Niezbędniki turystyczne

Co to jest ten niezbędnik?

Wychodząc z domu dla kobiety niezbędnikiem będzie torebka, zawsze gotowa aby złapać ją w dłoń i opuścić mieszkanie. Dla przeciętnego faceta będzie to tzw. wielka trójca czyli klucze, portfel i telefon. Dla staroświeckiego brytyjskiego dżentelmena będzie to jeszcze parasol – bo taki mają klimat. Dla rodzica niemowlaka będzie to także kilka pampersów, paczka chusteczek nawilżonych, smoczek ….

Pewnie już zrozumiałeś. A co w takim razie warto zabrać w każdą podróż ? Niezbędnik turystyczny oczywiście!

Jest to saszetka, nerka, mały plecak czy worek z asortymentem, który zawsze zabieram w podróże. Leży on spakowany w szafie ze wszystkim, co może się przydać na wszelaki wypadek – niezależnie od rodzaju podróży. Jeśli pojawia się pomysł na spontaniczny wypad, niezależnie od tego, czy jedno czy wielodniowy wrzucam ją do plecaka, i mam pewność, że rzeczy na najbardziej zaskakujące sytuacje mam już spakowane. Zabieram ją nawet na delegacje, czy dwudniowe odwiedziny u rodziny. Wszystko powinno być spakowane w przezroczyste, szczelne woreczki i pogrupowane w zależności od zastosowania – to na wypadek zmoknięcia.

Interaktywny spis treści

Podstawowa zawartość

Mini apteczka turystyczna

Zestaw naprawczy


Podstawowa zawartość

  • Scyzoryk wielofunkcyjny (najlepiej z kombinerkami**)
  • Kompas – jestem w tej kwestii staroświecki
  • Czołówka główna
  • Czołówka awaryjna (mniejsza, na wszelki wypadek, gdyby ktoś inny z ekipy potrzebował)
  • 2x komplet baterii dla czołówki dużej
  • 2x komplet baterii dla czołówki awaryjnej
  • Zapałki (szczelnie zapakowane) / krzesiwo / zapalniczka
  • Światło chemiczne (przydatne w jaskiniach lub po zmroku do identyfikacji osób)
  • Odblaski (opaski) – jeśli przyjdzie nam spacerować po zmroku przy drodze
  • Sztućce turystyczne
  • Małe torebki z solą
  • Ołówek
  • Słuchawki przewodowe
  • Pendrive
  • Rezerwowy kabel do Twojego telefonu (kostkę ładowarki znajdziesz u każdego)
  • Gaz pieprzowy*
  • Mugga lub inny preparat na komary
  • Dla łatwiejszego nawiązania znajomości – nie tylko dla fanów CouchSurfingu
  • Polskie cukierki
  • Koszulka z symbolami
  • Pamiątkowe naklejki / magnesy / pamiątki – forma odwdzięczenia się za pomoc

*Gaz pieprzowy w wielu krajach jest traktowany jak broń! Posiadając go w kieszeni lub plecaku grozi nam mandat. Na przykład w Niemczech jest on dozwolony TYLKO do ochrony przed zwierzętami! Jeżeli na jego etykiecie nie będzie takiej informacji („służy do obrony przez zwierzętami”) to w takiej sytuacji także grozi nam mandat. Więcej o tym piszę w tym poście.

**Kombinerki to obowiązkowe narzędzie w każdym bagażniku, gdy podróżujesz samochodem, ale także w plecaku podczas zimowych wędrówek w raczkach. Przez lata górskich zimowych wędrówek wielokrotnie pękały mi – lub moim towarzyszom – ogniwa łańcuszków łączące górną gumową powłokę z dolnymi kolcami. Na szczęście posiadając kombinerki pozbycie się uszkodzonego ogniwa i połączenie pozostałych w „łańcuch” nie stanowi najmniejszego wyzwania, a guma jest na tyle elastyczna, że nie odczujemy różnicy.

*** Zapasowe troki z klamrami – to te paski służące m.in. do przymocowywania rzeczy na zewnątrz plecaka lub zamiast pasków do spodni.


Mini apteczka turystyczna

Wybierając się do rodziny na wieś, na delegację czy kilkugodzinny trekking po Beskidach, zwykle nie zabieram z sobą całej apteczki. Nie ma sensu wszędzie jej z sobą nosić, ale te parę rzeczy wymienionych poniżej zawsze może się przydać – tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń.

  • PLASTRY NA ODCISKI i obtarcia stóp
  • Nitka dentystyczna (jest wyjątkowo wytrzymała)
  • Podstawowy zestaw opatrunkowy (bandaże, siateczki, gaza/gaziki jałowa)
  • Komplet plastrów (także dla dzieci z postaciami z kreskówek)
  • Plaster w sprayu – najlepszy na poranione stopy
  • Rękawiczki jednorazowe medyczne
  • Folia życia (NRC)
  • Igły medyczne
  • Maseczka do akcji usta-usta
  • Chusta trójkątna (opatrunkowa)
  • Podstawowe „leki” (te kilka poniższych pozycji zawsze dokładam nawet na jednodniowa wędrówek)
  • Turystyczny krem do rąk – w małym opakowaniu
  • Środek do odkażenia drobnych skaleczeń
  • Krople do nosa
  • Tabletki przeciwbólowe i przeciwzapalne (z ibuprofenem)
  • Tabletki na opryszczkę


Zestaw naprawczy

  • Minimalistyczny zestaw do szycia (igła, nici, naparstek)
  • Trytytki – prawie zawsze znajdą zastosowanie
  • Agrafki
  • Srebrna taśma typu powertape – przynajmniej metr
  • Przezroczysta taśma klejąca
  • Sznurek (czy to do suszenia prania, czy awaryjny dla namiotu)
  • Komplet szczelnych woreczków zapinanych – woreczki strunowe
  • Zapasowe troki z klamrami***
  • Zwijany metr krawiecki (może być z IKEA)


Podziel się z nami Twoimi doświadczeniami

Jeżeli wiesz co jeszcze warto dopisać do tych list to proszę, daj nam znać w komentarzu.

Zobacz więcej
Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Jak pomagać Ukraińcom z głową

Zbyt długi artykuł dla Ciebie? Szukasz streszczenia? Jeżeli jesteś bardzo zabiegany to kliknij w ten link: Jak pomagać – streszczenie dla zabieganych.

Kompendium wiedzy o udzielaniu pomocy

Poniższy artykuł opisuje działania oraz plany dotyczące Gliwic, jednak jeżeli potrzebujesz to bez problemu powinieneś być w stanie powtórzenia je także w innych miastach. Jeżeli czytelniku prowadzisz inne skuteczne działania lub wiesz co się sprawdza w Twojej okolicy to koniecznie daj nam znać w komentarzach, aby to co działa mogło być kopiowane na cały kraj.

Wpis ten powstał po rozmowach z osobami zarządzającymi akacjami pomocowymi na terenie Gliwic: Leszek Losza (Centrum Inicjatyw Społecznych), Paweł Januszewski (Gliwickie Centrum Organizacji Pozarządowych), Agnieszka Jagla (GTW – główna zbiórka rzeczy w Arenie) i licznymi wolontariuszami. Porady zawarte poniżej bazują także na moich osobistych doświadczeniach wyniesionych z wcześniejszych działań Fundacji CALM edu oraz organizacji wszelakiego typu akcji lokalnych jak i międzynarodowych.


Będzie o wiele gorzej

Poniższymi akapitami nie mam zamiaru Cię przestraszyć czy zniechęcić ale poinformować z czym przychodzi nam się mierzyć. Na początku musisz być świadomy, że będzie coraz gorzej. Podczas ucieczek z kraju zawsze występują trzy fale uchodźców.

Pierwsza fala – najpierw wyjeżdżają z kraju Ci dla których jest to najłatwiejsza decyzja, ponieważ mają się gdzie udać (mężowie pracują w Polsce, mają rodziny zagranicą czy przynajmniej znajomych u których mogą się zatrzymać). Ci potrzebują od nas tylko trochę wsparcia, transportu, logistyki, tymczasowego lokum, trochę rzeczy na tu i teraz.

Druga fala – w którą wchodzimy – to ludzie, którzy zostali już siłą zmuszeni do ucieczki z pewnych regionów kraju, aby ratować swoje życie i nie mają tutaj nikogo, kto mógłby im pomóc. To są osoby, które potrzebują dosłownie wszystkiego wraz z wsparciem psychologów, załatwienia kwestii z szkolnictwem dzieci, lokum oraz stałego finansowania, a jeśli to możliwe to także pracy.

Trzecia fala – to rozwiniecie drugiej w skali XXL, bo ludzie uciekają już z całego terytorium kraju. Uchodźcy zaczynają masowo do nas przybywać ponieważ w ich miastach nie ma już jedzenia, wody, prądu i możliwości „normalnego” życia. Mowa tutaj o narodzie liczącym mniej więcej tyle samo obywateli co jest nas Polaków czyli 37 mln (niektóre źródła podają nawet liczbę 44 mln). Nie damy rady ich wszystkich przyjąć, dlatego sporej liczbie z nich będziemy musieli udzielić pomocy w transporcie na Zachód.

Musimy być wszyscy świadomi, że dla Ukraińców Polska to aktualnie najlepszy z możliwych kierunków ucieczki. Graniczymy bezpośrednio z nimi (Białoruś i Rosja z oczywistych powodów nie są brane pod uwagę), Węgry nie organizują pomocy na granicy (jeśli chcesz pomagać na granicy to na Węgierskiej powinniśmy zacząć działać), podobieństw językowych i kulturowych, bliskość Zachodu (łatwiej dostać się do kolejnych krajów oferujących wsparcie) oraz wielkości kraju. Tą wojnę odczuje nie tylko Ukraina ale także cały świat, jednak to my najprawdopodobniej w największym stopniu – z wszystkich krajów niezaangażowanych bezpośrednio w konflikt – i to nie dziś czy za tydzień ale na przestrzeni kolejnych miesięcy, gdy entuzjazm opadnie i zaczną się problemy dosłownie z wszystkim spowodowane tak dużą liczbą potrzebujących.

Rosyjska dezinformacja będzie starała się nas po raz kolejny skłócić (nasz naród na pół i do tego wszystkiego z ukraińskimi uchodźcami) czego możemy być już świadkami w Przemyślu. Z powodu wojny i zmian w łańcuchach dostaw ceny będą rosły. Obciążenia systemu opieki społecznej, systemu zdrowia i oświaty podskoczą do niespotykanych wymiarów, ponieważ w zastraszającym tempie po prostu przybywa nam mieszkańców. Na pewno zaczną się za chwile komentarze w internecie, a później pewnie także na ulicach sprzeciwu przed „nadmiernemu pomaganiu obcym” bo z każdym kolejnym dniem będziemy odczuwać coraz to większe utrudnienia w prowadzeniu życia do którego przywykliśmy.


Mamy tylko dwa wyjścia:

Pierwsze – już dziś podejmować sensowe działania i planować długoterminową pomoc polegająca na integracji kulturowej. Utrzymywać równowagę psychiczną i fizyczną, próbować odnaleźć się w tej nowej normalności i żyć spokojnie znajdując codziennie czas na jakieś mniejsze lub większe pomaganie. Tym działaniom poświęcam ten artykuł.

Drugie – wypalić się w pierwszych tygodniach pomagania uchodźcom i później w kolejnych miesiącach wymuszać na nich presję, aby – te w większości samotne mamy z małymi dziećmi – wyjechały z naszego kraju gdziekolwiek indziej. Zwolennicy tej opcji także za chwile zaczną zabierać głos.

Którą opcję wybierasz?

Interaktywny spis treści

Czego nie robić

Jak pomagać

Formularz

Zbiórki

Pomoc długoterminowa

Gdy skończy się wojna

QR kod do łatwego udostępniania tego posta

Z lewej pełny artykuł z prawej streszczenie.
Chcesz szybko przekazać komuś ten artykuł? Wystarczy, że skieruje aparat na ten QR kod.


Czego nie robić

Po pierwsze – nie wypal się

Pomaganie to nie sprint, to MARATON.

Od rozpoczęcia wojny na Ukrainie (w chwili pisania pierwszej wersji tego tekstu) minęło już 10 dni podczas których przekroczyło naszą granicę już prawie 1mln uchodźców. Aż 10 dni „konfliktu”, bezsensownych śmierci, zniszczeń…. i tylko 10 dni, ponieważ ten konflikt może trwać kolejnych kilka (miejmy nadzieję) dni, lub co gorsza tygodni albo nawet miesięcy. A gdy się finalnie zakończy to czekają nas kolejne miesiące i lata pomocy w odbudowie kraju i powrocie Ukraińców do normalności (u nas lub u nich). Podkreślę w tym miejscu, że mowa o całych miesiącach usystematyzowanej pomocy i latach powrotu do normalności. Wśród uchodźców już są noworodki które większość swojego życia spędziły w naszym kraju, a to dopiero początek.


Ostudź swój entuzjazm – działaj logicznie

Potrzebujemy entuzjastycznego podejścia do pomagania. Ale jeszcze bardziej logicznego, stonowanego, świadomego i długoplanowego. Pierwsza fala entuzjazmu pomocowego już minęła. Ludzie kilka dni temu pozapraszali do swoich małych mieszkanek spore rodziny z dziećmi – często samotne matki – i już mają tego dość. Nie byli świadomi, że małe dzieci nie przesypiają spokojnie całych nocy, że mogą coś zepsuć, że potrzebują atrakcji, a ich mamy są przemęczone, wystraszone w nieustannym stresie o swoich mężów, rodziny i majątki pozostawione w kraju. Zapraszając uchodźców do swoich domów, Polacy pomogli im w największym stopniu, ale także spontanicznie wzięli na swoje barki ogromny ciężar, którego po tygodniu czy dwóch mogą nie być już w stanie samotnie udźwignąć – i co wtedy? Bądź świadomy, że osoby które pomagają już także coraz częściej same zaczynają potrzebować pomocy reszty społeczeństwa – głównie sąsiadów.


Ogranicz sobie dostęp do informacji

Większość osób z którymi rozmawiam, już po tygodniu miała totalnie dość nieustannego śledzenia najaktualniejszych informacji w mediach starego i nowego typu, ale i tak dalej to robiła. Niczym sprawdzanie liczby zachorowań na początku pandemii, teraz wiele osób nałogowo sprawdza liczby ofiar, uchodźców. Jeżeli naprawdę chcesz pomóc to ogranicz ten ocean informacji do dwóch razy na dobę. Sprawdź z samego rana co się wydarzyło w nocy i wieczorne podsumowania dnia, tyle Ci wystarczy i nie spowoduje, że zaczniesz nabierać do tego coraz większego dystansu zamiast coraz większej empatii do ofiar. Zyskasz w ten sposób także czas, aby naprawdę pomagać (o czym więcej w dalszej części tekstu).

Bardzo wartościowy podcast na ten temat: Dział Zagraniczny


To nie są zawody na pomaganie

Straszne jest to, jak dzisiaj wyglądają grupy pomocowe na FB. Jest tam prowadzonych naprawdę wiele sensownych akcji, które finalnie ratują ludzkie zdrowia czy nawet życia, ale część z komentarzy to zawody w stylu „Kto pierwszy odda to co ma zbędnego”. Jeżeli ktoś potrzebuje rzeczy materialnych w okolicy Gliwic to powinien zgłosić się do Centrum Inicjatyw Społeczny lub bezpośrednio do GTW prowadzącym największa zbiórkę w Arenie (Hali widowiskowej) – kontakty w dalszej części tekstu.

W celu odciążenia tych organizacji szukaj lokalnych punktów dystrybucji, a dopiero w ostateczności osób prywatnych ponieważ za chwilę wszyscy się wypalą. To nie są zawody! Nastaw się na pomaganie przez najbliższe miesiące, a nie godziny! Jeżeli zorganizowałeś taki lokalny punkt i obawiasz się co zrobisz z tymi wszystkimi rzeczami, które nie mieszczą Ci się już pod dachem, a te największe punkty zbiórek nie przyjmują już ubranek to się ogarnij! Największe fale uchodźców dopiero przed nami. Wykorzystaj aktualny czas nie na prześciganie się w internecie, ale na usystematyzowaniu i skoordynowaniu działań, bo te rzeczy naprawdę przydadzą się ludziom .


Nie daj się oszukać i nie trać czasu

Na każdej wojnie większość traci, ale ktoś się bogaci i nie inaczej jest tym razem. Ufaj swojej intuicji. Nie wszystkie ubranka, pralki lodówki docelowo trafiają do osób, dla których zostały przekazane. Niestety w internecie natrafiłem już na kilka bardzo podejrzanych zbiórek, które na pierwszy rzut oka nie budzą zaufania.

„Wszyscy” chcą dobrze, ale po pierwsze zagwarantuj sobie bezpieczeństwo (podwożąc obce osoby czy wpuszczając do domu), nie daj się oszukać przekazując pieniądze. Staraj się przekazywać rzeczy osobiście ukraińskim rodziną lub lokalnym zbiórką które to zrobią w Twoim imieniu w najbliższej okolicy, więc nie stracisz czasu na dojazdy. Lokalne działania mają tą przewagę nas centralnie zarządzanymi na dużą skalę, że łatwiej im sprawdzać do kogo trafiają dane rzeczy. Lokalne zbiórki to także znacznie większy komfort dla rodzin, bo mogą na spokojnie przyjść do konkretnego miejsca w sąsiedztwie i wybrać dokładnie to co potrzebują.


Jak pomagać

Potrzeba nie tylko wolontariuszy, ale aktualnie przede wszystkim PRACOWNIKÓW !!!

Najważniejszy wniosek jaki udało nam się wyciągnąć po spotkaniu z CIS i GCOP to, że wolontariusze nie są w stanie sami sobie z tym poradzić. Od samego początku mało śpią, dużo działają, są przemęczeni, podupadają na zdrowiu. Ich główna motywacja, którą jest pomaganie potrzebujący w żadnym wypadku nie nakarmi ich rodzin i nie umożliwi opłacenia rachunków. Wolontariusze są w dalszym ciągu chętni to pomocy ale oni sami PILNIE POTRZEBUJĄ WSPARCIA FIRM W FORMIE ODDELEGOWANYCH PRACOWNIKÓW. Najważniejsze czego aktualnie potrzebuje CIS w centrach ulokowanych przy ulicy Studziennej 6 i Barlickiego 3 to osoby, które są w stanie pomóc w pracy biurowej przez te 8 godzin dziennie. Najbardziej potrzeba tam osób, które są w stanie działać przez 8 godzin, a nie tylko z doskoku przez 2 czy 4 (choć wszyscy są potrzebni). Odbieranie telefonów, ogarnianie papierologii (osoby uciekające od kilku dni przed wojną przemarznięte i z grupką pociech pod pachą nie bardzo są w stanie same sobie z tym poradzić), koordynowanie działań lokalnych i transportu z granic, organizowanie pracy biurowej, podział obowiązków poszczególnych wolontariuszy ….. POTRZEBUJEMY ODDELEGOWANYCH PRACOWNIKÓW. Jeżeli pracujesz w większej firmie to proszę porozmawiaj z swoim szefem czy byłby w stanie oddelegować do pomocy Ciebie czy kogokolwiek z firmy. Jeżeli tylko największe firmy z Gliwic oddelegowałby po jednym z pracowników to powstałoby u nas najlepiej działające centrum pomocy w naszym kraju!!!!!

http://ukraina.cis-gliwice.pl/


Wolontariat z głową

Pomagaj w tym w czym jesteś dobry. Jesteś logistykiem, grafikiem, programistom, koordynatorem jakiejś organizacji studenckiej, kucharzem, kierowcą to jeżeli tylko masz taką możliwość wykorzystaj swoje doświadczenie, talenty i kontakty aby pomagać. Jesteś programistą to pomóż uporządkować informacje, którymi zalewany jest internet na przejrzystych stronach organizacji, pomóż w tworzeniu kolejnych wersji językowych, pomóż w rozwoju aplikacji (np. Ratownik Obywatelski). Jako grafik przygotuj potrzebne na wczoraj grafiki informacyjne, a jako logistyk

Optymalizuj czas! Jesteś rodzicem, który chce pomagać, ale ma małe dzieci pod opieką i musi chodzić do pracy? To nie problem, bo sami mam dwójkę małych dzieci, a żonie udało się zorganizować w naszym bloku lokalny punkt dystrybucji. Dzięki temu, że jest on w naszym budynku, możemy schodzić segregować czy wydawać rzeczy w każdej wolnej chwili. Sąsiedzi, którzy nas wspierają nie tracą czasu na dotarcie do nas, bo zajmuje im to maksymalnie 5 min spacerku.

Nie bardzo możesz wychodzić z domu, ale i tak chcesz pomagać? Skontaktuj się z organizacjami pomocowymi i spytaj ich jak możesz ich wesprzeć. Uporządkowanie danych, odpowiadanie na komentarze w internecie dotyczące pomocy i podsyłanie wartościowych linków. Jest naprawdę dużo działań, które można wykonywać na swoim telefonie.

Wolontariusze zawsze potrzebni! Potrzeba ogromnej liczby osób do pomocy. Aktualnie najwięcej do segregowana już zgromadzonych ubrań, bo niestety część z nich (u nas 10%, a słyszałem o punktach gdzie aż 75% nie nadaje się do przekazania komukolwiek) to śmieci. Dobre ubranka należy posegregować ze względu na typ, rozmiar itp. Podobnie z jedzenie, sprzętem… Potrzeba ludzi do transportowania, przygotowywania jedzenia, pozyskiwania i koordynowania funduszy. Jest co robić.

Angażuj znajomych, bo pewnie wielu z nich nie odważyło się wyjść z pomocą tylko dlatego, że nigdy wcześniej nie brali udziału w żadnym wolontariacie. Najtrudniej zrobić pierwszy krok, a potem to już idzie z górki i łatwo się uzależnić od pomagania innym, gdy widzi się, że nasze działania przynoszą natychmiastowe efekty. Wszystkie ręce na pokład.

Chcesz pomagać?

Uzupełnij poniższy formularz, a informacje w nim zamieszczone przekażę do konkretnych organizacji w naszym regionie lub od razy odpisze Ci gdzie Cię potrzebują.

FORMULARZ lub odwiedź tą stronę


Uzupełniaj informacje w aplikacji

Aplikacja RATOWNIK. Dołącz do aplikacji i dodaj punkty pomocy na mapie, aby każdy mógł je bez problemu odnaleźć: punkt zbiórki darów, punkty dystrybucji artykułów pierwszej potrzeby, punkt medyczny, oferta noclegu, tłumaczenia, punkty wsparcia psychologicznego. Już za chwilę: transport, praca, punkty recepcyjne. Aplikacja powstała, aby udzielać pierwszej pomocy. Teraz została dostosowana do pomocy uchodźcom z Ukrainy, aby połączyć potrzebujących pomocy z Ratownikami Obywatelskimi, którzy chcą jej udzielić.

Aplikacja już dzisiaj działa też w języku ukraińskim. Kto może skorzystać z aplikacji? Każdy, kto potrzebuje pomocy i każdy, kto tej pomocy chce udzielić. Udzielając pomocy, stajesz się od razu Ratownikiem Obywatelskim. Ratowniku Obywatelski, dodaj punkt specjalny, tak jak do tej pory dodawałeś AED. Jak to zrobić? Ściągnij aplikację? Zarejestruj się? Wejdź w moduł RescueNet i dodaj/znajdź punkt pomocy. Pracujemy nad możliwością połączenia Ratownika Obywatelskiego z potrzebującym. Trwają też pracę nad używaniem aplikacji na linii frontu. Wyślij ten komunikat do wszystkich, którzy pomagają, chcą pomóc lub tej pomocy potrzebują. (Powyższy akapit pochodzi z Facebooka).


Zbiorki rzeczy i pieniędzy

Informacje zawarte w tym punkcie szybko mogą stracić na aktualności (dlatego nim coś przyniesiesz sprawdź co teraz jest potrzebne np. na tej stronie). To co powinieneś ogólnie wiedzieć to:

Pieniądze są najłatwiejsze w transporcie, najbardziej uniwersalne i wbrew temu co może Ci się wydawać najłatwiejsze w kontroli na jaki cel zostały wydane – listy sprawdzonych zbiórek bez problemu znajdziesz w internecie.

W każdym punkcie segregacji przydadzą się kartony, duże reklamówek i solidne torby

Najmniej zebrano bielizny dla dzieci, więc jeżeli chcesz coś jeszcze dołożyć to kup wielopaki z bielizną

Bez ograniczenia potrzeba lekarstw i opatrunków (lokalnie, przy granicy i na froncie)

Na granicy potrzeba koców, pościeli jednorazowej, łóżek polowych, zupek chińskich, gorących kubków, napoi instant, termosów z ciepłymi napojami, butelek dla dzieci….

Nie przekazuj specjalnie na ten cel kupionych drogich markowych rzeczy, ponieważ tańsze też się sprawdzą, a za tą samą kwotę możesz pomóc większej licznie osób

Wszędzie potrzeba rąk do pracy przy segregacji

Nie zawoź rzeczy na granicę bez wcześniejszego kontaktu z osobą odpowiedzialną za pomoc uchodźcom przy konkretnym przejściu

banner


Pomoc długoterminowa

To jest najważniejsze, bo od tego zależy jak wszyscy razem będziemy w stanie funkcjonować.

Pomoc sąsiedzka czyli wszyscy mieszkańcy jednoczcie się

Przygarnięcie pod swój dach jednej rodziny z Ukrainy to wydatek czasu, cierpliwości, pieniędzy i każdy inny przekraczający możliwości pojedynczej rodziny. Co jeżeli wojna potrwa jeszcze tygodnie, a uchodźcy przez kolejne miesiące nie będą mieli możliwości powrotu do ojczyzny? Niewiele rodzin jest w stanie funkcjonować z – nie tylko dalekimi – krewnymi pod jednym dachem, a co dopiero z totalnie obcymi osobami, bez wspólnego języka i do tego z wielką traumą. Potrzebujemy łączyć siły, aby te wszystkie poniesione koszty – nie tylko finansowe – były rozdzielane na chętnych do pomocy sąsiadów.

Zakładanie osiedlowych grup na komunikatorach
jeżeli mieszkasz w mniejszej miejscowości to prawdopodobnie, już wszyscy mieszkańcy mają taką grupę założoną. W mieście jeszcze o tym nie słyszałem, a będziemy tego potrzebować. Jeżeli na twojej ulicy / osiedlu / dzielnicy przyjęto rodzinę z Ukrainy to dobrze poprzez Facebooka, kartkę na drzwiach bloku czy szerzej działając na przedszkolu, w kościele, na radzie osiedla zebrać grupę chętnych do pomocy sąsiadów. Dzięki takiej grupie np. na WhatsApp:

  • na bieżąco będziecie wiedzieć czego konkretnego im potrzeba,
  • podzielicie na kilka osób pomoc przy załatwianiu przedszkola, pomocy lekarskiej, zakupów,
  • będziecie w stanie odciążyć mamę i na zmianę wychodzić z dziećmi na place zabaw, aby się integrowały z naszymi dziećmi,
  • łatwiej będzie znaleźć im pracę,
  • będziecie mieć o wiele większa motywację do pomagania, bo nic tak bardzo nie motywuje jak widok osób, których życie udało się choćby w minimalnym stopniu poprawić na lepsze (to nie jest anonimowa pomoc dla anonimowych osób)
  • zorganizujecie wycieczki i spacery integracyjne dla nich
  • gdy ktoś z Was dowie się o jakiś wydarzeniach czy pomocy z której mogą skorzystać to łatwiej będzie przekazywać im informacje (genialne są wydarzenia sportowe na które zaprasza się dzieci z Ukrainy, bo sport łączy cały świat)
  • i wiele wiele więcej!!!

Słyszę głosy, że lepiej przyłączać się do tych dużych projektów i nie organizować niczego lokalnie. Niestety nie z wszystkim tak się uda. Organizowanie transportu na granicę czy rozlokowywanie uchodźców w dostępnych mieszkaniach to bez wątpienia zadania do tych centralnych organizacji – dlatego gdy ktoś o to pyta na Facebooku to od razu w komentarzu odsyłaj go do CIS. Jeżeli mowa o integracji to nie można zaprzyjaźnić się z kimś narzuconym z góry, wtedy musimy organizować się w lokalnych grupach. Rady osiedla, kółka gospodyń wiejskich, rady rodzicielskie w szkołach i przedszkolach mogą się w tym wszystkim wykazać, bo znają najwięcej aktywnych osób z lokalnych społeczności.

Dodatkową korzyścią bez wątpienia będzie bardziej przyjacielska atmosfera na całym osiedlu bo nic tak bardzo nie integruje ludzi jak wspólne wysiłki, aby czynić dobro (wiem o tym doskonale dzięki wszystkim wcześniejszym akcją, które organizowałem). Po tym wszystkim, gdy te rodziny szczęśliwie wrócą do siebie, to coś nam po nich pozostanie. Poczucie osiedlowej wspólnoty. O wiele lepiej będziemy funkcjonować w naszych małych lokalnych ojczyznach (i łatwiej będzie organizować wszelakie kolejne akcje, bo czemu nie wykorzystać takiej integracji, choćby na sprzątanie lasów czy remonty placów zabaw co my na Obrońców Pokoju już robimy).

Organizować lokalne miejsca spotkań

Społeczną kawiarnię CIS planował otworzyć na jesień, jednak aktualna sytuacja wymusiła przyśpieszenie działań i otwarcie odbędzie się na dniach. Będzie to miejsce w którym to polskie i ukraińskie rodziny będą mogły miło spędzić czas i otworzyć się na tych „drugich”. Po prostu poznać się lepiej przy różnego rodzaju spotkaniach i warsztatach (Pracownia emocji, Spotkania z sąsiadami). Na ten sam wzór powinniśmy gdzie tylko się da organizować takie wspólne przestrzenie – świetlice – dla rodziców z dziećmi, aby choć na chwilę nasi nowi sąsiedzi mogli pomyśleć, że są na wakacyjnym turnusie. Dla młodszych dzieci język nie jest kompletnie żadną barierą w nawiązywaniu kontaktów.

Praktyczne podręczne słowniczki polsko-ukraińskie do pobrania:

Więcej przydatnych materiałów na ich Facebooku

Szukaj dla przyjezdnych pracy w zawodzie

Ukraina w XXI w. to kraj ludzi wykształconych. Niejedna mama, która przyjedzie do nas z swoimi dziećmi może okazać się programistką, architektką, nauczycielką, psychologiem, fryzjerką, trenerką itp. Znajdując im prace w swoim zawodzie nie tylko dajemy im możliwość rozpoczęcia u nas życia na nowo – nieważne czy tymczasowo czy na stałe – ale także wykorzystujemy ich potencjał w całości, podbudowujemy takie osoby psychicznie ale także wspieramy naszą gospodarkę. To, że ktoś nie mówi po polsku to nie jest koniec świata, ponieważ właśnie na naszych oczach powstaje nowa gałęzi gospodarki „usługi ukraińsko i rosyjsko języczne”.


Gdy skończy się wojna

To, że pomożemy przybyłym do nas na miejscu to połowa sukcesu, druga to pomóc im odbudować się na Ukrainie. Pomóc Ukraińskiej gospodarce stanąć na nogi. Gdy tylko skończy się wojna warto pomyśleć o wyjazdach wakacyjnych czy weekendowych na Ukrainę w celach wypoczynkowych, bo nasza gotówka może okazać się dużym impulsem rozwojowym. Co innego jest otrzymać pomoc finansową z Zachodu, a co innego otrzymać wynagrodzenie zachęcające do rozwijania lokalnych biznesów! Ogromnym wsparciem będzie także nauczenie przyjezdnych jak funkcjonują u nas firmy i pomóc im z czasem rozkręcać biznesy na Ukrainie. Możemy nauczyć kobiety jak szyć to co akurat potrzebujemy w Polsce, a potem to od nich importować. Musimy wykazać się kreatywnością, aby pomimo traum i tego wszystkiego czego byli świadkami udało się im jak najszybciej stanąć na nogi.


Pomóż rozwijać ten artykuł

Jeżeli uważasz ten artykuł za wartościowy oceń go poniżej i udostępnij swoim znajomym. Czym więcej osób będzie w stanie świadomie udzielać pomocy uchodźcom, tym lepiej poradzimy sobie z tą sytuacja.

Jeżeli uważasz, że brakuje w tym tekście jakiś ważnych informacji to koniecznie daj mi znać w komentarzach, a postaram się te braki jak najszybciej uzupełnić.

Znalazłeś nieaktualne dane, literówki czy masz pomysły na inne formy pomocy, to także skontaktuj się ze mną.

Razem damy radę !

Zostań dawcą krwi

Na samym początku chciałbym obalić mit w który wierzy ponad połowa Polaków, że istnieje syntetyczny zamiennik krwi – To NIEPRAWDA.
KRWI NIE MOŻNA WYPRODUKOWAĆ i nie istnieje jej sztuczny zamiennik.

Gdy tylko ukończyłem 18 lat i przez społeczeństwo zacząłem być traktowany jako pełnoprawny obywatel (z wszystkim tego konsekwencjami, uprawnieniami i obowiązkami), pobiegłem do stacji krwiodawstwa, aby po raz pierwszy w życiu komuś uratować życie.

Od tego pamiętnego momentu wizyty w tym miejscu stały się moją cokwartalną rutyną. Jeżeli jesteś zdrowy, sprawny, dbasz o to, co kładziesz na talerzu i planujesz żyć jak najdłużej, to bardzo egoistycznym zachowaniem byłoby zachowanie tego, co masz najcenniejsze, tylko dla siebie. Mam na myśli tutaj zdrowie w postaci Twojej krwi i szpiku.

Dlaczego w książce o świadomym i bezpiecznym podróżowaniu zamieściłem akapit na temat bycia dawcą? Słowo „świadomym” jest tutaj kluczowe, bo każda świadoma osoba wie, jak istotna w społeczeństwie (szczególnie demokratycznym) jest rola wolontariatów. Jeżeli podróżujemy i uprawiamy sporty, czy też chodzimy spokojnie po górach, to jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka i możemy sami w przyszłości potrzebować transfuzji.

Poza tym wszystkim uważam, że do czynienia dobra powinniśmy namawiać na każdym kroku. Część osób nawet sobie nie uświadamia, jak duża rolę może odegrać w życiu innych i tym samym mieć wpływ na poprawę świata.

Dzisiaj, w czasach gdy wszyscy chodzą do kina na filmy o superbohaterach ze stajni Marvela czy DC Comics podziwiać, jak fikcyjne postacie ratują życie wielu osób, zapominamy, że i my w realnym świecie też możemy ratować życie wielu osób i to nie tylko poprzez udzielanie pierwszej pomocy. Jeżeli zostaniesz dawcą, to automatycznie zostajesz bohaterem, który dosłownie ratuje życie dziesiątek osób (tak ja to postrzegam)!

Żyjemy w czasach, gdy tsunami depresji zalewa umysły młodych ludzi (na szczęście raczej nie podróżujących – o czym pisze TUTAJ), którzy w nieustannym pędzie za pieniędzmi i popularnością nie dostrzegają sensu w swojej korpopracy i monotonnym życiu, a przecież czy jest coś bardziej ekscytującego i wartościowego jak właśnie uratowanie drugiej osobie życia? Nie musisz być żołnierzem, strażakiem czy lekarzem, aby w swoim życiu uratować dziesiątki istnień, wystarczy że kilka razy w roku usiądziesz w Centrum Krwiodawstwa lub w ich busie na wygodnym fotelu i dasz się ukłuć jedną igłą. To tyle.

*źródło – http://szamotuly.med.pl„

Bycie dawcą krwi to czynienie dobra w najczystszej postaci i już z tego powodu nie trzeba do tego przekonywać wielu świadomych osób chcących zmieniać ten świat na lepsze poprzez czynienie prostych, darmowych gestów. Jednak jeśli bycie bohaterem nie jest dla Ciebie wystarczającym argumentem, aby iść i oddać krew, to sprawdź poniżej, jakie jeszcze inne korzyści wynikają z bycia Honorowym i Zasłużonym Honorowym Dawcą Krwi (o czym z jakiegoś powodu niezbyt wiele mówi się w mediach).


Dawcy, który chociaż raz oddał honorowo krew, przysługuje tytuł Honorowego Dawcy Krwi oraz:

  • ekwiwalent kaloryczny w wysokości 4500 kcal, zwykle w formie czekolad lub innych produktów żywnościowych;
  • zwrot utraconego zarobku na zasadach wynikających z przepisów prawa pracy;
  • zwrot kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do najbliższej jednostki publicznej służby krwi (wyłącznie środkami komunikacji zbiorowej: PKP, PKS, itp.);
  • zwolnienie z pracy lub zajęć lekcyjnych w dniu, w którym oddaje krew;
  • otrzymanie wyników badań krwi – najwcześniej następnego dnia po oddaniu krwi!
  • ulga podatkowa za oddaną krew jako darowiznę – odliczenie od dochodu przy rozliczeniu PIT

Zasłużony Honorowy Dawca Krwi to kobieta, która oddała co najmniej 5 litrów krwi, oraz mężczyzna, który oddał 6 litrów lub więcej.

  • Taka osoba jest uprawniona do bezpłatnego zaopatrzenia w leki podstawowe i uzupełniające do wysokości urzędowych limitów cen, a także w leki, które Zasłużony Honorowy Dawca Krwi może stosować w związku z oddawaniem krwi (listę leków ustala Ministerstwo Zdrowia).
  • Zasłużonemu Honorowemu Dawcy Krwi przysługują uprawnienia do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach.
  • Niektóre samorządy miejskie wprowadzają bezpłatne bilety w komunikacji miejskiej dla Zasłużonych Honorowych Dawców Krwi. Kryteria przyznawania prawa do bezpłatnych przejazdów są różne w różnych miastach. Zasłużeni Honorowi Dawcy Krwi jeżdżą za darmo w Warszawie, Bielsku Białej, Krakowie czy Wrocławiu. Pełna lista miast dostępna na krwiodawcy.org/ulga/

Przywileje krwiodawców – przykład z Katowickiego Centrum Krwiodawstwa.

A to jeszcze nie wszystko, ponieważ wiele (w chwili pisania tej książki dokładnie 1193)
prywatnych firm również udostępnia swoje usługi dla honorowych dawców krwi z różnymi
rabatami. Listę takich punktów znajdziesz na dawcomwdarze.pl/

Ratować życie możesz też po swojej śmierci jako dawca narządów, których (jakby na to
nie patrzeć) już niestety nie będziesz potrzebował.

Kilka faktów i mitów na temat krwi

Oddając krew można się zarazić

MIT Jest to całkowicie niemożliwe. Do pobierania krwi i próbek do badań stosuje się wyłącznie sprzęt jednorazowego użytku.

Czy jeśli mam tatuaż to nie mogę oddać krwi?

MIT Posiadanie tatuażu nie wyklucza nikogo z możliwości oddania krwi. Konieczne jest jednak spełnienie jednego warunku – od momentu wykonania tatuażu do oddania krwi musi upłynąć 6 miesięcy.

Dlaczego krwi nie można wyprodukować w laboratorium?

FAKT Pomimo trwających intensywnych badań nad wytworzeniem syntetycznej krwi, dotychczas naukowcy nie opracowali metody pozwalającej na wyprodukowanie krwi w warunkach laboratoryjnych. Nie są dostępne sposoby przemysłowego pozyskania składników krwi, więc jedynym sposobem na pozyskanie krwi, jest jej oddawanie.

[[Piszą te słowa natrafiłem na informację z 7 listopada 2022, że właśnie wykonano pierwszą w historii próbę wstrzyknięcia pacjentowi ochotnikowi kilka mililitrów wyprodukowanej z komórek pierwotnych w laboratorium krwi. Badania nadal trwają (link)]

Powyższe akapity pochodzą z strony Katowickiego Centrum Krwiodawstwa na której znajdziesz ich znacznie więcej – Fakty i mity o krwi.

Niestety nie zawsze możesz oddać krew.

Niektóre okoliczności dyskwalifikują Cię czasowo, a inne na stałe.

Lista takich okoliczności jest długa, dlatego jeśli żadna z nich nie dyskwalifikuje Ciebie tym bardziej czuj się wyróżniony i tym prędzej stań się superbohaterem.

Czasowo dyskwalifikuje:

  • Okres miesiączkowania i 3 dni po zakończeniu
  • 7 dni po zabiegu usunięcia zęba, leczeniu przewodowym i innych drobnych zabiegach chirurgicznych
  • 2 tygodnie (co najmniej) po przebyciu choroby zakaźnej i uzyskaniu prawidłowych wyników badań klinicznych i laboratoryjnych
  • 2 tygodnie po przebyciu grypy, zakażenia grypopochodnego i gorączce powyżej 38 stopni Celsjusza
  • 2 tygodnie po zaprzestaniu przyjmowania antybiotyków
  • 4 tygodnie od szczepienia szczepionkami z osłabionymi bakteriami i wirusami przeciw BCG, odrze, różyczce, żółtej febrze, nagminnemu zapaleniu ślinianek przyusznych, nagminnemu porażeniu dziecięcemu, durowi brzusznemu, cholerze
  • 6 miesięcy po wykonaniu tatuażu, zakładaniu kolczyków
  • Opryszczka wargowa – co najmniej 2 tygodnie po samoistnym ustąpieniu zmian miejscowych
  • 12 miesięcy od powrotu z rejonów, gdzie endemicznie występuje malaria, jeśli nie wystąpiły w tym okresie objawy choroby (4 miesiące pod warunkiem negatywnych wyników badań wykonanych metodami immunologicznymi lub biologii molekularnej)

Na stałe dyskwalifikuje:

  • bielactwo nabyte (nawet pod wpływem stresu)
  • poważne choroby (długa lista)
  • choroby krwi i układu krwiotwórczego, zaburzenia krzepnięcia krwi
  • lekozależność, alkoholizm
  • przebywanie w okresie 01.01.1980 do 31.12.1996 r. łącznie przez 6 miesięcy lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii
  • osoby, które po 01.01.80 r. otrzymały przetoczenie krwi i jej składników we Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii
  • każdy przypadek stosowania domięśniowo lub dożylnie leków, które nie zostały przepisane przez lekarza
  • nosicielstwo wirusa HIV oraz zespół nabytego upośledzenia odporności (AIDS)

Pełna lista dyskwalifikujących okoliczności, które dyskwalifikują do oddania krwi dostępna TUTAJ.

Na koniec porcja najnowszych statystyk z województwa Śląskiego

Źródło GUS

Inne wpisy na Rajzyblogu o podobnej tematyce

SPIS TREŚCI RAJZYFIBER

Świadome podróżowanie

Bezpieczeństwo w górach – pierwsze kroki

Planowanie podróży krok po kroku

Najbardziej przydatne aplikacje w podróży

Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Odnawiamy plac zabaw


Zasada MGDL

czyli weź sprawy w swoje ręce.

Jak wiele potrzeba aby zmienić świat na lepsze? Tego nie wiele, ale wiemy, że od czegoś trzeba zacząć. Dlatego w myśl zasady MGDL:

Myśl Globalnie – Działaj Lokalnie !!!!

zorganizowaliśmy akcję pokolorowania placu zabaw, który przez ostatnich 6 lat – od czasu budowy – totalnie stracił kolor. Spotkaliśmy się w piątek 3 września 2021 na podwórku przy Przedszkolu Miejskim nr 28 w Gliwicach i wraz z pozostałymi rodzicami zmieniliśmy „mały świat” w którym codziennie bawią się nasze dzieci.

Fundacja CALM edu zgłosiła się o wsparcie w formie farb i pędzli do sklepu Leroy Merlin w Gliwicach przy CH Arena. Po raz kolejny – ten sklep wspiera nas także systematycznie podczas Akcji Czyste Szlaki – otrzymaliśmy wszytko o co poprosiliśmy. DZIĘKUJEMY !!!!!

Edukacja podczas zabawy

Plac zabaw, ławki, stoliki itp nie tylko zyskały kolor ale także „zawartość edukacyjną”! Wszędzie tam gdzie mieliśmy pomysł w jaki sposób zainteresować dzieciaki liczbami – lub literkami – namalowaliśmy je.

Wierzymy, że najskuteczniejsza nauka to nauka poprzez zabawę, dlatego chcieliśmy zainteresować dzieci naszymi edukacyjnymi „arcydziełami” podczas zabawy na placu zabaw.


Dzieci także mogą zmieniać świat

Jeżeli zauważyłeś, że na samochodziku i ciuchci dominującym kolorem jest biały to pewnie też zauważyłeś, że jest to najgorszy z możliwych kolorów na pomalowanie placu zabaw – o szybko się brudzi, bardzo szybko. To dlaczego tak zrobiliśmy ?

Chcieliśmy zostawić przestrzeń aby to same dzieci mogły dokończyć te dzieła. Każdy przedszkolak może na tych białych deseczkach namalować coś od siebie i mieć poczucie sprawczość – kształtowania swojego otoczenia.

Jednym z głównych celów fundacji jest uświadomienie młodych ludzi (studentów, uczniów a tym razem także przedszkolaków), że posiadają możliwość kształtowania swojego otoczenia.

Głównym celem edukacji nie jest wiedza, lecz pozytywne działanie !!!

Wierzymy, że kolejne pokolenia, które będą świadome, że mogą naprawiać, sprzątać, rozwijać swoje najbliższe otoczenie naprawdę bardzo wiele zmienią w tym świecie.

Walczymy z podejściem „mi się należy”, „to oni powinni to naprawić”, „skoro tu są śmieci to dlaczego ja mam je pozbierać” i bierzemy los naszej najbliższej okolicy w własne ręce.

Ta akcja, tak samo jak i #CzysteSzlaki są najlepszymi dowodami, że poprzez angażowanie lokalnej społeczności w bardzo krótkim czasie wiele możemy zmienić na lepsze!

Przyłączysz się do nas? A może chcesz przeprowadzać podobne akcje w swojej najbliższej okolicy? Jeśli tak, to daj nam znać, a postaramy Ci się pomóc.

Dzieci, które nam tego dnia pomagały malować także miały wolną rękę co do niektórych obiektów 🙂
W tej ławce widać zalążki sztuki abstrakcyjnej.

Udostępnij na

Zobacz więcej

Słowenia baśniowa kraina

Słowem wstępu. Uprzedzam, że ten post – w przeciwieństwie do wszystkich innych na stronie – zawiera sporo zdjęcia z naszego „prywatnego rodzinnego albumu”. Jest to spowodowane tym, że ten post jest kierowany właśnie do rodzin z dziećmi (#aktywnaRodzinka) i z perspektywy rodzica był pisany. Wiele osób przed, w trakcie i po podróży pytało się nas czy z dziećmi tak się da? Czy wakacje pod namiotem, za granicą i z chodzeniem po górach to coś wykonalnego? Ten post ma za zadanie udowodnić, że rodzinne wakacje nie muszą być „nudne” 😉

Po pierwsze Słowenia i Słowacja to nie ten sam kraj! Po drugie. Tak to ten mały kraju gdzie kupujesz winietę po drodze do Chorwacji – większość rodaków kojarzy go właśnie tylko z tego – jako tranzyt.

Pierwszy raz – i na pewno nie ostatni – odwiedziliśmy ten kraj w tegoroczne wakacje (2021), podczas których odwiedziliśmy jeszcze Austrię, Chorwację i północne Włochy. Jeśli jesteś zainteresowany także zdjęciami i informacjami z tych krajów to odwiedź ten post (wkrótce).

Jeżeli zastanawiasz się czy Słowenia to dobra destynacja na wakacje z dwójką dzieci (9 miesięcy i 4 latka) ? To już udzielam odpowiedzi – Najlepszą!!! Słowenia to wymarzony kierunek dla każdego kto kocha aktywne wakacje. Znajdziesz tutaj niezliczone trasy trekkingowe, rowerowe, wspinaczkowe, ferraty, kajakowe. Możesz spływać pontonami po wodospadach lub skakać z samolotu albo nawet z szczytów z spadochronem. Dla dzieci także spokojniejsze atrakcje. Liczne trasy spacerowe, parki linowe, spokojniejsze rzeki i zamki, jaskinie oraz legendy.


Mapka naszych podbojów

Poniżej zamieszczam mapkę z wszystkimi miejscami, które odwodziliśmy i które gorąco polecamy. Szarymi znakami zapytania oznaczyłem miejsca, które podobno warto zobaczyć ale nie wystarczyło nam na nie już czasu. Jeśli je odwiedziłeś to daj nam znać co o nich myślisz, czy warto je odwiedzić. Jeśli znasz jeszcze inne miejsca godne polecenia, to będziemy wdzięczni jeśli podzielisz się z nami takimi informacjami, ponieważ już planujemy odwiedzić Słowenię ponownie (więcej na ten temat na samym dole tej strony 🙂

Gdzie byliśmy i co widzieliśmy
Interaktywny spis treści

Bled – miasto nad jeziorem – najpopularniejsza atrakcja Słowenii

Wąwóz Vintgar – piękny spacer nad rwącą rzeką

Jaskinia Postojna – przeogromna z młodymi smokami

Lubiana – zaskakująco ładna stolica – jeden z słoweńskich skarbów

Dolina Soczy – legendarna, baśniowa dolina – sceneria dla filmu „Opowieści z Narnii”

Droga pod Mangart – najwyżej położna droga w Słowenii – warto !!!

Wąwóz Tolmin – hipnotyzująca okolica

Życie codzienne w trasie – podsumowanie i wnioski na przyszłość


Pozostałe linki, które mogą Ci się przydać:

Nasza cała wakacyjna trasa w 2021 – dodatkowo Chorwacja, Włochy i Austra

Co spakowaliśmy, czyli szczegółowa lista naszego wyposażenia

Szczegółowy skład naszej apteczki i lekarstw

Porady na temat podróżowania samochodem


Słowenia – a gdzie to? po co? i dlaczego?

Przed odwiedzeniem tego małego państewka wiedziałem tylko tyle, że można się tam powspinać po Alpach. Gdzieniegdzie w internecie natrafiałem jeszcze na informację, że Słowenia jest przez niektórych uważana za europejską stolicę sportów ekstremalnych. Brzmiało dobrze więc przekonałem żonę.

Wybraliśmy się tam bez większych nadziei. Plan był taki: zobaczymy kilka ciekawszych miejsc i ruszymy dalej, – tak jak wszyscy – do Chorwacji. Wygrzać się, a później powspinać się w Dolomitach. Maks 3 dni, bo co więcej robić w tak małym kraju. Jednak już pierwszego dnia Bled udowodnił nam, że chyba zobaczymy tutaj o wiele więcej pięknych miejsc niż się spodziewaliśmy. A gdy tylko Martyna rzuciła hasłem, że chciałaby zobaczyć gdzie nakręcono super produkcję „Opowieści z Narnii ” oraz znacznie mniejszą polską produkcję – jeden odcinek – „Down the road – zespół w rasie”, zaczęło robić się bajkowo.

Jednak po kolei:


Bled

Najpopularniejsza atrakcja całej Słowenii. Przepiękne jeziorko otoczone wysokimi górami, a bezpośrednio nad jego brzegiem twierdza na skale. Malownicza sceneria. Miasto – jak i podobno cały region – słynie z kremówek. Bardzo dobre. Należy je koniecznie spróbować ponieważ smakują znacząco inaczej niż te wadowickie. Są – jakby to powiedzieć – bardziej kremowe, lżejsze.


Wąwóz Vintgar

Kolejna atrakcja z tych obowiązkowych. Piękny wąwóz – jedne z wielu w tych górach – solidnie rozwinięty pod turystów. Na całej jego długości wybudowano drewniany trakt po którym można bezpiecznie się przespacerować. Droga powrotna to godzinny trekking na parking.

„Paluszek odkrywcy” – Leo zwiedzał z nami wszystkie miejsca sensorycznie.
Po dojściu do końca wąwozu pora na godziny trekking.

Wszystko na temat nosidełek ergonomicznych, turystycznych, chust … – Post w współpracy z specjalistą!


Jaskinia Postojna

Skala tej jaskini przerasta wszystkie wyobrażenia. Na miejsce pieszej wędrówki, czyli 4 km w głębi ziemi musimy dotrzeć pociągiem. Gdy po kilkunastu minutach takiej przejażdżki – czy raczej wyścigu bo pociąg pędzi z znaczną prędkością – docieramy do kilku z ponad 20 km podziemnych przejść. Głowna komnata jest tak ogromna, że …. trzeba to zobaczyć na własne oczy. Bilet niestety trochę kosztuje ale warto. Dla dzieci niemała atrakcją będzie spotkanie z dzieckiem smoka, czy jak to Słoweńcy nazywaj ludzką rybką. Jest to biały czy raczej przezroczysty płaz dorastający do 30 cm występujący tylko pod ziemią, a podczas wycieczki kilka osobników można podziwiać w akwarium.

Na terenie Słowenii występuje podobno aż 10.000 jaskiń z czego kilka z nich można komercyjnie zwiedzać.


Lubiana – zaskakująco ładna stolica

Co wiesz na temat stolicy Słowenii? Jeśli znasz jej nazwę to już jesteś w mniejszości. Wydaje mi się, że Lubiana jest najbardziej niedocenioną europejską stolicą – z 4 tysiącami lat historii -, która zachwyca swoją architekturą i małomiasteczkowym klimatem. Jeżeli szukasz miasta do którego warto wyskoczyć na dłuższy weekend, to …. już nie szukasz.

Nad miastem góruje bardzo ładnie odrestaurowany zamek, z murów którego wiele osób podziwia zachwycająca panoramę miasta sącząc sobie wino – na jego murach jest lokal z winami.

Stolica tego niewielkiego kraju urzekał nas do tego stopnia, że podczas tygodniowego pobytu w tym kraju odwiedziliśmy ją aż dwukrotnie. Pierwszy raz w piątek wieczorem, gdy to tłumy młodych próbowały choć na chwilę zapomnieć o pandemii. Wszędzie ludzie! Miało żyło swoim rytmem.

Drugi raz przyjechaliśmy w to miejsce aby się upewnić czy pierwsze zauroczenie nie było spowodowane wyłącznie wieczornymi iluminacjami budynków i tłumami uśmiechniętych ludzi. Nie było! To miasto zachwyca tak samo wieczorem jak i za dnia.

Przez serce starówki przepływa rzeka Lublanica, nad którą to wybudowano urokliwe – niezwykłe – mosty. Jeden z nich strzeżony przez 4 smoki, innych to połączenie 3 rozchodzących się mostów w jednej (zdjęcie poniżej) , kolejne ….. Można by tak długo. Na brzegu rzeki 2 czy nawet 3 poziomy restauracji, z czego najniższe niemal nad samą wodą.

Samo centrum centrum przy potrójnym moście z widokiem na wzgórze zamkowe.

Mestni trag to jedna z głównych uliczek starego miasta, która romantycznie półksiężycem rozciąga się u podnóża wzgórza zamkowego. Pomimo, że jedna z głównych bo bardzo urokliwa, miejscami wyjątkowo wąska atrakcyjna uliczka z niezliczonymi kawiarenkami.

Długo by pisać. Powinieneś samemu tu przyjechać i to zobaczyć.


Dolina Soczy – największe odkrycie tego lata

Najpiękniejsze miejsce na Ziemi. Stojąc na brzegu rzeki Soczi wpatrując się w kierunku z którego napływa widzimy dwie łączące się doliny. Monumentalne, skaliste doliny. Z jednej wypływa krystalicznie czysta woda, a z drugiej porywisty brązowy „koktajl” – kolejny podpunkt z filmem. Kierując wzrok za siebie dostrzegamy wysokie, gęsto porośnięte góry jakby z innej bajki. Spoglądając przez lewe ramię możemy dopatrzyć się ogromnego – ponad 100 metrowego – wodospadu Boka, wypływającego niespodziewanie z jaskini na ogromnej skalnej „wyrwie” w górze.

Sceneria wręcz baśniowa! I dokładnie tak samo pomyślał Andrew Adamson. Nie kojarzysz faceta? To reżyser „Opowieści z Narnii”, który to jedną z scen filmu nakręcił właśnie w miejscu w którym robiliśmy te zdjęcia.

W tej dolinie spaliśmy kilka nocy na najlepszy kamping z jakiego w życiu korzystaliśmy Glamping Gozdna – polecamy.

Najlepsze pole namiotowe www.gozdnajasa.com/


Miejsce łączenia rzek Socza i Koritnica

Będąc w okolicy koniecznie trzeba odwiedzić to miejsce. Dość niezwykłe. Dotarcie tutaj wymaga przebicia się przez kilka pól kampingowych, ale warto 🙂


Droga pod Mangart

Jest to najwyżej ulokowana droga na Słowenii, która doprowadzi nas pod sam szczyt Mangart (2677m n.p.m). Trasa naprawdę mrozi krew w żyłach. Bez wątpienia wjazd i zjazd z tej góry należał do najbardziej stresujących motoryzacyjnych doświadczeń. Mijanie się na jednym pasie ruchu gdy z jednej strony przepaść, a z drugiej skała…. Tylko dla odważnych.

Na plecaku Mai widać fragment jej kolekcji odznak turystycznych – największa motywacja do zdobywania kolejnych szczytów. Więcej na temat motywacji dzieci do górskich wędrówek piszę w tym pości.
Jako ciekawostkę dodam, że wybudowanie tej drogi włoskiej armii w 1930 roku zajęło zaledwie 6 miesięcy.
I to nie jest gra w snake tylko droga powrotna na GPS!!!! Ale jeśli już o niej mowa to wpisz w wyszukiwarkę Google „Gra w węża” i zobacz co fajnego znajdziesz tam.

Co spakować na rodzinny zagraniczny wyjazd wakacyjny samochodem? Nasza lista rzeczy.

Jeżeli patrząc na ten szczyt myślisz sobie „ale bym na chciał na niego wejść” to masz taką możliwość. Na sam szczyt poprowadzono aż dwie proste ferraty. Poniżej ich plan. Wygląda to całkiem prosto i z tego co można wyczytać w komentarzach to wspinaczka na ten szczyt jest uważana za najłatwiejszą z wszystkich o tej wysokości.

Jeśli nie wiesz o co chodzi z ferratami to zapraszam do tego postu (link) w którym to zamieściłem wprowadzeni do tej bardzo popularnej w krajach na zachód od Polski aktywności na świeżym powietrzu (w Polsce niestety nie ma ani jednej takiej trasy). W Austrii, Szwajcarii, we Włoszech całe rodziny w ten sposób spędzają swój czas wolny.


Wąwóz Tolmin

Niezbyt długa ale wyjątkowo urokliwa trasa. Wędrujemy ścieżkami nad wodami rzeki Zadlaśćica, która przedziera się poprzez bardzo pomiędzy bardzo wysokimi skałami. Hipnotyzujące wodospady, piękne skały i magnetyczna woda. Warto wydać te kilkanaście euro aby tędy pospacerować.

PS: Ciemna i ciasna jaskinia Dantego, na samym końcu trasy prowadzi donikąd – nie warto się do niej pchać.

Życie na krawędzi


Życie codzienne w trasie

Wnioski na przyszłość i podsumowanie

Tymczasem w sypialni – Czasem w nocy spaliśmy odkryci, a innego razu nawet w czapeczkach.

Powyżej nasza prywatna sypialnia. W trasę najlepiej brać wszystkie możliwe śpiwory i koce! Tego nigdy za wiele, a tym bardziej, że przy dzieciach część z nich może być tymczasowo wyłączona z użytku. Przy wyborze pola namiotowego warto zwrócić uwagę na dostępność pralek – przy dzieciach obowiązkowo. Dla najmłodszych dzieci genialnie sprawdza śpiworek bez rękawków (jak z powyższym zdjęciu) bo maluch w nocy z niego nie ucieknie.

Najczęściej korzystaliśmy z nosidła ergonomicznego, jednak aby dbać o zdrowie kręgosłupka Leo zdecydowaliśmy się też spakować wózek. Dzięki temu malec po całym aktywnym dniu – i wielokrotnie w jego trakcie – mógł wyspać się na prostym, gdy my kontynuowaliśmy zwiedzanie. Największa wadą wózka jest niestety jego rozmiar dlatego specjalnie w tym celu zakupiliśmy bagażnik dachowy, który także możemy polecić.

Cała rodzina zawsze razem.

Powyżej z lewej dzieci w swoim pokoju oglądające wieczorynkę, a po prawej pakowanie rzeczy w salonie przed kolejnym aktywnym dniem.

Dla dzieci kompletnie nie ma znaczenia gdzie pojadą i co tam zobaczą. Koloseum to dla nich tyko dużo kamieni. Krzywa wieża, zamki czy skaliste szczyty dolomitów podobnie – to wszystko to kamienie i smakuje pewnie tak samo. Dla dzieci najważniejsze jest co będą mogły tam robić! Największymi atrakcjami są dla nich inne dzieci, place zabaw, baseny lub zwierzątka. Podczas szukania pola namiotowego lub jakiegokolwiek innego noclegu właśnie na to zwracaliśmy największą uwagę – czy dzieci będą miału co tam robić.

Nasza lista rzeczy które spakowaliśmy na ten wyjazd, aby ułatwić i Wam wyjazd do tego pięknego kraju 😉

Baseny na polach namiotowych zaczynają być standardem – i bardzo dobrze
O to wszystko co potrzeba nam do szczęścia: miejsce do spania i źródło wody

Powyżej widok na nasz M4 w całej okazałości: wszystkie pokoje i ogródek oraz kuchnię – pomiędzy autem i namiotem stoi grill turystyczny o ciekawej konstrukcji, który w naszym przypadku rewelacyjnie się sprawdził.

Propozycja wspólnych wakacji

Jeżeli jesteście zgraną aktywną pozytywną rodzinką i w waszym składzie znajduje się przynajmniej jedno dziecko w wieku ok 5 lat, a do tego nie straszne Wam spanie w namiocie to dajcie na znać.

Poszukujemy zaprzyjaźnionej rodzinki, która wybierze się z nami w dolinę Soczy i umożliwi aktywne spędzanie tam czasu. Mowa o rotacyjnym „domowym przedszkolu” – jeden dzień my zajmujemy się dziećmi, a Wy skaczecie z spadochronu lub wspinacie się po górach, a drugiego my pływamy pontonami lub kajakami itp. Mowa o aktywnościach na które nasze pociechy są jeszcze za małe. Oczywiście w swoim „wolnym czasie” możecie też uprawiać mniej ekstremalne aktywności 🙂

Zainteresowani ? Dajce znać.

Zobacz więcej

Michał Sobek

Jeżeli nie wiesz czym jest projekt CALM talks to zapraszam na tą stronę – „CALM talks – porozmawiajmy o edukacji”. Tam także znajdziesz pełne pytania, na które tu znajdziesz odpowiedzi. Poniżej zamieszczamy podsumowanie wszystkich – naszym zdaniem – najciekawszych wypowiedzi udzielonych w tym projekcie. Pełna lista wszystkich wypowiedzi jest dostępną pod tym linkiem – „CALM talks – wszystkie odpowiedzi”.

Jaki był Twój ulubiony przedmiot za czasów szkolnych i dlaczego?

Elektrotechnika – nauczyciel posiadał dar przekazywania wiedzy.

Jaki Twoim zdaniem jest najważniejszy przedmiot w szkole i dlaczego?

Na etapie nauczania w klasach 1-8 uważam że każdy z nich jest istotny. Młody człowiek na tym etapie powinien być wszechstronnie rozwijany.

Dokończ zdanie. Dobry nauczyciel …..

traktuje indywidualnie każdego podopiecznego tak, aby każdemu z nich przekazać odpowiednią ilość wiedzy.

Jakich przedmiotów lub tematów w szkole dziś brakuje?

Zdecydowanie brakuje zajęć praktycznych. W latach 90 w szkołach było wiele przedmiotów technicznych. Możliwe było nauczenie się posługiwania podstawowymi narzędziami. Dziś młodzież nie ma niestety pojęcia do czego służy nitownica lub suwmiarka.

System edukacji – cele ?

Na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat świat bardzo mocno się zmienił, poszedł do przodu. System edukacji niestety cały czas tkwi w czasach z ubiegłego tysiąclecia. Edukacja powinna iść z postępem i zmieniać się wraz ze zmieniającym się światem. Zapewne w pewnym zakresie założenia systemu edukacji są realizowane. W mojej ocenie pozostawia on jednak wiele do życzenia.

Motywacja do nauki

Młodzi ludzie nie lubią być zmuszani do niczego. Działa to wręcz odwrotnie od pierwotnego zamysłu nauczyciela. Młody człowiek musi zostać odpowiednio zaciekawiony potencjalnym obszarem nauczania. W tym celu warto stosować analogie do aktualnych trendów panujących wśród młodzieży. Warto wiedzieć co jest popularne – gry, programy, filmy. Robiąc analogie do tych właśnie rzeczy możliwe jest dotarcie do młodych umysłów.

Po co te zajęcia?

Każdy człowiek powinien posiadać minimalny poziom wiedzy z każdego zakresu. W późniejszym okresie swojego życia ułatwi mu to poruszanie się wśród wielu ludzi z różnych środowisk. Pozwoli to na zdobycie koniecznego w życiu zawodowym doświadczenia. Wiedza, a co za tym idzie, czynna rozmowa na wiele tematów jest kluczem do sukcesu w życiu zawodowym młodego człowieka.

Co sądzisz na temat zadań domowych?

Z mojego punktu widzenia, nauka dla młodego człowieka trwa 24h/dzień. Nie koniecznie realizowana jest ona w postaci zajęć lekcyjnych czy zadań domowych. Wiele wiedzy, a może nawet zdecydowana jej większość, przekazywana jest w domu przez rodzinę/rodziców. Niestety nie jest możliwe ujednolicenie poziomu wiedzy przekazywanej przez rodziców. Możliwe więc, że zadania domowe są w pewnym sensie motywacją dla zarówno rodziców jak i dzieci. Z moich obserwacji, dzisiejsze trendy w nauczaniu obrały zły kierunek wpływając negatywnie na realizację obowiązku jakim jest zadanie domowe.

Największe wyzwania edukacji?

Ujednolicenie poziomu nauczania w kraju i zbliżenie się standardami do krajów, które w tym zakresie są wiodącymi.

Czy jesteś zadowolony z tego jak funkcjonuje dzisiaj nasz system szkolnictwa?

Jestem zdania, że nasz system szkolnictwa bardzo kuleje. Dodatkowo ludzie, którzy odpowiedzialni są za wychowanie dzieci nie są w żaden sposób motywowani do tego, żeby robić to dobrze, z pasją. Poprzez motywację rozumiem godne wynagrodzenie dla nauczycieli. Przykro jest słyszeć o nauczycielach rezygnujących z pracy w szkole, ze swojej niegdysiejszej pasji na rzecz pracy biurowej, gdzie „pracę” mogą zostawić po 8 godzinach a resztę dnia poświęcić rodzinie i jeszcze dostawać godziwe wynagrodzenie. Nie należy się zatem dziwić, iż system działa w taki sposób, gdyż ludzie tworzący go nie są odpowiednio doceniani.

Książki warte polecenia

Osobiście jestem zwolennikiem czytania literatury przedmiotu. Gdybym miał jednak wybrać książkę, która najbardziej wpłynęła na moje życie i wychowanie to bez wątpienia byłby to „Mały Książę” autorstwa Antoine de Saint-Exupéry

Dobra rada na start

Najważniejsze, żeby robić to, co się lubi. Wtedy praca nie jest obowiązkiem a przyjemnością 🙂

Czym jest sukces?

W nawiązaniu do wcześniejszej odpowiedzi: Sukces jest wtedy, kiedy robi się to co się lubi i można za to godnie żyć.

Talent, lenistwo czy ciężka praca?

Predyspozycje młodego człowieka do nauki przedmiotów ścisłych lub humanistycznych to kwestia, która została udowodniona przez naukowców. Bez wątpienia atmosfera w domu czy w szkole ma ogromny wpływ na sposób i szybkość przyswojenia jakiegoś materiału. Niewątpliwym jest to iż w dużej mierze zależne jest to od zdolności przyswajania wiedzy z danego obszaru.

Zobacz wszystkie posty z odpowiedziami CALM talks

Funkcje w programie PLC

Dotychczas cały program tworzyliśmy w jednym miejscu, czyli wewnątrz bloku programu głównego – OB1. Jednak pisanie tak dużego programu z wieloma networkami, na przykład 1236 networków, staje się trudne do analizy.

Post powstał przy współpracy z firmą Stevia Automation Sp. z o. o.

Odrobina historii

Już w 1843 roku Ada Lovelace zauważyła tę trudność podczas tłumaczenia opisu działania mechanicznej maszyny analitycznej Charlesa Babbage’a, która ostatecznie nigdy nie została zbudowana. Ada Lovelace jest uważana za pierwszą programistkę w historii. W swoich „Uwagach” do tłumaczenia, które były dłuższe od oryginalnego tekstu, poruszyła kwestie pętli programowych i pamięci pośrednich.

Warto podkreślić, że rok 1843 przypada ponad 100 lat przed premierą ENIAC-a (od ang. Electronic Numerical Integrator And Computer – Elektroniczny, Numeryczny Integrator i Komputer), uznawanego przez wielu za pierwszy komputer elektroniczny w historii. ENIAC został uruchomiony w 1945 roku na Uniwersytecie w Pensylwanii.

Dlaczego warto dzielić program na podprogramy?

Dzielenie programu na osobne funkcje ma wiele zalet i jest jednym z kluczowych aspektów dobrej praktyki programistycznej. Oto kilka powodów, dla których warto to robić:

1. Pierwszy i najważniejszy – Czytelność kodu: Funkcje pomagają strukturyzować kod i czynią go bardziej czytelnym. Każda funkcja ma określone zadanie, co ułatwia zrozumienie, co konkretny fragment kodu robi.

2. Ponowne użycie kodu: Funkcje są sposobem na ponowne użycie kodu. Jeśli pewna sekwencja instrukcji jest używana w wielu miejscach w programie, warto utworzyć funkcję, która wykonuje te instrukcje, a następnie wywoływać tę funkcję zamiast powtarzać ten sam kod. Jednak w tym celu należy poznać interface funkcji.

3. Debugowanie i testowanie: Dzielenie programu na funkcje ułatwia znalezienie i naprawienie błędów, ponieważ można testować poszczególne funkcje niezależnie od reszty programu.

4. Modularyzacja: Funkcje umożliwiają tworzenie modułów kodu zamieszczanych w bibliotekach, które można łatwo dzielić i integrować z innymi częściami programu. Modularyzacja jest kluczowa dla tworzenia skalowalnych, wielofunkcyjnych systemów.

5. Przestrzeń nazw: Funkcje zapewniają własne przestrzenie nazw zmiennych lokalnych, co oznacza, że zmienne zdefiniowane wewnątrz funkcji nie kolidują ze zmiennymi o tej samej nazwie zdefiniowanymi poza funkcją. Jednak w tym celu także należy poznać jeszcze interface funkcji.

6. Abstrakcja: Funkcje pozwalają na abstrakcję skomplikowanych operacji, co ułatwia zrozumienie kodu. Zamiast skupiać się na szczegółach (poszczególnych networkach), jak coś jest robione, programista może skupić się na tym, co jest robione (co wynika choćby z nazw funkcji i komentarzy).

Podsumowując, dzielenie kodu na funkcje czyni go bardziej zorganizowanym, łatwiejszym do zrozumienia, testowania i utrzymania, a także umożliwia ponowne użycie kodu. Jest to jedna z podstawowych technik stosowanych we współczesnym programowaniu.

Jak utworzyć i wykorzystać funkcję

W celu dodania nowej funkcji do programu należy w folderze „Program blocks” dwukrotnie kliknąć na pozycję „Add new block”, a następnie w nowym oknie określić typ funkcji, przypisać dla niej nazwę symboliczną oraz numer (automatyczny – kolejny wolny- , lub ręcznie – dowolny).

Podczas tego szkolenia, będziemy korzystać z podprogramów nazywanych „Function” (zielona ikonka „Fc”), na razie programować w języku LAD, pierwsza funkcje nazwiemy „Siłownik A”.

Wywołania funkcji

WYWOŁANIE BEZWARUNKOWE – Bezpośrednie przeciągnięcie funkcji z folderu „Program blocks” na pusty network nazywamy wywołaniem bezwarunkowym, to oznacza, że dana funkcja będzie wywołana ZAWSZE, tym samym jej zawartość zostanie wykonana zawsze. Rekomendowane wywołanie (jeśli możliwe).

WYWOŁANIE WARUNKOWE – Jeżeli jednak przed funkcją na networku zamieścimy styk
 (w przykładzie poniżej przycisk ON) to zawartość funkcji będzie działać tylko wtedy i tak długo jak długo przytrzymuję przycisk ON. W Innym razie jej zawartość pozostanie w stanie niezmiennym, aż do ponownego wywołania (aktywacji ON).

UWAGA NA ZAMRAŻANIE STANU !!!

Zanik warunku wywołującego funkcję nie resetuje zmiennych przez tą funkcję wysterowanych.

Jeżeli wywołujesz funkcję warunkowo za pomocą przycisku ON, a w pewnym momencie puścisz ten przycisk, wszystkie zmienne wewnątrz tej funkcji pozostaną w swoim aktualnym stanie. Oznacza to, że jeśli w momencie puszczenia przycisku ON lampka była wysterowana wewnątrz funkcji, to niezależnie od tego, co się dzieje w reszcie programu, lampka pozostanie włączona aż do momentu ponownego wywołania funkcji i ewentualnego jej wyłączenia. Innym sposobem na zresetowanie zawartości funkcji jest zmiana trybu pracy sterownika z RUN na STOP, a następnie ponowne przejście w tryb RUN.

WAŻNE ABYŚ O TYM PAMIĘTAŁ !!!
Jeżeli nie wywołasz funkcji w OB1 (lub innym OB albo w funkcji wywołanej w OB itp) to sterownik nigdy jej nie wykona!!!

KONIEC LEKCJI

Powrót do spisu treści szkolenia dla uczniów techników i studentów

Podręcznik dla tego szkolenia dostępny TU -> 5xP PLC 1200

Zobacz więcej
Fundacja CALM edu

Fundacja CALM edu dzieli się swoją wiedzą w całkowicie darmowy sposób i jest finansowana z środków prywatnych jej założyciela. Jeżeli jednak chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszej fundacji i pomóc nam w przygotowaniu kolejnych darmowych ogólnodostępnych materiałów skorzystaj z komercyjnych szkoleń firmy CALM group, z których pośrednio przychód pozwala pokryć fundacyjne wydatki lub przekaż nam darowiznę na platformie Patronite (wkrótce)

Jeżeli jesteś przedstawicielem szkoły zainteresowanym przygotowaniem swoich nauczycieli do wyzwań edukacji 4.0 lub uczniów do egzaminów zawodowych, pójściem na studia czy przyszłą pracą z wykorzystaniem nowoczesnych technologi to zapraszamy do kontaktu. Lista komercyjnych szkoleń dostępna pod tym linkiem.

Na tej stronie dowiesz się wszystkiego na temat naszych działań.

Podoba Ci się to co robimy i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Jak działa sterownik PLC

Podkreślę na wstępie, że informacje w tym poście zawarte stanowią bardzo duże uproszczenie tematu, jednak są wystarczające, aby nauczyć się programować sterowniki PLC.

Post powstał przy współpracy z firmą Stevia Automation Sp. z o. o.

W sterownikach (podobnie jak w wszystkich urządzeniach cyfrowych począwszy od smartwatchy, smartfonów, a skończywszy na komputerach) instalowane są przynajmniej dwa fizyczne obszary pamięci., abyś lepiej zrozumiał co się dzieje w CPU nawiążemy do pamięci znanych z komputerów PC.

1. Pamięć RAM (Random Access Memory) zwana tutaj pamięcią roboczą: Jest to pamięć o dostępie swobodnym, co oznacza, że procesor może odczytywać i zapisywać dane w dowolnym miejscu w pamięci w dowolnym momencie. Pamięć RAM jest pamięcią „lotną”, co oznacza, że dane w niej przechowywane są utracone, gdy urządzenie jest wyłączone lub zresetowane. Pamięć RAM jest używana do przechowywania tymczasowych danych, takich jak program (wszystkie networki) co pozwala na szybkie i efektywne działanie sterowników.

2. Pamięć stała (coś na wzór ROM) zwana w PLC pamięcią ładowania: W przeciwieństwie do pamięci RAM, pamięć ROM jest „nieulotna”, co oznacza, że zachowuje swoje dane nawet po wyłączeniu urządzenia (w wielu sterownikach jej funkcję pełni karta pamięci, choć tak nie jest w 1200). Pamięć ładowania jest używana do przechowywania wszystkiego co ładujemy na sterownik, czyli konfiguracji sprzętowej, a także programy (i o czym później, również bloków danych). Jak sama nazwa wskazuje (Read-Only Memory), pamięć ROM jest zazwyczaj tylko do odczytu – sterownik ich zwykle nie modyfikuje.

Podsumowując, kluczową różnicą między pamięcią roboczą, a ładowania jest to, że robocza jest pamięcią lotną używaną do przechowywania danych tymczasowych, które są potrzebne dla aktualnie działających procesów, podczas gdy ładowania jest pamięcią nieulotną używaną do przechowywania konfiguracji i programu, który jest niezbędne do uruchomienia sterownika.

Jak to działa? Czyli o PII i PIQ.

Poniższy schemat przedstawia uproszczenie zasady działania sterowników PLC. Zamieszczam go tutaj, aby zwrócić uwagę na istotne mechanizmy (opis pełnej zasady działania znajdziesz w dokumentacji firmy SIEMENS), które są dla nas istotne.

Na początku cyklu, przed wejściem do OB1, sterownik sprawdza wszystkie swoje wejścia i zapisuje ich stany do PII (Process Image Input) – specjalnego obszaru pamięci odwzorowania wejść. Dzięki temu mamy pewność, że warunki (stany wejść), od których zależy przebieg procesu, nie ulegną zmianie podczas wykonywania cyklu. Jeżeli CPU wykonałby część OB1 z wysokim stanem wejścia I0.0, a drugą część z jego niskim stanem, mogłoby to prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji.

W kolejnym kroku sterownik wykonuje program zapisany w OB1, kolejno przetwarzając networki od pierwszego do ostatniego. Jeśli w networku znajduje się zestyk z odpowiednim adresem, CPU sprawdza stan zapisany w PII i uwzględnia go (otwiera lub zamyka zestyk).

Jeśli w networku napotyka się na cewkę (zwykle na końcu networku), przepisuje jej stan na odpowiedni adres, który został wcześniej wpisany, ale nie na fizyczne wyjście, lecz do odpowiedniej komórki pamięci w PIQ (Process Image Output) – obszarze odwzorowania wyjść. Dopiero po wykonaniu ostatniego networku, stan całego PIQ zostaje jednocześnie przesłany na fizyczne wyjścia. Dzięki temu mamy pewność, że stany wyjść nie będą zmieniane wielokrotnie w trakcie jednego cyklu (co fizycznie mogłoby okazać się niemożliwe do zrealizowania). Dzięki obszarowi PIQ mamy również możliwość wpisywania adresu wyjścia nad zestykiem. To jednak nie pozwala nam sprawdzić, czy fizyczne wyjście jest aktywne, ale czy program w danym miejscu sugeruje, że powinno być.

Co z tego dla nas wynika?

PO PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE

DANĄ CEWKĘ (z konkretnym adresem np. LAMPKĄ) MOŻNA WYSTEROWAĆ
W PROGRAMIE TYLKO ORAZ

Jeżeli cewkę lampki użyjemy w kilku networkach to nasza fizyczna żarówka będzie rozświetlać się wyłącznie od tej użytej najniżej. Wynika to z faktu, że każda cewka zmodyfikuje stan w PIQ, ale dopiero po wykonaniu ostatniego networku (ostatniej modyfikacji stanu lampki) zostanie on faktycznie przesłany na fizyczne wyjścia.

Co jeszcze warto wiedzieć

Po jednoczesnej aktywacji styków P1, P2, P7 i P8 LAMPKA nie zostanie wysterowana, ponieważ w przeciwieństwie do prądu w układach elektrycznych wysoki stan logiczny się nie cofa.

Warto przypomnieć, że TIA Portal ( i kilka innych programów ) nie pozwalają na stworzenie mostku (pustego obejścia styku).

KONIEC LEKCJI

Powrót do spisu treści szkolenia dla uczniów techników i studentów

Podręcznik dla tego szkolenia dostępny TU -> 5xP PLC 1200

Zobacz więcej
Fundacja CALM edu

Fundacja CALM edu dzieli się swoją wiedzą w całkowicie darmowy sposób i jest finansowana z środków prywatnych jej założyciela. Jeżeli jednak chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszej fundacji i pomóc nam w przygotowaniu kolejnych darmowych ogólnodostępnych materiałów skorzystaj z komercyjnych szkoleń firmy CALM group, z których pośrednio przychód pozwala pokryć fundacyjne wydatki lub przekaż nam darowiznę na platformie Patronite (wkrótce)

Jeżeli jesteś przedstawicielem szkoły zainteresowanym przygotowaniem swoich nauczycieli do wyzwań edukacji 4.0 lub uczniów do egzaminów zawodowych, pójściem na studia czy przyszłą pracą z wykorzystaniem nowoczesnych technologi to zapraszamy do kontaktu. Lista komercyjnych szkoleń dostępna pod tym linkiem.

Na tej stronie dowiesz się wszystkiego na temat naszych działań.

Podoba Ci się to co robimy i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Języki programowania PLC

Post powstał przy współpracy z firmą Stevia Automation Sp. z o. o.

Języki programowania są kluczowym narzędziem w świecie technologii, służącym jako medium komunikacji między człowiekiem a maszyną. Te zestawy formalnych instrukcji umożliwiają nam tworzenie programów, które komputery mogą wykonywać. Są one nieodłącznym elementem tworzenia oprogramowania, systemów operacyjnych, aplikacji mobilnych, stron internetowych, gier komputerowych i wiele więcej.

Podobnie jak w przypadku języków naturalnych, różne języki programowania mają swoje unikalne składnie i struktury, które decydują o tym, jak są używane do tworzenia różnych typów oprogramowania. Na przykład, Python jest często wykorzystywany w analizie danych i uczeniu maszynowym, JavaScript jest niezbędny do tworzenia interaktywnych stron internetowych, a C++ jest popularny w rozwoju gier.

Różne języki programowania mogą być również bardziej lub mniej odpowiednie do określonych zastosowań ze względu na ich specyficzne cechy, takie jak wydajność, bezpieczeństwo, prostota i wsparcie dla konkretnych paradygmatów programowania, takich jak programowanie obiektowe, funkcyjne czy proceduralne. Dlatego, doświadczeni programiści często posiadają wiedzę z zakresu wielu języków programowania i potrafią wybrać ten najodpowiedniejszy do danego zadania.

Zrozumienie języków programowania i umiejętność ich efektywnego użycia jest kluczowym elementem zarówno akademickiego jak i zawodowego sukcesu w dzisiejszym cyfrowym świecie. Wiedza ta jest nie tylko niezbędna do tworzenia nowych technologii, ale także do zrozumienia i kształtowania technologicznego krajobrazu przyszłości. Więc zanurzmy się w fascynujący świat języków programowania i zrozumiejmy, jak one napędzają naszą technologiczną rzeczywistość.

Dziwne języki ….

W świecie programowania, oprócz poważnych i często używanych języków takich jak Java, Python czy C++, istnieje również wiele języków programowania, które zostały stworzone dla zabawy lub do wykonywania bardzo specyficznych zadań. Te „dziwaczne” języki często mają niezwykle unikalne cechy i mogą być całkiem zabawne. Oto kilka z nich:

1. Brainfuck: Ten język jest znany ze swojej ekstremalnej minimalizmu. Składa się zaledwie z ośmiu prostych komend i jest znany jako jeden z najmniej czytelnych języków programowania.

2. Whitespace: Wszystko, co robi ten język, to ignorowanie wszystkiego… oprócz białych znaków (spacji, tabulatorów i nowych linii). Wszystkie instrukcje są kodowane za pomocą tych trzech typów znaków, co czyni programy napisane w Whitespace prawie niewidocznymi!

3. LOLCODE: Jak nazwa wskazuje, LOLCODE jest językiem programowania inspirowanym memami internetowymi i językiem „LOLspeak”. Jest pełen słów i zwrotów takich jak „HAI”, „CAN HAS” i „KTHXBYE”.

4. INTERCAL: został stworzony jako antyteza dla wszystkiego, co jest typowe dla konwencjonalnych języków programowania. Nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek innym językiem i jest pełen niestandardowych operatorów i instrukcji.

5. Chef: To jest język programowania, w którym każdy program jest przepisem kulinarycznym. Instrukcje są zapisywane jako kroki w przepisie, a zmienne to składniki.

6. Piet: Piet to język programowania, w którym programy są obrazami. Każda instrukcja jest kolorowym pikselem i zmiana koloru między pikselami determinuje, jakie operacje są wykonywane.

Te języki, choć mało praktyczne, pokazują, że programowanie może być również formą twórczej ekspresji i zabawy!

Języki programowania PLC

W tym wypadku lista możliwych języków jest istotnie ograniczona (choć nieustanie rozbudowywana) i zależy w dużej mierze od producenta, a także samego sprzętu, który chcemy oprogramować – w naszym przypadku będzie to sterownik firmy SIEMENS S7-1200.

Istnieje kilka języków programowania używanych do tworzenia programów dla sterowników PLC, zgodnie z normą IEC 61131-3. Oto kilka z nich:

1. Ladder Diagram (LD): Jest to najbardziej popularny i dla wielu najbardziej intuicyjny język programowania PLC. Wygląda jak schemat elektryczny (ale nie do końca go odzwierciedla – o czym więcej później), składający się z linii (networków), które symbolizują przewody, i symboli, które reprezentują przekaźniki, styki, cewki i inne elementy. Ten język poznamy jako pierwszy.

czytaj też: Podstawy tego języka opanujesz TUTAJ.

2. Function Block Diagram (FBD): Jest to graficzny język, który składa się z bloków (funkcji lub operacji) i linii, które łączą te bloki i reprezentują przepływ danych między nimi. Ku mojemu zaskoczeniu ten język cieszy się bardzo dużą popularnością wśród młodszych kursantów (uczniów techników i studentów), a pomijalnie niewielką wśród dojrzałych programistów. Preferują go jednak osoby, które dotychczas w swojej pracy wykorzystywały bramki logiczne.

3. Structured Text (ST). W przypadku firmy SIEMENS nazwany SCL: Jest to język programowania wysokiego poziomu bazujący na Pascalu. Umożliwia on bardziej złożone operacje, takie jak pętle, instrukcje warunkowe i obsługa błędów.

4. Instruction List (IL). W przypadku firmy SIEMENS nazwany STL, (co jest powszechnie mylone z wcześniej omawiana grupą języków ST, z którą to nie ma nic wspólnego): Jest to niskopoziomowy język programowania, który jest bardzo podobny do asemblera. Jest zwykle używany dla bardzo szybkich, czasowo krytycznych operacji. Moim zadaniem ten język jest najprzyjemniejszym z jeżyków tekstowych dla osób rozpoczynających przygodę z programowaniem. Niedostępny w sterownikach S7-1200.

5. Sequential Function Chart (SFC): Ten język jest używany do modelowania procesów, które działają w jasno zdefiniowanej sekwencji kroków. Każdy krok może być programowany w innym języku, takim jak LD lub ST. Niedostępny w sterownikach S7-1200. Niedostępny w sterownikach S7-1200.

Wybór języka zależy od wielu czynników, takich jak złożoność zadania, wymagania dotyczące wydajności, doświadczenie programisty i preferencje klienta. W praktyce często stosuje się mieszankę różnych języków w ramach jednego projektu.

Nowości

Jako ciekawostkę należy w tym miejscu wspomnieć, że w ostatnim czasie wraz z nową wersją oprogramowania TIA Portal V17 pojawiły się nowe ciekawe języki takie jak:

6. CEM – Cause and Effect Matrix – „Macierz Przyczyn i Skutków„. Poprzez użycie macierzy, programiści mają możliwość kreowania funkcji poprzez ustalanie zależności między modułami, zgodnie z logiczną zasadą przyczyn i skutków. Prostota tego podejścia jest dodatkowo potęgowana przez graficzny interfejs użytkownika. Fajny filmik wprowadzający do tego języku znajdziesz tutaj .

7. CFC – Continuous Function Chart – umożliwia intuicyjną i prostą konfigurację schematów przepływu sygnałów. Funkcjonalność ta jest wyjątkowo wartościowa dla tych, którzy mają doświadczenie z wykorzystaniem CFC w innych projektach. Niedostępny w sterownikach S7-1200.

KONIEC LEKCJI

Powrót do spisu treści szkolenia dla uczniów techników i studentów

Podręcznik dla tego szkolenia dostępny TU -> 5xP PLC 1200

Zobacz więcej
Fundacja CALM edu

Fundacja CALM edu dzieli się swoją wiedzą w całkowicie darmowy sposób i jest finansowana z środków prywatnych jej założyciela. Jeżeli jednak chcesz dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszej fundacji i pomóc nam w przygotowaniu kolejnych darmowych ogólnodostępnych materiałów skorzystaj z komercyjnych szkoleń firmy CALM group, z których pośrednio przychód pozwala pokryć fundacyjne wydatki lub przekaż nam darowiznę na platformie Patronite (wkrótce)

Jeżeli jesteś przedstawicielem szkoły zainteresowanym przygotowaniem swoich nauczycieli do wyzwań edukacji 4.0 lub uczniów do egzaminów zawodowych, pójściem na studia czy przyszłą pracą z wykorzystaniem nowoczesnych technologi to zapraszamy do kontaktu. Lista komercyjnych szkoleń dostępna pod tym linkiem.

Na tej stronie dowiesz się wszystkiego na temat naszych działań.

Podoba Ci się to co robimy i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Apteczka turystyczna

Jestem zdania, że są tylko dwie rzeczy, na które warto w życiu, bez wyrzutów sumienia wydawać pieniądze. Tak się składa, że te dwie rzeczy, którymi są kolejno ZDROWIE i PODRÓŻE łączą się w tym rozdziale. Łączą się nie bez przypadku, ponieważ bez zdrowia ciężko w pełni cieszyć się z podróży.

Interaktywny spis treści

Zawartość apteczki turystycznej

Lekarstwa na wyjazd

Dodatkowe wyposażenie apteczki turystycznej dla dzieci

W jaki sposób poradzić sobie z kleszczem w ciele dziecka

Apteczka turystyczna – uwagi, sugestie, porady

Porady dla zmotoryzowanych

Strony internetowe o tematyce medycyny podróży


Zawartość apteczki turystycznej

Poniższa lista zawiera standardowe wyposażenie, które powinno znaleźć się w każdej prawdziwej apteczce (samochodowej, w plecaku, rowerowej).

  • Plastry (sztuki i rolka)
  • Plastry na odciski i poranione stopy (Compeed) – obowiązkowe w góry w wersji sport
  • Plastry do zamykania ran 3M – na poważniejsze zranienia
  • Plaster w spray – jako drugi naskórek przy drobniejszych otarciach
  • Bandaże, siateczki opatrunkowe, chusta trójkątna
  • Gaza jałowa
  • Waciki
  • Środek do dezynfekcji skaleczeń (w formie nasączonych wacików lub płynu)
  • Nożyczki,
  • Taśma samoklejąca – zawsze się przyda
  • Rękawiczki jednorazowe
  • Igły (na przekucie pęcherzy) / skalpele
  • Pęseta
  • Krem do rąk
  • Maseczka do akcji usta-usta
  • Talk do stóp
  • Dermatol – na trudno gojące się rany. Proszek, zapobiegający drobnym krwawieniom, osuszający ranę oraz delikatnie ją odkażający
  • Folia życia (NRC)
  • Chusteczki higieniczne
  • Woreczki strunowe – aby to wszystko uporządkować i zabezpieczyć przed wilgocią

Czytaj też: W jaki sposób zadbać o zdrowie w podróży?


Lekarstwa na wyjazd

Ta część apteczki wymaga już od nas większego zainteresowania i przemyślenia. Po pierwsze przechowywanie leków w zbyt wysokiej – o co w samochodzie nie trudno – lub niskiej temperaturze może je uszkodzić, a po drugie nie każdy z nas może przyjmować te same leki (dzieci, alergicy itp). Skład tej listy lekarstw przed każdym wyjazdem powinieneś samodzielnie – lub lepiej z lekarzem przeanalizować.

Poniższa lista stanowi wyłącznie sugestie co może Ci się przydać w podróży, nie musisz pakować wszystkiego. Leki dobierz pod każdego członka rodziny.

W jaki sposób usprawnić korzystanie z spakowanych lekarstw oraz co zrobić aby nie wozić leków przeterminowanych przeczytasz w części Apteczka turystyczna – uwagi, sugestie, porady

  • Ogólne przeciwbólowe (najlepiej z ibuprofenem bo ma także działanie przeciwzapalne i przeciwgorączkowe)
  • Na bóle brzucha (rozkurczowe np. No-Spa)
  • Na zatrucia (np. Loperamid, Taninal, Smecta, Smecta Go)
  • Na problemy z jamą ustną (np. Carident, Solcoseryl adhesive, )
  • Na opryszczkę (np. Hasovir Control, Heviran Control, Aciclovir Ziaja)
  • Na wzdęcia (np. Espimisan)
  • Na ból ucha (np. Fonix ból uszu, Ototalgin)
  • Na ból zęba lub inne silne bóle (np. Apo-Napro, Refastin)
  • Na ból gardła – o to łatwo w podróży (np. Orofarma Max, Strepsils Intensive
  • Na zapalenie pęcherza (szczególnie dla pań)
  • Na katar (chusteczki, krople do nosa i może jakieś tabletki np. Cirrus duo, lub na alergie np. Zytrec UCB, na zatoki ziołowe Sinupret)
  • Na przeziębienie / grypę poprawiające samopoczucie (np, Gipex, Theraflu Flucontrol)*
  • Ogólne antybiotyki (np. Duomox) – Deska ostatniej szansy
  • Na malarie (Malarone) – jeśli lecimy w regiony gdzie ona występuje
  • Żel na kontuzje mięśni i stawów (np. Perskinol, Altacet)
  • Plastry rozgrzewające na silne bóle pleców
  • Maść na drobne skaleczenia ( np. Alantan)
  • Pasta do zębów na nadwrażliwość
  • Preparat na oparzenia (np. Panthenol)
  • Na swędzenie po poparzeniach słonecznych
    (rewelacyjne łagodzą takie swędzenie preparaty na AZS, np. A-Topic)
  • Magnez
  • Witamina C
  • Elektrolity (po biegunce lub długotrwałym wysiłku)
  • Probiotyk
  • Prezerwatywy – komentarz zbędny
  • Marker – do podpisywania dat ważności leków
  • Mały długopis – zawsze warto mieć
  • Polski czosnek – tak CZOSNEK – Ma działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne nawet po rozcieńczeniu 1:25 000 (warto poczytać o nim więcej)
  • Notatnik/kartka z zaleceniami – podsumowanie wszystkich ulotek z spakowanych leków (szczegóły w rozdziale „Zdrowie i apteczka”)

* Nie wiem czy wiesz, ale … tego typu preparaty w żadnym stopniu nie zwalczają wirusów grypy czy przeziębienia w Twoim organizmie, a jedynie łagodzą objawy choroby. Jeśli możesz sobie w domu pozwolić na wygrzanie się w wannie i pod kołdrą, to zrezygnuj z tego typu preparatów bo one w znacznym stopniu obciążają naszą wątrobę. Nie warto. Mało tego, jeśli jesteś osobą „zdrową” – na co dzień – z sprawnym układem odpornościowym to preparaty przeciwgorączkowe mogą w efekcie nawet wydłużyć proces leczenia. Jeśli chcesz dowiedzieć się na ten temat więcej, nie oglądaj reklam tylko spytaj swojego lekarza.

Probiotyk – twoja tajna broń
Jeżeli podczas wakacyjnego wyjazdu dopadła Cię biegunka to wiesz jak bardzo nieprzyjemne jest to doświadczenie. Będzie jeszcze gorzej gdy śpisz w namiocie lub podróżujesz autostopem. Czy można w jakiś sposób zabezpieczyć się przed „klątwą faraonów”?

Oczywiście! Wystarczy 2 tygodnie przed wyjazdem systematycznie jeść dużo kiszonek, pić kefiry i na wszelki wypadek stosować dodatkowo probiotyk – go warto połykać także podczas pobytu zagranicznego. Tak wzmocniona Twoja flora bakteryjna jelit powinna odeprzeć ataki każdej „wrogiej” bakterii z wody, jedzenia czy kostek lodu. Gdyby ktoś dopytywał to od razu odpowiem że, „tak, wódka w żołądku też zabija „wrogie” bakterie” – przed wyjazdem do Wietnamu taką informacje otrzymałem od lekarza medycyny podróży.


Wyposażenie dedykowane dzieciom

Przy tworzeniu listy konsultowałem się z lekarzem pediatrą swoich dzieci.

  • SYSTEMATYCZNIE STOSOWANE LEKKI I SUPLEMENTY
  • Kolorowe plastry dla dzieci*
  • Żel łagodzący skutki pogryzienia przez komary
  • Krem z filtrem – dobrze mieć zapasowy w małej butelce w apteczce.
    Smarować nim solidnie noski ale także uszy (podobno o tym wielu rodziców zapomina)
  • Krem łagodzący oparzenia skóry – rewelacyjnie efekt swędzenia neutralizują kremy na atopową skórę
  • Wazelina do smarowania ust
  • Krem na odparzenia – nie tylko gdy nosi pieluchy
  • Łagodny środek odkażający – dobrze aby nie szczypał
  • Leki przeciwhistaminowe – na uczulenia, użądlenia czy ukąszenia (po wizycie u lekarza)
  • Fenistil żel – na swędzące pogryzienia przez owady
  • Leki przeciwgorączkowe – z ibuprofenem lub paracetamolem
  • Elektroniczny termometr – przy dzieciach obowiązkowo
  • Elektrolity dla dzieci – gdy dopadnie gorączka lub zatrucie
  • Coś na biegunkę
  • Probiotyk – gdy dopadnie „klątwa faraona” – nie tylko w Egipcie
  • Sól fizjologiczna
  • Maść majerankowa do smarowania pod nos
  • Maść typu VapoRub lub plasterki ułatwiające oddychanie podczas snu
  • Tabletki/lizaki do ssania na lekki ból gardziołka
  • Woda morska
  • Przyrząd umożliwiającego wysysanie katarku z noska – więcej na ten temat w boksie poniżej
  • Nebulizator – jeśli takowy posiadamy
  • Namiary na pediatry swoich dzieci – jeśli trzeba będzie o coś zapytać

**Kolorowe plastry musza być z obrazkami! To jest NAJWAŻNIEJSZE! Mogą być z superbohaterami albo księżniczkami, bo wtedy mają magiczną moc. Pomagają przy zranieniach, bólach, złym humorze, na chorobę lokomocyjną ….

Katarek w podróży
Jak sobie z nim radzić?

My jesteśmy zwolennikami „katarku”, prostego i taniego urządzenia, które podpina się w domu do odkurzacza i w ten sposób wydzielina z nosa jest ściągana. Niestety spakowanie domowego odkurzacza na dwutygodniowy wypad pod namiot nie ma większego sensu – w najgorszym wypadku katar potrwa 7 dni, a z powodu gabarytów odkurzacz zajmie sporo cennego miejsca w bagażniku i potrzeba kontaktu pod ręką na polu namiotowym, także nas ogranicza. Wyjściem mogą być doustne zestawy umożliwiające nam wyssanie tej wydzieliny – niezbyt to wygodne – albo elektryczne – niezbyt cieszące się popularnością wśród rodziców z powodu słabej siły ssącej i wysokiej ceny.

Nam udało się znaleźć złoty środek. Podczas naszego wyjazd – gdy Leo miał ostatni dni katarku – zakupiliśmy mały – nie wiele większy od dwulitrowej butelki – akumulatorowy odkurzacz do zbierania okruszków z stołu. Za pomocą taśmy przymocowaliśmy do niego rurkę – z pominięciem komory zmniejszającej moc ssania – i to tyle. Domowe rozwiązanie w wersji turystycznej. Ciche, sprawne i wielofunkcyjne. A do tego byliśmy jedyną rodziną na każdym polu namiotowym, która mogła sobie odkurzyć „domek” – przy dzieciach czasem trzeba.



Pamiętaj, że wiele syropów ma datę ważności ogólną i tą liczoną o pierwszego otwarcia – dlatego tą drugą dobrze zapisać na opakowaniu. Większość syropów powinna wylądować w specjalnym koszu już po 3 miesiącach od otwarciu.


Dobrze wiedzieć – uwagi, sugestie, porady

Osobno pakujemy zestaw opatrunkowy (pierwsza lista) i zestaw lekarstw. Dobrze jednak aby obydwa pakiety były szczelnie zamknięte co uchroni je przed zamoczeniem.

Najwygodniej jeżeli funkcję apteczek pełnią zapinane przezroczyste szczelne worki – np. woreczki np. woreczki strunowe z suwakiem. Dzięki nim już na pierwszy rzut oka widzimy, co gdzie można znaleźć, bez potrzeby wysypywania wszystkiego na podłogę. Wewnątrz nich także wszystko powinno być popakowane w przezroczyste szczelne woreczki i pogrupowane w zależności od zastosowania. Leki na zatrucia razem, przeziębienia też, osobno popakować opatrunki itp.

Nie lubię pudełek. Zajmują stosunkowo dużo miejsca i ciężko je sensownie poukładać. Dlatego w podróż zabieram tylko ich zawartość + blistry z tabletkami i ulotki, chyba, że podróżujemy samolotem to wtedy lepiej pozostawić je w pudełkach, abyśmy nie zostali oskarżenie o transport substancji zakazanych.

Wszystkie tabletki należy koniecznie podpisać markerem w kilku miejscach na blisterze – to te listki w które są pogrupowane tabletki – datą ważności! Dzięki temu po spożyciu np. połowy tabletek i odcięciu pustych opakowań – bo po co wozić takie puste opakowania – wiemy, do kiedy jest ona przydatna do spożycia. Podobnie z wszelakimi maściami w tubach. Inżynierowie produkujący tubki wpadli na genialny – ironia – pomysł aby datę przydatności zamieszczać na końcówce, która staje się niewidoczna już po pierwszym podwinięciu tubki – to tak zwana metoda wyciskania pasty „na ślimaka”.

Ściąga z ulotek czyli bardzo ważna kartka w każdej apteczce

Podczas podróży zdarzyło mi się już, że bardzo źle się poczułem i nie miałem czasu przeglądać wszystkie ulotki z mojej apteczki, tylko musiałem od razu zażyć „jakieś” lekarstwo. Miałeś podobnie ? Co wtedy zrobiłeś?

Całe szczęście, że jeszcze w domu przed wyjazdem przygotowałem sobie na jednej kartce streszczenie wszystkich ulotek z lekarstw zabranych w podróż, podzielonych na kategorie w zależności od problemu zdrowotnego.

Na takiej „ściądze” powinny się znaleźć:

a) krótki ale bardziej precyzyjny opis zastosowania tego leku, na jakie przypadłości (przy lekach, które są Ci dobrze znane możesz ten opis pominąć aby zaoszczędzić miejsce na kartce – ale tylko wtedy gdy znasz dany lek!

b) przejrzysty podział przypadłości na które spakowaliśmy lekarstwa (np. przeciwbólowe, na przeziębienie, zatrucia, ból ucha, opryszczka, osłabienie ….),

c) dla każdego z leków zapisane jak spożywać dane lekarstwo (np. po posiłku, 5 razy po 2 tabletki, max przez 5 dni, popijać dużą ilością wody, w ciągu doby max 10 tabletek ….),

d) data przydatności do spożycia, dzięki niej będziesz wiedział, czy przed kolejnym wyjazdem musisz wymienić jakieś leki, a przeterminowane wyrzucić do specjalnych koszy dostępnych w wybranych aptekach,


Pamiętaj (!!!), że po zakupie jakiegokolwiek lekarstwa musisz zapoznać się z jego ulotką i zmodyfikować treści swojej ściągi względem SWOJEGO organizmu / wieku / alergii. Śmiało dopisz poniżej wszystkie twoim zdaniem istotne informacje których tutaj zabrakło – np. czy można po jego zażyciu prowadzić pojazd, czy nadaje się do kobiet w ciąży itp. Wszystkie ulotki z wypisanych lekarstw także zabieraj w podróż!

Dobrze na liście zaznaczać na bieżąco, które lekarstwa zażyliśmy i których już nam brakuje. Dzięki temu solidnie skrócimy etap kompletowania lekarstw przed kolejnym wyjazdem.

Informacje na temat przechowywania apteczki w rozgrzanym samochodzie znajdziesz
w punkcie poniżej poniżej.

W jaki sposób
podawać maluchom antybiotyk

Jeżeli Twój maluszek ma problem z przyjmowaniem lekarstw to Ty masz problem. W skrajnych sytuacjach gdy dzieciak zwraca od razu wszystkie lekki które podaje mu się doustnie, będziecie zmuszeni odbyć pobyt w szpitalu, w celu podania mu tych substancji dożylnie. Zaprzyjaźniona lekarka zasugerowała nam, aby podawać antybiotyk i wszelakie syropki wraz z mlekiem modyfikowanym lub innymi płynami.

Prawdopodobnie kiedyś brałeś takie rozwiązanie pod uwagę, ale obawiałeś się, że lekarstwo w nieokreślonej ilości pozostanie na ściankach butelki. W przypadku antybiotyków pora podania i dokładna ilość lekarstwa odgrywają kluczową role w skutecznej terapii.

Dlatego patentem jest tutaj podzielenie standardowej porcji napoju na dwie tury. Jeżeli Twoje dziecko wypija 120ml mleka modyfikowanego, to do pierwszej tury 60 ml dolewasz syropek. Gdy Twoja pociecha wypije tą porcję to do pustej butelki wlewasz brakujące 60 ml, dobrze mieszasz, a wtedy wszystko co osiadło na ściankach powinno rozpuścić się w napoju i powędrować wprost do buzi maluszka. Skład mleka nie osłabi działania antybiotyku.

Proste? I do tego skuteczne!


Dla zmotoryzowanych

Samochód pozostawiony na słońcu błyskawicznie się nagrzewa! Gdy temperatura na zewnątrz wynosi 20 stopni, to w aucie po 30 minutach może być już 36 stopni, a po godzinie nawet 46! Z badań Andrew Grundsteina wynika, że po godzinie spędzonej na słońcu wnętrze auta statystycznie ma temperaturę o 26 stopni wyższą niż ta za oknami.

Większość lekarstw należy przechowywać w temperaturze poniżej 25 lub 30 stopni! Wiele osób nie jest tego świadomych, ale zawartość apteczki z lekami staje się już bezużyteczna po szybkich zakupach w supermarkecie – gdy pozostawimy je bez zabezpieczenia termicznego w pojeździe.

Mój patent na przechowywanie lekarstw w samochodzie

Lodówka turystyczna własnej konstrukcji
Jeżeli nie posiadasz elektrycznej lodówki samochodowej to musisz radzić sobie niczym MacGyver. Apteczkę z samymi lekami wkładamy do torby termicznej, najlepiej włożyć też do niej zimne butelki z wodą – jako „akumulatory zimna” – lub kostki lodu szczelnie zapakowane i owinięte ręcznikiem. Taki ładunek wkładamy następnie głęboko do bagażnika w śpiwory lub pomiędzy koce. Warto pamiętać, aby przed całodniowym zwiedzaniem miasta wymienić wodę w butelkach na zimną.

Lekarze przestrzegają też dzieci i kobiety w ciąży przed piciem wody z plastikowych butelek, które pozostawiliśmy w samochodzie. Podczas nagrzewania się tworzyw sztucznych może dojść do wytrącenia się szkodliwych dla dzieci substancji i wprowadzenia ich do wody.

Czytaj też: Najprostszy sposób, aby zostać superbohaterem i uratować niejedno życie


Usuwanie kleszczy

Temat dla większości rodziców przerażający – sam wiem jak to było za pierwszym razem u nas. Jednak na szczęście nie aż tak diabeł straszny jako go malują. Choć gdy mamy „pecha” to kontakt z kleszczem może mieć wieloletnie tragiczne konsekwencje – ale o tym lepiej nie myśleć bo to bardzo rzadka sytuacja.

Jeżeli udało się Wam usunąć kleszcza w przeciągu 24 godzin to nie ma się czym martwić – w niektórych źródłach mówią nawet o 72h. Jeżeli jednak chcecie to dla własnego świętego spokoju można za kilka tygodni zrobić badania krwi lub oddać wyciągniętego kleszcza do laboratorium. W dużych miastach problem z znalezieniem odpowiedniej placówki laboratoryjnej będzie wyłącznie w święta – wtedy mogą przyjść z pomocą weterynaryjne oddziały.

Jak wyciągnąć kleszcza z skóry
  1. Niczym kleszcza nie smarujemy, nie gazujemy, nie spryskujemy! NIE PANIKUJ – traktuj kleszcza jak trochę dziwnego „kuzyna” komara.
  2. Łapiemy go pęsetom (albo innym wymyślnym „specjalistycznym” gadżetem) jak najbliżej naszej (dziecka) skóry. Bardzo uważając aby go nie zmiażdżyć – bo najgorsze co może się przydarzyć to wymiociny tego robala w naszym krwiobiegu.
  3. Następnie zdecydowanym prostym ruchem – nie wykręcamy! – wyciągamy kleszcza i wrzucamy do szczelnego pojemnika – na wypadek późniejszych badań może być martwy / żywy ale nie całkiem zniszczony.
  4. Jeśli wszystko przebiegło sprawnie – mamy całego kleszcza w pęsecie – to przechodnimi do ostatniego punktu tej listy. Jeśli jednak główka została w ciele to należy wydłubać ją sterylną igłą. Jeżeli zostaną tylko kończyny za pomocą których trzymał się skóry to należy je pozostawić, bo same odpadną, a rozdrapanie rany może pogorszyć czas gojenia.
  5. Na koniec możemy zdezynfekować miejsce wkłucia i co najważniejsze przez następne tygodnie obserwujemy czy nie mamy na skórze rumienia wędrującego. Jeśli kleszcz był w naszym ciele przez mniej niż 24 godziny to „statystycznie” nic nam nie grozi, jeżeli jednak poczujemy się gorzej to od razu powinniśmy skontaktować się z lekarzem.
  6. Obserwować ciało. Sprawdzać jak goi się miejsce wkłucia kleszcza i czy pojawiają się jakieś zmiany na skórze.

Pełny obszerny opis na temat usuwania kleszczy rożnymi narzędziami znajdziesz na tej stronie (link).

Czego nie wiesz o kleszczach

Kleszcze są dość powszechnie obecne w świadomości ludzi – i bardzo dobrze. Jednak naprawdę niewiele osób wie cokolwiek na temat czy nawet są tego świadome, że kleszcz nim stanie się dorosłym osobnikiem przyjmuje wcześniej dwa stadia rozwoju. Mowa o larwach i nimfach, które także nas atakują, a co gorsza są niemalże niewidoczne gołym okiem.

Każde stadium rozwojowe kleszcza poszukuje żywicieli wśród ludzi, przy czym wyróżnia się trzy główne stadia. Każde z nich jest aktywne w innej porze roku i charakteryzuje się odmiennym stylem polowania.

Wiosną do aktywności przechodzą samice kleszczy. Wydobywają się one z ściółki i górnych warstw gleby, gdzie przetrwały zimę, aby złożyć jaja – jedna samica może złożyć aż trzy tysiące jaj! Z tych jaj późnym latem wykluwają się małe, prawie niewidoczne i przezroczyste larwy, które rozpoczynają polowanie w trawie. Larwy te najczęściej atakują małe ssaki, ptaki, ale także psy, koty i ludzi.

Po nasyceniu się larwa odłącza się od żywiciela, opada na ziemię i przekształca się w nimfę. Nimfy zimują wśród suchych liści i traw. Wiosną wspina się na rośliny w poszukiwaniu ofiar. Larwy polują w sposób bierny, ale nimfy, dzięki specjalnym odnóżom, mogą wykonywać skoki na wysokość do 1,5 m.

Nimfy, mniejsze niż główka szpilki, są najbardziej żarłoczne i często żywią się krwią dużych zwierząt. Po nasyceniu opadają na ziemię i latem przekształcają się w dorosłe kleszcze. Dorosłe samice, dwukolorowe i większe niż samce, są bardziej agresywne. Do wczesnej jesieni, a czasem nawet do listopada, dorosłe kleszcze czekają na żywicieli na wyższych krzewach. Po nasyceniu spadają na ziemię, gdzie dochodzi do zapłodnienia, a samce giną. Samice zaś zimują w ściółce, czekając na wiosnę.

Nimfy i dorosłe kleszcze najczęściej można spotkać wzdłuż ścieżek, na skraju lasu, nad brzegami rzek, jezior oraz w zaroślach i gęstwinach. Najwięcej dorosłych kleszczy można znaleźć w miejscach, gdzie zwierzęta szukają pożywienia, np. w leszczynowych zagajnikach. Dorosłe kleszcze czatują również na niższych gałęziach drzew i krzewów, a także w paprociach. Wbrew powszechnym przekonaniom, dorosłe kleszcze nie skaczą na ofiary z wysokich drzew, gdyż na większej wysokości trudniej im znaleźć żywiciela.

Źródło informacji III numer „Echa lasu” z 2017 roku. Aktualny numer magazynu dostępny pod tym linkiem.

Powyższa grafika stanowi fragment infografiki dostępnej na stronie infograficy.pl/

Borelioza w mojej najbliższej rodzinie doprowadziła do zapalenia opon mózgowych dopiero po dwóch ciężkich latach (ciągłego zmęczenia, poddenerwowania, senności, podniesionej temperatury) od kontaktu z kleszczem (którego nawet nie znaleźliśmy!!!).

Pomimo wcześniejszych testów na boleriozę i licznych kontaktów z lekarzami nie udało się zdiagnozować, tego z czym mamy do czynienia, aż do momentu osiągnięcia ostatniego stadium z zapaleniem opon mózgowych włącznie (bóle głowy o natężeniu nie do zniesienia, drętwienie kończyn i problemów z oddychaniem).

Nie czekaj!!! Zaszczep się jak najszybciej.

Ile kosztuje taka szczepionka?
Wbrew temu co można wyczytać w internecie niewiele, bo ok 130 zł (jedna dawka, w zależności od miasta). Wystarczy, że odwiedzisz swoją publiczną przychodnie zdrowia i umówisz się na konsultacje (ocena twojego stanu zdrowia będzie darmowa, w prywatnych przychodniach od 90zł nawet do 250zł – dla dzieci) po której zapłacisz za dawkę szczepionki (wspomniane ok 130zł) i wtedy zostanie Ci podana. Wszystko trwa jeden dzień. W prywatnych ośrodkach opieki zdrowotnej całościowy koszt (dla osób bez abonamentu na ich usługi) sięga ok 450 zł za szczepionki i kolejne 300/600 zł za ocenę stanu zdrowia.

Dawki przypominające należy przyjąć po 3 miesiącach, potem ponad 6 i finalnie co 5 lat.

https://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepionki/kleszczowe-zapalenie-mozgu/?strona=7#jak-i-gdzie-mozna-zaszczepic-sie-przeciw-kleszczowemu-zapaleniu-mozgu
Podziel się z nami Twoimi doświadczeniami

Jeżeli wiesz co jeszcze warto dopisać do tych list to proszę, daj nam znać w komentarzu.

Czytaj dalej: W jaki sposób zadbać o zdrowie w podróży


Strony internetowe – medycyna podróży

Wszystko na temat szczepień – kalendarz szczepień

Medycyna tropikalna

Kobieca higiena w podróży

pantabletka.pl

Zobacz więcej
Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Podróże samochodem

Wybieracie się w dwójkę lub całą rodziną na dalsze wakacje i nie wiecie co warto spakować? Chcecie objechać kilka miast zagranicą jednak słyszeliście, że nie wszędzie można wjechać? Jeśli tak to ten post jest dla Was.

Interaktywny spis treści

Prawnie wymagane

Warto spakować

Przed podróżą sprawdź

Gdy jedzie z nami młodszy pasażer warto pomyśleć o

Prawidłowe przewożenie w samochodzie apteczki z lekarstwami

Green Zones, Zona a Traffico Limitato czyli o drogich ograniczeniach ruchu

Kilka sprawdzonych rad



Prawnie wymagane

Każdy kraj ma inne wymagania dotyczące obowiązkowego wyposażenia samochodu, dlatego przed wyjazdem warto się zorientować w tym temacie lub spakować wszystko z poniższej listy. Zawarłem na niej pozycje, które mogą być wymagane choćby w jednym z krajów Unii Europejskiej.

  • dokumenty (prawo jazdy, ubezpieczenie OC ,przegląd, dowód rejestracyjny – POD RĘKĄ, bo przyda się przy zakupie winiet )
  • trójkąt ostrzegawczy (w wielu krajach wymagane są dwa!)
  • gaśnica
  • kamizelki odblaskowe dla każdego pasażera pojazdu (pod ręką, a nie w bagażniku),
  • apteczka (zgodna z normą DIN 13164) – skład dodatkowej turystycznej apteczki znajdziesz tutaj
  • lewarek (podnośnik do zmiany koła)
  • koło zapasowe i klucz do jego montażu
  • komplet bezpieczników elektrycznych
  • komplet żarówek zapasowych

W górskich regionach mogą być wymagane łańcuchy śniegowe. Pamiętaj, też o swoich
oponach, podczas kontroli policja może sprawdzać stan bieżnika!

Jeżeli wzbierasz się samochodem na Słowację (niezależnie czy tranzytem czy docelowo) to najprawdopodobniej będziesz zmuszony wykupić winetę. Dobra informacja jest taka, że już nie musisz zatrzymywać się po nią na stacji, bo możesz to zrobić samodzielnie poprzez stronę zarządcy płatnych dróg w tym kraju i zaoszczędzić kilka minut.


Warto spakować

  • Okulary przeciwsłoneczne polaryzacyjne z filtrem UV
  • Linka holownicza
  • Ładowarka do telefonu, dla współpasażerów (najlepiej z dwoma gniazdami USB)
  • Dokumenty wykupionego ubezpieczenia dodatkowego (jeśli wykupiliśmy)
  • Monety w lokalnej walucie (do parkomatów i WC na stacjach)
  • Woda mineralna – zabezpieczona przed nagrzewaniem się
    Mała poduszka – do wygodnego spania w samochodzie dla drugiego kierowcy
  • Wilgotne chusteczki – te się zawsze przydają
  • Landrynki, energy drinki, termos na kawę (eko i wygoda)
  • Zapas płynu do spryskiwaczy
  • Suchy prowiant na drogę (aby nie stołować się w fastfoodach)
  • Zapasowy kluczyk do samochodu (przechowywany przez drugiego kierowcę / rodzica – na wszelki wypadek)
  • Papier toaletowy – zawsze lepiej mieć
  • Rozdzielacz ładowarki na USB do zapalniczki
  • Uniwersalny zestaw naprawczy (podstawowe narzędzia, srebrna taśma, trytytki)


Przed podróżą sprawdź koniecznie:

  • limity prędkości w krajach tranzytowych i docelowym – najlepiej spisz je sobie na kartce
  • czego nie możesz przewozić w samochodzie na terenie danego kraju*
  • ciśnienie w oponach**
  • czy na planowanej trasie znajdują się płatne odcinki drogi i czy musisz zakupić winiety
  • poziom płynów w swoim samochodzie
  • czy w odwiedzanych miastach wprowadzono ograniczenia ekologiczne i wymagana jest plakieta „EURO 4”
  • czy spakowałeś odpowiednie zapasowe żarówki (np. H1, H4, H7 …) – nadgorliwy policjant może to sprawdzić
  • upewnij się, czy w najbliższym czasie nie powinieneś pojechać na przegląd lub opłacić ubezpieczenia – mają samochód w leasingu lepiej zrobić przegląd o 3tys km za wcześnie niż za późno
  • dowiedz się, czy możesz spać na parkingach w samochodzie, co może okazać się bezpieczniejsze niż dojazd w stanie półprzytomnym do celu
  • jeśli samochód masz w leasingu to wyjazdy zagraniczne często należy zgłaszać na stronie banku
  • jeśli korzystasz z Google Maps to koniecznie sprawdź jak wygląda limit Twojego internetu i czy nie lepiej pobrać mapy dla trybu offline
  • gdzie można zrobić przerwy. Podróżujemy z małymi dziećmi będziemy zmuszeni z powodów zdrowotnych robić przerwy co 2, maksymalnie 3 godziny, warto o tym wcześniej pomyśleć i sprawdzić, gdzie będzie to możliwe (poszukać lokalnych atrakcji lub przynajmniej placów zabaw)
  • sprawdź czy pamiętasz o zasadzie „5min dla klimatyzacji”

*Koniecznie sprawdź też, czego w danym kraju nie możesz posiadać w swoim samochodzie! W Austrii, Portugalii i Luxemburgu wideorejestratory są nielegalne i za ich posiadanie grozi kara nawet do 10 tys. euro!!!! W wielu krajach korzystanie z kamer jest mocno ograniczone przez przepisy RODO i publikowanie nagrań może być karane, z kolei na Węgrzech nagrania trzeba usuwać do 5 dni od ich wykonania.


**Bądź świadomym kierowcą! Przed podróżą sprawdź płyny w samochodzie, dopompuj opony (zgodnie z zaleceniami producenta, zamieszczonymi na fabrycznej naklejce) i nie zabieraj zbędnych rzeczy, a już na pewno tych ciężkich. Przed wyruszeniem w trasę koniecznie sprawdź ciśnienie w zimnych oponach (w rozgrzanej oponie ciśnienie rośnie), ponieważ badania GTÜ (Niemieckie Stowarzyszenie Nadzoru Technicznego) pokazały, iż ciśnienie niższe od zalecanego o 0.2 bara zwiększa zużycie paliwa o ok. 1%, a niższe o 0.6 bara zwiększa spalanie o ok. 4%.

Jeżeli masz w swoim samochodzie zainstalowaną aplikację Android Auto lub podróżujesz, korzystając z Google Maps na swoim telefonie lub tablecie, to obowiązkowo przeczytaj artykuł poświęconym aplikacjom, a dowiesz się z niego jak, w pełni wykorzystać potencjał tej na pozór prostej nawigacji.

Zasada 5 min dla klimatyzacji
Dla zachowania klimatyzacji w jak najlepszej kondycji powinniśmy 5 min przed dotarciem do celu (5 min przed zgaszeniem silnika) ją wyłączy, pozostawiając aktywny nawiew. Dzięki takiemu prostemu zabiegowi pozwolimy wilgoci (której skraplanie jest naturalnym zjawiskiem podczas procesu chłodzenia) wydostać się z układu klimatyzacji, a tym samym ograniczmy w niej rozwój bakterii i grzybów. Proste? Warto o tym pamiętać.


Dla młodszych pasażerów

  • Obowiązkowo fotelik – nigdy nie podkładka i inny wymyślny „antymandat”, który nie chroni życia naszych pociech. Powtórzę – dzieci przewozimy tylko w fotelikach!
  • Mata pod fotelik dziecięcy – antypoślizgowa aby w pełni wykorzystać potencjał dobrych fotelików
  • Mata chłodząca – dla najmłodszych, którzy bardziej leżą niż siedzą
  • Zasłonki na okna – zwykła tania na przyssawki albo rozwijana (ważne aby była szeroka)
  • Mokre chusteczki – dużo, nigdy nie za wiele
  • Jeśli pociecha podróżuje tyłem do kierunku jazdy (a tak jest najbezpieczniej) – lusterko wsteczne montowane na fotelu, aby widzieć buzie naszej pociechy
  • Głośniczek bluetooth lub słuchawki*
  • Organizer do powieszenia na fotelu przed dzieckiem – aby zabawki miały swoje miejsce
  • Tablet z grami, filmami lub kolorowankami – ale tylko i wyłącznie na najdłuższe trasy. O szkodliwym wpływie ekranów dotykowych piszę w innym artykule
  • Ulubiona przytulanka / poduszka – jako kompan w podróży do łatwiejszego zasypiania

*Głośnik bluetooth do zamontowania za fotelikiem dziecka, jeśli takowy nie jest wbudowany fabrycznie w fotelik, dzięki temu każdy będzie mógł w dłuższej trasie słuchać tego co lubi. Dobrze sprawdzą się piosenki dla dzieci, audiobooki, opowiadane bajki itp. Ważne by był bezpiecznie solidnie zamontowany, aby podczas kolizji nikomu nie zrobił krzywdy.

Samochód, namiot i świat jest nas. Tutaj wypad z kumplem na ferraty do Austrii.


Prawidłowe przewożenie w samochodzie apteczki z lekarstwami

Samochód pozostawiony na słońcu błyskawicznie się nagrzewa! Gdy temperatura na zewnątrz wynosi 20 stopni, to w aucie po 30 minutach może być już 36 stopni, a po godzinie nawet 46! Z badań Andrew Grundsteina wynika, że po godzinie spędzonej na słońcu wnętrze auta statystycznie ma temperaturę o 26 stopni wyższą niż ta za oknami.

Większość lekarstw należy przechowywać w temperaturze poniżej 25 lub 30 stopni! Wiele osób nie jest tego świadomych, ale zawartość ich apteczki staje się bezużyteczna już po szybkich zakupach w supermarkecie (gdy pozostawimy leki bez zabezpieczenia termicznego w pojeździe).

Mój patent na przechowywanie lekarstw w samochodzie

Apteczkę z samymi lekami (najlepiej, gdy mamy dwie apteczki, bo w drugiej przechowujemy opatrunki, plastry itp. czyli artykuły obojętne na wyższe temperatury) wkładamy do torby termicznej, najlepiej włożyć też do niej zimne butelki z wodą (jako „akumulatory zimna”) lub kostki lodu szczelnie zapakowane i owinięte ręcznikiem. Taki ładunek wkładamy następnie głęboko do bagażnika w śpiwory lub pomiędzy koce. Warto pamiętać,
aby przed całodniowym zwiedzaniem miasta wymienić wodę w butelkach na zimną. Lekarze przestrzegają też dzieci i kobiety w ciąży przed piciem wody z plastikowych butelek, które pozostawiliśmy w samochodzie. Podczas nagrzewania się tworzyw sztucznych może dojść do wytrącenia się szkodliwych dla dzieci substancji i wprowadzenia ich do wody.

Podziel się z nami Twoimi doświadczeniami

Jeżeli wiesz co jeszcze warto dopisać do tych list to proszę, daj nam znać w komentarzu.


Green Zones, Zone a traffico Limitato

W Polsce nie jest to jeszcze bardzo rozpowszechnione ale w wielu krajach nie tylko Europejskich wprowadzono bardzo wiele stref z ograniczeniami w ruchu pojazdów. Przypadkowe przeoczenie jednej tablicy zwieszonej w słabo widocznym miejscu może nas kosztować kilkaset euro – wiem to z doświadczenia – dlatego przed wjazdem swoim samochodem do centrum miast zawsze sprawdź w internecie czy przypadkiem w tej lokalizacji także nie ograniczono ruchu.

Więcej na ten temat napiszę później, ale miej świadomość takich niespodzianek.

Warto odwiedzić przynajmniej te poniższe strony:

UrbanAccessRegulations

Green-Zones.eu

Dla świętego spokoju, wybierając się do naszego zachodniego sąsiada warto zainwestować w naklejkę na szybę „EURO 4”, bo inaczej nie będziesz mógł wjechać do wielu miast. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj – Europejski standard emisji spalin



Kilka praktycznych rad

Wybieraj mniej popularne przejścia graniczne
Jeżeli jadąc na wakacje będziesz musiał przekroczyć granicę strefę Schengen – odwiedzając np Szwajcarię lub część krajów bałkańskich – lub wewnętrzną UE, ale na której wznowiono kontrole to zastanów się 2 razy czy nie warto zjechać z głównej drogi i przekroczyć granicę na jakimś mniejszym przejściu. Wyjeżdżając z Słowenii na Chorwację w sierpniu 2021 przekroczyliśmy granicę w Secovlije. W „korku” przed nami stały 3 samochody i cała operacja zajęła nam ok 5 mim. Sprawdzając komunikaty z innych przejść granicznych pomiędzy tymi krajami czytałem o czasie oczekiwania 3 godzin. Podczas rodzinnych wyjazdów lubimy zjechać z autostrad i zobaczyć trochę kraju przez, który przejeżdżamy, dzięki czemu gdy robimy postój na rozprostowanie nóg nie jest to parking przy ruchliwej autostradzie, a starówka w jakiejś malutkiej miejscowości lub park narodowy.

Inne wpisy na Rajzyblogu o podobnej tematyce

Wszystkie listy

Aktywne rodzinne wakacje – listy rzeczy do spakowania

Apteczka turystyczna: skład i praktyczne porady dotyczące przechowywania

Zobacz więcej
Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Podobało Ci się ten artykuł? – Możesz nam pomóc – teraz kolej na Twój ruch!

Jeżeli informacje zawarte na tej stronie uważasz za wartościowy to daj nam znać pozostawiając wysoką ocenę (5 gwiazdek) pod postem lub pomóż nam go promować udostępniając go na swoim profilu w social mediach.

Co zabrać na aktywne rodzinne wakacje

Poniższe listy zawierają wszystko (a nawet trochę więcej) to co warto spakować na rodzinne (niemowlak + kilkulatka + rodzice) aktywne objazdowe zagraniczne wakacje.

Interaktywny spis treści

Co spakować dla każdego uczestnika z osobna?

Co zabrać dla całej rodziny?

Dla najmłodszych członków wyprawy

Co zabrać jeśli śpimy w namiocie?

„1h na osobę” – Zasada rodzinnego biwakowania

Przed podróżą sprawdź koniecznie

BARDZO SZCZEGÓŁOWA lista rzeczy do zabrania dla niemowlaka, 5 latki i rodziców (lista z naszych wakacji 2021)


Co spakować dla każdego uczestnika z osobna?

  • Dowód osobisty – dzieci też jeśli wyjazd zagraniczny
  • Karta EKUS – Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego
  • Bielizna
  • Koszulki
  • Spodnie – najlepiej z odpinanymi nogawkami (gdy jedziemy na południe)
  • Krótkie spodnie
  • Bluza z długim rękawem
  • Kurtka przeciwdeszczowa
  • Odpowiednie obuwie
  • Rzeczy do spania
  • Klapki / japonki (pod prysznic)
  • Ręcznik szybkoschnący
  • Kosmetyczka zawieszana (osobna lista)
  • Kominy sportowe (wielofunkcyjne)
  • Nakrycie głowy – czapeczki lub kapelusze
  • Okulary z filtrem UV
  • Indywidualne lekarstwa
  • Strój na plaże
  • Buty do morza – chroniące przed jeżowcami (np. w Chorwacji)
  • Czepek na basen*
  • Maseczki (chirurgiczne wszędzie akceptowalne) i żele antybakteryjne – podczas pandemii obowiązkowo

*Czepek naprawdę warto spakować, ponieważ często jest wymagany od korzystających
z darmowych basenów zlokalizowanych na terenie pól namiotowych.


Co zabrać dla całej rodziny?

  • Apteczka* (osobna lista)
  • Etui na karty płatnicze zbliżeniowe
  • Finanse i bezpieczeństwo (osobna lista)
  • Ładowarka do telefonu – najlepiej kilka
  • Pojemny powerbank – na wiele ładowań wielu urządzeń
  • Papier toaletowy
  • Mugga lub inny preparat na komary
  • Worki na śmieci / woreczki jednorazowe / reklamówki
  • Podręczny plecak / torba plażowa
  • Czołówki / latarki (najlepiej kilka)
  • Słuchawki (aby nie przeszkadzać pozostałym)
  • Krem z filtrem
  • Ekwipunek na plażę (koc / mata kempingowa, ręczniki, zabawki … – kto co lubi)
  • Awaryjny zestaw naprawczy (Taśma klejąca / klej kropelka/ trytytki / igła i nici)
  • Scyzoryk
  • Chusteczki higieniczne / nawilżone
  • „Czasozajmywacze” na brzydką pogodę (gry planszowe, książki, tablet, jeśli mamy dostęp do telewizora w pokoju Google to chromecast lub kabel HDMI)
  • Prześcieradło z gumką**

*Uwaga na lekarstwa! Pamiętaj o odpowiednim zabezpieczeniu termicznym apteczki!!!

**Prześcieradło z gumką to świetny pomysł na plażę. Jeśli włożysz coś ciężkiego do rogów, stworzy ono podwyższone krawędzie, które zapobiegną przedostawaniu się piasku na środek. Dzięki temu będziesz mógł cieszyć się czystym i wygodnym miejscem do odpoczynku.


Dla najmłodszych członków wyprawy dodatkowo spakować

  • Dowód osobisty / paszport
  • Mokre chusteczki – dużo !
  • Pampersy – w zależności od wieku
  • Podkładka do przewijania
  • Żel antybakteryjny
  • Butelki – na wodę i mleko / kaszki
  • Duży zapas ubranek na co dzień
  • Ubranka na plażę
  • Ulubiona maskotka – np. Szumiś
  • „Rozrywka” do samochodu na długą podróż – np. tablet z pobranymi bajkami lub kolorowankami (pomimo, że jestem ogromnym przeciwnikiem korzystania z technologi przez małe dzieci).
  • Nosidełko – w zależności od wieku ergonomiczne, turystyczne lub chusta
  • Ulubiony kocyk / poduszkę
  • Okrągła maskotka (jako poduszka w nosidełku turystycznym jeśli chodzimy po górach)
  • Lekarstwa
  • Krem z filtrem – koniecznie sprawdź dedykowany wiek
  • Żel łagodzący po ukąszeniach
  • Preparat dla dzieci na komary i kleszcze
  • Nieprzemakalna mata, jeśli moczy lub do niedawna moczył się w nocy
  • Mata kempingowa / duży koc aby maluch miał gdzie poraczkować, także na plaży

zobacz też: Bardzo szczegółowa lista rzeczy które spakowaliśmy na nasze wakacje w 2021 (Słowenia, Włochy, Austria i Chorwacja) dla niemowlaka, 5 latki i rodziców.


Co zabrać jeśli śpimy w namiocie?

  • Krzesła rozkładane
  • Grill turystyczny
  • Brykiet
  • Rozpałka
  • Szczotka do czyszczenia grilla
  • Zapalniczka
  • Czajnik elektryczny / grzałka (na polach namiotowych zwykle są ogólnodostępne gniazdka w łazienkach)
  • Płyn do mycia naczyń i gąbka
  • Zestaw do gotowania (palnik, butla z gazem, zapalniczka)
  • Awaryjny zestaw naprawczy (Taśma klejąca / klej kropelka/ trytytki / igła i nici)
  • Scyzoryk
  • Nóż do mięs i warzywa
  • Sztućce dla każdego
  • Talerze – najlepiej plastikowe (dobrze się sprawdza frizbee)
  • Kubki na gorące napoje – plastikowe aby nie parzyły w usta
  • Miska na brudne naczynia i sztućce
  • Namiot
  • Rezerwowe śledzie i pałąk (rurka stelaża) do namiotu
  • Awaryjny zestaw naprawczy (taśma klejąca / klej kropelka/ trytytki / igła i nici)
  • Młotek do wbijania śledzi
  • Saperka (mała łopata) – może się przydać jeśli śpimy w dzikim lesie
  • Szczypce
  • Dodatkowe karimaty / koce / materac
  • Poduszki
  • Dług przedłużacz** – (czytaj uwagi poniżej)
  • Klamerki do suszenia rzeczy
  • Leżak / hamak – dla jeszcze bardzie wygodnych
  • Czołówki / latarki (najlepiej kilka)


Namiot jako baza czy mobilny nocleg

„1h na osobę”

Podstawowa zasada rodzinnego biwakowania
Jeżeli do atrakcji, którą chcemy odwiedzić mamy do przejechania – z naszego aktualnego pola namiotowego – ponad godzinę w jedną stronę przypadającą na każdego członka rodziny, to warto się spakować i znaleźć coś bliżej. Dla przykładu: Gdy podróżujecie w 4 osoby (2 dorosłych + 2 dzieci) i do atrakcji, którą chcecie odwiedzić macie ponad 4 godziny w każda stronę to warto spakować sprzęt i rozbić się gdzieś bliżej miejsca docelowego. Jeżeli do przejechania będzie mniej godzin to lepiej zostać na miejscu i wrócić wieczorem. Oczywiście czym dzieci starsze tym sprawniej przebiega proces pakowania i rozkładania się, więc każda rodzina powinna zoptymalizować tą zasadę pod siebie.

Podziel się z nami Twoimi doświadczeniami

Jeżeli wiesz co jeszcze warto dopisać do tych list to proszę, daj nam znać w komentarzu.


Przed podróżą sprawdź koniecznie:

  • czego nie możesz przewozić w samochodzie – w wszystkich krajach przez które przejeżdżamy
  • ciśnienie w oponach
    czy na planowanej trasie znajdują się płatne odcinki drogi i czy musisz zakupić winiety
  • poziom płynów w swoim samochodzie
  • czy spakowałeś odpowiednie zapasowe żarówki (np. H1, H4, H7 …) – nadgorliwy policjant może to sprawdzić
  • upewnij się, czy w najbliższym czasie nie powinieneś pojechać na przegląd
  • ważność ubezpieczeń / paszportów / kart płatniczych
  • dowiedz się, czy możesz spać na parkingach w samochodzie, co może okazać się bezpieczniejsze niż dojazd w stanie półprzytomnym do celu


Inne podobne listy na Rajzyblogu

Wszystkie nasze interaktywne listy znajdziesz pod tym linkiem

Co zabrać na wycieczkę w góry z dziećmi ?

Dla zmotoryzowanych – co spakować i o czym pamiętać podczas dłuższych wyjazdów

Zobacz więcej
Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Zamknij