Historia maszyny parowej

Po kilku bardzo „ciemnych” wiekach w Europie – zwanych dziś średniowieczem – świat wcale nie stał w miejscu. Rozwijał się wtedy dynamicznie na Wschodzie, zarówno tym bliższym, jak i dalszym. W Europie natomiast ogromną część energii kierowano ku religii: wysławianiu Boga, budowaniu ku jego chwale monumentalnych świątyń (co dla architektury i budownictwa wcale nie było okresem ciemnym) oraz konstruowaniu machin wojennych (a więc i w inżynierii trudno mówić o całkowitym zastoju). Jednocześnie w wielu kluczowych obszarach nauki i technologii to inne regiony świata nadawały tempo zmianom. I właśnie w tym momencie nasza historia automatyzacji zaczyna stopniowo docierać na „Stary Kontynent” – szczególnie na jego północno-zachodnią część.

[Na wstępie komentarz autora na prośbę czytelników: Warto jednak sprostować, że przez większość współczesnych historyków średniowiecze nie jest już uznawane za „ciemne wieki” na kartach historii Europy. Określenie to funkcjonowało przez stulecia, ale dzisiejsza historiografia patrzy na ten okres znacznie bardziej zniuansowanie. Pozwolę sobie jednak – jako autor tego tekstu – spojrzeć na ten czas z nieco prowokacyjnej perspektywy. W wielu dziedzinach nauki i technologii Europa przez długi czas nie wyznaczała tempa rozwoju. Ciężar odkryć matematycznych, astronomicznych, medycznych czy inżynieryjnych spoczywał w dużej mierze na uczonych ze świata islamu oraz z północnej Afryki. To tam rozwijano algebrę, doskonalono medycynę i tłumaczono starożytne księgi, które później powróciły do Europy.

Nie oznacza to oczywiście, że Europa średniowieczna była intelektualną pustynią. Powstawały pierwsze uniwersytety, udoskonalano młyny wodne i wiatrowe, rozwijała się technika hutnicza, a architektura sakralna osiągała imponujący poziom. Jednak patrząc w szerszym, globalnym kontekście, w wielu obszarach to inne regiony świata wyznaczały kierunek rozwoju. Z tego właśnie kontrastu – między tym, co działo się w Europie, a tym, co rozwijało się równolegle poza nią – wyłania się historia przyspieszenia, które nastąpiło później.

Każdy czytelnik ma oczywiście prawo do własnej interpretacji tych faktów. Moim celem nie jest wydanie ostatecznego wyroku na jakąkolwiek epokę, lecz pokazanie, jak bardzo świat był już wtedy połączony i jak przepływ wiedzy między kulturami wpłynął na rozwój technologii, który doprowadzi nas w końcu do epoki automatyzacji.

Chciałbym również zaznaczyć, że tekst tego artykułu nie jest rozdziałem z podręcznika historii, lecz przystępnie napisanym materiałem, który ma zaciekawić uczniów szkoły podstawowej i średniej, aby w wolnym czasie dalej zgłębiali poruszane tu zagadnienia.

Wszystkim komentującym dziękuję za wkład w dopracowanie tego tekstu. ]

czytaj też pierwszą część tego artykułu: Historia automatyzacji – starożytność

Denis Papin

To właśnie tam pan Denis Papin w 1679 roku zaprezentował szybkowar (który mu ponoć wybuchł podczas prezentacji w Londyńskim Towarzystwie Królewskim). Wbrew temu, co może się wydawać na pierwszy rzut oka, szybkowar okazał się jednym z najistotniejszych wynalazków w naszej historii, ponieważ zasugerował kilku wynalazcom, że energię pary (którą dotychczas była „tylko” w stanie podnieść pokrywkę garnka) można wykorzystać do bardziej sensownych celów. Pan Papin wykorzystał moc pary, aby gotować potrawy w wyższym ciśnieniu pod działaniem wyższych temperatur, co mogło doprowadzić nawet do rozerwania pojemnika. To był już tylko krok od tego, aby kilka osób dostrzegło potencjał w tej ogromnej energii. [5]

Pierwszą postacią, której udało się okiełznać parę i wykorzystać jej moc w jak najbardziej potrzebnym w tamtym czasie i pożądanym urządzeniu, był Thomas Savery. Opatentował on w 1698 roku pompę parową, która mogła wynosić wodę na wysokość prawie 8 metrów. Więc, jak się łatwo można domyśleć, nie był to wynalazek, który znalazł szerokie zastosowanie w przemyśle wydobywczym.

Thomas Newcomen – pierwszy silnik parowy

W tym samym czasie pan Newcomen, ponoć prosty górnik ze smykałką do majsterkowania (choć PWN podaje, że był on o wiele mniej romantyczną postacią, bo zubożałym arystokratą handlujący na dużą skalę wyrobami z żelaza), wymyślił coś o wiele lepszego – atmosferyczny silnik parowy. Znając zawód naszego bohatera, łatwo się domyśleć, gdzie jego wynalazek znalazł szerokie zastosowanie. Były to kopalnie, to tam w owym czasie były dostępne największe pieniądze i chęci zarobienia jeszcze większych. Silnik parowy został wprowadzony do pracy w kopalniach, a konkretniej do wypompowywania wody zalewającej szyby (udoskonalił wynalazek Savery’ego, z którym finalnie wszedł w spółkę, bo mieszkali niedaleko siebie), co miało na celu pozbawienie pracy tysiące koni wykorzystywanych wtedy do tego celu. [5]

Jest rok 1705, gdy silnik parowy, znany dziś jako silnik Newcomena, zostaje opatentowany, a 6 lat później zamontowany w kopalni Wolverhampton. Zasada działania mechanizmu jest zaskakująco prosta, a co jeszcze bardziej zaskakujące, ekstremalnie niewydajna, pomimo że powszechnie wykorzystywana na całym uprzemysłowionym (tamtej epoki) świecie – to jest na terenie Wielkiej Brytanii i trochę Europy Środkowej. Do czasu śmierci wynalazcy, która miała miejsce już w 1729 roku, zainstalowano ich ponad 100. [1]

Zasada działania silnika Newcomena

Zbiornik z woda podgrzewany jest przez palenisko (A), co jak łatwo się domyśleć powodowało powstanie pary, jednak co tutaj bardzo istotne tylko pod niskim ciśnieniem i nie szła za tym jeszcze żadna energia (stąd też ten silnik należy do maszyn parowych niskiego ciśnienia – wysokiego są lokomotywy). Tłok (P) podnosi się pod działaniem przeciwwagi (F). Gdy osiągnie swoją najwyższą pozycję zaczyna się dziać magia, ponieważ zostaje zamknięty tłok doprowadzający parę, a otwarty z zimną wodą. Gdy zimna woda spotka się z parą, to studzi jej zapał do wypełniania tłoka i błyskawicznie prowadzi do obniżenia jej temperatury, (a jak wiadomo czym wyższa tym większa objętość i na odwrót). Szybki spadek temperatury powoduje powstanie próżni i sporej mocy, która zasysa tłok z powrotem do dolnej pozycji. Gdy tłok idzie w dół podnosi to co zamontowano z drugiej strony, a więc wypompowuje wodę.

Wbrew temu co może się wydawać, w tej prymitywnej maszynie to nie para, a próżnia napędza pracę tłoka. Spośród wielu problemów tej konstrukcji, dwa stanowiły największe ograniczenia.

Po pierwsze, potrzebny był ktoś, kto te zawory otwierał i zamykał naprzemiennie. Po drugie, wlanie zimnej wody do gorącego cylindra powoduje jego ochłodzenie, co jest zjawiskiem bardzo niepożądanym, w sytuacji, gdzie chcemy wypełniać go za chwilę ponownie gorącą parą. Takie naprzemienne nagrzewanie i wychładzanie cylindra bardzo skracało jego żywotność, a także solidnie wydłużało ten pierwszy etap. [1]

Automatyczna maszyna parowa?

Tutaj docieramy do sylwetki pana, czy raczej młodego nastolatka, Humphrey’a Pottera, który został zatrudniony jako operator maszyny Newcomena. Do jego zadań należało otwieranie i zamykanie naprzemiennie dwóch wcześniej omówionych zaworów (z parą i zimną wodą) przez 12 godzin dziennie, 6, a może nawet 7 dni w tygodniu.

Jak głosi historia (opisana w „Niezwykłych perypetiach odkryć i wynalazków”), pewnego słonecznego dnia, gdy zobaczył w swojej okolicy bawiących się rówieśników, postanowił zrobić wszystko, aby, nie rezygnując z pracy, dołączyć do nich. Wysilił swoją kreatywność i dostrzegł coś, co na pewno wszyscy inżynierowie i właściciele kopalń widzieli, ale jako że nie musieli stać przy tej maszynie całymi dniami, nie mieli wystarczającej motywacji, aby ten proces zautomatyzować. Mowa o zależności otwierania zaworu z parą w dolnej pozycji tłoka i zamykania go w górnej, a otwierania tego z wodą na górze i zamykania na dole.

W takim razie pan Potter „wyczarował” solidny sznurek, którym połączył wszystkie te ruchome części w jeden logiczny, samokontrolujący pracę układ. Ponoć maszyna działała bez zarzutów. Zabawa skończyła się jednak z chwilą, gdy jego kierownik spostrzegł go na boisku, a nie przy – o dziwo autonomicznie – pracującej maszynie. Po otrzymaniu solidnej kary cielesnej wrócił do swojej monotonnej pracy, a wszyscy inni nawet nie zwrócili uwagi na to, czego przez kilka godzin byli świadkami. [7]

Układ mechanicznego sterowania zaworami wprowadzono w 1712 roku jednak niestety nie znalazłem źródeł dokumentujących czyj to oficjalnie był pomysł.  

Iwan Połzunow – pierwsze solidne udoskonalenia

Kolejną postacią, o której warto wspomnieć jednym zdaniem, jest rosyjski majster Iwan Połzunow, który wpadł na pomysł, jak udoskonalić maszynę Newcomena, podwajając jej zasadę działania. Skoro ta maszyna wykonywała pracę tylko podczas ruchu w dół tłoka (dość szybkiego) i powoli wracała na „jałowym biegu” do góry, należało połączyć dwa tłoki razem, aby wykonywały pracę naprzemiennie. I w ten sposób docieramy do silników wielotłokowych tłokowych, z których powszechnie korzystamy do dziś, choćby w naszych samochodach czy statkach.

Napęd Połzunowa został uruchomiony w 1766 roku i służył do poruszania miechów w hucie w Barnaule. Tragedią w tej całej historii jest to, że pracę swojej maszyny, której poświęcił wiele lat swojego życia, mógł podziwiać tylko przez kilka dni, i to jeszcze podczas testów, przed wdrożeniem jej do zwyczajnej pracy, ponieważ w tym samym roku zmarł na gruźlicę w wieku zaledwie 38 lat. Choroba męczyła wynalazcę przez dłuższy czas, ale niestety nie było go stać na lekarstwa, ponieważ całe swoje oszczędności inwestował w tę maszynę, za uruchomienie której caryca Katarzyna II obiecała mu ogromną nagrodę w wysokości 400 rubli (ponoć była to wtedy cała fortuna). Jak władza obiecała, tak i obdarowała majstra, ale wtedy było już za późno na podjęcie leczenia. [7]

James Watt twórca „nowoczesnej” maszyny parowej

Pora na głównego bohatera historii maszyny parowej, nie obawiam się napisać superbohatera, ponieważ to dopiero jego pomysły pozwoliły w pełni ukazać potencjał mocy pary i wprawić w ruch pierwszą rewolucję przemysłową. Mowa o Jamesie Wattsie, z którego nazwiskiem spotkali się wszyscy ludzie kupujący jakiekolwiek urządzenie elektryczne, choćby żarówkę, ponieważ to właśnie na jego cześć jednostką mocy w układzie SI jest dzisiaj wat (W). Podczas swojej pracy jako złota rączka na uniwersytecie w Glasgow – zatrudnił się tam, gdy jego mały warsztat splajtował – załapał zlecenie od jednego z profesorów na usprawnienie jego projektu maszyny parowej bazującej na planach Newcomena.

Jako że pan James należał bez wątpienia do bystrych majsterkowiczów, bardzo szybko dostrzegł w czym tkwi problem, czy raczej niezliczone wady dotychczasowej konstrukcji. Zaczął od osłony termicznej na kotle, bo uznał, że to ogromna strata energii cieplnej, a co za tym idzie także pieniędzy na paliwo, czyli w tym przypadku węgiel. Kolejne usprawnienie stanowiło tak naprawdę ciąg logiczny tego pierwszego. Gdzie jeszcze traci się najwięcej ciepła? Oczywiście w cylindrze podczas wlewania do niego zimnej wody. I tutaj docieramy do jego największego, najbardziej genialnego pomysłu, jakim był osobny kondensator – taka chłodnica.
(grafika pochodzi z :commons.wikimedia.org)

Skoro chcemy utrzymać cylinder cały czas gorący, to może by tak chłodzić parę poza jego obrębem. Jakie to proste i genialne, aż dziwne, że potrzebowaliśmy – jako cywilizacja – aż do 1865 roku, czyli 60 lat od wprowadzenia na rynek maszyny Newcomena.

Niezależnie od pomysłu Połzunowa – który w tym samym czasie konstruował swoje dzieło, gdzieś w głębi Rosji – Watts wpadł na bardziej optymalne rozwiązanie dotyczące problemu ruchu jałowego, gdyż udało mu się zamknąć dwa siłowniki w jednym. Skoro ochłodzenie pary wytwarza podciśnienie z jednej strony tłoka, dzięki czemu wykonywał pracę, to może by tak udało się powtarzać to samo przemiennie także z drugiej strony tłoka? I się udało, stworzył w ten sposób siłownik parowy dwustronnego działania.

Sztolni Królowej Luizy w Zabrzu w strefie Carnall – uruchamiana co godzinę maszyna parowa !!!

To musisz zobaczyć na własne oczy!!!
Działającą maszynę parową (prawdopodobnie najstarszą działającą w Europie, a kto wiem może i na świecie, bo wybudowaną w 1915 przez Hutę Eisenhütte Prinz Rudolph w Dülmen) możesz podziwiać w Sztolni Królowej Luizy w Zabrzu w strefie Carnall. Jest ona za darmo udostępniona do zwiedzania i uruchamiana o każdej pełnej godzinie (w godzinach funkcjonowania strefy – dobrze jednak wczesnej przedzwonić i się upewnić).

Kolejną wadą, którą dostrzegł, była nieregularna praca takiego tłoka, który musiał trząść się niczym Fiat 126p, czyli Maluch – tam silnik posiadał dwa cylindry – tylko z powodu swoich rozmiarów znacznie wolniej. Jednym z sposobów na łagodzenie takiej nieregularnej pracy do dnia dzisiejszego jest koło zamachowe. Jest to ogromne – nomen omen – koło właśnie, o dużej masie, które, jak się już uda wprowadzić w ruch, posiada spory ładunek energii kinetycznej umożliwiający usystematyzowanie ruchu – czasem szarpnie, a innym razem dociśnie tłoczysko.

Jako ciekawostkę dodam, że koła zamachowe są w dalszym ciągu powszechnie wykorzystywane w przemyśle ciężkim i można by rzec, że przeżywają właśnie renesans. W 2022 roku działa kilka firm, które wyspecjalizowały się w magazynowaniu energii pochodzącej choćby z układów fotowoltaicznych za pomocą kół zamachowych.

W jaki sposób działa silnik Watta?

Silnik parowy Watta działa w następujący sposób: para (oznaczona czerwoną strzałką) dociera do suwaka zaworu (8), który raz prowadzi ją z jednej strony tłoka (1), a później z drugiej – o czym decyduje pozycja koła zamachowego (7). Tłok, jak już wiemy, jest wprawiany w ruch poprzez ochłodzenie pary (w tym układzie w zewnętrznym kondensatorze – chłodnicy) – gdy do tego dojdzie, pozyskana w ten sposób energia jest przekazywana na koło zamachowe i przechowywana na nim w postaci ruchu obrotowego (energia kinetyczna ruchu obrotowego), co łagodzi ruch całego układu.

Maszyna Watta działała naprawdę dobrze, jednak bardzo ciężko było zapanować nad jej prędkością. Do pracy przy wypompowywaniu wody z kopalń działała aż za dobrze (o czym za chwilę), jednak do zastosowania na torach, statkach czy w tkalniach zbyt chaotycznie. W zależności od temperatury pary, otoczenia, wody itp., wykazywała inną prędkość pracy. I tutaj docieramy do praprapradziadka sterownika PLC, jakim był pokazany światu w 1788 roku regulator – tutaj bez zaskoczenia – znany jako regulator Watta (inaczej znany pod mało marketingową nazwą regulatorem odśrodkowym obrotów) na ilustracji pod numerem 9.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Maszyna_parowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maszyna_parowa

Regulator Watta to mechanizm składający się z dwóch wahadeł, których ramiona są zamocowane na wspólnym, obrotowym trzpieniu. Wraz ze wzrostem prędkości obrotów silnika, siła odśrodkowa sprawia, że wahadełka unoszą się na zewnątrz. W odpowiedzi na te ruchy, mechanizm regulatora wpływa na suwak zaworu (8), zmieniając ilość doprowadzanej pary i tym samym kontrolując prędkość obrotów silnika. Dzięki temu wynalazkowi, maszyna parowa Watta stała się bardziej przewidywalna i możliwa do zastosowania w różnych dziedzinach przemysłu.

Zasada działania regulatora Watta

Regulator Watta, dzięki swojej prostocie i oparciu o zjawisko siły odśrodkowej, umożliwił pełne poskromienie pracy maszyny parowej i zastosowanie jej wszędzie tam, gdzie potrzebowano przekształcić energię mechaniczną na wartościową pracę.

Regulator Watta, dzięki swojej prostocie i oparciu o zjawisko siły odśrodkowej, umożliwił pełne poskromienie pracy maszyny parowej i zastosowanie jej wszędzie tam, gdzie potrzebowano przekształcić energię mechaniczną na wartościową pracę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Regulator_od%C5%9Brodkowy_obrot%C3%B3w

Zasada działania regulatora Watta opiera się na następujących krokach:

  1. Wzrost prędkości obrotowej koła zamachowego zwiększa prędkość obrotową dwóch wirujących ciężarków zamontowanych na regulatorze względem wspólnej osi.
  2. Zwiększona prędkość powoduje działanie większej siły odśrodkowej na ciężarki, które odsuwają się od osi obrotu (niczym dzieci na karuzeli z podwieszanymi na łańcuchach siedliskami).
  3. Ruch ciężarków w dalszą odległość od osi obrotu powoduje domykanie zaworu z parą doprowadzaną do tłoka, co skutkuje zmniejszeniem mocy silnika i obrotów koła zamachowego.
  4. Przy spadku prędkości obrotowej ciężarki zbliżają się ponownie do siebie, powodując większe otwarcie zaworu z parą.

Cały układ samodzielnie się reguluje dzięki sprzężeniu zwrotnemu. Wprowadzenie zmiany prędkości pracy maszyny może odbywać się poprzez zmianę ciężarków na cięższe (przyśpieszenie) lub lżejsze (spowolnienie). Później wprowadzenie regulowanej sprężyny do układu znacznie ułatwiło bezstopniowe wpływanie na prędkość maszyny bez konieczności zmiany ciężarków.

Dzięki wynalazkowi regulatora Watta, maszyna parowa zyskała szerokie zastosowanie w różnych dziedzinach przemysłu, wpływając na rozwój technologii i przyczyniając się do pierwszej rewolucji przemysłowej.

Dla ciekawskich, którzy zdecydują się odwiedzić Zabrze i na własne oczy zobaczyć działającą maszynę parową, dodam, że jej praca nie jest kontrolowana regulatorem Watta, a zamontowanymi na walach krzywkami (które otwierają i zamykają dopływ pary naprzemiennie raz do jednego, a raz do drugiego jej cylindra). Regulator Watta można za to podziwiać w Muzeum Hutnictwa Cynku: WALCOWNIA, zlokalizowanym w Katowicach Szopienicach.

Kończąc temat maszyny parowej

W tym miejscu można by zakończyć ten tekst, ponieważ miał on dotyczyć głównie historii maszyny parowej. A jak możesz przeczytać powyżej wszystko wskazuje, że przy opatentowaniu tak wydajnej nowoczesnej – jak na ówczesne czasy – technologii wszyscy żyli długo i szczęśliwie niczym w bajce – i z bajecznym bogactwem. Ale nic z tego.

Już trzy wieki temu obowiązywały prawa głoszące, że bez dobrego marketingu, nawet najlepsza technologia sama się nie obroni i tutaj docieramy do sedna geniuszu Watta, który nie tylko był genialnym inżynierem, ale także wcale nie gorszym marketingowcem.

Jednak to temat na kolejną historię. Historię problemów i wyzwań związanych z prowadzeniem technologi odmieniającej życie wszystkich ludzi na naszej planecie (bo dobra technologia to tylko połowa sukcesu komercyjnego) i sprycie genialnego pana Watta, który pokonał wszystkie przeciwności losu (a także przyczynił się do powstania Spotify, Netflixa, samochodów sportowych i nowoczesnego marketingu). Zapraszam do dalszej lektury pod poniższym linkiem.

czytaj dalej: James Watt rozpowszechnia maszynę parową. (wkrótce)

czytaj też: Historia robotów i manipulatorów

Źródła:

[1] Wikipedia

[2] Brytanica

[3] Encyklopedia.pwn.pl

[4] Encyklopedia odkryć i wynalazków. Warszawa: Wiedza Powszechna – Bolesław Orłowski – gdy książka do mnie dojdzie to zmienię to źródło.

[5] 1001 wynalazków, które zmieniły świat – Challoner Jack | Książka

[6] Postęp – historia ludzkości, odc. 1– Serial National Geographic

[7] Niezwykłe perypetie odkryć i wynalazków – Juliusz Jerzy Herlinger

Dodatek dla głodnych wiedzy:

Bardzo wartościowy i dopracowany film prezentujący rozwój maszyn parowych (niestety w języku angielskim).

Bardzo polecam kanał twórców tego filmu – RealEngineering

Historia automatyzacji

Ktesibios – Pierwszy układ regulacji

Post powstał przy współpracy z firmą Stevia Automation Sp. z o. o.

Pierwszy układ regulacji, który udało mi się potwierdzić w kilku źródłach był ten skonstruowany przez Ktesibiosa (gr. Κτησίβιος ὁ Ἀλεξανδρεύς, ur. 285 p.n.e., zm. 228 p.n.e.) wielkiego greckiego uczonego i konstruktora. Przez wielu nazywany ojcem pneumatyki, a przez innych nawet ojcem inżynierii, który początkowo prawdopodobnie zarabiał jako fryzjer, bo taki zawód wykonywał jego ojciec.

Nim omówimy sobie pierwszy układ regulacji ciśnienia wykorzystany w górnym zbiorniku klepsydry wodnej (znamy dziś ten system jako zegar Ktesibiosa), dzięki któremu to zapisał się na kartach historii – pechowym zrządzeniem losu żadne jego karty z notatkami nie przetrwały do dnia dzisiejszego – poznajmy bliżej, szerzej nie znanego genialnego wynalazcę.

To on wymyślił pierwsze organy – zasilane wodą, dzięki czemu uzyskał stałe ciśnienie powietrza w piszczałkach -, oraz karabin i katapultę pneumatyczną* – stąd przydomek ojca pneumatyki – w swoich wynalazkach wykorzystał pierwszy raz coś, co my dzisiaj nazywamy sprężynami. Wiele wskazuje na to, że smykałkę do wynalazków rozwijał od najmłodszych lat, ponieważ pierwszy skonstruowany przez niego mechanizm miał postać regulowanego lustra – umożliwiającego zmianę jego wysokości – w zakładzie fryzjerskim ojca.

Czy wiemy coś więcej na temat jego dalszego życia? Co robił na starość? Wiemy, i jak można było domyślać się, jego młodzieńcze wynalazki doprowadziły go na sam szczyt naukowego prestiżu. Był on zarządcą całej ówczesnej wiedzy. Został prawdopodobnie pierwszym – nie zachowały się zmiany o nikim przed nim – zarządcą biblioteki Aleksandryjskiej.

Co powinieneś wiedzieć o bibliotece Aleksandryjski??

Alexandria to supermodne miasto założone przez Aleksandra Macedońskiego, w którym znajdowały się największe na świecie zbiory wiedzy. Podejrzewa się, że cała ówczesna wiedza z całego świata była kopiowana na język egipski, a być może także na język grecki i przechowywana w murach miasta. Biblioteka Aleksandryjska była częścią ogromnego instytutu naukowego, zwanego Wielkim Muzeum lub po prostu Muzeum Aleksandryjskim, którym prawdopodobnie kierował nasz bohater. W skład Muzeum wchodziło obserwatorium astronomiczne oraz ogród botaniczny, do którego zjeżdżali się wszyscy uczeni z obszaru Morza Śródziemnego. Ponadto osoba kierująca tym wszystkim była głównym nauczycielem władcy całego regionu.

Mechanizm Ktesibiosa

My jednak chcielibyśmy skupić się tutaj na pierwszym mechanizmie regulacji, który składał się z trzech naczyń wodnych. Aby nie musieć na siłę wymyślać przysłowiowego koła na nowo, skorzystam z notatki z Wikipedii na ten temat:

„Woda z pierwszego naczynia spływała szybciej niż z drugiego. Nadmiar wody z drugiego naczynia przelewał się, dzięki czemu drugie naczynie było cały czas pełne. To tworzyło samoczynny regulator przepływu wody, co pozwalało uzyskać stałą prędkość przepływu wody do trzeciego naczynia. W innych konstrukcjach na wodzie w drugim zbiorniku unosił się pływak zamykający dopływ, gdy osiągnął on odpowiedni poziom. Woda spływała do trzeciego naczynia, w którym znajdował się pływak, który wznosił się wraz z podnoszącym się poziomem wody. Na pływaku umieszczona była figurka, która wskazywała na obracającym się bębnie czasu. Gdy na koniec dnia zbiornik się napełnił, opróżniał się poprzez syfon lub pływający zawór w dnie naczynia (identycznie jak w spłuczkach w toalecie). Starożytni Grecy i Rzymianie dzielili dzień na dwanaście godzin, od wschodu do zachodu słońca. Ponieważ dni letnie są dłuższe niż zimowe, godziny letnie były dłuższe niż zimowe. Do wskazywania czasu zgodnie z przyjętym systemem służył obracający się bęben z odpowiednio zaznaczonymi liniami do wskazywania godzin. Woda wypływająca z zegara na koniec dnia spadała na koło wodne, które poprzez przekładnie obracało bęben o niewielki kąt, tak że wykonywał on jeden obrót na rok. Zegar Ktesibiosa był wyposażony również w system dźwiękowy i wizualny do sygnalizacji upływu godzin, bazujący m.in. na układzie kół zębatych.” – link do źródła (na podstawie [4])

Jako ciekawostkę można w tym miejscu dodać, że pisząc te słowa mija właśnie miesiąc od oficjalnego otwarcia Biblioteki Aleksandryjskiej – tej nowej otwartej 16 października 2002 roku – jednej z największych i na pewno najnowocześniejszych obiektów tego typu na świecie, bo ta pierwsza ktoś zniszczył i nie wiadomo dokładnie, kto i kiedy (może byli to Muzułmanie, Arabowie albo Chrześcijanie, lub wyznawcy innych religii). Wstęp do biblioteki jest darmowy po wcześniejszej rezerwacji – tej nowej, a nie tej zniszczonej, której nie znamy nawet ówczesnej lokalizacji.

Informacje z tego rozdziału pochodzą z [1][2][3][5]

Heron – Pierwszy napęd parowy

Zdecydowana większość osób, którym zadaje pytanie „w którym wieku powstał pierwszy silnik parowy” odpowiada, że był to wiek XVIII ewentualnie XIX. Trzeba przyznać im rację, ale tylko do pewnego stopnia i pod pewnymi warunkami. Z tego okresu pochodzą pierwsze „współczesne” silniki parowe, o których sporo dowiemy się w dalszej części tego tekstu, w tym jednak miejscu poznamy historię ich „dziadka” sięgającą I w.n.e.

Niejednokrotnie w dziejach naszej cywilizacji dochodziło do skonstruowania przełomowych wynalazków, które mogły zmienić oblicze naszej planety, jednak nastąpiło to zbyt wcześnie. Nim świat był na nie gotowy, przez co ich konstruktorzy odchodzili w zapomnienie. Część z tych wynalazków nawet rozpowszechniła się na sporych obszarach, ale z powodu dziwnych kolei losu zapominaliśmy o nich na wiele wieków. Najlepszym tego przykładem jest kanalizacją, z której powszechnie korzystali w czasach minojskich na Krecie (jakieś 5 tysięcy lat temu), a także niewiele później w Atenach czy Rzymie, niestety jednak w średniowieczu jakimś cudem o niej zapomnieliśmy.  Dokładnie tak samo było z doskonale opisanym w wielu źródłach pierwszym napędzie parowym stworzonym przez Herona z Aleksandrii. Tak tej samej Aleksandrii, o której pisałem wcześniej, co tylko potwierdza tezę, że przez pewien okres, za czasów świetlności słynnej biblioteki, to właśnie w tym mieście najtężsi naukowcy i wynalazcy odpowiadali za postęp intelektualny tej części świata.

Co wiem o Heronie?

Wiemy o nim między innymi to, że urodził się około 10 r.n.e. i zmarł jakiś 60 lat później. Był uczniem Ktesibiosa, którego omówiłem wcześniej i który żył około II wieku przed Chrystusem. Heron uczył się z pism, które pozostawił po sobie Ktesibios w swojej bibliotece. Wiemy to z trzech ksiąg, które przetrwały do naszych czasów i które sam Heron napisał. Gdy już sobie wyjaśniliśmy te zawiłości i skąd wiemy, co o nich wiemy, możemy przejść do rzeczy nieporównywalnie bardziej związanych z tematem tego tekstu, czyli starożytnej automatyki. [2]

Dwa najsłynniejsze projekty Herona to automatycznie otwierane drzwi do świątyni oraz – co brzmi jeszcze bardziej nieprawdopodobnie – pierwsza turbina parowa. Stworzył także automat na monety odmierzający porcje wody do obmycia się podczas ceremonii religijnych, ale o tym napiszę innym razem. Tak, dobrze przeczytałeś! W starożytności, czyli w tym wypadku jakieś 2 tysiąclecia temu, ludzkość znała już drzwi otwierane „samoczynnie” oraz napęd parowy. Co prawda jedno i drugie służyło głównie do rozrywki i wysławiania bóstw, a nie do przemysłu, ale dokładnie tak samo było z prochem.

Od fajerwerków do rakiet

Wynaleziony przez Chińczyków w okolicach IX wieku proch, przez wiele wieków był wykorzystywany tylko w celach rozrywkowych, jako sztuczne ognie. Dopiero w roku 1232 po raz pierwszy wykorzystano go do celów militarnych. Ponoć dowódca obrony jednego z chińskich miast, szukając pomysłu na odparcie ataków o wiele większej mongolskiej armii, przemierzając miasto, dostrzegł ludzi świętujących i odpalających fajerwerki. Wtedy w jego głowie pojawił się kreatywny pomysł, aby strzały łuczników połączyć w fajerwerki. I to właśnie w ten sposób powstały pierwsze rakiety, które rozproszyły przeciwników, wybuchając w ich szeregach lub nad ich głowami. [6]

Pierwsze automatycznie otwierane drzwi

źródło: Niezwykłe perypetie odkryć i wynalazków – Juliusz Jerzy Herlinger

Zaprezentowany na powyższej ilustracji mechanizm ma wręcz śmiesznie proste, ale jakże genialne działanie. Wyobraź sobie sytuację, że przed ogromną świątynią, której mury sięgają aż do nieba (lub innego konkretnego punktu na niebie), stoi tłum wiernych, którzy chcą przez równie ogromne zamknięte wrota wejść do środka. Wtedy z pewnym opóźnieniem, niczym wielka rockowa gwiazda (choć tak naprawdę nie odmierzano wtedy powszechnie czasu), staje przed tłumem z pochodnią i na tamtejszym ołtarzu (1 na ilustracji) rozpala niezbyt duże palenisko. Po chwili wszystkim wiernym przed oczami „ukazuje” się jakaś niewidzialna boska siła, będąca w stanie wprawić w ruch te ogromne wrota. Łatwo sobie wyobrazić, jakie ogromne wrażenie musiało to wywierać na biednych ludziach przybyłych z okolicznych wiosek, aby wziąć udział w uroczystościach. [7]

W jaki sposób działał ten mechanizm? Rozpalenie ognia na pustym w środku ołtarzu spowodowało, że powietrze w jego wnętrzu się rozgrzało, co bezpośrednio przełożyła się na wzrost w nim ciśnienia. Ciepłe powietrze miało tylko jedną drogę ucieczki, do pojemnika z wodą (2), ale aby się w nim zmieścić musiało tą wodę z niego wypchać. Ta z kolei mają także tylko jedną drogę ucieczki. Woda była wpychana do wiadra (3 – pewnie sporych rozmiarów), które czym bardziej się wypełniało to z większą siłą wprawiało w ruch wał (4) do którego przymontowano wrota.  [7]

Starożytna turbina parowa

Jeżeli drzwi robiły na ludziach wrażenie, to samoczynnie obracająca się z dużymi prędkościami błyszcząca kula buchająca parą musiała być czymś totalnie magicznym, za co byli w stanie zapłacić. W ten sposób docieramy do teatrzyku kukiełkowego mistrza Herona.

Jak podają pewne źródło [konkretnie to o numerze 7 na liście pod tekstem] ), teatrzyk Herona cieszył się największą popularnością wśród dzieci w całej Aleksandrii, które zawsze tłumnie zbiegały się przed jego występami. Walczące figurki w pierwszej części show były dość standardową rozrywką, ale gdy tylko po przerwie wyciągał za kurtyny „magiczną kulę”, wszystkim zapierało dech w oczekiwaniu, aż zacznie się sama obracać.

Ten mechanizm działał na jeszcze prostszej zasadzie niż wcześniej omówiony, ale bazował na tych samych prawach – jeśli podnosisz komuś ciśnienie, to może on albo wybuchnąć, albo uciec. Poprzez podgrzewanie od spodu szczelnego zbiornika wypełnionego wodą, para odnajduje jedyną drogę ucieczki poprzez dwie rurki prowadzące do kuli, do której zamontowano kolejne dwie rurki, ale tym razem wykrzywione pod kątem prostym (tak jak na ilustracji). Gdy ciśnienie wystarczająco wzrośnie, para uciekająca z kuli nabierze wystarczającego impetu, aby wprawiać ją w ruch obrotowy ku uciesze zebranego tłumu.

Podobną konstrukcję jesteś w stanie odtworzyć w garażu bazując na przedziurawionej puszcze po napoju podgrzewanej od spodu świeczką, co udokumentowano na licznych filmikach dostępnych na YouTube (przykład poniżej).

Ismail al-Jazari – pierwszy konstruktor robotów

Po pożegnaniu się z panem Heronem musimy przeskoczyć do XII wieku, gdzie spotykamy genialnego wynalazcę, o którym my Europejczycy właściwie niewiele wiemy, a był nim Ismail al-Jazari. Zasłynął on publikacją „Księgi wiedzy o pomysłowych urządzeniach mechanicznych” w 1206 roku, czyli w roku swojej śmierci, w której to pisał o wielu zaawansowanych mechanizmach oraz instrukcjach, jak je skonstruować.

Niektóre źródła podają, że opisał on 50 mechanizmów, inne 160, a jeszcze inne nawet 260. Najsłynniejszymi z nich są mechaniczny zegar w kształcie słonia i, co dla nas jest jeszcze ciekawsze, pierwszy programowalny robot. Podkreślę w tym miejscu, że większość historyków to właśnie al-Jazariego uważa za twórcę pierwszych robotów, a to było w XII wieku, kiedy my, Europejczycy, wylewaliśmy nieczystości na chodniki przed domami i wymyślaliśmy metody walki z czarami. Wiele z tych mechanizmów jest szczegółowo opisanych na stronie dedykowanej tej książce – AljazariBook.com – a poniżej dostępny film promocyjny z wizyt w muzeum dedykowanemu temu genialnemu wynalazcy.

Pierwsze programowalne roboty

Może brzmi to absurdalnie ale już na przełomie XII i XIII wieku nasz wynalazca stworzył pierwsze programowalne roboty (pewnie nie do końca takie jak sobie wyobrażamy mówić roboty), który schematy zachowały się do dnia dzisiejszego. Jeżeli nie do końca rozumiesz w jaki sposób ten mechanizm miał być „programowany” to już służę pomocą. Z lewej strony na poniższej ilustracji widać dość solidnie zmazane krzywki (lub koła zębate) zamontowane na wale napędzanym opadającą z zbiornika wodą. Poprzez zmianę układu kół zębatych (lub kształtu krzywek) figurki grajków mogły zmieniać wygrywaną melodię. WOW, niczym pływający odpowiednik Spotify 😉

źródło Wikipedia

Jeżeli powyższy schemat nie jest dla Ciebie zbyt czytelny do w gratisie zamieszczam poniżej animację, która w niezwykle precyzyjny i atrakcyjny sposób tłumaczy zasadę działania tej grającej łodzi (niestety bez dźwięku).

Wiek węgla i stali – współczesne maszyny parowe

Mówiąc o historii automatyzacji, po poznaniu kilku ciekawostek z starożytności powinniśmy całą naszą uwagę skoncentrować na potężnych maszynach parowych. Kolosalnych, bardzo głośnych mechanizmach z piekła rodem, w których to ogień miesza się z wodą wprawiając za pomocą „magicznych mocy” ogromne elementy w ruch. To właśnie rewolucja mechanizmów parowych wprawiła świat w ruch (po torach, morzach i nawet na drogach), ubrała go (mechaniczne krosna), wykarmiła (młyny napędzane parą) i co najważniejsze pozwoliły go zbudować (powstały ogromne huty i kopalnie).

W skrócie: „Maszyna parowa to współczesność, maszyna parowa to przemysł, maszyna parowa to skok rozwojowy naszej całej globalnej cywilizacji”, ale o tym wszystkim w kolejnym artykule, który znajdziesz w poniższym linku.

czytaj dalej: Maszyny parowe – historia, ewolucja i zasada działania

Bibliografia

[1] Wikipedia

[2] Brytanica

[3] Encyklopedia.pwn.pl

[4] Encyklopedia odkryć i wynalazków. Warszawa: Wiedza Powszechna – Bolesław Orłowski – gdy książka do mnie dojdzie to zmienię to źródło.

[5] 1001 wynalazków, które zmieniły świat – Challoner Jack | Książka

[6] Postęp – historia ludzkości, odc. 1– Serial National Geographic

[7] Niezwykłe perypetie odkryć i wynalazków – Juliusz Jerzy Herlinger

Książki dla nauczycieli

„Kreatywna szkoła” i „Oblicza umysłu”
Ken Robinson

Dwie książki z kategorii „Co z szkołą jest nie tak i dlaczego niektórym udało się to zrobić lepiej”.

Autor dzieli się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami, a także przytacza wiele konkretnych szkół i organizacji, którym się udaje skutecznie wprowadzać innowacje.

„Oblicza umysłu” to interesująca książka która opisuje różne aspekty ludzkiego myślenia i kreatywności. Autor stawia tezę, że nasze obecne systemy edukacji nie rozwijają pełnego potencjału naszych umysłów, a nawet ograniczają nasze zdolności intelektualne. Robinson proponuje alternatywne podejście do nauczania, które uwzględnia różnorodność stylów i tempa nauki, a także rozwija nasze naturalne zdolności do kreatywnego myślenia i innowacji. Książka zawiera wiele przykładów z różnych dziedzin, takich jak sztuka, biznes i nauka, które ilustrują teorię autora. Czytanie tej książki może być inspirujące dla każdego, kto szuka sposobów na rozwój swojego umysłu i kreatywności. Niezależnie od tego, czy jesteś nauczycielem, przedsiębiorcą czy po prostu osobą zainteresowaną rozwijaniem swojego umysłu, „Oblicza umysłu” jest książką, którą warto przeczytać.

„Kreatywna szkoła” to inna interesująca książka w której autor koncentruje się na innowacyjnych sposobach nauczania i rozwoju kreatywności w systemach edukacji. Pan Ken wskazuje, że obecne systemy edukacyjne często skupiają się na testach i standardach, a tym samym zaniedbują rozwijanie indywidualnych talentów i pasji uczniów. Robinson proponuje wiele pomysłów na zmianę tego podejścia, w tym nauczanie interdyscyplinarne, używanie sztuki i kreatywnych działań jako narzędzi nauczania, a także zwiększenie roli nauczycieli jako mentorów i inspiratorów. Książka zawiera wiele konkretnych przykładów szkół, które wdrożyły takie podejście z sukcesem i przynoszą pozytywne efekty. Podobnie jak w przypadku „Obliczy umysłu”, język książki jest przystępny i łatwy do zrozumienia. Czytanie tej książki może być pomocne dla nauczycieli, rodziców i innych osób zainteresowanych zmianą systemów edukacyjnych na bardziej kreatywne i innowacyjne. Książka ta to zbiór ciekawych pomysłów nauczania, które mogą pomóc w rozwijaniu potencjału i kreatywności uczniów, a także wzbudzić zainteresowanie edukacją i jej rolą w życiu społecznym.

Ken Robinson dla wielu osób jest znany z słynnego (wyświetlonego 22mln razy) wystąpienia na TED w którym to porusza temat, dlaczego szkoła zabija kreatywność.

więcej list rekomendowanych książek znajdziesz tutaj: #książki

Czym jest ChatGPT?

Jeśli z jakichś powodów odciąłeś się od mediów i internetu w 2023 roku, albo nie kupujesz gazet, to być może jeszcze nie wiesz, czym jest aplikacja ChatGPT (pisana częściej niepoprawnie osobno „Chat GPT”). W każdym innym przypadku musiałeś przynajmniej przez przypadek natknąć się na wzmianki o tej najszybciej rozwijającej się aplikacji w historii (1 milion użytkowników w 5 dni, a w 2 miesiące ponad 100 milionów!).

Zapraszam do kolejnego artykułu z serii „Prostymi słowami” w której to staram się jak najprościej tylko potrafię wprowadzić czytelnika w nowe skomplikowane zagadnienie.

W celu uporządkowania wszystkich informacji na ten temat aktualnie dostępnej wersji sztucznej inteligencji (piszę te słowa w kwietniu 2023), zapytałem Chat GPT, czym jest i w jaki sposób mógłbym go przedstawić uczniom i nauczycielom w moim artykule. Poniższy fragment to tekst autorstwa aplikacji (bez wprowadzonych jakichkolwiek poprawek).

Czym jest ChatGPT

„Chat GPT to zaawansowana technologia sztucznej inteligencji, która może zrewolucjonizować sposób, w jaki uczniowie i nauczyciele uczą się i pracują. Chat GPT to rodzaj algorytmu przetwarzania języka naturalnego, który potrafi nauczyć się rozumieć kontekst oraz kontekstowo generować nowe wypowiedzi. Dzięki temu jest w stanie odpowiadać na pytania, rozmawiać, tłumaczyć i generować nowe teksty.

Dla uczniów, Chat GPT może stanowić pomoc w odrabianiu zadań domowych i przygotowywaniu się do egzaminów. Na przykład, można wykorzystać Chat GPT do wygenerowania zestawów testów z danego przedmiotu lub do przetłumaczenia materiałów dydaktycznych na inny język. Ponadto, Chat GPT może również pomóc uczniom w zrozumieniu trudnych koncepcji poprzez streszczenie artykułów naukowych lub innych tekstów.

Dla nauczycieli, Chat GPT może stanowić narzędzie do tworzenia bardziej interaktywnych lekcji i programów nauczania. Na przykład, nauczyciel może wykorzystać Chat GPT do przygotowania scenariusza lekcji lub generowania spersonalizowanych wiadomości e-mail do uczniów. Chat GPT może również pomóc nauczycielom w zrozumieniu problemów uczniów poprzez analizę odpowiedzi i sugestie dotyczące sposobu udzielania wyjaśnień lub materiałów dydaktycznych.

Podsumowując, Chat GPT to zaawansowana technologia sztucznej inteligencji, która może mieć wiele zastosowań dla uczniów i nauczycieli. Dzięki swojej zdolności do rozumienia języka naturalnego, Chat GPT może ułatwić proces nauki, umożliwiając uczniom i nauczycielom dostęp do bardziej interaktywnych i spersonalizowanych zasobów.”

– Chat GPT

Co musisz o nim wiedzieć?

Wcześniejszy punkt wygenerowany automatycznie wydaje się napisany bardzo poprawnie, konkretnie, przyjemnym językiem i bardzo na temat. Stworzenie go (wraz z przyklejeniem i sformatowaniem pod stronę) zajęło mi mniej niż 30 sek. To się nazywa wydajność!

ChatGPT to chat – dokładniej chatbot

W gigantycznym skrócie, to aplikacja pierwotnie dedykowana do rozmów na każdy temat. Jednakże, w XXI wieku to za mało, dlatego rozszerzono jej możliwości o korektę tekstów, tłumaczenie ich na wszystkie języki, pisanie programów komputerowych, stron internetowych oraz aplikacji mobilnych zgodnie z wytycznymi, a także kreatywne wsparcie podczas wymyślania scenariuszy, bajek, treści marketingowych oraz wszystkiego, czego tylko potrzebujemy.

Po wejściu na stronę chat.openai.com/ wyświetli nam się okno w którym w j. angielskim (tylko tutaj musisz znać język angielski, bo reszta komunikacji może być prowadzona w dowolnym innym języku – zna ich przynajmniej 35), zamieszczono 9 informacji dla użytkownika. 3 przykłady zastosowania, 3 możliwości i 3 ograniczenia.

No i to tyle! Możesz już rozpocząć zwyczajny dialog ze sztuczną inteligencją. To wszystko, co musisz wiedzieć na ten temat. No może prawie wszystko, ponieważ pod ilustracją zamieszczę kilka ostrzeżeń dotyczących dość istotnych ograniczeń.

Ograniczenia i zagrożenia związane z ChatGPT

1. Nie ma dostępu do internetu
Jeżeli czytając artykuł lub słuchając podcastów na temat ChatGPT natraficie na zdanie, że „aplikacja bazuje na treściach znalezionych w internecie” lub „szuka w internecie” to możesz mieć pewność, że autor nie ma pojęcia o czym pisze.


Czy brak dostępu do internetu to wada czy zaleta? Zaleta, bo, dzięki temu nie szuka on informacji na bezwartościowych stronach internetowych poświęconym teoriom spiskowym czy mowie nienawiści. Niestety też wada, bo z tego powodu nie ma także dostępu do aktualnych informacji, wyników badań ani treści literackich.

Jego najbardziej aktualne dane (wersji aktualnie dostępnej GPT 3.5) pochodzą z października 2021 roku, bo to wtedy ostatni raz je mu załadowano w rozmiarze 45 terabajtów tekstów, co odpowiada około 570 miliardom słów.


2. Ma halucynacje
Model językowy – bo tak w tym wypadku powinniśmy precyzyjnie nazywać to narzędzie – nie wie wszystkiego, a co gorsza nie wie tego co nie wie, i bardzo nie lubi się przyznawać do swojej niewiedzy. Jeżeli czat opisuje i szczegółowo tłumaczy zagadnienia, książki, prace badawcze, które nigdy nie istniały, a dodatkowo wymyśla autorów tekstów i postacie literackie to mówimy, że ma halucynacje.

Dlatego zapytany „O czym jest książka Rajzyfiber”
Odpowiedział „Przepraszam, ale nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie ma takiej książki o takim tytule. Być może chodzi Ci o jakąś inną książkę, którą mógłbym opisać?”
Ale zapytany jeszcze raz „Książka Rajzyfiber, autorstwa Grzegorza Czekała o czym jest”
Odpowiedział: „

Książka „Rajzyfiber” autorstwa Grzegorza Czekała opowiada historię młodej dziewczyny imieniem Ola, która pragnie poznać tajemnicę swojego pochodzenia. Główna bohaterka odkrywa, że jest potomkinią znanej rodziny przedsiębiorców, a jednocześnie spadkobierczynią tajemniczej technologii nazwanej Rajzyfiber. Technologia ta pozwala na przesyłanie danych bez użycia kabli i tradycyjnych systemów komunikacyjnych.

Ola wraz z grupą przyjaciół postanawia odkryć sekret technologii Rajzyfiber i odnaleźć zaginione połączenia, które są kluczem do sukcesu w biznesie. Akcja książki toczy się w Polsce oraz w Stanach Zjednoczonych, gdzie bohaterowie spotykają się z wieloma przeszkodami, które stają na drodze do osiągnięcia celu. Książka porusza wiele tematów, takich jak: technologia, biznes, przyjaźń i miłość, a także zawiera elementy sensacyjne i tajemnicze wątki.”

Dla niewtajemniczonych dodam, że naprawdę istnieje taka książka którą napisałem kilka lat temu i za darmo publikuję w internecie pod tym linkiem. Nie jest w niej opisywana żadna sekretna technologia, a jedynie zbiór praktycznych informacji na temat bezpiecznego i świadomego podróżowania.

ChatGPT z dostępem do internetu Bing

Najgłośniejszą odsłoną aplikacji ChatGPT jest bez wątpienia ChatGPT, ale to nie jedyna odsłona tego potężnego narzędzia. Twórcy innych aplikacji (niezliczona ilość – futurepedia.io/), portali edukacyjnych (Khan) czy oprogramowania (np. firma Microsoft, która zainwestowała w to narzędzie ponad 10 miliardów dolarów) mogą zaimplementować ją w swoich programach.

Przykładem, o którym trzeba tutaj wspomnieć jest wyszukiwarka firmy Microsoft Bing i jej nowa funkcjonalność chat dostępna w przeglądarce Edge.

Nie tylko ma dostęp do internetu, ale dokładnie tak samo jak chat odpowiada na pytania i dodatkowo podaje źródła swojej wiedzy.

Gdy do Binga wpisałem to samo pytanie: „Książka Rajzyfiber, autorstwa Grzegorza Czekała o czym jest”
Odpowiedział prawidłowo: „Rajzyfiber to darmowy podręcznik świadomego i bezpiecznego podróżowania autorstwa Grzegorza Czekała. Jest to poradnik dla osób, które wyruszają w podróż i zawiera listy rzeczy, które warto spakować do plecaka w zależności od typu, czasu trwania i celu podróży. Kolejne rozdziały zawierają informacje na tematy bezpieczeństwa, finansów, konserwacji ekwipunku itp1. Czy chcesz wiedzieć coś więcej na ten temat?”

Nie tylko odpowiedziało ale i podało link do strony, na której znajdę więcej informacji.

3. Rozmowy są czytane
Jako, że jest to nieustanie rozwijane narzędzie, działające już bardzo dobrze, jednak w dalszym ciągu jest to wersja testowa, to dla celów naprawy błędów zamieszczane podczas rozmowy z Chatem mogą być przeglądane przez programistów firmy OpenIA – sami możemy nawet wypowiedzi zwracane przez Chat zaznaczać jako błędne.

4. ChatGPT nic nie rozumie i nie wie co pisze

To jest rzecz, którą najtrudniej nam ludziom jest zrozumieć, bo w jaki sposób program, który nie rozumie o co go pytamy jest nam w stanie odpowiadać w tak sensowny a do tego zwykle prawidłowy sposób?

ChatGPT to model językowy (skrót GPT pochodzi od „Generative Pre-trained Transformer” czyli program wytrenowany na wcześniej wgranych tekstach) który tylko przewiduje jakie słowo (czy zdanie) powinno się znaleźć w danym miejscu bazując na naszym pytaniu i wcześniejszym przebiegu rozmowy.

Używając bardziej precyzyjnego wytłumaczenia:

„Model językowy to matematyczny model, który próbuje przewidzieć prawdopodobieństwo wystąpienia danego słowa lub sekwencji słów w kontekście danego języka. Innymi słowy, model językowy próbuje zrozumieć, jakie słowa powinny wystąpić po danym słowie lub sekwencji słów w zdaniu lub tekście. Model ten jest używany w sztucznej inteligencji i przetwarzaniu języka naturalnego do zrozumienia i generowania języka naturalnego. Im bardziej dokładny model językowy, tym lepiej jest w stanie przewidzieć, jakie słowa powinny wystąpić w danym kontekście, co jest szczególnie ważne w zastosowaniach takich jak rozpoznawanie mowy, tłumaczenie maszynowe czy generowanie tekstu.” – ChatGPT

5. Potrafi kłamać w „żywe oczy”

Osobiście wykorzystuję głównie tę aplikację do redakcji i korekty moich tekstów, które tworzę na potrzeby tej strony internetowej lub książek. Do tej pory musiałem prosić o pomoc znajomych lub rodzinę. Najłatwiej wkleić tekst i poprosić o „dokładne sprawdzenie interpunkcji, gramatyki, stylistyki oraz poprawę ewentualnych błędów czy nieścisłości”.

Tekst jest poprawiany bez zarzutów, ale gdy poproszę o opisanie wszystkich wprowadzonych poprawek, to w sytuacji, gdy nie miał co zmieniać, zaczyna wymyślać „poprawki”, których nie wprowadził, ponieważ oryginalny tekst był napisany poprawnie. W jednym tekście wymienił mi lokalizację trzech przecinków, które ponoć wstawił, pomimo że w pierwotnym tekście już znajdowały się na tych wszystkich pozycjach!

Mam wrażenie, że gdy nie jest w stanie poprawić dobrze napisanego tekstu, zaczyna „na siłę” szukać miejsc, w których tekst jest poprawnie napisany i się pod tym „podpisuje” 🙂

6. Zmienia sens naszych wypowiedzi

Jeżeli wykorzystujesz ChatGPT do sprawdzenia literówek w tekście to musisz OBOWIĄZKOWO poprawiony tekst jeszcze raz przeczytać, bo może się okazać, że bot wprowadził na tyle istotne zmiany w tekście, że całkowicie zmienił – bez pytania – sens Twoich wypowiedzi.

Dla przykładu.
Poprosiłem go o sprawdzenie literówek w wstępie do drugiej części tego tekstu

„Czy możesz pomóc w poprawie poniższego tekstu poprzez dokładne sprawdzenie interpunkcji, gramatyki, stylistyki oraz poprawę ewentualnych błędów czy nieścisłości.
Czy technologie typu ChatGPT, modele językowe i wszystkie pozostałe systemy „sztucznej inteligencji” wpłyną w przyszłości w jakiś sposób na system edukacji, na to jak funkcjonują szkoły i to w jaki sposób się uczymy?
Odpowiedź brzmi: stanowcze NIE!
Nie wpłyną w przyszłości, one już „wczoraj” (mamy początku roku 2023) zmieniły to wszystko w stopniu w jakim
….”

a on poprawił mi tekst w następujący sposób:

„Czy technologie typu ChatGPT, modele językowe i pozostałe systemy „sztucznej inteligencji” wpłyną w przyszłości na system edukacji, na funkcjonowanie szkół i sposób, w jaki uczymy się?
Odpowiedź brzmi: stanowcze TAK. W rzeczywistości, już „wczoraj” (mając na myśli początek roku 2023), te technologie znacząco zmieniły sposób edukacji,”

Myślę, że na tą chwile jest to najlepsze narzędzie do sprawdzania tekstów pisanych, detronizujące autokorektę Worda, ale nie można go darzyć 100% zaufaniem, jak każde narzędzie wymaga naszej kontroli.

Do czego jeszcze można wykorzystać ChatGPT

Przed przejściem do zastosowań bezpośrednio powiązanych z edukacją,chciałbym Ci jeszcze zaprezentować konkretne przykłady, bazujące na moim oraz doświadczeniu moich przyjaciół i kursantów (oprócz ostatniego). Na początku podkreślę, że wszystkie przykłady wymienione poniżej zostały użyte, aby zweryfikować potencjał tego narzędzia i osoby, które je testowały, bardzo się przyłożyły, aby finalnie ocenić „prawdomówność” tej aplikacji.

  1. Planowanie wycieczek czy nawet całych wakacji
    Przyjaciel planuje wybrać się do Meksyku, więc przed wyjazdem robi przegląd tego, co można znaleźć ciekawego w okolicy, do której się wybiera. Jako że po kilku godzinach czytania wszystko zaczyna się zlewać, poprosił ChatGPT o porównanie dwóch tekstów (podał do nich linki) i wygenerowanie listy najciekawszych atrakcji. Po kilkunastu sekundach miał dokładnie to, o co poprosił, a nawet więcej.


  2. Pisanie aplikacji na smartfona
    Jeden z moich nastoletnich kursantów, nie posiadający żadnego doświadczenia programistycznego, poprosił czat, aby pomógł mu napisać aplikację na jego telefon, wyliczającą sumę z wygenerowanych lub podanych liczb (nie miał konkretnego pomysłu na apkę, a chciał to przetestować). Po jednym wieczorze miał działający „produkt”, którym miałem okazję się pobawić! Chat napisał mu krok po kroku, co musi zainstalować, co uruchomić, jaki kod gdzie wkleić, i ….powstała działająca aplikacja.


  3. Pisanie i korekta zaawansowanych programów
    Skoro ChatGPT potrafi tworzyć proste aplikacje, to czy nadaje się jako pomocnik dla profesjonalnych programistów? Nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo. Znajomy, gdy podczas pisania programu zleconego przez firmę gdzieś się zatnie, wyrobił już sobie nawyk wklejania kodu do tej aplikacji i pytanie go dlaczego to nie działa! I ponoć to zawsze działa. Nie mówiąc już o tym, że program ten można wykorzystywać w zastępstwie lub uzupełnianiu do bibliotek programistycznych.


  4. Tworzenie planów diety
    Pewien kursant amatorsko uprawiający sport na wysokim poziomie postanowił sprawdzić, czy ChatGPT jest w stanie wygenerować dla niego spersonalizowany plan żywieniowy, podając wszystkie swoje wymiary, dane, dyscypliny sportowe, plan treningowy i oczekiwania. W kilka sekund otrzymał to za co do tej pory musiał nie mało płacić i na co musiał czekać nawet kilka dni. Jako że to nie był jego pierwszy plan żywieniowy mógł potwierdzić, że to co dostał było w jego mniemaniu poprawne w 100%.


  5. Przepisy, podatki, ustawy itp
    Pewien znajomy musiał napisać odwołanie z powodu nieprawidłowo naliczonej pewnej kary. Samodzielnie posklejanie takiego pisma (nie mając doświadczenia) zajęło mu ponoć dwa dłuższe wieczory, przede wszystkim dlatego, że miał ogromne problemy z znalezieniem konkretnych przepisów i uchwał. Kilka tygodni później, gdy usłyszał o ChatGPT, postanowił sprawdzić, czy ta aplikacja pomogłaby mu wcześniej i czy z jej pomocą poświęciłby na to zadanie mniej czasu. No i oczywiście ChatGPT bez trudu stworzył dla niego listę potrzebnych aktów prawnych oraz pomógł w zredagowaniu odwołania.


  6. Ratować życie pupili
    Jednym z najgłośniejszych przykładów zastosowania tej aplikacji było wykorzystanie jej do diagnostyki weterynaryjnej u jednego z pupili. Pies cierpiał na bardzo rzadką chorobę krwi, której nie udało się zdiagnozować żadnemu z odwiedzonych przez właściciela weterynarzy. Gdy po powrocie do domy właściciel psa wpisał objawy do ChatGPT, ten od razu zdiagnozował tą niezwykle rzadką przypadłość, co następnie potwierdzili specjaliści!

    Tak może wyglądać przyszłość medycyny, a już na pewno lekarzy pierwszego kontaktu wspieranych przez sztuczną inteligencję w diagnostyce chorób. System IA posiadający w swoich bazach wszystkie aktualne prace medyczne i informacje na temat wprowadzonych właśnie lekarstw (w czasie rzeczywistym) byłby niezastąpionym asystentem. WOW


  7. 8.9.10. ….. Lista się nie kończy
    Podziel się w komentarzu do jakiego celu Ty wykorzystałeś ChatGPT i jakie były tego skutki (te pozytywne i negatywne)

Photo by ZHENYU LUO on Unsplash

Jak ja z niego korzystam

Po kilku tygodniach korzystania z płatnej wersji (GPT-4), myślę, że mogę już podzielić się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.

Dla mnie ChatGPT nie jest źródłem wiedzy, lecz wsparciem asystenta / studenta na stażu, który wykona najbardziej nudne zadania. Jest także korektorem / redaktorem / doradcą kreatywnym, dzięki któremu moja praca może być wykonywania lepiej (z mniejszą liczbą błędów).

Jeśli po przeczytaniu kilku książek siadam do opisania jakiegoś tematu, proszę ChatGPT, aby napisał wstęp wprowadzający czytelnika w dane zagadnienie. Szkoda czasu na „kreatywne” pisanie tego samego, podstawowego wprowadzenia, które trzeba napisać w każdym tekście na ten temat. Jako że znam temat, wiem, czy ChatGPT pisze głupoty czy nie.

Jeżeli potrzebuję dowiedzieć się czegoś nowego z rzetelnego źródła (np. na temat wyników badań), proszę ChatGPT o streszczenie tekstu napisanego ciężkim naukowym językiem. W ten sposób dowiaduję się, czy warto poświęcać swój czas na wczytywanie się w dane badania. Nie wierzę ChatGPT „na słowo”, ale wiem, czy warto coś czytać.

Potem, gdy już napiszę jakiś tekst, wklejam go do ChatGPT, aby wyłapał literówki i błędy interpunkcyjne. Ewentualnie pytam, czy ma pomysł, czym warto byłoby uzupełnić tekst.

Do wyszukiwania informacji korzystam też z wyszukiwarki Bing i dostępnej tam opcji chat, która odsyła do źródeł swoich informacji (wartościowy dodatek).

Czy warto płacić za ChatGPT-4?

Jeżeli zależy Ci na tłumaczeniach, korektach, streszczeniach itp to nie, bo darmowa wersja robi to wszystko wystarczająco dobrze. Ale jeżeli chcesz bazować na jego kreatywności, wiedzy i traktować jako wykształconego asystenta, to TAK. W tym miejscu muszę się pożalić czy raczej OSTRZEC, że płatna wersja pozwala zadać JEDYNIE 25 rozkazów na każde 3 godziny pracy z nim (więc i tak trzeba się przełączać na tą darmową, jeżeli potrzebujemy więcej).

Przykład z pierwszej ręki: Gdy zapytałem wersję darmową „Czego uczniowie w XXI wieku powinni się uczyć w szkołach”, otrzymałem listę sensownych punktów, popartych argumentami. Musiałem jednak samodzielnie poszerzyć i uzupełnić te informacje. Gdy jednak to samo zadanie wpisałem do wersji płatnej, otrzymałem punkty już od początku uzupełnione (niemalże) o wszystkie moje uwagi z wcześniejszego tekstu. Dzięki płatnej wersji mniej musiałem później dopisywać i poprawiać, więc zaoszczędziłem jeszcze więcej czasu. WOW

Czy sztuczna inteligencja zabierze nam wszystkim kiedyś pracę ?

Na koniec tej części artykułu, muszę przytoczyć najczęściej zadawane pytanie dotyczące sztucznej inteligencji – „Czy sztuczna inteligencja odbierze nam wszystkim pracę?”.

Tak samo jak w czasach pierwszych maszyn parowych (o czym obszernie piszę w innym tekście o historii automatyzacji), czy do niedawna w kwestii robotów przemysłowych, wiele osób obawiało się, że nowe technologie odbiorą im pracę. Tak samo dzieje się dzisiaj, w obliczu skoku rozwojowego AI, chociaż widzę, że jeszcze nie na zbyt dużą skalę.

Po pierwsze, jeśli ktoś miałby Ci odbierać pracę, to raczej nie będzie to sztuczna inteligencja, a jedynie inni ludzie, którzy wiedzą, jak dzięki sztucznej inteligencji zwiększać swoją wydajność. Co bez wątpienia jest dobrą wiadomością, ponieważ jeśli nauczysz się korzystać z tych nowych narzędzi, będziesz mógł uplasować się na uprzywilejowanej pozycji w wyścigu o lepszą pracę.

Po drugie, przy aktualnie tak niskim bezrobociu i kryzysie demograficznym, każdy pracownik jest, a tym bardziej będzie na wagę złota. Jeżeli stracisz pracę, bo ktoś zastąpi Cię kimś, kto zna się lepiej na nowych technologiach, będziesz miał jeszcze więcej niż dziś możliwości znalezienia innej, ciekawszej pracy (głównie z ludźmi czy w bardziej ergonomicznym środowisku niż na hali produkcyjnej czy w ogromnym open space).

Po trzecie, wzrost wydajności pracowników poprzez wykorzystanie choćby GPT w swojej biurowej pracy (tworzenie szablonów programów, pisaniu emaili, tłumaczeniach, pisaniu podsumowań, itp.) zwiększy wzrost gospodarczy naszego kraju (i pewnie wszystkich innych), co przy spadku liczby ludności może być kluczowe w kwestii uratowania systemu emerytalnego.

To tak w bardzo wielkim skrócie. A co na ten temat uważa sam ChatGPT?

„Istnieją obawy, że sztuczna inteligencja (SI) może zastąpić niektóre ludzkie prace w przyszłości. Jednakże, nie oznacza to, że wszyscy stracimy pracę. Zmiany w miejscu pracy zawsze miały miejsce w historii, a wprowadzenie nowych technologii często prowadziło do utraty niektórych stanowisk, ale jednocześnie otwierało nowe możliwości zatrudnienia w innych dziedzinach.

Należy zaznaczyć, że niektóre prace są bardziej podatne na zastąpienie przez SI niż inne. Zadania, które wymagają powtarzalnych czynności, np. w produkcji, czy przy pakowaniu, mogą zostać zautomatyzowane z użyciem robotów i SI. Jednakże, wciąż istnieją wiele prac, które wymagają umiejętności miękkich, takich jak kreatywność, empatia, intuicja, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów, które obecnie trudno zautomatyzować.

Ważne jest, aby społeczeństwo i rządy były przygotowane na zmiany, które niesie ze sobą rozwój SI, poprzez inwestowanie w rozwój umiejętności cyfrowych, edukację oraz przyspieszenie transformacji cyfrowej w różnych dziedzinach. Jednocześnie, należy podkreślić, że sztuczna inteligencja może być również narzędziem wspomagającym i ułatwiającym ludziom wykonywanie ich zadań, a nie tylko zastępującym ich w pracy.” – ChatGPT

W jaki sposób wykorzystać ChatGPT w edukacji

Skoro już wiemy czym jest ChatGPT pora zawęzić pole jego zastosowań do edukacji. W jak wykorzystać potencjał AI w szkole, w pracy nauczyciela, przez uczniów lub studentów i przez wszystkich, którzy chcą się rozwijać i zwiększać swoją wydajność opisuję bazując na konkretnych przykładach w kolejnej części tego artykułu pod tym linkiem – ChatGPT w edukacji.

czytaj dalej: ChatGPT w edukacji – jak używać, na co uważać, konkretne przykłady.

Dodatek (od ChatGPT)
PS: Podczas pracy nad drugą częścią tego artykułu postanowiłem zapytać ChatGPT czy warto, by jeszcze coś dopisać na jego temat na tej stronie. Poniżej zamieszczam dodatkowe informacje, których jego zdaniem tutaj brakuje.

ChatGPT dla edukacji

Czy technologie typu ChatGPT, modele językowe i wszystkie pozostałe systemy „sztucznej inteligencji” wpłyną w przyszłości w jakiś sposób na system edukacji, na to jak funkcjonują szkoły i to w jaki sposób się uczymy?

Odpowiedź brzmi: stanowcze NIE.

Nie wpłyną w przyszłości, one już „wczoraj” (mamy początku roku 2023) zmieniły to wszystko w stopniu w jakim większość ludzi nie jest jeszcze świadoma (w dużej mierze nauczycieli w przeciwieństwie do uczniów) i odmieniają nasze społeczeństwa w stopniu porównywalnym do rozpowszechnienie druku, a większym nawet niż internet.

Dlaczego porównuje chat do książek? W poniższym (jednym z moich ulubionych cytatów) zamień słowo „książki” na „ChatyGPT” i dalej to będzie prawda.

„Książki to solidni doradcy i apostołowie. Zawsze pod ręką i zawsze bezinteresowne; mają tę przewagę nad wszelkimi mówiącymi wykładowcami, że są gotowe powtarzać swoje lekcje tak często, jak tego zechcemy.”

Louis Nizer

Warto do powyższego cytatu dodać jeszcze jedno zdanie „...że są gotowe powtarzać swoje lekcje tak często, jak tego zechcemy i tak bardzo je upraszczając, na tyle różnych sposób obrazowo wyjaśniając jak bardzo będziemy tego potrzebować, aby w pełni zrozumieć dane zagadnienie nie tracąc zasobów nieskończonej cierpliwości. „

Ten tekst stanowi drugą część artykułu „Czym jest ChatGPT – wprowadzenie do technologi prostymi słowami” dlatego jeżeli jeszcze go nie przeczytałeś sugerują zacząć właśnie od niego.

Czy ta technologia nas ogłupi ?

Przed przejściem do sedna tego tekstu muszę odpowiedzieć na powyżej postawione pytanie ponieważ to jest istota całego problemu współczesnej edukacji w świecie technologii.

Odpowiedź brzmi: Stanowcze to zależy, ponieważ niektórych ogłupi, a u innych rozwinie potencjał intelektualny.

Internet, social media, AI czy nawet książki mogą być niczym nóż wykorzystane do celów wartościowych albo nikczemnych. Mogą promować samorozwój, przekazywać wiedze, optymalizować naszą pracę i poszerzać horyzonty lub rozsiewać dezinformację, niszczyć umiejętność koncentrowania się i odbierać jeden z najcenniejszych zasobów jaki posiadamy czyli czas.

Jeżeli będziesz wykorzystywać tę technologię do pisania za Ciebie tekstów (prac domowych), aplikacji na zajęcia z programowania lub tłumaczenia tekstów na zadania z języka angielskiego, które następnie będziesz przekopiowywać do „zeszytu”, to technologia Cię ogłupi i właściwie całkowicie zastąpi (bo zrobi wszystko za Ciebie), więc w oczach przyszłego pracodawcy nie będziesz atrakcyjnie się prezentował.

Jeżeli jednak z pomocą tej technologii będziesz pisać teksty, tworzyć programy lub tłumaczyć teksty, to rozwiniesz swoje możliwości i podniesiesz swoją wydajność, stając się pracownikiem, inżynierem, prawnikiem, lekarzem czy po prostu człowiekiem na miarę XXI wieku.

Jeżeli nie do końca rozumiesz, jaka jest różnica pomiędzy „wykorzystaniem technologii do”, a „wspomaganiem się technologiami”, to zapraszam do dalszej części tekstu.

Konkretne przykłady wykorzystania ChatGPT dla edukacji

Ponieważ ten tekst w takim samym stopniu jest kierowany dla uczniów, jak i nauczycieli, miałem w planach podzielić go na dwie części dedykowane dla każdego z odbiorców z osobna. Jednak po chwili namysłu, zgodnie z ideą szkoły przyszłości „Szkoły 4.0”, w której to nauczyciele nieustannie się rozwijają (stają się uczniami), a uczniowie, którzy są uczeni, dzielą się swoją wiedzą (z rówieśnikami, ale i nauczycielami), stwierdziłem, że podział taki nie miałby sensu.

Do sprawdzania swojej wiedzy

Możesz poprosić tą aplikację o przepytanie Cię z danego zakresu. Poniżej przykład z „kartkówki” z stolic Europejskich. Zwróć uwagę, że gdy się pomyliłem, to chat dopisał kilka zdań wyjaśnienia, co na pewno w przyszłości ułatwi mi zapamiętanie tej informacji.

Wygeneruje dla Ciebie (lub uczniów) dowolny test

Na pytanie czy możesz wygenerować dla mnie test z stolic europejskich otrzymałem coś takiego:

Zauważyłeś błąd ?

Jeżeli uważnie czytasz co na powyższych zrzutach zamieścił chat to powinieneś dostrzec jak bardzo bezmyślna jest to aplikacja (o czym więcej piszę w pierwszej części artykułu).

Na pytanie o poprawne odpowiedzi zamieściła odpowiedzi do wcześniejszego testu o który ją poprosiłem z poprzeplatanymi odpowiedziami z aktualnego i dodała bez powodu jeszcze odpowiedź na pytanie o numerze 6, które nigdzie się nie pojawiło!

To jest tylko narzędzie! Na pewno każda kolejna wersja będzie popełniać mniej takich błędów ale to zawsze Ty finalnie powinieneś upewnić się w innych źródłach, czy to co Ci napisał ma jakikolwiek sens.

Wygeneruje test dla każdego z uczniów z osobna (grup uczniów)

Nauczycielom umożliwia wygenerowanie kilku kartkówek jednocześnie, dotyczących tego samego tematu, ale na różnych poziomach, aby dobrzy uczniowie się nie nudzili, a słabsi nie czuli zdezorientowani. Kolejną zaleta takiego podejścia jest to, że pytania już są zapisane wystarczy je przekopiować do aplikacji dla testów, lub wyświetlić na rzutniku.

„A oto pełny wygenerowany tekst testów:

Oto trzy testy z zakresu zdrowego odżywiania dla uczniów szkoły podstawowej:

Test 1 (Poziom początkujący):

  1. Który z tych produktów jest owocem?
    A. Marchewka
    B. Sałata
    C. Jabłko
    D. Brokuł
    E. Ziemniak
    F. Cebula
  2. Co powinniśmy pić najczęściej w ciągu dnia?
    A. Soki owocowe
    B. Napoje gazowane
    C. Woda
    D. Kawa
    E. Herbaty z cukrem
    F. Kakao
  3. Który z tych produktów jest bogaty w białko?
    A. Cukierki
    B. Chleb
    C. Jajka
    D. Czipsy
    E. Lody
    F. Ciastka

Test 2 (Poziom średni):

  1. Które tłuszcze są uważane za zdrowe?
    A. Tłuszcze trans
    B. Tłuszcze nasycone
    C. Olej lniany
    D. Margaryna
    E. Olej kokosowy
    F. Olej z oliwek
  2. Jakie witaminy zawierają pomarańcze?
    A. Witamina D
    B. Witamina C
    C. Witamina A
    D. Witamina K
    E. Witamina B12
    F. Witamina E
  3. Co jest głównym źródłem energii dla naszego ciała?
    A. Witaminy
    B. Minerały
    C. Białko
    D. Tłuszcze
    E. Woda
    F. Węglowodany

Test 3 (Poziom zaawansowany):

  1. Który z tych produktów jest źródłem zdrowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3?
    A. Kiełbasa
    B. Ryby tłuste (np. łosoś)
    C. Makaron
    D. Chleb pszenny
    E. Ser żółty
    F. Kurczak
  2. Jakie składniki odżywcze są ważne dla budowy i naprawy tkanek w naszym ciele?
    A. Węglowodany
    B. Witamina C
    C. Białko
    D. Tłuszcze
    E. Witamina D
    F. Woda
  3. Który z tych produktów jest bogaty w błonnik, który pomaga w trawieniu?
    A. Lody waniliowe
    B. Biała bułka
    C. Czekolada mleczna
    D. Owsianka
    E. Cola
    F. Cukierki

Mam nadzieję, że te testy okażą się przydatne!”

Przetłumaczy dla Ciebie każdy tekst

Jeśli szukasz rzetelnych źródeł informacji w internecie (pamiętaj, aby przeglądać tylko strony uznane za rzetelne), a nie znasz języka, w którym dana strona jest napisana, masz trzy możliwości:
1. Poszukać innego rzetelnego źródła w Twoim języku,
2. Wykorzystać wbudowany tłumacz w przeglądarkę Chrome (co nie zawsze jest dostępne)
3. Poprosić o pomoc ChatGPT

Ja poprosiłem go o przetłumaczenie tekstu pochodzącego z strony agencji NASA i otrzymałem taką odpowiedź:

Strona, której treść miała zostać przetłumaczona to https://spaceplace.nasa.gov/gps/en/. Już z podstawową znajomością angielskiego można szybko dojść do wniosku, że to tłumaczenie nie ma totalnie nić wspólnego z tekstem oryginalnym (oprócz tematu oczywiście).

Można więc podejrzewać, że ChatGPT jest leniwym narzędziem i jeżeli coś wie na dany temat, to nie chce mu się tłumaczyć i odpowie po swojemu, a przynajmniej tak robi, gdy podamy mu link do tekstu.

Gdy jednak zmusimy się i przykleimy mu tekst z strony do przetłumaczenia, to wtedy wykona już swoje zadanie bezbłędnie. Trzeba jednak pamiętać, że tekst należy wklejać w fragmentach po maksymalnie 2048 znaków.

Przetłumaczy, streści i wytłumaczy każdy artykuł

Jeśli jesteś osobą głodną wiedzy, to na pewno niejednokrotnie żałowałeś, że dany naukowy tekst, który został właśnie opublikowany, jest napisany w języku angielskim (choć to mniejszy problem) i do tego w bardzo długiej formie z wykorzystaniem specjalistycznych pojęć (to większy problem). Tym samym próba przebrnięcia przez niego nie będzie miała nic wspólnego z przyjemnością.

W tym miejscu, z pomocą pojawia się ChatGPT.

Gdy zadałem mu pytanie „O co chodzi w tym tekście – https://www.nature.com/articles/s43016-022-00530-x” początkowo zaczął opisywać jakiś losowy artykuł z tematyki analizy obrazów za pomocą sztucznej inteligencji.

Gdy zwróciłem mu uwagę, że pisze głupoty – „czy na pewno?”

Potwierdził, że na pewno wie, o czym pisze, ale co ciekawe, opisał już inny losowy tekst.

Gdy jednak doprecyzowałem mu o jaki konkretnie artykuł zamieszczony na tej stronie mi chodzi (a jest tam tylko jeden główny) cały proces przebiegł już lepiej niż sprawnie.

Na co warto zwrócić uwagę w powyższym przypadku

Powyższy przykład wykorzystania tego systemu to, moim zdaniem, prawdziwy skok technologiczny, jakiego jeszcze nie doświadczyliśmy. Teraz każdy może mieć dostęp do każdego publikowanego w Internecie badania, pracy naukowej czy artykułu, niezależnie od języka, w którym został napisany. Co więcej, może być to zaprezentowane w sposób całkowicie zrozumiały! To nowość, ponieważ do tej pory nawet na uczelniach nie do końca zależało profesorom na dzieleniu się swoją wiedzą z studentami w naprawdę zrozumiałej formie (doświadczenia wielu osób na to wskazują).

Warto jednak podkreślić, że satysfakcjonujący efekt udało mi się uzyskać dopiero po kilku próbach i do tego musiałem znać angielski, aby sprawnie ocenić, czy tłumaczenie jest oparte na wskazanym tekście.

Podsumowując jest to rewelacyjne narzędzie, ale tylko narzędzie, które to my ludzie musimy nauczyć się obsługiwać.

Poprawi, dopełni / poszerzy Twój tekst …

Jeżeli napiszesz wypracowanie, w którym oceniana jest jego treść, a nie ortografia, forma itp. (mam na myśli zadania nie z języka polskiego, w których oceniany jest przekaz merytoryczny), to możesz poprosić o sprawdzenie go ChatGPT w następujący sposób: „Czy możesz pomóc w poprawie poniższego tekstu poprzez dokładne sprawdzenie interpunkcji, gramatyki, stylistyki oraz poprawę ewentualnych błędów czy nieścisłości?” Z doświadczenia wiem, że zrobi to naprawdę dobrze, choć nie raz może trochę namieszać, ale o tym piszę w pierwszej części tego artykułu.

Co jednak bardziej zaskakujące, potrafi on nawet zasugerować, co możesz jeszcze dopisać (właśnie do pierwszej części artykułu)!

Bardzo fajnie sprawdzi się także, gdy nie do końca masz pomysł na tekst, który musisz napisać albo już przelałeś na „papier” wszystko co miałeś w głowie i jest tego trochę zamało.

… ale nie napisze go za Ciebie !

Przynajmniej z języka polskiego. Gdybyś chciał wykorzystać tę aplikację do napisania wypracowania na temat lektur szkolnych, to możesz się zaskoczyć. Jeśli nie czytałeś „Pana Tadeusza”, to poniższe przykłady pewnie nie powiedzą Ci zbyt wiele, ale stanowią ostrzeżenie dla pozostałych.

Myślę, że można pozostawić te przykłady bez komentarza 😉

Zna się na matematyce

Choć nie do końca, i czasem nie jest pewny tego co napisał, choć trzeba przyznać, że przy prostych działaniach potrafi (nie pytany) bardzo fajnie je wytłumaczyć.

Jest najlepszym z korepetytorów nauki języków

Jeśli chodzi o jakość i dostępność do ceny – bo jest darmowy i prawie zawsze dostępny :).

Ogromną zaletą tej aplikacji jest możliwość prowadzenia luźnej rozmowy (w dowolnej scenerii jako odgrywanie scenek: na dworcu, na stadionie, na pokładzie samolotu, czy w restauracji).

Po wcześniejszych pozycjach, chyba już nie trzeba pisać, że potrafi także nasze teksty poprawiać, tłumaczyć, sugerować synonimy, tłumaczyć znaczenia słów i idiomów.

Zalety ChatGPT przy nauce języków nie mają końca, bo w końcu to on powstał jako chatbot, czyli narzędzie do prowadzenia rozmów w rożnych językach.

Podsumowanie

Jak można zauważyć z powyższych przykładów, jasno wynika, że jest to jak na razie zaskakująco niedopracowane narzędzie i jednocześnie nieprawdopodobnie skuteczne. Jednak pod dwoma warunkami: nauczymy się je obsługiwać i posiadamy wystarczająca wiedzę, aby na bieżąco oceniać poprawność otrzymywanych wyników.

Można wręcz rzec, że ChatGPT na ten moment jest niczym zaawansowany kalkulator, który na pozór wydaje się dziecinnie prosty, jednak w nieumiejętny sposób obsługiwany zwracał totalne głupoty.

Kończąc przytoczę słowa z początku tej strony:

„Nie wpłyną w przyszłości, one już „wczoraj” (mamy początku roku 2023) zmieniły to wszystko w stopniu w jakim większość ludzi nie jest jeszcze świadoma”

… i My możemy na tym zyskać pod warunkiem, że nauczymy się, i młodsze pokolenia jak z niego korzystać.

czytaj więcej: Edukacja 4.0 – jak powinna wyglądać edukacja w XXI w.

Dodatek dla nauczycieli

Jeżeli Twoi uczniowie już odkryli możliwości ChatGPT, to mogą czuć się skrajnie zdemotywowani do uczenia się czegokolwiek skoro sztuczna inteligencja może zrobić już dziś wszystko za nich. Masz też tak? Jeżeli tak, to poniższy tekst jest właśnie dla Ciebie:

Gdy uczeń się pyta „a po co się uczyć, skoro mam GPT?”

  1. Rozwój umiejętności myślenia krytycznego
    Wiedza ogólna pomaga w rozumieniu, analizie i ocenie różnych informacji, co jest kluczowe w procesie podejmowania decyzji. Jeżeli nic nie wiesz, bo wszystko musisz sprawdzać, to możesz uwierzyć w wszystko co znajdziesz w internecie lub ktoś Ci powie. Stajesz się podatny na manipulacje.
  2. Poprawa komunikacji
    Posiadanie wiedzy ogólnej ułatwia rozmowy z innymi ludźmi, umożliwiając lepsze zrozumienie ich punktów widzenia i wyrażanie własnych opinii. Zadaj sobie pytanie czy w oczach przyszłego pracodawcy, teścia czy teściowej, albo dziewczyny lub chłopaka chcesz być postrzegany jako ktoś inteligenty, mający wiedzę, czy … ktoś inny?
  3. Rozwój kreatywności
    Poznawanie różnych dziedzin wiedzy może pobudzić wyobraźnię, co może prowadzić do nowych pomysłów i rozwiązań problemów. Wiedzę w swojej głowie powinieneś postrzegać jako kropki (informacje), które łączysz między sobą, gdy dosłownie łączysz fakty. Kreatywność to łączenie ich w niestandardowy czy nieszablonowy sposób. Jeżeli nie masz co łączyć to nie będziesz mądry, kreatywny ani innowacyjny.
  4. Wzmocnienie umiejętności uczenia się
    Uczenie się wiedzy ogólnej może pomóc w rozwijaniu umiejętności uczenia się i zdolności do adaptacji do nowych sytuacji. Pomyśl kim możesz zostać, gdy nie będziesz potrafił uczyć się nowych rzeczy? Na pewno chcesz tego?
  5. Budowanie poczucia własnej wartości
    Posiadanie wiedzy ogólnej może zwiększyć poczucie własnej wartości i pewności siebie, co może mieć pozytywny wpływ na różne aspekty życia.
  6. Lepsze zrozumienie aktualnych wydarzeń
    Znajomość wiedzy ogólnej pozwala lepiej zrozumieć i analizować aktualne wydarzenia oraz ich kontekst historyczny i kulturowy.
  7. Szybsze podejmowanie decyzji
    Posiadanie wiedzy ogólnej pozwala na szybsze podejmowanie decyzji, ponieważ nie musisz szukać informacji w Internecie za każdym razem, gdy potrzebujesz jej do oceny sytuacji.
  8. Ograniczenie dezinformacji
    Wiedza ogólna może pomóc w rozpoznawaniu i unikaniu dezinformacji oraz fałszywych wiadomości, co staje się coraz ważniejsze w dzisiejszym świecie.

Pokazując młodzieży szkolnej wartość nauki na pamięć oraz prezentując różne techniki i strategie naukowe, można zwiększyć ich zainteresowanie i zaangażowanie w proces edukacyjny. Ważne jest, aby dostosować metody do potrzeb i zainteresowań uczniów, aby nauka była dla nich ciekawa, angażująca i efektywna.

czytaj więcej na ten temat: Neurodydaktyka – jak działa nasz mózg i jak się skutecznie uczyć?

Zamknij