Świadome podróżowanie

Co to takiego?

Zacznę od wyjaśnienia, że nie ma gorszego sposobu podróżowania. Każdy podróżuje tak, jak chce, tak, jak lubi, i na tyle, na ile jest świadomy. Jeżeli celowo nie niszczymy środowiska, nie okradamy nikogo i nie wyzyskujemy, to jest ok.

Osobiście najbardziej lubię samotne podróże autostopem łączone z wielodniowym trekkingiem i namiotem z dala od cywilizacji. Od pewnego czasu przeplatam je z „spokojnymi” rodzinnymi wypadami samochodem, podczas których mogę pokazać piękno naszego kontynentu kolejnemu pokoleniu podróżników.

Wędruję też po miastach, gdzie jadam na ulicy czy w najbardziej obskurnych lokalach wraz z lokalsami, a sypiam poprzez CouchSuring w ich domach. Zdarza mi się spać w ekskluzywnych (jak na lokalne standardy) hotelach i jeździć na snowboardzie po lodowcach.

Każda podróż jest inna. Ma inny cel i zaspokaja inne moje/nasze inne potrzeby. Każda rozwija. Dlatego nie oceniam, kto jest prawdziwym podróżnikiem, a kto zwykłym turystą w skarpetkach i sandałach. Każdy podróżuje w swoim stylu (więcej na ten temat znajdziesz tu) bo każdy jest inny.

Ważne jednak, aby podróże rozwijały, kształciły, uczyły szacunku, pogłębiały dziecięcą ciekawość, którą większość z nas schowała pod dywanikiem codziennej monotonii życia.

Podróżuj świadomie:


Pozostawiaj odwiedzone miejsca w takim stanie, w jakim je zastałeś

Niezależnie, czy to centrum Katowic, Paryża, Bieszczadzkiego Parku Narodowego czy Himalaje. Nie śmieć, nie niszcz, nie wpływaj na otoczenie. Wyjątkiem jest tutaj zbieranie odpadków i zanoszenie ich w miejsca do tego wskazane.

Nie oceniaj, a już na pewno nie krytykuj

Tym, czym różni się świadomy podróżnik od turysty, jest szczera dziecięca ciekawość. Nie bez powodu mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do zrozumienia wszystkiego, co nas otacza. Turysta ocenia i komentuje, a podróżnik dopytuje i słucha. Tylko dociekliwa osoba w tym pozytywnym sensie może się dowiedzieć wielu ciekawych nie opisywanych w podręcznikach rzeczy, jak choćby tego, że dwie linie w matematycznym symbolu „równa się” są równej długości, symbolizując równość lewej i prawej strony równania.

Świat jest pełen zaskakujących faktów, dlatego odkrywaj je i zachwycaj się nimi. Otwórz się na ludzi! Kim trzeba być i jak duży stan wiedzy posiąść, aby móc ocenić drugiego człowieka. Trzeba uważać się za kogoś nieomylnego, aby wygłaszać swoje poglądy, bo inaczej po co je wygłaszać, skoro mogą być błędne. Pokora. Tego brakuje wielu osobom na co dzień, a w podróży to już prawie wszystkim.

Aby lepiej zobrazować temat, dodam, że spędzając dzień w Irańskiej wiosce wysoko w górach w okolicy Gasht Rodkan, byłem świadkiem ceremonialnego odcięcia głowy barana z okazji święta Kurban Bajram na oczach wszystkich mieszkańców. Na początku byłem zszokowany. Jednak czy to jest okrucieństwo? Czy trzymanie żywego karpia w wannie przed Bożym Narodzeniem nie jest większym okrucieństwem? Świat jest zbyt złożony, skomplikowany, a na pewno nie jest czarno-biały, aby móc jednoznacznie oceniać innych. Najgorszy typ podróżników to taki, który krytykuje ludzi i tradycje, z którymi się spotyka.

Jednoznacznie dowodzi takim zachowaniem, że nie chce zrozumieć więcej, a wyłącznie podbudować swoje ego i zyskać w oczach innych zamkniętych środowisk. To temat na osobną książkę, ale chciałbym podsumować ten akapit dwoma zdaniami: nie istnieje coś takiego, jak normalność, bo wszystko postrzegamy przez pryzmat NASZYCH doświadczeń. To, co przez muchy postrzegane jest jako wielkie okrucieństwo, dla pająka stanowi codzienny posiłek. Kończąc, dodam tylko, że czasem się zastanawiam, za kogo uważany jest ostatni normalny człowiek w świecie wariatów.

Wspieraj lokalną ludność i przedsiębiorczość.

Moim zdaniem podczas podróży powinno się omijać globalne sieciówki. Jeżeli nas tylko stać – a w większość krajów świata tak jest – powinniśmy stołować się w lokalnych restauracjach, street-foodach, kawiarenkach i przywozić kraftowe pamiątki, a nie te chińskie. Mam na myśli również podróżowanie po Polsce!

Lokalni przedsiębiorcy, z których usług możemy skorzystać, w rzeczywistości mają znacznie bardziej pozytywny wpływ na swoje otoczenie niż globalni gracze. Wierzę, że 100 milionerów ma lepszy wpływ na świat niż 1 miliarder. Tak samo jest z małymi przedsiębiorcami. 100 drobnych zmieni więcej w okolicy niż jeden duży. Będąc w Laosie, wspierajmy lokalnego plantatora kawy, kupując produkt bezpośrednio od niego lub na lokalnym straganie, zamiast napychać kieszenie globalnej sieci kawiarni z nazwą zaciągniętą z książki Moby Dick. Globalni gracze niszczą różnorodność i bogactwo lokalnych smaków, a przecież właśnie po to podróżujemy.

Rozmawiaj z mieszkańcami (lokalsami)

Jesteś na Śląsku, to porozmawiaj z kimś, kto godo, bo ino łon Cię wezmie na futermyloki odpustowe do tego kafyja w szolce lub nawet żymlok z sznitą. On pokaże, że Oberschlesien to Sztauwajery, WPKiW, Strefa Kultury, nowoczesna architektura, palmy na Rynku, a nie ciężki przemysł, od którego wszystko się rozpoczęło. Jesteś w Gruzji, to koniecznie wyjedź poza miasta, a zdziwisz się, że chaczapuri adżarskiego tam nie znajdziesz.

W górach nie serwuje się dań pod turystów, bo ich tam zwykle nie ma. Nie ma też schronisk, sklepów, często prądu, jest za to prawdziwa, niezadeptana Gruzja (pomijając Stepancminda). Tylko lokalni pokażą, jak naprawdę wygląda dany region czy kuchnia, bo trzeba pamiętać, że zwykle podróżujemy dla ludzi. Miejsca stanowią wyłącznie tło dla spotkań, przeżyć, emocji i rozmów. Nieważne, gdzie jedziesz, ważne z kim i kogo spotkasz na miejscu.

Nie wspieraj żebraków

W każdym z wywiadów przeprowadzonych z osobami, które kierują fundacją wspierającą biednych, poszkodowanych czy chorych w Polsce albo w krajach ubogich (nie mylić ze zniszczonymi przez klęski żywiołowe), wspominają, że dając pieniądze żebrzącym, tak naprawdę im szkodzimy, a nie pomagamy.

Pomimo szczerych chęci. Mało tego, zwykle jesteśmy przez nich wykorzystywani i naciągani. Dając komuś rybę, zdemotywujemy go do nauczenia się, jak je łowić, dając komuś wędkę i wiedzę, zainwestujemy w przyszłość tej osoby. Jeżeli ten szczęśliwy (bo nas spotkał) nieszczęśnik (bo żebrak) ma w głowie olej, to zacznie dzielić się z innymi, może nawet prowadzić szkolenia z posługiwania się wędką lub będzie wypożyczać ją innym za pieniądze. Kto wie, czy nie zacznie wytwarzać kolejnych prostych wędek i nie stanie się przedsiębiorcą.

Widzisz różnicę?

Na świecie jest bardzo wiele organizacji, które przez lata swojej działalności nauczyły się, w jaki sposób pomagać, aby nie szkodzić. Najgorsze, co możesz zrobić żebrzącemu dziecku, to dać mu pieniądze, bo przez to ono nigdy nie zrozumie, po co miałby się uczyć w szkole, skoro i tak zarobi w ten sposób. Niestety często zarobi nawet więcej niż jego koledzy albo rodzice. Dużo osób jest świadomych, że dając pieniądze „potrzebującym” na ulicy, prawdopodobnie wspiera rozwój branży alkoholowej lub tytoniowej.

Mało jednak jest osób, które wiedzą, że przekazując potrzebującym rzeczy zakupione przed chwilą w sklepie, robią dokładnie to samo. Niestety normalnym zjawiskiem stało się dzisiaj odsprzedawanie otrzymanych artykułów w sklepikach osiedlowych lub u znajomych i zakupywanie używek za zarobione pieniądze. Istna plaga.

W miejscowościach turystycznych często możemy trafić na ludzi żebrzących o pieniądze lub oferujących sprzedaż małej bransoletki albo innej rzeczy (na pozór ręcznie wytworzonej, jednak często ukradzionej lub taniej zakupionej). W handlu nie ma nic złego, jeśli nie wprowadza się w błąd klienta.

Oczywiście, każdy kieruje się swoim sumieniem, oceną sytuacji oraz pieniędzmi, ale warto przyjąć tutaj pewną zasadę. Każdorazowo stanowczo odmawiać i odchodzić w drugim kierunku. O ile pojedyncze osoby nie stanowią zagrożenia, można spotkać bardziej zorganizowane grupy, które nie odpuszczą, dopóki ofiara nie odda konkretnego banknotu (albo i całego portfela). Sposobów jest wiele – zbieranie podpisów na cele biednych, sprzedaż bransoletki, zwierzęta – trzeba zachowywać czujność i stanowczo reagować.

Więcej na temat „jak pomagać aby nie szkodzić” znajdziesz w rozdziale na temat wolontariatów zagranicznych, w którym to przeczytasz jak bardzo zachodnia turystyka zwiększyła liczbę „sierot” w sierocińcach w biedniejszych krajach (tworząc przemysł „sieroci” dla dzieci posiadających rodziców). Jakiś kosmos.

Uważaj na szeroko rozumiane pojęcie seksualności

Punkt ten jest rozwinięciem dwóch wcześniejszych, czyli zachęceniem do rozmów z ludźmi (na każdy temat) i poszanowania ich poglądów oraz kultur, aby jako świadomy podróżnik nikogo nie urazić (oraz nie wplątać się w kłopoty). Żyjemy w XXI w., potrafimy wysłać sondę kosmiczną na marsa, zabić komórki nowotworowe wiązką protonów, stawiać kilometrowe wieżowce na pustyni, a w dalszym ciągu nie potrafimy rozmawiać o czymś, co towarzyszy nam od samego początku naszego istnienia (jako osobnika i całego gatunku).

Punkt ten kieruję nie tylko do singli, którzy wyjeżdżając na wakacje, biorą pod uwagę przygody seksualne, ale także dla par. W dalszym ciągu istnieją kraje, w których publiczne okazywanie uczuć, nawet przez małżonków jest prawnie zakazane lub kulturowo ograniczone. Przez seksualność można rozumieć też ubiór, czyli niezakrywanie pewnych części ciała nie tylko podczas odwiedzania miejsc kultu. Mowa choćby o krótkich spodenkach u mężczyzn czy odkrytych włosach u kobiet (np. współczesny Iran). Jest to również przewożenie przez granicę magazynów w stylu Playboy czy CKM, kart z roznegliżowanymi kobietami, lub przeglądanie na hotelowym WiFi pornografii.

O zagadywaniu do samotnych kobiet, uprawianiu seksu pozamałżeńskiego, wysyłaniu jednoznacznych propozycji przez aplikacje czy korzystaniu z usług seksualnych już nie wspominając. Pomimo że WHO wydało oficjalną Deklarację Praw Seksualnych – sierpień 2002 – (zachęcam do lektury), to nawet w wielu na pozór cywilizowanych krajach poruszane w niej tematy dotyczące seksualności, antykoncepcji czy wychowania seksualnego wracają na listę „zakazanych”. Skutkuje to niestety wzrostem liczby ciąż małoletnich, rozprzestrzenianiem chorób wenerycznych, niezgłaszanych przestępstw seksualnych (dzieci nie są świadome, że mogą być molestowane, kobiety, że gwałt w małżeństwie to też gwałt) i wzrostem depresji z powodu niezaspokojenia podstawowych potrzeb naszych organizmów (seksualnych jak i edukacyjnych).

Rozwiązanie problemów społecznych poprzez zakazanie dostępu do edukacji seksualnej przypomina mi rozwiązanie problemu uczniów z matematyką poprzez rezygnację z niej na maturze.

To, że o czymś się nie mówi, nie oznacza, że nie istnieje, a to, że z czegoś się rezygnuje w szkole, nie oznacza, że rozwiązało się z tym problem. Każdy uczeń wcześniej czy później będzie musiał coś policzyć (średnią na świadectwie, wynagrodzenie), tak samo jak każdy odkryje swoją seksualność. Niektóre osoby będą „to robić” wcześniej, inne później, ale będą. Dlatego, że jest to jedna z najbardziej naturalnych potrzeb naszego organizmu (zresztą każdej żywej istoty).

Wszystkim powinno zależeć, aby nasi podopieczni podejmowali na ten temat tylko świadome decyzje. W tym miejscu pojawia się rola dla edukacji seksualnej. Możemy przymusić młodzież, poprzez przemilczenie tematu, aby uczyła się i odkrywała, jak wygląda prawdziwy stosunek z „mało edukacyjnych” stron internetowych. Jak pokazują badania, pierwszy kontakt polskich dzieci z pornografią następuje jeszcze przed ukończeniem 10. roku życia! Albo dorośli pozwolą, aby dzieci edukowały się w tej tematyce same za pomocą swoich smartfonów, albo należy się do tego zadania przyłożyć i podejść odpowiedzialnie.

Jeżeli po przeczytaniu tego akapitu masz wrażenie, że znacząco odbiegłem od tematu książki, jakim są szerokorozumiane podróże, to zwrócę Twoją uwagę na zjawisko seksturystyki, która się rozwija i trzeba być świadomym, że coś takiego istnieje. Oprócz tego, jako świadomy podróżnik, powinieneś dostrzegać problemy i różnice kulturowe czy edukacyjne (system szkolnictwa) w krajach, które odwiedzasz, zrozumieć tych, z którymi rozmawiasz.

Zamykając oczy przed zjawiskami wykorzystywania seksualnego, handlu ludźmi czy nawet dziećmi, często aby zaspokoić potrzeby turystów z Zachodu, nie rozwiążemy tych problemów. Moim zdaniem dobrze jest rozmawiać na wszystkie tematy (o czym więcej piszę w rozdziale o autostopie), aby móc budować swój pełny obraz rzeczywistości – światopogląd – bo każdy temat tabu ogranicza szansę zrozumienia tego, co nas otacza. Ciężko zrozumieć inne kultury czy wyznawców innych religii nie mając choćby najmniejszej wiedzy o ich stosunku do tematyki seksualności człowieka.

Kończąc wątek, chciałbym jeszcze zainteresować cię tematyką seksu na przestrzeni dziejów i obszarów geograficznych. To, co zaskakuje, to to, jak bardzo temat seksu stał się tematem tabu, pomimo że w XXI w. widzimy go dosłownie wszędzie w reklamach, na bilbordach i w papierowych dziennikach. Główne religie współczesnego świata narzucają zdystansowany stosunek swoich wyznawców do „stosunku”, gdy to przecież w naszej historii, właściwie na całym globie czerpano z niego radość i oddawano cześć fallusowi oraz organizowano święta płodności. Skąd taka zmiana podejścia? Myślę, że to dobry temat do rozmów podczas zagranicznych podróży.

czytaj dalej: Świadome podróżowanie cz. 2 – klimat, przyszłość, działanie lub ECOtravel

Inne wpisy na Rajzyblogu o podobnej tematyce

SPIS TREŚCI RAJZYFIBER

Dwa wymiary podróżowania – poważne przemyślenia Eliasza

Najbardziej przydatne aplikacje w podróży

Tanie podróżowanie – na czym możesz zaoszczędzić w podróży

CouchSurfing – praktyczna instrukcja „obsługi”

Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Dziękujemy za głos! Ocena wpisu - 5/5 - (1)
Poprzedni Następny

Jest tego więcej...


					Ciekawostki i odkrycia podróżnicze Rajzyfiber

Ciekawostki i odkrycia podróżnicze

Czy wiedziałeś, że .... ?

Mówi się, że „podróże kształcą i rozwijają”, a niektórzy dodają do tego, że „kształcą, ale tylko tych mądrych, a rozwijają tylko ciekawskich i otwartych”. W tym poście postaram się spisać, krótkie (często jednozdaniowe) WASZE i moje zaskakujące obserwacje podróżnicze, ciekawostki znalezione w prasie i internecie (wymagające potwierdzenia) ale także informacje, które lepiej przeczytać przed podróżami, […]


					Zdrowie w podróży Rajzyfiber

Zdrowie w podróży

Co dobrze wiedzieć

Jestem zdania, że są tylko dwie rzeczy, na które warto w życiu bez wyrzutów sumienia wydawać pieniądze, i jedna dodatkowa (wyjątkowo przyjemna), na którą możemy czasem przymknąć oko. Tak się składa, że te trzy rzeczy, którymi są kolejno ZDROWIE, PODRÓŻE i jedzenie, łączą się w tym rozdziale. Dlaczego warto wydawać pieniądze na zdrowie, nie muszę […]


					Co spakować na stok Rajzyfiber

Co spakować na stok

Kilka dni w Alpach, Tatrach ...

Niezależnie czy wybierasz się na kilka dni w Alpy czy tylko na wieczorny karnet do Szczyrku dzięki tej liści spakujesz się o wiele szybciej. Co przyda się na stoku: *W Szwajcarskich kurortach kremy z filtrem potrafią kosztować 7 razy tyle co u nas w sklepie!!! I niestety wiele osób jest zmuszonych do ich zakupu, ponieważ […]


					Bucket list Jak żyć?

Bucket list

czyli lista celów do zrealizowania w życiu

W tym poście znajdziesz „bucket list” czyli listę moich planów do zrealizowania w życiu i kilka przemyśleń na temat tego o czym warto marzyć. Ponadto podzielę się z Tobą lekarstwem na depresję „po-urlopową” i kilkoma filmowymi pozycjami które warto zobaczyć gdy jeszcze nie jest za późno. Miłej lektury. Pozytywne skutki planowania Każdy prawdopodobnie doświadczył przynajmniej […]


					Czuję się zagubiony Prowokacje

Czuję się zagubiony

w świecie informacji

Potrzebuje się przed Wami otworzyć i czymś podzielić. Będę szczery. Czuję się zagubiony w świecie informacji. Czy właściwie w świecie dezinformacji? Zawsze chciałem wiedzieć więcej. Miałem wewnętrzną potrzebę zrozumienia działania wszystkiego co mnie otacza. Ale to się skończyło. Stawiam przed sobą o wiele więcej pytań niż znajduję odpowiedzi. Sam nie wiem czy jeszcze poszukuję odpowiedzi….  […]


					Ferraty -  żelazna adrenalina Podróże

Ferraty - żelazna adrenalina

Wprowadzenie dla niewtajemniczonych

Lubisz spędzać czas w górach? Przeszedłeś już Beskidy, Tatry, Bieszczady i chcesz czegoś więcej? Masz już za sobą wielodniowe trekingi, zimowe wędrówki na szczyty, biegi nocne i wspinaczkę skałkową? A mimo to w dalszym ciągu poszukujesz urozmaicenia? Jeżeli poszukujesz zdrowej adrenaliny w górach i pociąga Cię Orla Perć ale uważasz, że typowy alpinizm, wspinaczka po […]


					Turystyczna książka kucharska Rajzyfiber

Turystyczna książka kucharska

Co można przygotować na szlaku

Znajdziesz tutaj kilka autorskich przepisów i kilka znanych, lecz zmodyfikowanych dań, które wielokrotnie były towarzyszami moich podróży. Jeżeli chcesz dowiedzieć się wszystkiego na temat jedzenia na szlaku, to koniecznie rzuć okiem na wcześniejszy post – „Co jeść w górach, czyli podstawy górskiej dietetyki” Omlet „a la Czekala” Pełnowartościowe solidne danie, łatwe w transporcie i spożyciu, […]


					Zagrożenia na tatrzańskich szlakach Rajzyfiber

Zagrożenia na tatrzańskich szlakach

Specyfika tarzańskich niebezpieczeństw

Podziękowania dla Adama Maraska z TOPR za pomoc przy rozbudowie tego rozdziału oraz za udostępnienie historii ze swoich akcji ratunkowych. Adam Marasek – ratownik i starszy instruktor ratownictwa TOPR, wieloletni zastępca naczelnika TOPR, Przewodnik Tatrzański I klasy, Przewodnik wysokogórski IVBV, Instruktor Narciarski PZN, Instruktor Narciarstwa Wysokogórskiego PZA. Bardzo zapracowany twórca treści z tematyki bezpieczeństwa w […]


					Co jeść w górach? Rajzyfiber

Co jeść w górach?

Podstawy dietetyki na szlaku

Tak samo jak samochód nie zajedzie daleko bez paliwa – chyba że z górki – tak i my potrzebujemy wartościowego źródła energii. Silnik samochodu do poprawnej pracy wymaga smarowania, nasze ciało witamin i makroelementów. Pojazd spala od 4 litrów na 100 przejechanych kilometrów – przynajmniej w katalogach – a my, w zależności od wysiłku i […]


					Jak czerpać radość z podróży? Rajzyfiber

Jak czerpać radość z podróży?

przemyślenia

Przed wyruszeniem w jakąkolwiek podróż warto się zastanowić, po co to robimy (dlaczego robią to inni, przeczytasz dalej w tym rozdziale). Samo planowanie wyjazdu już podnosi poziom szczęścia ( o tym więcej pisze tutaj), ale czasem podróż może rozczarować. Dlaczego? Bo coś pójdzie nie tak, hotel nie będzie taki, jak na zdjęciach, znajomi będą marudni, […]


					Pozytywna historia pewnego autostopu cz. 4 Podróże

Pozytywna historia pewnego autostopu cz. 4

Zapraszam na noc do siebie ? Do Luksemburgu

zobacz także: Pozytywna historia … cz 3, Szwajcaria Już po kilku minutach okazało się, że mój kierowca to znowu podróżnik. W tym roku pojechał wraz z dziewczyną rowerem z Genewy do Chorwacji. A w roku ubiegłym spędzili razem 3 miesiące w Indiach. Nie było by w tym nic dziwnego – przecież to bogaci szwajcarzy – […]


					Dlaczego autostopem? I jak to się robi? Prowokacje

Dlaczego autostopem? I jak to się robi?

O odkrywaniu siebie, zrozumieniu życia i osiągnięciu szczęścia

Jeśli nie podróżujesz autostopem i nie rozumiesz dlaczego dorośli ludzie dalej to robią, ten artykuł jest dla Ciebie. Jeśli Twoje dziecko wybiera się w taką, a Ty chcesz mu to wybić z głowy to powinieneś to przeczytać. Jeśli dotychczas nie podróżowałeś stopem ale chcesz zacząć to po przeczytaniu tego artykułu powinieneś spojrzeć na tą formę […]

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zamknij