i jest znany jako jeden z najmniej czytelnych języków programowania.
2. Whitespace: Wszystko, co robi ten język, to ignorowanie wszystkiego… oprócz białych znaków (spacji, tabulatorów i nowych linii). Wszystkie instrukcje są kodowane za pomocą tych trzech typów znaków, co czyni programy napisane w Whitespace prawie niewidocznymi!
3. LOLCODE: Jak nazwa wskazuje, LOLCODE jest językiem programowania inspirowanym memami internetowymi i językiem „LOLspeak”. Jest pełen słów i zwrotów takich jak „HAI”, „CAN HAS” i „KTHXBYE”.
4. INTERCAL: został stworzony jako antyteza dla wszystkiego, co jest typowe dla konwencjonalnych języków programowania. Nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek innym językiem i jest pełen niestandardowych operatorów i instrukcji.
5. Chef: To jest język programowania, w którym każdy program jest przepisem kulinarycznym. Instrukcje są zapisywane jako kroki w przepisie, a zmienne to składniki.
6. Piet: Piet to język programowania, w którym programy są obrazami. Każda instrukcja jest kolorowym pikselem i zmiana koloru między pikselami determinuje, jakie operacje są wykonywane.
Te języki, choć mało praktyczne, pokazują, że programowanie może być również formą twórczej ekspresji i zabawy!
Języki programowania PLC
W tym wypadku lista możliwych języków jest istotnie ograniczona (choć nieustanie rozbudowywana) i zależy w dużej mierze od producenta, a także samego sprzętu, który chcemy oprogramować – w naszym przypadku będzie to sterownik firmy SIEMENS S7-1200.
Istnieje kilka języków programowania używanych do tworzenia programów dla sterowników PLC, zgodnie z normą IEC 61131-3. Oto kilka z nich:
1. Ladder Diagram (LD): Jest to najbardziej popularny i dla wielu najbardziej intuicyjny język programowania PLC. Wygląda jak schemat elektryczny (ale nie do końca go odzwierciedla – o czym więcej później), składający się z linii (networków), które symbolizują przewody, i symboli, które reprezentują przekaźniki, styki, cewki i inne elementy. Ten język poznamy jako pierwszy.
2. Function Block Diagram (FBD): Jest to graficzny język, który składa się z bloków (funkcji lub operacji) i linii, które łączą te bloki i reprezentują przepływ danych między nimi. Ku mojemu zaskoczeniu ten język cieszy się bardzo dużą popularnością wśród młodszych kursantów (uczniów techników i studentów), a pomijalnie niewielką wśród dojrzałych programistów. Preferują go jednak osoby, które dotychczas w swojej pracy wykorzystywały bramki logiczne.
3. Structured Text (ST). W przypadku firmy SIEMENS nazwany SCL: Jest to język programowania wysokiego poziomu bazujący na Pascalu. Umożliwia on bardziej złożone operacje, takie jak pętle, instrukcje warunkowe i obsługa błędów.
4. Instruction List (IL).W przypadku firmy SIEMENS nazwany STL, (co jest powszechnie mylone z wcześniej omawiana grupą języków ST, z którą to nie ma nic wspólnego): Jest to niskopoziomowy język programowania, który jest bardzo podobny do asemblera. Jest zwykle używany dla bardzo szybkich, czasowo krytycznych operacji. Moim zadaniem ten język jest najprzyjemniejszym z jeżyków tekstowych dla osób rozpoczynających przygodę z programowaniem. Niedostępny w sterownikach S7-1200.
5. Sequential Function Chart (SFC): Ten język jest używany do modelowania procesów, które działają w jasno zdefiniowanej sekwencji kroków. Każdy krok może być programowany w innym języku, takim jak LD lub ST. Niedostępny w sterownikach S7-1200. Niedostępny w sterownikach S7-1200.
Wybór języka zależy od wielu czynników, takich jak złożoność zadania, wymagania dotyczące wydajności, doświadczenie programisty i preferencje klienta. W praktyce często stosuje się mieszankę różnych języków w ramach jednego projektu.
Nowości
Jako ciekawostkę należy w tym miejscu wspomnieć, że w ostatnim czasie wraz z nową wersją oprogramowania TIA Portal V17 pojawiły się nowe ciekawe języki takie jak:
6. CEM – Cause and Effect Matrix – „Macierz Przyczyn i Skutków„. Poprzez użycie macierzy, programiści mają możliwość kreowania funkcji poprzez ustalanie zależności między modułami, zgodnie z logiczną zasadą przyczyn i skutków. Prostota tego podejścia jest dodatkowo potęgowana przez graficzny interfejs użytkownika. Fajny filmik wprowadzający do tego języku znajdziesz tutaj .
7. CFC – Continuous Function Chart – umożliwia intuicyjną i prostą konfigurację schematów przepływu sygnałów. Funkcjonalność ta jest wyjątkowo wartościowa dla tych, którzy mają doświadczenie z wykorzystaniem CFC w innych projektach. Niedostępny w sterownikach S7-1200.
Fundacja CALM edu dzieli się swoją wiedzą w całkowicie darmowy sposób i jest finansowana z środków prywatnych jej założyciela. Jeżeli jednak chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszej fundacji i pomóc nam w przygotowaniu kolejnych darmowych ogólnodostępnych materiałów skorzystaj z komercyjnych szkoleń firmy CALM group, z których pośrednio przychód pozwala pokryć fundacyjne wydatki lub przekaż nam darowiznę na platformie Patronite (wkrótce)
Jeżeli jesteś przedstawicielem szkoły zainteresowanym przygotowaniem swoich nauczycieli do wyzwań edukacji 4.0 lub uczniów do egzaminów zawodowych, pójściem na studia czy przyszłą pracą z wykorzystaniem nowoczesnych technologi to zapraszamy do kontaktu. Lista komercyjnych szkoleń dostępna pod tym linkiem.
Jestem zdania, że są tylko dwie rzeczy, na które warto w życiu, bez wyrzutów sumienia wydawać pieniądze. Tak się składa, że te dwie rzeczy, którymi są kolejno ZDROWIE i PODRÓŻE łączą się w tym rozdziale. Łączą się nie bez przypadku, ponieważ bez zdrowia ciężko w pełni cieszyć się z podróży.
Ta część apteczki wymaga już od nas większego zainteresowania i przemyślenia. Po pierwsze przechowywanie leków w zbyt wysokiej – o co w samochodzie nie trudno – lub niskiej temperaturze może je uszkodzić, a po drugie nie każdy z nas może przyjmować te same leki (dzieci, alergicy itp). Skład tej listy lekarstw przed każdym wyjazdem powinieneś samodzielnie – lub lepiej z lekarzem przeanalizować.
Poniższa lista stanowi wyłącznie sugestie co może Ci się przydać w podróży, nie musisz pakować wszystkiego. Leki dobierz pod każdego członka rodziny.
Ogólne przeciwbólowe (najlepiej z ibuprofenem bo ma także działanie przeciwzapalne i przeciwgorączkowe)
Na bóle brzucha (rozkurczowe np. No-Spa)
Na zatrucia (np. Loperamid, Taninal, Smecta, Smecta Go)
Na problemy z jamą ustną (np. Carident, Solcoseryl adhesive, )
Na opryszczkę (np. Hasovir Control, Heviran Control, Aciclovir Ziaja)
Na wzdęcia (np. Espimisan)
Na ból ucha (np. Fonix ból uszu, Ototalgin)
Na ból zęba lub inne silne bóle (np. Apo-Napro, Refastin)
Na ból gardła – o to łatwo w podróży (np. Orofarma Max, Strepsils Intensive
Na zapalenie pęcherza (szczególnie dla pań)
Na katar (chusteczki, krople do nosa i może jakieś tabletki np. Cirrus duo, lub na alergie np. Zytrec UCB, na zatoki ziołowe Sinupret)
Na przeziębienie / grypę poprawiające samopoczucie (np, Gipex, Theraflu Flucontrol)*
Ogólne antybiotyki (np. Duomox) – Deska ostatniej szansy
Na malarie (Malarone) – jeśli lecimy w regiony gdzie ona występuje
Żel na kontuzje mięśni i stawów (np. Perskinol, Altacet)
Plastry rozgrzewające na silne bóle pleców
Maść na drobne skaleczenia ( np. Alantan)
Pasta do zębów na nadwrażliwość
Preparat na oparzenia (np. Panthenol)
Na swędzenie po poparzeniach słonecznych (rewelacyjne łagodzą takie swędzenie preparaty na AZS, np. A-Topic)
Magnez
Witamina C
Elektrolity (po biegunce lub długotrwałym wysiłku)
Probiotyk
Prezerwatywy – komentarz zbędny
Marker – do podpisywania dat ważności leków
Mały długopis – zawsze warto mieć
Polski czosnek – tak CZOSNEK – Ma działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne nawet po rozcieńczeniu 1:25 000 (warto poczytać o nim więcej)
Notatnik/kartka z zaleceniami – podsumowanie wszystkich ulotek z spakowanych leków (szczegóły w rozdziale „Zdrowie i apteczka”)
* Nie wiem czy wiesz, ale … tego typu preparaty w żadnym stopniu nie zwalczają wirusów grypy czy przeziębienia w Twoim organizmie, a jedynie łagodzą objawy choroby. Jeśli możesz sobie w domu pozwolić na wygrzanie się w wannie i pod kołdrą, to zrezygnuj z tego typu preparatów bo one w znacznym stopniu obciążają naszą wątrobę. Nie warto. Mało tego, jeśli jesteś osobą „zdrową” – na co dzień – z sprawnym układem odpornościowym to preparaty przeciwgorączkowe mogą w efekcie nawet wydłużyć proces leczenia. Jeśli chcesz dowiedzieć się na ten temat więcej, nie oglądaj reklam tylko spytaj swojego lekarza.
Probiotyk – twoja tajna broń Jeżeli podczas wakacyjnego wyjazdu dopadła Cię biegunka to wiesz jak bardzo nieprzyjemne jest to doświadczenie. Będzie jeszcze gorzej gdy śpisz w namiocie lub podróżujesz autostopem. Czy można w jakiś sposób zabezpieczyć się przed „klątwą faraonów”?
Oczywiście! Wystarczy 2 tygodnie przed wyjazdem systematycznie jeść dużo kiszonek, pić kefiry i na wszelki wypadek stosować dodatkowo probiotyk – go warto połykać także podczas pobytu zagranicznego. Tak wzmocniona Twoja flora bakteryjna jelit powinna odeprzeć ataki każdej „wrogiej” bakterii z wody, jedzenia czy kostek lodu. Gdyby ktoś dopytywał to od razu odpowiem że, „tak, wódka w żołądku też zabija „wrogie” bakterie” – przed wyjazdem do Wietnamu taką informacje otrzymałem od lekarza medycyny podróży.
Wyposażenie dedykowane dzieciom
Przy tworzeniu listy konsultowałem się z lekarzem pediatrą swoich dzieci.
SYSTEMATYCZNIE STOSOWANE LEKKI I SUPLEMENTY
Kolorowe plastry dla dzieci*
Żel łagodzący skutki pogryzienia przez komary
Krem z filtrem – dobrze mieć zapasowy w małej butelce w apteczce. Smarować nim solidnie noski ale także uszy (podobno o tym wielu rodziców zapomina)
Łagodny środek odkażający – dobrze aby nie szczypał
Leki przeciwhistaminowe – na uczulenia, użądlenia czy ukąszenia (po wizycie u lekarza)
Fenistil żel – na swędzące pogryzienia przez owady
Leki przeciwgorączkowe – z ibuprofenem lub paracetamolem
Elektroniczny termometr – przy dzieciach obowiązkowo
Elektrolity dla dzieci – gdy dopadnie gorączka lub zatrucie
Coś na biegunkę
Probiotyk – gdy dopadnie „klątwa faraona” – nie tylko w Egipcie
Sól fizjologiczna
Maść majerankowa do smarowania pod nos
Maść typu VapoRub lub plasterki ułatwiające oddychanie podczas snu
Tabletki/lizaki do ssania na lekki ból gardziołka
Woda morska
Przyrząd umożliwiającego wysysanie katarku z noska – więcej na ten temat w boksie poniżej
Nebulizator – jeśli takowy posiadamy
Namiary na pediatry swoich dzieci – jeśli trzeba będzie o coś zapytać
**Kolorowe plastry musza być z obrazkami! To jest NAJWAŻNIEJSZE! Mogą być z superbohaterami albo księżniczkami, bo wtedy mają magiczną moc. Pomagają przy zranieniach, bólach, złym humorze, na chorobę lokomocyjną ….
Katarek w podróży Jak sobie z nim radzić?
My jesteśmy zwolennikami „katarku”, prostego i taniego urządzenia, które podpina się w domu do odkurzacza i w ten sposób wydzielina z nosa jest ściągana. Niestety spakowanie domowego odkurzacza na dwutygodniowy wypad pod namiot nie ma większego sensu – w najgorszym wypadku katar potrwa 7 dni, a z powodu gabarytów odkurzacz zajmie sporo cennego miejsca w bagażniku i potrzeba kontaktu pod ręką na polu namiotowym, także nas ogranicza. Wyjściem mogą być doustne zestawy umożliwiające nam wyssanie tej wydzieliny – niezbyt to wygodne – albo elektryczne – niezbyt cieszące się popularnością wśród rodziców z powodu słabej siły ssącej i wysokiej ceny.
Nam udało się znaleźć złoty środek. Podczas naszego wyjazd – gdy Leo miał ostatni dni katarku – zakupiliśmy mały – nie wiele większy od dwulitrowej butelki – akumulatorowy odkurzacz do zbierania okruszków z stołu. Za pomocą taśmy przymocowaliśmy do niego rurkę – z pominięciem komory zmniejszającej moc ssania – i to tyle. Domowe rozwiązanie w wersji turystycznej. Ciche, sprawne i wielofunkcyjne. A do tego byliśmy jedyną rodziną na każdym polu namiotowym, która mogła sobie odkurzyć „domek” – przy dzieciach czasem trzeba.
Pamiętaj, że wiele syropów ma datę ważności ogólną i tą liczoną o pierwszego otwarcia – dlatego tą drugą dobrze zapisać na opakowaniu. Większość syropów powinna wylądować w specjalnym koszu już po 3 miesiącach od otwarciu.
Dobrze wiedzieć – uwagi, sugestie, porady
Osobno pakujemy zestaw opatrunkowy (pierwsza lista) i zestaw lekarstw. Dobrze jednak aby obydwa pakiety były szczelnie zamknięte co uchroni je przed zamoczeniem.
Najwygodniej jeżeli funkcję apteczek pełnią zapinane przezroczyste szczelne worki – np. woreczki np. woreczki strunowe z suwakiem. Dzięki nim już na pierwszy rzut oka widzimy, co gdzie można znaleźć, bez potrzeby wysypywania wszystkiego na podłogę. Wewnątrz nich także wszystko powinno być popakowane w przezroczyste szczelne woreczki i pogrupowane w zależności od zastosowania. Leki na zatrucia razem, przeziębienia też, osobno popakować opatrunki itp.
Nie lubię pudełek. Zajmują stosunkowo dużo miejsca i ciężko je sensownie poukładać. Dlatego w podróż zabieram tylko ich zawartość + blistry z tabletkami i ulotki, chyba, że podróżujemy samolotem to wtedy lepiej pozostawić je w pudełkach, abyśmy nie zostali oskarżenie o transport substancji zakazanych.
Wszystkie tabletki należy koniecznie podpisać markerem w kilku miejscach na blisterze – to te listki w które są pogrupowane tabletki – datą ważności! Dzięki temu po spożyciu np. połowy tabletek i odcięciu pustych opakowań – bo po co wozić takie puste opakowania – wiemy, do kiedy jest ona przydatna do spożycia. Podobnie z wszelakimi maściami w tubach. Inżynierowie produkujący tubki wpadli na genialny – ironia – pomysł aby datę przydatności zamieszczać na końcówce, która staje się niewidoczna już po pierwszym podwinięciu tubki – to tak zwana metoda wyciskania pasty „na ślimaka”.
Ściąga z ulotek czyli bardzo ważna kartka w każdej apteczce
Podczas podróży zdarzyło mi się już, że bardzo źle się poczułem i nie miałem czasu przeglądać wszystkie ulotki z mojej apteczki, tylko musiałem od razu zażyć „jakieś” lekarstwo. Miałeś podobnie ? Co wtedy zrobiłeś?
Całe szczęście, że jeszcze w domu przed wyjazdem przygotowałem sobie na jednej kartce streszczenie wszystkich ulotek z lekarstw zabranych w podróż, podzielonych na kategorie w zależności od problemu zdrowotnego.
Na takiej „ściądze” powinny się znaleźć:
a) krótki ale bardziej precyzyjny opis zastosowania tego leku, na jakie przypadłości (przy lekach, które są Ci dobrze znane możesz ten opis pominąć aby zaoszczędzić miejsce na kartce – ale tylko wtedy gdy znasz dany lek!
b) przejrzysty podział przypadłości na które spakowaliśmy lekarstwa (np. przeciwbólowe, na przeziębienie, zatrucia, ból ucha, opryszczka, osłabienie ….),
c) dla każdego z leków zapisane jak spożywać dane lekarstwo (np. po posiłku, 5 razy po 2 tabletki, max przez 5 dni, popijać dużą ilością wody, w ciągu doby max 10 tabletek ….),
d) data przydatności do spożycia, dzięki niej będziesz wiedział, czy przed kolejnym wyjazdem musisz wymienić jakieś leki, a przeterminowane wyrzucić do specjalnych koszy dostępnych w wybranych aptekach,
Pamiętaj (!!!), że po zakupie jakiegokolwiek lekarstwa musisz zapoznać się z jego ulotką i zmodyfikować treści swojej ściągi względem SWOJEGO organizmu / wieku / alergii. Śmiało dopisz poniżej wszystkie twoim zdaniem istotne informacje których tutaj zabrakło – np. czy można po jego zażyciu prowadzić pojazd, czy nadaje się do kobiet w ciąży itp. Wszystkie ulotki z wypisanych lekarstw także zabieraj w podróż!
Dobrze na liście zaznaczać na bieżąco, które lekarstwa zażyliśmy i których już nam brakuje. Dzięki temu solidnie skrócimy etap kompletowania lekarstw przed kolejnym wyjazdem.
Informacje na temat przechowywania apteczki w rozgrzanym samochodzie znajdziesz w punkcie poniżej poniżej.
W jaki sposób podawać maluchom antybiotyk
Jeżeli Twój maluszek ma problem z przyjmowaniem lekarstw to Ty masz problem. W skrajnych sytuacjach gdy dzieciak zwraca od razu wszystkie lekki które podaje mu się doustnie, będziecie zmuszeni odbyć pobyt w szpitalu, w celu podania mu tych substancji dożylnie. Zaprzyjaźniona lekarka zasugerowała nam, aby podawać antybiotyk i wszelakie syropki wraz z mlekiem modyfikowanym lub innymi płynami.
Prawdopodobnie kiedyś brałeś takie rozwiązanie pod uwagę, ale obawiałeś się, że lekarstwo w nieokreślonej ilości pozostanie na ściankach butelki. W przypadku antybiotyków pora podania i dokładna ilość lekarstwa odgrywają kluczową role w skutecznej terapii.
Dlatego patentem jest tutaj podzielenie standardowej porcji napoju na dwie tury. Jeżeli Twoje dziecko wypija 120ml mleka modyfikowanego, to do pierwszej tury 60 ml dolewasz syropek. Gdy Twoja pociecha wypije tą porcję to do pustej butelki wlewasz brakujące 60 ml, dobrze mieszasz, a wtedy wszystko co osiadło na ściankach powinno rozpuścić się w napoju i powędrować wprost do buzi maluszka. Skład mleka nie osłabi działania antybiotyku.
Proste? I do tego skuteczne!
Dla zmotoryzowanych
Samochód pozostawiony na słońcu błyskawicznie się nagrzewa! Gdy temperatura na zewnątrz wynosi 20 stopni, to w aucie po 30 minutach może być już 36 stopni, a po godzinie nawet 46! Z badań Andrew Grundsteina wynika, że po godzinie spędzonej na słońcu wnętrze auta statystycznie ma temperaturę o 26 stopni wyższą niż ta za oknami.
Większość lekarstw należy przechowywać w temperaturze poniżej 25 lub 30 stopni! Wiele osób nie jest tego świadomych, ale zawartość apteczki z lekami staje się już bezużyteczna po szybkich zakupach w supermarkecie – gdy pozostawimy je bez zabezpieczenia termicznego w pojeździe.
Mój patent na przechowywanie lekarstw w samochodzie
Lodówka turystyczna własnej konstrukcji Jeżeli nie posiadasz elektrycznej lodówki samochodowej to musisz radzić sobie niczym MacGyver. Apteczkę z samymi lekami wkładamy do torby termicznej, najlepiej włożyć też do niej zimne butelki z wodą – jako „akumulatory zimna” – lub kostki lodu szczelnie zapakowane i owinięte ręcznikiem. Taki ładunek wkładamy następnie głęboko do bagażnika w śpiwory lub pomiędzy koce. Warto pamiętać, aby przed całodniowym zwiedzaniem miasta wymienić wodę w butelkach na zimną.
Lekarze przestrzegają też dzieci i kobiety w ciąży przed piciem wody z plastikowych butelek, które pozostawiliśmy w samochodzie. Podczas nagrzewania się tworzyw sztucznych może dojść do wytrącenia się szkodliwych dla dzieci substancji i wprowadzenia ich do wody.
Temat dla większości rodziców przerażający – sam wiem jak to było za pierwszym razem u nas. Jednak na szczęście nie aż tak diabeł straszny jako go malują. Choć gdy mamy „pecha” to kontakt z kleszczem może mieć wieloletnie tragiczne konsekwencje – ale o tym lepiej nie myśleć bo to bardzo rzadka sytuacja.
Jeżeli udało się Wam usunąć kleszcza w przeciągu 24 godzin to nie ma się czym martwić – w niektórych źródłach mówią nawet o 72h. Jeżeli jednak chcecie to dla własnego świętego spokoju można za kilka tygodni zrobić badania krwi lub oddać wyciągniętego kleszcza do laboratorium. W dużych miastach problem z znalezieniem odpowiedniej placówki laboratoryjnej będzie wyłącznie w święta – wtedy mogą przyjść z pomocą weterynaryjne oddziały.
Jak wyciągnąć kleszcza z skóry
Niczym kleszcza nie smarujemy, nie gazujemy, nie spryskujemy! NIE PANIKUJ – traktuj kleszcza jak trochę dziwnego „kuzyna” komara.
Łapiemy go pęsetom (albo innym wymyślnym „specjalistycznym” gadżetem) jak najbliżej naszej (dziecka) skóry. Bardzo uważając aby go nie zmiażdżyć – bo najgorsze co może się przydarzyć to wymiociny tego robala w naszym krwiobiegu.
Następnie zdecydowanym prostym ruchem – nie wykręcamy! – wyciągamy kleszcza i wrzucamy do szczelnego pojemnika – na wypadek późniejszych badań może być martwy / żywy ale nie całkiem zniszczony.
Jeśli wszystko przebiegło sprawnie – mamy całego kleszcza w pęsecie – to przechodnimi do ostatniego punktu tej listy. Jeśli jednak główka została w ciele to należy wydłubać ją sterylną igłą. Jeżeli zostaną tylko kończyny za pomocą których trzymał się skóry to należy je pozostawić, bo same odpadną, a rozdrapanie rany może pogorszyć czas gojenia.
Na koniec możemy zdezynfekować miejsce wkłucia i co najważniejsze przez następne tygodnie obserwujemy czy nie mamy na skórze rumienia wędrującego. Jeśli kleszcz był w naszym ciele przez mniej niż 24 godziny to „statystycznie” nic nam nie grozi, jeżeli jednak poczujemy się gorzej to od razu powinniśmy skontaktować się z lekarzem.
Obserwować ciało. Sprawdzać jak goi się miejsce wkłucia kleszcza i czy pojawiają się jakieś zmiany na skórze.
Kleszcze są dość powszechnie obecne w świadomości ludzi – i bardzo dobrze. Jednak naprawdę niewiele osób wie cokolwiek na temat czy nawet są tego świadome, że kleszcz nim stanie się dorosłym osobnikiem przyjmuje wcześniej dwa stadia rozwoju. Mowa o larwach i nimfach, które także nas atakują, a co gorsza są niemalże niewidoczne gołym okiem.
Każde stadium rozwojowe kleszcza poszukuje żywicieli wśród ludzi, przy czym wyróżnia się trzy główne stadia. Każde z nich jest aktywne w innej porze roku i charakteryzuje się odmiennym stylem polowania.
Wiosną do aktywności przechodzą samice kleszczy. Wydobywają się one z ściółki i górnych warstw gleby, gdzie przetrwały zimę, aby złożyć jaja – jedna samica może złożyć aż trzy tysiące jaj! Z tych jaj późnym latem wykluwają się małe, prawie niewidoczne i przezroczyste larwy, które rozpoczynają polowanie w trawie. Larwy te najczęściej atakują małe ssaki, ptaki, ale także psy, koty i ludzi.
Po nasyceniu się larwa odłącza się od żywiciela, opada na ziemię i przekształca się w nimfę. Nimfy zimują wśród suchych liści i traw. Wiosną wspina się na rośliny w poszukiwaniu ofiar. Larwy polują w sposób bierny, ale nimfy, dzięki specjalnym odnóżom, mogą wykonywać skoki na wysokość do 1,5 m.
Nimfy, mniejsze niż główka szpilki, są najbardziej żarłoczne i często żywią się krwią dużych zwierząt. Po nasyceniu opadają na ziemię i latem przekształcają się w dorosłe kleszcze. Dorosłe samice, dwukolorowe i większe niż samce, są bardziej agresywne. Do wczesnej jesieni, a czasem nawet do listopada, dorosłe kleszcze czekają na żywicieli na wyższych krzewach. Po nasyceniu spadają na ziemię, gdzie dochodzi do zapłodnienia, a samce giną. Samice zaś zimują w ściółce, czekając na wiosnę.
Nimfy i dorosłe kleszcze najczęściej można spotkać wzdłuż ścieżek, na skraju lasu, nad brzegami rzek, jezior oraz w zaroślach i gęstwinach. Najwięcej dorosłych kleszczy można znaleźć w miejscach, gdzie zwierzęta szukają pożywienia, np. w leszczynowych zagajnikach. Dorosłe kleszcze czatują również na niższych gałęziach drzew i krzewów, a także w paprociach. Wbrew powszechnym przekonaniom, dorosłe kleszcze nie skaczą na ofiary z wysokich drzew, gdyż na większej wysokości trudniej im znaleźć żywiciela.
Źródło informacji III numer „Echa lasu” z 2017 roku. Aktualny numer magazynu dostępny pod tym linkiem.
Powyższa grafika stanowi fragment infografiki dostępnej na stronie infograficy.pl/
Borelioza w mojej najbliższej rodzinie doprowadziła do zapalenia opon mózgowych dopiero po dwóch ciężkich latach (ciągłego zmęczenia, poddenerwowania, senności, podniesionej temperatury) od kontaktu z kleszczem (którego nawet nie znaleźliśmy!!!).
Pomimo wcześniejszych testów na boleriozę i licznych kontaktów z lekarzami nie udało się zdiagnozować, tego z czym mamy do czynienia, aż do momentu osiągnięcia ostatniego stadium z zapaleniem opon mózgowych włącznie (bóle głowy o natężeniu nie do zniesienia, drętwienie kończyn i problemów z oddychaniem).
Nie czekaj!!! Zaszczep się jak najszybciej.
Ile kosztuje taka szczepionka? Wbrew temu co można wyczytać w internecie niewiele, bo ok 130 zł (jedna dawka, w zależności od miasta). Wystarczy, że odwiedzisz swoją publiczną przychodnie zdrowia i umówisz się na konsultacje (ocena twojego stanu zdrowia będzie darmowa, w prywatnych przychodniach od 90zł nawet do 250zł – dla dzieci) po której zapłacisz za dawkę szczepionki (wspomniane ok 130zł) i wtedy zostanie Ci podana. Wszystko trwa jeden dzień. W prywatnych ośrodkach opieki zdrowotnej całościowy koszt (dla osób bez abonamentu na ich usługi) sięga ok 450 zł za szczepionki i kolejne 300/600 zł za ocenę stanu zdrowia.
Dawki przypominające należy przyjąć po 3 miesiącach, potem ponad 6 i finalnie co 5 lat.
Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony „Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.
Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.
„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”
Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!
Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!
Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.
Wybieracie się w dwójkę lub całą rodziną na dalsze wakacje i nie wiecie co warto spakować? Chcecie objechać kilka miast zagranicą jednak słyszeliście, że nie wszędzie można wjechać? Jeśli tak to ten post jest dla Was.
Każdy kraj ma inne wymagania dotyczące obowiązkowego wyposażenia samochodu, dlatego przed wyjazdem warto się zorientować w tym temacie lub spakować wszystko z poniższej listy. Zawarłem na niej pozycje, które mogą być wymagane choćby w jednym z krajów Unii Europejskiej.
dokumenty (prawo jazdy, ubezpieczenie OC ,przegląd, dowód rejestracyjny – POD RĘKĄ, bo przyda się przy zakupie winiet )
trójkąt ostrzegawczy (w wielu krajach wymagane są dwa!)
gaśnica
kamizelki odblaskowe dla każdego pasażera pojazdu (pod ręką, a nie w bagażniku),
W górskich regionach mogą być wymagane łańcuchy śniegowe. Pamiętaj, też o swoich oponach, podczas kontroli policja może sprawdzać stan bieżnika!
Jeżeli wzbierasz się samochodem na Słowację (niezależnie czy tranzytem czy docelowo) to najprawdopodobniej będziesz zmuszony wykupić winetę. Dobra informacja jest taka, że już nie musisz zatrzymywać się po nią na stacji, bo możesz to zrobić samodzielnie poprzez stronę zarządcy płatnych dróg w tym kraju i zaoszczędzić kilka minut.
Warto spakować
Okulary przeciwsłoneczne polaryzacyjne z filtrem UV
Linka holownicza
Ładowarka do telefonu, dla współpasażerów (najlepiej z dwoma gniazdami USB)
limity prędkości w krajach tranzytowych i docelowym – najlepiej spisz je sobie na kartce
czego nie możesz przewozić w samochodzie na terenie danego kraju*
ciśnienie w oponach**
czy na planowanej trasie znajdują się płatne odcinki drogi i czy musisz zakupić winiety
poziom płynów w swoim samochodzie
czy w odwiedzanych miastach wprowadzono ograniczenia ekologiczne i wymagana jest plakieta „EURO 4”
czy spakowałeś odpowiednie zapasowe żarówki (np. H1, H4, H7 …) – nadgorliwy policjant może to sprawdzić
upewnij się, czy w najbliższym czasie nie powinieneś pojechać na przegląd lub opłacić ubezpieczenia – mają samochód w leasingu lepiej zrobić przegląd o 3tys km za wcześnie niż za późno
dowiedz się, czy możesz spać na parkingach w samochodzie, co może okazać się bezpieczniejsze niż dojazd w stanie półprzytomnym do celu
jeśli samochód masz w leasingu to wyjazdy zagraniczne często należy zgłaszać na stronie banku
jeśli korzystasz z Google Maps to koniecznie sprawdź jak wygląda limit Twojego internetu i czy nie lepiej pobrać mapy dla trybu offline
gdzie można zrobić przerwy. Podróżujemy z małymi dziećmi będziemy zmuszeni z powodów zdrowotnych robić przerwy co 2, maksymalnie 3 godziny, warto o tym wcześniej pomyśleć i sprawdzić, gdzie będzie to możliwe (poszukać lokalnych atrakcji lub przynajmniej placów zabaw)
sprawdź czy pamiętasz o zasadzie „5min dla klimatyzacji”
*Koniecznie sprawdź też, czego w danym kraju nie możesz posiadać w swoim samochodzie! W Austrii, Portugalii i Luxemburgu wideorejestratory są nielegalne i za ich posiadanie grozi kara nawet do 10 tys. euro!!!! W wielu krajach korzystanie z kamer jest mocno ograniczone przez przepisy RODO i publikowanie nagrań może być karane, z kolei na Węgrzech nagrania trzeba usuwać do 5 dni od ich wykonania.
**Bądź świadomym kierowcą! Przed podróżą sprawdź płyny w samochodzie, dopompuj opony (zgodnie z zaleceniami producenta, zamieszczonymi na fabrycznej naklejce) i nie zabieraj zbędnych rzeczy, a już na pewno tych ciężkich. Przed wyruszeniem w trasę koniecznie sprawdź ciśnienie w zimnych oponach (w rozgrzanej oponie ciśnienie rośnie), ponieważ badania GTÜ (Niemieckie Stowarzyszenie Nadzoru Technicznego) pokazały, iż ciśnienie niższe od zalecanego o 0.2 bara zwiększa zużycie paliwa o ok. 1%, a niższe o 0.6 bara zwiększa spalanie o ok. 4%.
Jeżeli masz w swoim samochodzie zainstalowaną aplikację Android Auto lub podróżujesz, korzystając z Google Maps na swoim telefonie lub tablecie, to obowiązkowo przeczytaj artykuł poświęconym aplikacjom, a dowiesz się z niego jak, w pełni wykorzystać potencjał tej na pozór prostej nawigacji.
Zasada 5 min dla klimatyzacji Dla zachowania klimatyzacji w jak najlepszej kondycji powinniśmy 5 min przed dotarciem do celu (5 min przed zgaszeniem silnika) ją wyłączy, pozostawiając aktywny nawiew. Dzięki takiemu prostemu zabiegowi pozwolimy wilgoci (której skraplanie jest naturalnym zjawiskiem podczas procesu chłodzenia) wydostać się z układu klimatyzacji, a tym samym ograniczmy w niej rozwój bakterii i grzybów. Proste? Warto o tym pamiętać.
Dla młodszych pasażerów
Obowiązkowo fotelik – nigdy nie podkładka i inny wymyślny „antymandat”, który nie chroni życia naszych pociech. Powtórzę – dzieci przewozimy tylko w fotelikach!
Mata pod fotelik dziecięcy – antypoślizgowa aby w pełni wykorzystać potencjał dobrych fotelików
Mata chłodząca – dla najmłodszych, którzy bardziej leżą niż siedzą
Zasłonki na okna – zwykła tania na przyssawki albo rozwijana (ważne aby była szeroka)
Mokre chusteczki – dużo, nigdy nie za wiele
Jeśli pociecha podróżuje tyłem do kierunku jazdy (a tak jest najbezpieczniej) – lusterko wsteczne montowane na fotelu, aby widzieć buzie naszej pociechy
Głośniczek bluetooth lub słuchawki*
Organizer do powieszenia na fotelu przed dzieckiem – aby zabawki miały swoje miejsce
Tablet z grami, filmami lub kolorowankami – ale tylko i wyłącznie na najdłuższe trasy. O szkodliwym wpływie ekranów dotykowych piszę w innym artykule
Ulubiona przytulanka / poduszka – jako kompan w podróży do łatwiejszego zasypiania
*Głośnik bluetooth do zamontowania za fotelikiem dziecka, jeśli takowy nie jest wbudowany fabrycznie w fotelik, dzięki temu każdy będzie mógł w dłuższej trasie słuchać tego co lubi. Dobrze sprawdzą się piosenki dla dzieci, audiobooki, opowiadane bajki itp. Ważne by był bezpiecznie solidnie zamontowany, aby podczas kolizji nikomu nie zrobił krzywdy.
Samochód, namiot i świat jest nas. Tutaj wypad z kumplem na ferraty do Austrii.
Prawidłowe przewożenie w samochodzie apteczki z lekarstwami
Samochód pozostawiony na słońcu błyskawicznie się nagrzewa! Gdy temperatura na zewnątrz wynosi 20 stopni, to w aucie po 30 minutach może być już 36 stopni, a po godzinie nawet 46! Z badań Andrew Grundsteina wynika, że po godzinie spędzonej na słońcu wnętrze auta statystycznie ma temperaturę o 26 stopni wyższą niż ta za oknami.
Większość lekarstw należy przechowywać w temperaturze poniżej 25 lub 30 stopni! Wiele osób nie jest tego świadomych, ale zawartość ich apteczki staje się bezużyteczna już po szybkich zakupach w supermarkecie (gdy pozostawimy leki bez zabezpieczenia termicznego w pojeździe).
Mój patent na przechowywanie lekarstw w samochodzie
Apteczkę z samymi lekami (najlepiej, gdy mamy dwie apteczki, bo w drugiej przechowujemy opatrunki, plastry itp. czyli artykuły obojętne na wyższe temperatury) wkładamy do torby termicznej, najlepiej włożyć też do niej zimne butelki z wodą (jako „akumulatory zimna”) lub kostki lodu szczelnie zapakowane i owinięte ręcznikiem. Taki ładunek wkładamy następnie głęboko do bagażnika w śpiwory lub pomiędzy koce. Warto pamiętać, aby przed całodniowym zwiedzaniem miasta wymienić wodę w butelkach na zimną. Lekarze przestrzegają też dzieci i kobiety w ciąży przed piciem wody z plastikowych butelek, które pozostawiliśmy w samochodzie. Podczas nagrzewania się tworzyw sztucznych może dojść do wytrącenia się szkodliwych dla dzieci substancji i wprowadzenia ich do wody.
Podziel się z nami Twoimi doświadczeniami
Jeżeli wiesz co jeszcze warto dopisać do tych list to proszę, daj nam znać w komentarzu.
Green Zones, Zone a traffico Limitato
W Polsce nie jest to jeszcze bardzo rozpowszechnione ale w wielu krajach nie tylko Europejskich wprowadzono bardzo wiele stref z ograniczeniami w ruchu pojazdów. Przypadkowe przeoczenie jednej tablicy zwieszonej w słabo widocznym miejscu może nas kosztować kilkaset euro – wiem to z doświadczenia – dlatego przed wjazdem swoim samochodem do centrum miast zawsze sprawdź w internecie czy przypadkiem w tej lokalizacji także nie ograniczono ruchu.
Więcej na ten temat napiszę później, ale miej świadomość takich niespodzianek.
Dla świętego spokoju, wybierając się do naszego zachodniego sąsiada warto zainwestować w naklejkę na szybę „EURO 4”, bo inaczej nie będziesz mógł wjechać do wielu miast. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj – Europejski standard emisji spalin
Kilka praktycznych rad
Wybieraj mniej popularne przejścia graniczne Jeżeli jadąc na wakacje będziesz musiał przekroczyć granicę strefę Schengen – odwiedzając np Szwajcarię lub część krajów bałkańskich – lub wewnętrzną UE, ale na której wznowiono kontrole to zastanów się 2 razy czy nie warto zjechać z głównej drogi i przekroczyć granicę na jakimś mniejszym przejściu. Wyjeżdżając z Słowenii na Chorwację w sierpniu 2021 przekroczyliśmy granicę w Secovlije. W „korku” przed nami stały 3 samochody i cała operacja zajęła nam ok 5 mim. Sprawdzając komunikaty z innych przejść granicznych pomiędzy tymi krajami czytałem o czasie oczekiwania 3 godzin. Podczas rodzinnych wyjazdów lubimy zjechać z autostrad i zobaczyć trochę kraju przez, który przejeżdżamy, dzięki czemu gdy robimy postój na rozprostowanie nóg nie jest to parking przy ruchliwej autostradzie, a starówka w jakiejś malutkiej miejscowości lub park narodowy.
Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony „Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.
Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.
„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”
Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!
Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!
Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.
Twoja opinia
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.