[*] [*] [*] Krzysiu ….

Nie znam słów za pomocą których mógłbym opisać jak wielką stratą jest śmierć młodszego brata, ale za pomocą słów które znam postaram się przelać na papier to wszystko co we mnie siedzi. Cały ten smutek, żal i złość. Złość na siebie, na Ciebie, na nas wszystkich… Będę pisać bo wiem, że to pomaga. Rozmowa w trudnych chwilach o tym co nas boli pomaga, ale jak rozmawiać kiedy się nie da? Gdy zaczynasz mówić, głos Ci się łamie, łzy wypełniają oczy i …. I dalej pozostajesz z smutkiem sam na sam. Dlatego postanowiłem to napisać. Tak jest łatwiej i też pozwala odczuć ulgę.

Udostępniam ten tekst bo może jeszcze komuś pomoże. Mnie pomogło jego napisanie, może kogoś zmotywuje do napisania czegoś podobnego. Najgorsze to trzymać tak smutne przeżycia w sobie. Tekst może być trochę chaotyczny. Może mieć błędy. Pewne myśli mogą się powtarzać. Pisałem go dla siebie. Przelewałem „na papier” to co miałem w głowie, bez głębszego przemyślenia. To forma terapii.

Jest wtorek, godzina 10. Prowadzę drugi już dzień szkolenie z automatyki przemysłowej online. Duża grupa, nikogo nie ma na kamerce, mówię do monitora. A może sam do siebie? Jednak nie, bo z tej drugiej strony padają pytania. Sensowne pytanie – więc słuchają. To dobrze. Czasem ktoś się odzywa wtedy wiem, że moja praca ma sens. Dzielę się wiedzą. Może ktoś z kursantów wykorzysta tą wiedze w jakimś dobrym celu? Może dzięki niemu będzie się nam żyło lepiej? Kto wie. Wiara w to, że wiedza, którą się dzielę przysłuży się nam kiedyś wszystkim pozwala mi wstać codziennie rano z uśmiechem – przynajmniej do tego dnia.

Prowadzę szkolenie, odpowiadam na pytania i szukam informacji w internecie. Czuję się, jakoś dziwnie. Taki trochę nieobecny. Bywa. Odpowiadam jednocześnie za 12 kurantów, 14 komputerów … sporo więc mogę czuć się trochę nieobecny. Jakoś coraz bardziej nieobecny…

Na przerwach wpadam to działu technicznego z nadzieją, że spotkam Krzysia, bo mieliśmy pogadać o naszych nowych nabytkach. Od soboty miał nowy telefon – a każdy kto go zna wie czym był dla niego telefon – ja od wczoraj. Wpadam tam z nadzieją, że zamienimy kilka zdań bo tak jakoś wyszło, że praca to było miejsce gdzie mieliśmy okazję najczęściej pogadać. Ja ciągle zapracowany, on ciągle na zawodach, w domu rodzinnym ciężko było się trafić. W pracy to zawsze fajnie pogadać z kimś kogo znasz całe życie. Niestety. Za każdym razem rozczarowany wracałem do pracy. Szkoda – myślałem – bo akurat miałem ochotę z nim pogadać. Jesteśmy w pracy więc domyślałem się, że albo jest gdzieś na budynku i robi swoje albo w trasie.

Godzina ok 12

Do sali wchodzi kierownik. Nic nie mówi. Ale domyślam się, że chce abym wyłączył mikrofon. To pewnie coś poważnego. Dowiaduję się, że samochód przewożący sprzęt na szkolenie miał wypadek. Dlaczego mi o tym mówi? Wspomina o koledze, który prowadził i z którym właśnie rozmawiał. – Uff w takim razie to nic poważnego, ważne że nic się mu nie stało. Ale z jego tonu wyczuwam, że to nie koniec informacji. W kolejnym zdaniu pada informacja o Krzysiu. – O kurcze, nie dobrze. Krzyś miał wypadek. Gdzie? Jak to? Co teraz zrobić? Wiele pytań, niewiele odpowiedzi. Ale w końcu koledze nic się nie stało więc i Krzyś pewnie cały. Może trochę poobijany ale na pewno cały. Co powinienem zrobić? Kierownik mówi, że zaraz pojadą do nich. Czuje, że też muszę jechać do niego… Oczywiście. Więc tłumaczę kursantom, że to koniec na dziś, później te brakujące godziny odrobimy. Wyłączam wszystko i wychodzę z sali.

Dziwnie się czuje. Co się tak naprawdę właśnie dzieje? Gdzie jechać ? Nikt jeszcze nie wie. Ale zamieszanie na korytarzu, ciche zamieszanie, napawa mnie dziwnym zaniepokojeniem. Nim zdążyłem wejść na schody aby wskoczyć do samochodu i ruszyć, spotykam trzy osoby. Dziwna nienaturalna cisza. Czuję, że chcą coś powiedzieć, ale nie chcą. Chcą ale jednak nie. Aż w końcu zaczynam domyślać się o co może chodzić. Pytam. Nie bezpośrednio, bo tego pytania nie da się od tak zadać. Kiwanie głową. Że, tak? Ale czy na pewno dobrze zrozumiałem ? Dopytuje. Tak. Niemożliwe – myślę i ruszam po schodach, wyciągając telefon z kieszeni aby zadzwonić do kolegi, który był z nim w samochodzie. Znam go kilka lat ale nie mam jego numer telefonu. Jak to możliwe. Nie wiem, może wcześniej nie miałem potrzeby dzwonić do niego. Więc patrzę na ludzi i proszę o numer. Zapisuję. Biegnę do auta i dzwonię.

Odbiera. Nie wiele potrafię zrozumieć. Ale żyje, ma telefon, potrafi mówić. Cieszę się, że przynajmniej mu się nic nie stało – tak przynajmniej wtedy myślałem. Rozłączam się i wsiadam do auta. Ruszam. Ale gdzie jechać? Wiem, tylko, że mowa o autostradzie A4. Więc jadę. Do przejechania 200 km, może 300. Daleko. Długa droga przede mną. Samotna droga w ciszy.

Po chwili, cisza zaczyna mnie męczyć. Włączam radio. Wyłączam. Znowu załączam aby czymś zająć głowę. Zbyt szybka muzyka, zbyt wesoła. Włączam Spotify. Szukam czegoś relaksującego bo pomimo, jednej słabej porannej kawy czuję się bardzo pobudzony. Muszę się uspokoić bo za oknem temperatura w okolicy 0 stopni, więc niebezpiecznie. Znajduję uspokajające dźwięki, jakieś takie smętne. Bez słów, same dźwięki. Odpowiada mi to. Wyciszam się. Nie wyślę zbyt wiele. Wypełniają mnie smutne dźwięki.

Otrzymuję sms od kolegi gdzie to się wydarzyło. Dowiaduję się gdzie jest Krzyś. 69 km A4 w stronę Zgorzelca. Daleko. 2 godziny. Długo. Jadę. I myślę jak dotrę do niego skoro cała autostrada zablokowana, korek na kilka kilometrów. Nie ważne. Coś wymyślę, może dotrę tam pasem awaryjnym. W międzyczasie otrzymuję informację, żebym jechał do Złotoryi bo to komisariat odpowiedzialny za ten odcinek drogi. Zmieniam GPS. I dzwonię tam. Pytam gdzie mam jechać. Policjant chyba wyczuł w jakim jestem stanie bo mówi, żebym jechał na miejsce, może będą do mnie jakieś pytania. Informuje mnie też, żebym przedostał się do radiowozów, bo oni poprowadzą mnie do brata.

Na szczęście przed korkiem znajduję policjantów. Kawałek mnie eskortują i karzą wjechać na A4 na kolejnym węźle pod prąd, bo to jedyna możliwa droga. Dotarłem. Widzę samochód służbowy. To już nie samochód. Co najwyżej w połowie samochód. Krzyś nie prowadził, siedział obok więc to jego połowy auta już nie ma. Widzę go….

Rozmawiam najpierw z policjantem, potem z prokuratorem. Dwie podobne wersje zdarzeń, różnice nie istotne. Istotne jest to, że nie żyje. Mniej więcej od 11.30 nie żyje. Wtedy to do mnie dotarło. Dotychczas ciągle wierzyłem, że to może nie on. Że ktoś się pomylił. Całą drogę w aucie wiedziałem, że to nie może być prawda. Taka myśl nie mieści się w głowie. Jeszcze w aucie poinformowałem o tym fakcie rodziców. Nie chciałem tego robić przez telefon. Są informacje, których nie przekazuje się przez telefon. Śmierć syna, młodszego syna to na pewno jedna z nich. Odwlekałem ten telefon, ale otrzymywałem informacje, że już w internecie zaczyna się robić o tym głośno. Coraz głośniej. Ludzie skądś już wiedzą, że Krzyś nie żyje. A ja jeszcze nie jestem tego pewny. Jednak jakby się czuli gdyby ktoś do nich zadzwonił i zapytał czy to prawda. Szukaliby potwierdzenia myśląc, że to fake news. Najgorsza jest niepewność. Do kogo by zadzwonili? Do mnie, wiec i tak musiałbym im to powiedzieć przez telefon. Zdecydowałem się zdzwonić, zaoszczędzić im tej niepewności.

Powiedziałem.

To był pierwszy raz gdy do mnie dotarło, to co może właśnie mieć miejsce. Wiele rzeczy do nas nie dociera dopóki nie powiemy tego na głos. Myślę, że często wysłuchanie tego co mamy do powiedzenia, tego co nas boli pomaga nam właśnie dlatego, że mówimy to na głos. Głupio mówić na głos do ściany ale gdy mówimy do kogoś, to musimy mówić na głos i słyszymy wtedy to co mówimy. A gdy słyszymy, to dociera to do nas o wiele mocniej niż gdy tylko o tym myślimy. Dziwne. Ale tak też było tym razem. Słowa tak ciężkie, że aż trudno je udźwignąć aby wymówić.

Czym jest śmierć? Niektórzy uważają, że śmierć to to co nadaje sens życiu. Że on nadaje nam cel, odwagę, siłę, motywację, że życie pozbawione śmierci byłoby pozbawione działania, emocji. Krąg życia. Przychodzimy na świat, traktując śmierć jako coś odległego, coś nierealnego, coś czym nie zawracamy sobie głowy. Z wiekiem dociera do nas, że śmierć jest wokół nas. Umierają nasze zwierzątka. Akceptujemy to ale nie rozumiemy. Przyzwyczajamy się, że niektóre stworzenia żyją krócej niż my. Zwierzęta pewnie nie myślą o śmierci, bo jak mogą myśleć o czymś czego nie mogą zjeść albo nawet dotknąć, powąchać. Potem, z wiekiem śmierć zaczyna mieć ludzką twarz. Twarz dziadków, ciotek, bliskich i zaczynamy rozumieć, że jest.

Gdy byłem dzieckiem, to dla mnie śmierć rodziców była najokrutniejszym koszmarem. Umierały babcie, potem dziadek i w wieku kilkunastu lat docierało do mnie, że tak po prostu musi być. Że kiedyś zostanę na tym świecie sam z bratem i będziemy musieli się wspierać. Potem założyłem rodzinę. Mam żonę, córkę, syna ogromny bagaż przepięknych, niepowtarzalnych przygód dzięki którym odkrywałem jak piękne jest życie w różnych zakątkach naszego globu. Podczas podróży autostopowych rozmawiałem z setkami osób, o życiu waśnie i odkrywałem, że życie jakie znam nie jest jedyne z możliwych. Że każdy, żyje po swojemu. Żeby nikomu niczego nie narzucać, bo nie można żyć lepiej lub żyć gorzej. Każdy żyje po swojemu. Często nie wiedząc, że można żyć inaczej. A może jednak, da się żyć gorzej? Może da się zmarnować życie – czyli żyć gorzej. Nie wiem, wrócę do tej myśli później. Mam już rodzinę, wielopokoleniową. Żyjemy swoim życiem odwiedzając dziadków, ciotki, znajomych …. Po ślubie zaczyna być tego sporo. Dzieci zaczynają Cię pochłaniać.

Codzienna kąpiel to wyzwanie logistyczne, tak samo jak wyjście na zakupy, a wyjście na imprezę dla dzieci to planowanie niczym lądowania w Normandii. Głowa ciągle zajęta. Zapominasz o śmierci, bo masz na rękach nowe życie. Może jednak nie całkiem zapominasz ale przyjmuje ona normalniejszą twarz. Masz na rękach początek więc logicznym jest też koniec. Tak już jest i tak musi być. Godzisz się z myślą, że kiedyś – oby jak najpóźniej –  przyjdzie pora na dziadków. Potem rodziców. Ta myśl, trzymając dziecko na rękach nie jest już aż tak straszna, bo te starsze pokolenia przygotowały Cię do odegrania swojej roli w życiu innych. Nasi rodzice, nasi dziadkowie będą w nas żyć już zawsze. Ich nawyki, które naśladujemy, ich przemyślenia, ich wychowanie, poglądy to wszystko jest w nas i będzie w naszych dzieciach. Myśl o śmierci osób starszych od siebie zaczyna być dla nas czymś zwykłym codziennym, o czym nawet nie warto zbyt wiele myśleć. Kiedyś przyjdzie. Przyjdzie też po nas i chyba czym jesteśmy starsi tym mniej przerażająca jest też ta myśl.

Podobno życie to ten niekomfortowy okres pomiędzy naszymi narodzinami, a śmiercią. Inni mówią, że większość osób umiera w wieku 25 lat, ale z pochówkiem czeka aż do 75. Te słowa teraz nabierają całkowicie innego znaczenia. Krzyś miał 25 lat i jesteśmy zmuszeni poczekać z jego pochówkiem aż 10 dni. Bardzo długich dni. Bardzo smutnych dni.

Wszystko co napisałem powyżej nie ma się kompletnie nijak do śmierci kogoś młodszego. To nie jest normalne. To nie jest coś oczywistego. Wiedziałem, że będę mieć rodzinę i będziemy sobie z Krzysiem pomagać. Wspólne święta u rodziców i co pewien czas jakieś wspólne sprawy. Nie będziemy żyć jakoś bardzo blisko, bo mając tyle osób na głowie, rodzeństwo na starość staje się czymś co chyba ciężko opisać słowami. Czujesz, że to bliska osoba, ale idąca inną ścieżką. Nie wiem. Nie ma sensu abym tutaj się nad tym zastanawiał, bo już nigdy nie będę mógł się o tym przekonać.

Krzysiu nie żyje. Widząc jego ciało położone na drodze, przykryte folią, która delikatnie podnosiła się z każdym podmuchem wiatru wiedziałem, że wszystko to co uważam za pewnik jest nic nie warte. Pewne było to, że Krzysiu zawsze będzie moim młodszym braciszkiem. Niezależnie od wieku będzie młodszym braciszkiem. Dla wszystkich to jest Krzysiu, a nie Krzysztof. Młodszy braciszek. Że do końca życia, gdzieś tam daleko za wiele dekad będziemy działać razem. I nagle się okazuje, że już nie. Nie. Nie. Nie. Nie będziemy i nie wierzę w to dalej.

Gdy pierwsze słowa tego tekstu przelewam na papier jest czwartek. Czuję, że muszę to wylać z siebie. Muszę się tym z kimś podzielić, ale mówić nie potrafię. Od środy wróciłem normalnie do pracy, kontynuowaliśmy szkolenie. Musiałem zająć czymś głowę. Miałem do wyboru siedzieć w domu i myśleć o tym co mnie strasznie raniło lub robić to co lubię i mieć nadzieję, że to ma sens. Działało. Łatwiej, w życiu się funkcjonuje jak dostrzegasz sens tego co robisz, bo nigdy nie wiesz kiedy to Twoje życie się zakończy. W firmie wszyscy wiedzieli, że prosiłem aby nie poruszać tematu mojego brata. Dziękuje im za to bardzo. Niesłychane jak bardzo mi to pomogło. Najgorsze to mieć czas na rozmyślanie. W pracy pracujesz i masz inne tematy w głowie. To nie jest tak, że da się nie myśleć o stracie brata, ale zawsze dało się wyłączyć mikrofon i kamerkę w krytycznej chwili. Pomiędzy kolejnymi atakami rozpaczy pracowałem normalnie i jak wynika z ankiety po szkoleniu, nawet kursanci byli zadowoleni, więc zrobiłem swoje. Róbmy swoje …. Cały czas nie wierzę, że prawie wszystkim udało się powstrzymać od rozmowy na ten temat ze mną. To bardzo pomagało przetrwać te pierwsze dni. Gdy raz na korytarzu usłyszałem zwykłe słowa „Przykro mi” nie potrafiłem dojść z gorącą czekoladą do sali szkoleniowej bo dostałem ataku rozpaczy.

Podobnie sprawdzili się inni znajomi, przyjaciele. Niby normalne życie, normalne rozmowy ale bomba w człowieku tyka. Pomogło. Mnie pomogło. Ale to nie znaczy, że pomaga wszystkich. Może niektórzy potrzebują właśnie rozmów. Potrzebują powspominać. Ja nie, przynajmniej jeszcze nie. Ja go dobrze pamiętam, nie muszę powspominać. Bo dalej czuję jakby był. Był gdzieś poza zasięgiem. Nie widywaliśmy się codziennie, czasem nie mieliśmy kontaktu przez tydzień czasem trzy tygodnie. Od jego śmierci mija właśnie tydzień. Nie długo. Może jeszcze się odezwie – w głębi siebie marzę o tym. Czasem wydaje mi się, że nawet go widzę na ulicy, w firmie… Aż chce za nim zawołać. Ale wiem, że to nie może być Krzysiu. Tylko mi się wydaje.

Skąd masz wiedzieć jak rozmawiać s kimś kto właśnie stracił kogoś bliskiego? Pytaj. Jeśli masz taką możliwość, pytaj kogoś kto jest bliżej tej osoby, kogoś kto już wie co jej potrzeba. Każdy jest inny. Każdy strasznie cierpi ale także – jeśli ma siły –  stara się wspierać najbliższe osoby. Na pierwszy rzut oka taka osoba wygląda normalnie. Może trochę mniej się uśmiecha ale wygląda normalnie. Zakłada maskę. Gdy jest sama może dopiero ją ściągnąć i zatopić się w rozpaczy. Samemu czasami jest łatwiej bo nie ciągniesz nikogo w tej rozpaczy za sobą. A czasem trudniej, bo potrzebujesz kogoś kto wyciągnie Cię na powierzchnię. Ale nie znajdujesz, bo w innym pokoju ktoś jest jeszcze głębiej ….

Najgorsze co możesz zrobić to dopytywać. Jak do tego doszło? Jak się trzymacie? Co słychać? Jeśli masz zadawać takie pytania to pamiętaj, że milczenie jest złotem. Mnie osobiście strasznie, ranią także kondolencje. Wiem, że jest Ci przykro. Nie musisz tego mówić. Jesteś tutaj. Przyszedłeś się spotkać, wesprzeć. Nie musisz mówić jak Ci przykro, bo wiem. Jeśli możesz być obok to słowa teraz nie mają większego znaczenia – przynajmniej dla mnie. Jeśli jesteś daleko, jeśli nie możesz się spotkać to wtedy posłuż się słowami, bo nie możesz inaczej – jeśli czujesz, że musisz.

To jest strasznie dziwne uczucie. Masz wrażenie, że już choć na chwilę poradziłeś sobie stłumić rozpacz w sobie podczas zakupów, spaceru, treningu itp. a tu nagle eksplozja. Zwykła zabłąkana gdzieś w głowie myśl, która całkowicie niespodziewanie wybucha. Zwykłe słowo przez telefon. Napis w internecie i wybuchasz. Pierwszy dzień, który udało mi się przetrwać bez wybuchu rozpaczy przyszedł w niedzielę – w wtorek był wypadek. Nie dlatego, że poczułem się jakoś o wiele lepiej ale dlatego, że córka miała zaproszenie na urodzinki młodszego braciszka jej największego kolegi, a żony nie było w domu. Więc ogarnięcie dwóch małolatów – trzymiesięcznego wiecznie uśmiechniętego niemowlaka i jego nakręconą na zabawę siostrę – uniemożliwiało pomyślenie o czymkolwiek innym. Może to właśnie jest metoda na poradzenie sobie z stratą kogoś bliskiego? Ciągle musi się coś dziać. Kontakt z dziećmi. Błahe rozmowy. I brak wolnego czasu. U mnie zadziałało.  W poniedziałek myślałem, że już sobie poradziłem z tą myślą. Pogodziłem się z tą stratą. Ale nie… Było tylko trochę lepiej i znowu usiadłem pisać te słowa.

Jakby tego miało być mało siedząc nad klawiaturą odebrałem telefon od żony, że jadąc z córką na stację benzynową 300 metrów od domu wjechał im w tył inny samochód. Całe szczęście, że nikt nie ucierpiał ale auto będzie wymagać wizyty w serwisie. Nigdy nikt wcześniej z naszych rodzin – przynajmniej z tego co pamiętam – nie uczestniczył w kolizji, a tutaj w przeciągu 6 dni mój brat oraz córka z żoną…. W piątkową noc byliśmy też w krakowskim szpitalu z synkiem. Zabawy rodzeństwa. Ale to już całkowicie inna historia… Nie mam już dziś siły pisać.

Wtorek, godzina 11.00. Ruszamy na Dolny Śląsk załatwiać kwestie papierkowe aby następnego dnia można w końcu przewieźć ciało Krzysia, aż z Legnicy. Tydzień temu o tej porze, jeszcze wszystko normalnie wyglądało. Siedział sobie wygodnie jako pasażer w aucie. Pisał z swoją dziewczyną, chyba planowali walentynki. Pewnie z uśmiechem na twarzy.  Miał wiele powodów aby być wyjątkowo szczęśliwym tego dnia. Począwszy od całkowicie błahych jak nowy telefon, a skończywszy na bardzo poważnych zmianach w życiu, jak pierwsza praca w zawodzie. Dzień wcześniej nie wiedzieliśmy się bo był na badaniach przed podpisaniem umowy o pracę, a za 6 dni miał zaczynać nową ogromną przygodę jako programista PLC. Wkrótce wyjazd do Berlina do fabryki Tesli. Tesla, to brzmi dobrze. Cieszyliśmy się. Godzina 11.00. Za 16 minut dojdzie do tragedii.

Jutro pogrzeb. Prawdopodobne najgorszy dzień … Prawdopodobnie najgorszy dzień w życiu. Najsmutniejszy. Dotychczas nie uczestniczyłem w pogrzebie młodej osoby. Zawsze byli to starsi ludzie. Myślałem, że tylko tak może być. Myliłem się….

Z jednej strony bardzo obawiam się jutra, a z drugiej wszyscy na to czekamy. Czekamy na pogrzeb już 9 dni. Zwykle czeka się 3, a my Czekaliki – jak o nas mówią znajomi – musimy czekać o wiele dłużej. Za długo. Mam nadzieję, że od soboty będzie choć trochę łatwiej. Że zaczniemy myśleć jak poukładać sobie życie na nowo. Nie będzie łatwo, bo w końcu spędziliśmy razem ostatnie 25 lat.

Myślę, że mi jest i tak o wiele łatwiej niż innym. Jako jedyny mogłem go osobiście pożegnać na miejscu wypadku. Zbliżyłem się do niego, dotknąłem, pożegnałem. Rozpłakałem się strasznie ale potem poczułem na chwilę trochę ulgi. Bardzo tego potrzebowałem. A dopiero dziś moi rodzice wraz z dziewczyną Krzysia będą mieli okazję zrobić to samo. W kostnicy.

W filmach zawsze rozpacz człowieka po stracie, połączona jest z myślą, jakie ostatnie słowa chciałoby się na pożegnanie powiedzieć. Od momentu tragedii i za mną takie słowa chodzą. Ale nie są to słowa w stylu „kocham Cię bracie” – bo takich słów nie trzeba wymawiać, miłość braterska to coś innego. To się czuje, to się widzi w gestach, to normalne, że brata się kocha i nie często się to powtarza – tak przynajmniej było u nas. To nie są słowa „kiedyś znowu się spotkamy” – bo nie jestem osobą wierzącą. Może już nigdy się nie spotkamy. Bo gdzie? Nie wierzę w niebo, wierzę w naukę. Na tym świecie istnieją rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły więc kto wie czy gdzieś się spotkamy. Jest wiele zjawisk w fizyce kwantowej, które przerastają nasze wyobrażenie i mogą – moim zdaniem – wyjaśniać wiele z tematów w które ludzie wierzą. Kto wie?

To co chciałbym powiedzieć Krzysiowi to odpowiedź na naszą ostatnią rozmowę. Rozmawialiśmy o telefonach. Głupio mi z tym, bo to trywialne temat. Ale od śmierci brata mam go w głowie. To jedno zdanie mnie prześladuje bo w wtorek chciałem się z nim spotkać w firmie i mu powiedzieć: „Miałeś racje, że te 3 GB RAMu to jednak za mało i bateria faktycznie krótko trzyma”. Głupie to. Mnie jest głupio. Ale ten tekst, który właśnie czytasz to przelanie na papier tego co we mnie siedzi. Nie chcę nikogo okłamywać, bo pisze go tak naprawdę dla siebie. Dlaczego miałbym siebie okłamywać skoro ten tekst miał mi pomóc pogodzić się z stratą brata. Uświadamiam sobie, że życie to nie film. Życie jest bardziej nieprzewidywalne i bardziej niesprawiedliwe niż scenariusz filmowy.  Jest bardziej zaskakujące.

Nie wierzę, ale myślę i analizuję. Zastanawia się dlaczego w sobotę po śmierci Krzysia mógłbym przysiąc, że jeden przedmiot w naszym mieszkaniu zmienił położenie. Widzieliśmy go z żoną w jednym miejscu, a po chwili gdy w pustym pokoju 3m ode przewróciła się ramka z zdjęciem ten przedmiot też tam był. Strasznie to głupie. W taki sposób tłumaczymy sobie podświadomie pewne rzeczy aby było nam łatwiej. Na pewno ktoś ten przedmiot przełożył i zapomniał o tym. Po co to zrobił? Dlaczego odłożył go w miejsce gdzie nigdy go nie kładziemy i to po wejściu do mieszkania po powrocie od babci, gdy mieliśmy zajęte ręce bagażami. Bez sensu, ale kto miał to zrobić jak nie my? Zdjęcia czasem się przewracają. Wszystkie okna i drzwi pozamykane ale takie rzeczy się zdarzają. Następnej nocy poprzewracały się butelki gdy spaliśmy. Wszystkie okna zamknięte … Pewnie zawsze takie rzeczy się działy ale nigdy nie zwracaliśmy na nie uwagi. Niczym kobieta, która chce zajść w ciąże, wszędzie widzi ciężarne, facet przed zakupem samochodu wszędzie dostrzega daną markę, a osobę na diecie będą prześladować słodycze. Jesteśmy ludźmi i mamy zaburzone postrzeganie pod względem tego o czym myślimy. Tak samo musiało być i tym razem. Najdziwniejsze jest jednak to, że od tego momentu, gdy to spore zdjęcie w ramce się przewróciło, mi zrobiło się lepiej. To był drugi moment, który wyjątkowo pomógł mojej „duszy” poradzić sobie z stratą Krzysia. Nie mówię, że wtedy się coś wyjątkowego wydarzyło, ale mnie zrobiło się lżej. Pewnie tak powstały wszystkie religie, mity niezwykłe historie. Z potrzeby ulgi. To pomaga nam od zawsze. Może jednak się mylę i Tam coś jest. Choć nie…. Raczej czuję, że wiele pracy jeszcze przed nami. Wiele badań i zaskakujących odkryć. Może gdzieś jest obok. Światy równoległe …. Jest mi trochę lżej od tego czasu.

Zawsze uważałem, że wierzącym jest łatwiej. Wierzyć, że ktoś na Ciebie czeka po śmierci. Że czekają wszyscy, którzy odeszli. Że warto za życia pomagać innym nie dlatego, że to ludzkie, ale dlatego, że spotka Cię za to nagroda w Niebie. Ale po śmierci Krzysia, chyba łatwiej mi się pogodzić z myślą, że to był straszny zbieg nieszczęśliwych okoliczności niż czyjś plan. Jak wytłumaczyć taki plan? Odebrać życie człowiekowi który właśnie za 6 dni miał rozpocząć życie. Dorosłe, niezależne życie. Dobry człowiek, z potencjałem aby pomagać innym. Wolę myśleć, że to przypadek – tak jest mi łatwiej.

Łatwiej mi postrzegać to zdarzenie jako przypadek. Łatwiej dlatego, że można było tego uniknąć. Łatwiej, bo dostrzegam jakie mamy wszyscy szczęście w życiu i kompletnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Gdyby na stacji na której zatrzymali się Krzysiu z kolegą kierowcą ok 11 zjedli jednego hot-doga więcej albo mniej. Gdyby dłużej korzystali z toalety, gdyby … O wszystkim zadecydowały sekundy. Gdyby byli 10 metrów dalej albo bliżej, zdążyli by zareagować. Przy prędkości 110 km/h co to jest 10 m. Może wystarczyłoby mniej.

Po tym wypadku, dostrzegam jakie ogromne szczęście towarzyszy  nam w życiu. Nawet nie zdajemy sobie sprawy ile razy otarliśmy się o śmierć. Ciągle narzekamy jak nam źle, jakie mamy złe życie, że czegoś nam brakuje, a może co roku kilka razy ocieramy się o śmierć. Nawet o tym nie wiedząc i nigdy się nie dowiemy.

Po chwili namysłu jednak przypominam sobie kilka sytuacji, które w moim życiu mogły skończyć się inaczej. Gdy miałem kilka lat dziadek wyszarpnął mnie – podobno, bo pamiętać tego nie mogę – spod samochodu na zakręcie, gdy bez namysłu podczas spaceru wybiegłem na drogę. Innym razem babcia wskoczyła do mnie do basenu gdy w podobnym wieku nagle się potknąłem i wylądowałem na jego dnie. To pamiętam. Żaby pływały w tym basenie i ja zachłysnęłam się, na szczęście, tylko trochę wodą. Innym razem w Tatrach, grunt dosłownie usunął mi się spod nóg. Ostatnio biegając wieczorem, może miesiąc temu poślizgnąłem się na lodzie i upadłem. Niby nic, zdarza się każdemu kto chodzi, a co dopiero biega, ale moje czoło znajdowało się dosłownie 7 cm od ostrego rogu betonowej prostokątnej donicy. Wtedy byłem świadomy, że gdybym postawił nogę o te 7 cm bliżej to bym prawdopodobnie rozbił sobie skroń. To tylko kilka sytuacji, których jestem świadomy, a ile ich było? Nigdy się nie dowiem, ale chciałbym strasznie o tym pamiętać, że jestem szczęściarzem bo już nie raz los postawił moje życie na krawędzi. Tylko jak długo będę o tym pamiętał? Pewnie tylko przez jakiś czas, a potem wrócę do normalności i o tym szczęściu zapomnę. Mamy straszną pamięć. O rzeczach ważnych, postanowieniach pamiętamy tylko chwilę. A może to dobrze. Może gdybyśmy pamiętali wszystko nie potrafilibyśmy z tym żyć. Może lepiej nie pamiętać. Ile osób oddało by wszystko aby móc zapomnieć….

Krzyś też wielokrotnie uciekł śmierci, ale ten raz wszystko w jego otoczeniu potoczyło się tragicznie. Prokurator i policja na miejscu potwierdzili, że kierowca nie miał co zrobić. Nie mógł zareagować. To wydarzyło się zbyt szybko. Brak pasa awaryjnego, brak szerokiego pasa zieleni, brak zabudowy tej ciężarówki z tyłu. Bardzo dobrze, że dotarłem tam na miejsce nie tylko dlatego, że mogłem się pożegnać z bratem, ale także dlatego, że nie mam pytań. Najgorsza jest niepewność. Najgorsze są wątpliwości. Wiem, że kierowca nie mógł zareagować. Gdyby TIR zajechał im drogę, pewnie by ich naczepa przepchała na barierki, albo by wyhamowali, ale niestety to była ciężarówka, która reaguje szybciej na ruch kierownicą. Nieprawdopodobny pech, bo takich aut nie wiele jeździ po drogach. Gdyby to był TIR to musiałby mieć belkę która zapobiegała aby podczas wypadku auto nie wjechało pod niego. Ta ciężarówka nie miała. A może była tam tylko makieta? Może te belki na naczepach to też tylko makiety. Ile osób ginie rocznie bo wjedzie pod naczepę ? Nie wiem, ale jak wynika z statystyk policji co roku ginie ok 3000 osób. A kolejnych 10 tysięcy zostaje ciężko rannych. Co roku! Sprawdziłem te dane z ciekawości. Ile to jest tragedii. Ile tragedii takich jak nasza. Ile osób traci syna, córkę, męża, ojca, brata…. Smutne jest to, że te liczby nie maleją. 5 lat temu też zginęło tyle samo osób.  

Czy można zapobiec takim tragediom? Myślę, że tak. Myślę, że mam krew brata na rękach. Jakiś czas temu, może 3 lata temu, przeglądałem zdjęcia z wypadków w internecie i zauważyłem, że jeżeli samochód osobowy czy dostawczy wjedzie w tył naczepy to nie występuje wtedy strefa zgniotu. Auto wjeżdża i ścina dach oraz osoby w środku. Śliska nawierzchnia. Mgła. Nagłe hamowanie TIR-a i na autostradzie zawsze taki sam finał zdarzenia.

Dlaczego pojazdy ciężarowe nie posiadają absorberów energii z tyłu ? Belka mogłaby się zginać w kontrolowany sposób i ratować życie tych którzy w nią wjadą. Projektantom aut zależy tylko na ratowaniu osób w pojeździe. Tak konstruowane są pojazdy aby w jak największym stopniu ratować tych, który są w środku. Technologia pozwala dziś na więcej. Kilka lat temu dostrzegłem zagrożenie i nic z tym nie zrobiłem. A co miałem zrobić? Przecież bym nie zmienił konstrukcji wszystkich ciężarówek i naczep. Co mogłem zrobić? Ale jednak czuję, że powinienem wtedy coś spróbować z tym zrobić. Dostrzegłem zagrożenie i je olałem. Krzyś dziś nie żyje. Nie przeze mnie. To nie ja prowadziłem ciężarówkę, w którą oni się wbili. Dlaczego ten kierowca tak zrobił? Nie wiem. Nikt nie wie. Kierowca skorzystał z prawa do odmowy składania zeznania. 

Jednak teraz widzę, że każdy ma krew na rękach. Gdy pomyśli sobie, ale TO niebezpieczne prawie zrobiłem sobie krzywdę. Ale na „szczęście” nie zrobiłem. Jestem cały. To zapominamy. A potem ktoś inny, kto ma mniej „szczęścia” może stracić w ten sposób to co ma najcenniejsze. Widzisz, że coś zagraża innym i nic z tym nie robisz to przykładasz rękę do ich krzywdy. Myślisz „ich krzywdy”, obcych, anonimowych osób i masz z tym luz ale tym innym może być twoja córeczka, Twoja mama lub w drodze powrotnej Ty. „Głupio by było” zginąć w tak egoistyczny sposób przez zaniechanie. 

Widzisz że ktoś upada na ziemię, dziurę w jezdni, wiszące sople pod dachem, pijanego kierowcę, czy agresywnego psa i nic z tym nie robisz?  Widzisz lód na tirze i nie reagujesz? Lód na dachu i co z tego? Gdyby nie ten lód to ktoś mógłby jeszcze żyć. Takich braci, sióstr, ojców, matek, córek, synów …. są tysiące, którzy znikają z naszego życia bez pożegnania. Nagle. Podczas codziennej drogi po pieczywo, do szkoły czy podczas rutynowego transportu podczas wykonywania obowiązków służbowych. 

Najgorsza w tym wszystkim jest ta świadomość, że nie znamy dnia ani godziny, gdy to przez naszą wygodę czy lenistwo ktoś straci najważniejszą osobę w życiu. Nie poświęciliśmy 3 minut aby wykonać telefon, zatrzymać kluczyki pijanemu kierowcy czy zmusić kogoś do zatrzymania pojazdu aby wyczyścił dach swojej naczepy. Tyle ludzi wokoło, przecież każdy to widzi, każdy może zareagować i każdy będzie miał krew na rękach. Tą niewidzialną. Bo prawnie nigdy się nie dowiemy, że to przez nasze zaniechanie, ktoś tydzień później, dzień czy minutę stracił życie.

Po śmierci Krzysia, pierwszy raz zatelefonowałem i zgłosiłem dziurę w jezdni na trasie 88. Głęboką, w niewidoczny miejscu. Niebezpieczną. Już następnego dnia ją załatali. Wcześniej była tam przez tydzień, może dłużej. Czy kogoś uratowałem? Nie wiem i się nie dowiem. Gdybym nie zatelefonował, a potem przeczytał w gazecie, że ktoś się tam rozbił to bym wiedział, że mam krew na rękach. Nie chciałem ryzykować. To mogła być moja żona z dziećmi, mody ojciec, karetka pogotowia czy autobus szkolny. Wolę nie wiedzieć, czy kogoś uratowałem ….

Tak sobie myślę. O takich wypadkach jak ten w którym mój brat stracił życie myślałem już wcześniej. Może nie tylko. Nie mogłem nic zrobić. To nie moja wina. Moją większą winą by było gdybym na pracy inżynierskiej lub magisterskiej przygotowałbym projekt takiego absorbera i bym go zamknął w szafie. Pisałem pracę o systemach bezpieczeństwa w samochodach osobowych. Stworzyłem symulator, jak działają napinacze pasów i poduszki gazowe. To było coś innego, ale czuję, że jednak bliższego niżby się mogło wydawać. Może zmarnowałem czas piszą inżynierkę, tak samo jak magisterkę bo te prace nikomu nie pomagają. Poświęciłem wiele miesięcy życia, potencjał dobrze wykształconej osoby po to aby projekty wylądowały w szafie. Głupio mi.

Po co kształcimy tysiące inżynierów zadając im na koniec studiów projekty, z których nic nie wynika. Jeśli jeden projekt na 100 czy nawet na 1000 przyczyniłby się aby ocalić przynajmniej jedno życie to ile tragedii można by ocalić. Wiem, że to jest za daleko idące stwierdzenie ale czuję, że wszyscy Ci profesorowie, doktorzy, którzy karzą młodym dobrze wykształconym ludziom pisać prace, które następnie lądują w szufladzie mają krew na rękach. Do tej pory widziałem to jak stratę finansową dla naszego społeczeństwa, bo marnowanie czasu ludzi wykształconych to strata ogromnych pieniędzy, których wart jest ich czas. Ile mogliby rozwiązać problemów nie myśląc o komercjalizacji tylko rozwiązań, a o zaliczeniu i przy okazji czynieniu dobra. Po to się uczymy. Po to zostaje się na uczelni aby przysłużyć się społeczeństwu. Jeśli umierającej osobie nie udzielisz pomocy możesz zostać oskarżony o zaniechanie pomocy, a czym różni się to nie wykorzystania potencjału młodych ludzi. Jest tylu potrzebujących wokół nas i tyle zmarnowanego czasu oraz potencjału młodych ludzi, którzy muszą zrobić „coś” aby zdobyć papierek. Dlaczego nie rozwiązują oni problemów ? Dlaczego nie ratują życia poprzez rozwój technologii? Słyszałem, że sukces w życiu to nie liczba zer na koncie ale ilość osób których życie odmieniło się na lepsze. Młodzi ludzie mogą nie tylko poprawiać życie ale także je ratować.

Dlaczego o tym myślę i piszę teraz? Co to ma do mojej żałoby, do mojej straty?

Swoją wielką złość na siebie, żal który odczuwam, ukierunkowałem na działanie. Od zawsze w czasach kryzysu, gdy miałem ciężko z jakiegoś powodu uciekałem w projekty. Wolę zająć umysł rozwiązywaniem problemów niż myśleć o tym co miało miejsce. Może jest to forma ucieczki od problemu, ale Krzysiowi życia już nie przywrócę, jednak wierzę, że mogę ocalić życie innych. To mnie teraz napędza do działania. Moja rodzina przeżywa ogromną tragedie, której nie życzę nikomu innemu i zrobię co w mojej mocy aby takich rodzinnych tragedii było jak najmniej. Po to także, założyłem fundację. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale chcę… muszę działać.

Dziś był pogrzeb. Jeśli można powiedzieć, że pogrzeb był piękny to ten taki był. Morze ludzi w nim uczestniczyło. Chyba w większości młodych. Nie wiem. Nie byłem w stanie patrzeć na ich twarze. Naprawdę nie wiem, kto był. Nie widziałem wszystkich. Nawet jeśli na kogoś spojrzałem to zwykle nie rozpoznawałem. Maseczki zmieniły charakter pogrzebów.  Dobrze, że ludzie je mieli. W szpitalach umierają setki osób dziennie, ironiczne by było zarazić się na pogrzebie.

Dziwne czytanie. O odcięciu głowy Janowi Chrzcicielowi. Nie zrozumiałem go…. Ksiądz powtarzał aby się modlić za Krzysia i innych. Nie wiem czy modlitwy im pomogą. Pewnie nie zaszkodzą. Ale to co na pewno im pomoże to pamięć o nich. Kontynuacja ich projektów, jeśli takie prowadzili. Kontynuując ich „dzieła” będą przy nas, ramię w ramię. Tak to widzę. Modlitwa to słowa, to ponoć pomóc zmarłym. Myślę, że więcej znaczą czyny. Możemy pomóc innym, kolejnym, którzy będą potrzebować naszej pomocy. Ciągle czuję, że dużo mówimy, a mało robimy. Bardzo bym chciał aby śmierć Krzysia była dla wielu motywacją do działania. Aby życie Krzysia było przykładem, że można być szczęśliwym, aktywnym, podróżować i znaleźć czas do bliskich i przyjaciół. 

Piękne zdjęcie Krzysia (takie jak na górze strony) . Bardzo piękne, z szczerym uśmiechem jak zawsze. Sztandar szkoły, którą ukończyliśmy w rękach dyrektora. Piękny gest. Przemowa na koniec Przemka, znajomego, sportowca – piękna, wzruszająca ale i rozchmurzająca. Słuchając jej, naprzemiennie łzy zalały mi twarz i pojawiał się uśmiech pod maską. Krzyś będzie organizował tam gdzie jest, kolejne turnieje sportowe wraz z Panem Turkiem.  Kto wychował się w klasie sportowej na Szopienicach to doskonale wie o czym mowa. Żyjemy w wielkiej aglomeracji, w sporym mieście, ale nasze życie w końcu zamyka się na kilometrze kwadratowym. Przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum, boiska sportowe i cmentarz na Szopienicach to właśnie jakiś kilometr kwadratowy. Co prawda Krzyś do podstawówki chodził trochę dalej bo pojawiły się wtedy gimnazja, które o ironio znowu zlikwidowano jednak tam toczyło się życie nas wszystkich. To na szkołę chodziło się poruszać w wolnym czasie, to na szkole później pierwsze piwa się piło i za płotem organizowało pierwsze ogniska. To tam zaczynało się, rozwijało i kończy nasze życie –  na tym kilometrze.

Po włożeniu Krzysia do grobu oddaliłem się z babcią na bok, bo nie potrzebowaliśmy kondolencji. Wiemy, że nas wspieraliście, wiemy, że Wam też przykro, że cierpicie z nami. Nie trzeba tego mówić na głos. Staliśmy dalej, ale gdy nas ktoś dojrzał to podszedł. O dziwo te słowa nie raniły aż tak jak się obawiałem. Ciepłe słowa. Obecność wielu osób. Może już swoje odcierpiałem. Może ten tekst który właśnie pisze pomógł mi się z tym uporać?

Gdy większość osób się rozeszła czułem, że muszę postać jeszcze przed grobem brata. Chciałem być sam. Została jeszcze tylko grupa jego przyjaciół. Choć przyjaciele to chyba zbyt słabe słowo. Mówi się, że rodziny się nie wybiera. Krzyś miał to szczęście, że mógł. Miał drugą rodzinę, którą sam sobie wybrał. A może nie wybrał tylko znalazł? Myślę, że prawdziwych przyjaciół się nie wybiera, ich się znajduje. Miał braci i siostry z którymi się wychowywał, spędzał wspólnie czas, na boisku i na konsoli. Wspólnie podróżowali, imprezowali, żyli. Taka paczka to wielki skarb. I dla tej ekipy to równie wielka tragedia jak dla rodziny. Może większa? Jak wyliczyć stratę? Liczbą spędzanych godzin, zawartością DNA … Śmierć dziecka to największa strata do rodziców, dziadków, to wiem na pewno, odkąd mam swoje dzieci. Małe dzieci to cały Twój świat, a Ty jesteś ich światem. Kto cierpi potem bardziej? Jaki sens mają takie rozważania? Nie mają żadnego.

Prawdziwy przyjaciel to ktoś z kim cieszysz się życiem tak naprawdę, dzięki komu to Twoje życie jest bogatsze. Przy nim nie musisz udawać. Możesz być sobą. To ktoś kto, gdy wyjedzie, gdy wasze drogi się rozejdą zawsze będzie tym brakującym fragmentem w życiu.  Prawdziwych przyjaciół pamięta się całe życie. Ja pamiętam, bo czynili wtedy moje życie pełniejsze, szczęśliwsze.  Jednak dorastamy i przychodzą inni, zwykle tylko znajomi. Przyjaciele to skarb. Strata Krzysia rozsypała wiele kompletów puzzli. 

Śmierć człowieka to zawsze czas pytań. Dlaczego on? Dlaczego nie ktoś inny? Dlaczego teraz?

Moim zdaniem, nie ma odpowiedzi na żadne z tych pytań. Po prostu. Przypadek.

Ja zadaje sobie inne pytania.

Czy byłem dla niego dobrym bratem? Czy dzięki mnie jego życie było bardziej udane? Czy jest coś co chciał mi powiedzieć ale nie zdążył ? Nie wiem. Ale mam nadzieje, że po rozmowach z jego przyjaciółmi poznam odpowiedź na przynajmniej jedno z pytań. Może coś im o mnie mówił. Nie wiem. Ale na szczęście te pytania mam komu zadać. Do kogo skierować pytanie „dlaczego on”? No właśnie. Nie ma sensu zadawać pytań na które nie ma odpowiedzi, na które nie ma kto odpowiedzieć.

Oglądając filmy historyczne o bohaterach z okresów wojen pchają mi się łzy do oczy, gdy widzę najwyższe poświęcenie ludzi dla innych ludzi. Oddają życie, za swoje rodziny i wszystkie kolejne pokolenia, które będą dzięki nim mogły żyć później. Oddali życie za nas. Tylko czy słusznie? Czy nasze życie jest więcej warte niż ich ? Czy wykorzystujemy tą szansę, która została nam dana? Czy ich ofiara nie poszła na marne? Takie pytania bardzo zmieniają perspektywę codziennych problemów. Słaby zasięg WiFi w toalecie, zabrudzone buty, zarysowanych samochód, to są prawdziwe powody narzekań ludzi żyjących w rozwiniętych krajach. Jasne, że nikt codziennie nie myśli o tych, którzy oddali, życie za nas kilka pokoleń wcześniej, ale warto czasem zwolnić i choć na chwilę pomyśleć. Chyba właśnie dlatego warto stawiać pomniki, które pozwalają nam docenić to co mamy dziś. Obyśmy nie musieli oddawać życia w walce o wolność następnych pokoleń, bo wtedy te wcześniejsze poświęcenia nie miałby sensu. Kilka lat temu w mojej kawalerce na ścianie, napisałem sobie zdanie motywacyjne. Chyba najbardziej motywacyjne jakie na mnie w chwilach załamania działa. Brzmiało ono tak „ Obyś był tego wart”. 

Patrząc codziennie na ten napis głęboko chcę wierzyć, że jestem wart tego, że żyję, bo zbyt wielu naprawdę wartościowych już z tego świata odeszło.

Jak żyć? Jak żyć, aby być ich wartym? Dużo na ten temat myślałem w podróżach. Spędzasz dni wędrując samotnie po górach to o czym masz myśleć? Przemyślisz już wszystko, aż w końcu zaczynasz filozofować. Filozofowie to chyba osoby które miały za dużo czasu. Czy wiem jak żyć? Nie wiem. Tego chyba nikt nie wie, ale moje przemyślenia zapisałem w poniższym akapicie.

Żyj tak aby zostawić ten świat o trochę lepszym miejscem, niż go zastałeś. Pozostaw za sobą wiele uśmiechów, szczęśliwych ludzi, pozytywnych emocji . Żyjemy dla emocji to one są przyprawami naszej codziennej egzystencji. Żyj tak, aby ludzie Cię żegnający wiedzieli, że ta chwilowa rozpacz i smutek nie przykryje tego pozytywnego co im zostawiłeś. Żyj tak aby ludzie żegnając się z Tobą byli szczęśliwi, że Cię poznali i że mogli spędzać z tobą czas.

Nie chcę się zastanawiać dlaczego on odszedł. Byłem na miejscu wypadku. Widziałem te pojazdy. Rozmawiałem z prokuratorem – wielokrotnie – policjantem, strażakiem …. To był nieszczęśliwy przypadek, że akurat siedział tam gdzie siedział. Ktoś pewnie popełnił błąd. Nie chcę więcej myśleć dlaczego Krzysia, nie ma już z nami, ale chcę myśleć co dalej. Muszę myśleć co dalej. Mam to szczęście, że żyję. Ty także. Nie pytaj dlaczego inni go nie mieli, ale pytaj co dalej z nim zrobisz. Dano nam ten cenny dar i jeszcze nie odebrano. Co z nimi zrobimy? Jaki potencjał drzemie w nas? Nigdy nie dowiemy się jaki potencjał mieli Ci młodzi ludzie, których zabrakło. Osoby umierające w starszym wieku już ukształtowały nasz świat, miały szansę i część z nich z niej skorzystała. Przy młodych stawiamy znaki zapytania. Co mogli by oni zmienić? Ilu ludzi zainspirować? Ile istnień uratować?

Wiem, że Krzysiu miał ogromny potencjał. To ile różnych sportów uprawiał. Sam nawet nie znam wszystkich. Unihokej, siatkówka plażowa i ta na śniegu, hokej, trochę biegał, siłownia …. Skończył wcale nie łatwe studia, podczas których wyróżniał się z tłumu, dlatego otrzymywał stypendia. Organizował zawody sportowe. Był moim wsparciem i motywatorem podczas biegów maratońskich. Pomagał mi przy projektach, które teraz rozwijam. Pomógł także gdy złamałem palce w prawej ręce. Krzysiu wykorzystywał swoje talenty. Rozweselał innych, robił zawsze to o co go poproszono, potrafił łączyć zespół ludzi w zgraną ekipę, organizował zawody, robił bardzo dużo bo wiedział, że potrafi i nie marnował swojego potencjału.

Myślę, że niewiele osób wie, że z Krzysiem pracowaliśmy nad patentami. Były już rozmowy z rzecznikiem patentowym. Co by z tego wyszło? Nie wiem. Potencjał był. O co chodzi?

Krzyś zaprojektował dla mnie ortezę, sportową którą wydrukowaliśmy na drukarce 3D. Lekka, sztywna, wygodna, przewiewna. Mogłem dalej normalnie funkcjonować, trenować. To co udało się nam stworzyć przerosło nawet moje oczekiwania. Postanowiłem, że nie będę tego komercjalizował, ale udostępnię jej projekt dla wszystkich w przyszłości na stronie mojej fundacji. To, że nie ma go już fizycznie obok, nie oznacza, że nie może dalej czynić dobra. Tak długo jak będziemy korzystać z jego pracy, tak długo będzie przy nas. Orteza idealna dla siatkarzy. Wybite czy złamane palce nie powinny nas ograniczać od trenowania innych partii ciała i kondycji. Dzięki Krzysiowi już nie będą.

Ale to jest smutne. Zacząłem pisać ten tekst aby łatwiej pogodzić się z śmiercią brata. Zaczęło się od tych przemyśleń na których kończę. Jest to forma terapii, którą udostępniam, bo może komuś jeszcze pomoże. Smutne jest jednak to, że od śmierci Krzysia minęły już prawie 3 tygodnie, a je nie znalazłem wystarczająco wiele czasu aby te chaotyczne notatki uporządkować. Tyle obowiązków, tyle pracy. Takie tempo życia.

Chcę wierzę, że Krzysiu rozpoczął ruch, dzięki któremu możemy wykorzystywać nasze umiejętności aby pomagać innym. Tak jak mi pomógł. Aby odmieniać życia i aby ratować życie innych. Tak długo jak ludzie będą wykorzystywać swoje umiejętności aby pomagać innym tak długo będę wierzyć, że pamięć o Krzysiu jest także motywacją do przekłuwania swoich talentów, wykształcenia w działanie. Przekujmy ten smutek, poczucie niesprawiedliwości w moc aby takich tragedii było w przyszłości jak najmniej, bo niestety ale czuję, że stać nas na więcej. Możemy coś zmienić, możemy komuś pomóc, To zróbmy to już dziś. Nie odkładajmy tego na potem, bo to potem może nigdy nie nadejść. Nikt nie jest zbyt młody aby zacząć tworzyć coś dobrego.

Najprościej zacząć od kursu pierwszej pomocy.

Naucz się pierwszej pomocy nie tylko z myślą, że będziesz mógł uratować dzięki temu życie swojego dziecka, taty, żony czy komuś obcemu podczas wypadku na autostradzie, ale z myślą o czymś większym. Naucz się jej i promuj te umiejętności, tak podstawowe umiejętności bo czym więcej osób się tego nauczy tym większa, szansa, że podobnych tragedii będzie mniej. Może i Twoje życie ktoś uratuje.

Gdy byłem świadkiem wypadku, w którym to pojazd zderzył się z bezmyślnie wybiegającym na nieoświetlonym odcinku drogi człowiekiem, wybiegłem z autobusu udzielić poszkodowanemu pierwszej pomocy. Straszny widok. Na całe życie pozostanie w mojej pamięci. Jednak nie samo zdarzenie było dla mnie najbardziej szokujące ale zachowania ludzi. Ten spokój obsługi karetki, która przewiozła poszkodowanego do szpitala. Pełny profesjonalizm, zimna krew. Tak trzeba. To ich praca i wyszkolenie. Szacunek. Oraz zachowanie tłumu. Ludzie, którzy od razu się zbiegli, byli tylko gapiami. Gdy osoba, która dobiegła do poszkodowanego jako pierwsza zaczęła wydawać rozkazy kto co ma robić aby uratować tego faceta, młodzi dobrze zbudowani mężczyźni się odsuwali. Część z nich znałem. To byli „kibice piłkarscy”. Mogli pomóc ale się odsuwali. Patrzyli z zaciekawieniem i nic nie robili. Z każdą minutą ludzi wokół nas było coraz więcej ale chętnych do pomocy jakoś nie przybywało. Strasznie to smutne. Ci faceci potrafią bić się pod stadionami, ale nie są już tacy odważni gdy chodzi o czyjeś życie. Okropne doświadczenie, które na zawsze zostanie w mojej głowie.

Minęły już 18 dni od tego tragicznego wypadku. Długo. Zaczynam tęsknić. Nawet jak na nasze relacje taka przerwa bez spotkania się u rodziców, czy w firmie to długa przerwa. Brakuje mi go. Myślę, czy nie za mało czasu spędzaliśmy razem. Dostałem do Krzycha grę planszową, chyba na urodziny albo na święta w którą ani razu nie zagrałem. Po kilku miesiącach pożyczył ja ode mnie i grał w nią z kolegami. W święta wytłumaczył mi jej zasady i tyle. Nigdy nie zagraliśmy w nią razem, a teraz leży u mnie na mieszkaniu. Nasze prezenty były zawsze trafione ale nie zawsze zrealizowane. Dwa lata z rzędu umawialiśmy się, że z okazji naszych urodzin pójdziemy razem do wakeparku i ja kupię mu karnet a on mi. Nie doszło do tego. Dwa lata z rzędu nie znaleźliśmy na to czasu.

Pieniądze traktujemy jako wyznacznik naszej wartości. Kupujemy za to produkty których nie potrzebujemy aby dopasować się do znajomych, których czasem nawet nie bardzo lubimy, a potem czujemy, że czas który poświęciliśmy na ich zdobycie to czas który ukradliśmy naszym dzieciom, rodzicom czy dziadkom. Mogliśmy go spędzić z nimi, czyniąc go bardziej wartościowym niż te ileś złotych za godzinę brutto. Nie pojmiemy tego dopóki nie będziemy mieć wielu rzeczy i zero czasu,  który by można z tymi osobami spędzić. Nauczmy tego nasze dzieci, że pieniądz to wyłącznie wyimaginowany twór, który miał ułatwić nam funkcjonowanie z społeczeństwie, a nie bóg na zlecenie którego pracujemy. Nauczmy, że nie wydajemy pieniędzy ale czas, który poświęcamy na ich zdobycie. To my decydujemy ile wart jest  każda nasza godzina, tydzień miesiąc i rok. To od nas zależy czy miesiąc naszej pracy i dodatkowych nadgodzin jest warty nowego telefonu czy może większą wartość nadamy mu gdy spędzimy czas z bratem, siostrom podczas górskich wędrówek. Wtedy poznamy nasze rodzeństwo, bo to już całkiem inne osoby, które kojarzymy z wspólnych zabaw. Aby nie powiedzieć obce dorosłe osoby. Nadamy mu większą wartość gdy zjemy kilka posiłków z dziadkami, zagramy kilka partyjek w szachy, spacerów z rodziną, przeczytanych bajek do spania i świecenia swoim dzieciom przykładem. Chcemy aby nasze dzieci zapracowywały się, czy cieszyły życiem. Uczmy się poznawać ludzi bo tak szybko odchodzą i doceniajmy każdy dzień bo, każdy może być naszym ostatnim.

Nie chodzi o to aby nie wydawać pieniędzy ale o to aby znaleźć ten złoty środek i wiem, że Krzysiu go znalazł. Dlatego o tym piszę bo wiem, że pomimo, że lubił markowe rzeczy to najbardziej w życiu kochał sport, góry, kontakt z ludźmi i każdy kto widział nie schodzący uśmiech z jego twarzy nie ma co do tego wątpliwości.  

Miałem ostatnio przerażającą myśl. Że naprawdę dla wielu osób czas to pieniądz, a pieniądze to całe życie. Jeśli wiesz ile zarabiasz dziennie to łatwo możesz policzyć ile statystycznie zarobisz do końca swojego życia. Poniekąd wiesz ile jesteś wart. Strasznie to smutne. Czy nas czas to nasza cena? A co z naszymi bliskimi, których już nie ma? Co z osobami starszymi? Myślę, że możemy dalej „żyć” po naszej śmierci i mieć przy sobie bliskich, których już fizycznie z nami nie ma. To możliwe dzięki rozmową.

 
Uczmy się od naszych bliskich. Słuchajmy dziadków rodziców. Poznajmy ich przemyślenia, odkrycia na temat życia i ludzi bo dzięki temu będą w nas zawsze. Będą nas prowadzić przez życie. I ich „życie”, już w trochę innym wcieleniu ale będzie kontynuowane. Podobno ludzie, żyją dopóki pamięć o nich nie umiera. Myślę, że o pamięci najlepiej świadczy podążanie ich drogami. Krzysiu kochał Tatry, więc wiem, że nieraz wybiorę się w te góry aby go tam spotkać.

My dzięki wiedzy wcześniejszych pokoleń możemy być o kilka, kilkadziesiąt lat dalej niż oni mogliby być. Życie jest trudne, skomplikowane, czym jestem starszy tym lepiej to widzę, częściej to widzę. Bardzo nie lubiłem zdania, że „w życiu piękne są tylko chwile” bo uważałem, że całe życie może być super szczęśliwe. Gdy jesteś młody i zdrowy to takie jest. Bez problematyczne. Jednak najpierw pandemia, potem niepotrzebne konflikty, a teraz śmierć Krzycha pokazała, że chyba to prawda. Starzejesz się i zdrowie powoli, powoli zaczyna się sypać. Wielu młodych ludzi przed trzydziestką siwieje bo dostrzega, że ich życie nie jest takie niezniszczalne jak myśleli. Kontuzje, wypadki, choroby przewlekłe, alergie, guzki. Zakładasz rodzinę i ilość stresu nagle się zwiększa. Zdrowie dzieci jest takie kruche. Wizyty u lekarza, czy nawet na ostrym dyżurze przypominają wcześniejsze wyjścia do kina. Częste, bo nawet kilka razy w miesiącu, spontaniczne i często wracasz z nich o późnych porach. Jedziesz babcie do Krakowa odwiedzić, a przy okazji zwiedzasz SORy. Czasu bardzo ubywa, energii. Ale ja nie o tym….. Trochę odbiegłem.

Parafrazując klasyka „uczmy się słuchać ludzi bo tak szybko żyjemy”.

Każdy jednak od zawsze popełnia te same błędy. Ma podobne problemy. Słuchając starszych i czytając książki możemy się trochę nauczyć to życie lepiej „obsługiwać”. Nie popełniać tych samych błędów. Wyciągać zawczasu wnioski. Ucząc się od innych, życie powinno być choć trochę prostsze.

Kontynuujemy dzieła, projekty tych którzy byli przed nami, aby ich życia nie traktować jako zmarnowane. Nieważne czyje geny masz w sobie ważne kogo wiedzę, ideały i doświadczenie nosisz w sobie, bo w ten sposób kontynuujesz ich życie. Życie brata, dziadka, nauczyciela, znajomych. To w ten sposób zbudowaliśmy wszystko to co nas otacza. Po co? Jaki jest cel życia? Śmierć uświadomiła mi, że jesteśmy tylko aktorami, którzy mają odegrać mały epizod w teatrze zapisanym na kartach historii. Myślę, że jeśli tylko coś robimy, coś wartościowego to odgrywamy swoją rolę dobrze, a gdy schodzimy z sceny następnym przekazujemy pałeczkę. Pracujemy ramie w ramię z tymi co byli przed nami i tymi którzy będą potem. To jest jedyny cel naszego życia, bo w innym przypadku gdzie byśmy dzisiaj byli ? W jaskiniach uciekając przed zwierzętami. Inne życie jest bezwartościowe. Dzięki edukacji, pracy nad sobą, poszerzaniu wiedzą, a następnie dzieleniu się nią i wprowadzaniu jej w praktyce w największym stopniu okazujemy szacunek dla wszystkich tych którzy byli przed nami.

Życiem trzeba się cieszyć i pomagać innym czerpać z niego radość. W życiu trzeba działać, tworzyć, uczyć się i dzielić tą wiedzą, aby kolejne pokolenia miały trochę lepsze i bezpieczniejsze życie niż my. Pracować tak jakby miało się żyć wiecznie, a żyć tak jakby jutra miało nie być. Jeśli będziemy żyć w ten sposób to go nie zmarnujemy. Wykorzystamy całe nasze życie niezależnie czy będzie trwać 75 czy 25 lat. Wszyscy umrzemy, ważne jest to co zostawimy po sobie. Problemy czy rozwiązania.

Pracuj ciężko i ciesz się życiem. Twórz i spędzaj czas z najbliższymi. Pomagaj innym i dbaj o zdrowie. Najtrudniejsze zadanie w życiu to znalezienie równowagi. Mamy tylko, albo aż 24 godziny na dobę. Jak znaleźć czas na to wszystko. I nie tylko na to bo też trzeba dobrze odegrać swoja rolę jako rodzica wnuk, syn, brat, przyjaciel, kumpel ….. Odgrywamy tak wiele roli, czym jesteśmy starsi tym więcej, a czasu nam nie przybywa, wręcz przeciwnie. Po stracie kogoś bliskiego jeszcze więcej spędzasz z najbliższymi. Potrzebują Cię. Kolejna rola.

Smartfony, internet, nowoczesne technologie miały nam pomagać w optymalizowaniu czasu ale nie pomagają. Pojawiają się kolejni znajomi. Niby ich śledzisz ale ich nie znasz. Tracisz tylko czas. Newsy, ciekawostki, newsy, plotki, informacje, głupie filmy … Tyle rozpraszaczy, a coraz więcej obowiązków. Coraz mniej cennego czasu. „Cennego” tylko dla reklamodawców, a nie dla bliskich. Nawet ten mój tekst widzę, że jest przepełniony różnymi przemyśleniami, odskoczniami. Czasem dalszymi, a czasem bliższymi Krzysia. Każdy kolejny dzień to skuteczniejsza ucieczka myśli.

Początkowe akapity to wspomnienia tego dnia, dalej piszę jakby bardziej z serca, a teraz z głowy. Wiem, bo raz w końcu przeczytałem ten tekst. Tyko raz. Byłem ciekawy czy da się go przeczytać, czy zdania mają sens. Chyba mają. To dobrze. Chyba uporządkowałem myśli.

W żałobie rozpraszacze nawet trochę pomagają. Ważne aby zająć czymś uwagę. W takim okresie warto spotykać się z znajomym. Najważniejsze aby nikt nie siedział w domu sam. Wtedy okazuje się jak bardzo można na znajomych i przyjaciołach polegać. Ważne też aby nie myśleć co inni myślą. Nie słuchać głosów, że ta, czy ten żałobę źle przeżywa. Że nie widać po nim aby cierpiał. Wypadało by, należy, trzeba, powinien …. Ludzie tak mówią, myślą. Nie rozpacza tak jak na filmach. Pociesza innych, co to za matka, siostra, przyjaciel. Nie ubiera się cały na czarno. Jak tak może? Wyszedł z znajomymi? Jak mógł. Zrobił sobie nowy tatuaż z Batmanem? Po co? W dużym mieście na pewno jest łatwiej. Jesteśmy bardziej anonimowi ale na dzielnicach plotki się roznoszą. W mniejszych miejscowościach ludzie się znają. Oceniają. Po takiej stracie powinien cierpieć bardziej…

Prawdę mówiąc nie wiem czym jest żałoba. Czy przeżywanie straty kogoś tak bliskiego jak brat wymaga uzewnętrzniania tej straty? Muszę chodzić cały na czarno czy tylko koszulka albo skarpetki wystarczą? Dlaczego na czarno skoro zgodnie z wiarą dusza trafia do nieba, a te kojarzy się z bielą. W innych kulturach i religiach występują inne kolory. W części wierzeń to wręcz okazja do radości. Bliski poznał oblicze stwórcy więc czym się tu smucić. Spotkamy się wkrótce, bo czymże jest życie człowieka w obliczu wieczności. Czy osoba niewierząca przechodzi żałobę czy „tylko” przeżywa stratę?

Dziwne to wszystko. Nie do przewidzenia. Nie do zaplanowania, bo nie planuje się żałoby. Nie myśli się na co dzień o niej. Śmierć kogoś bliskiego to ogromna tragedia, ale już tysiąc tragedii to wyłącznie sucha statystyka. Dziwne.

Jak będzie teraz wyglądać życie mojej rodziny? Nie mam pojęcia. Pomimo, że już prawie 4 miesiące temu pojawiła się w niej nowy członek, co jest dla nas największą radością, to już nigdy nie będzie tak samo wesołe. Dom rodzinny jest i zawsze będzie przepełniony wspomnieniami o Krzysiu. To w tym mieszkaniu uczyliśmy się jeździć na rowerze, graliśmy w koszykówkę i siatkówkę. To w tych 4 ścianach wiele lat temu rozciągaliśmy razem sznurki pomiędzy meblami i bawiliśmy się w mission impossible. Gdy się kłóciliśmy, a jako bracia musieliśmy sprzeczać się często w ruch szły kije hokejowe lub inne niebezpieczne narzędzia. Te wspomnienia pozostaną w tych ścianach na zawsze. Te miłe wspomnienia z dzieciństwa. Co dalej ? Nie wiem ….

Dlaczego ?

…..

Aniele śmierci proszę powiedz mi
Czemu w stosunku do nas jesteś obojętny
Najlepsze są dla ciebie młode ofiary
Nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy
Zobacz!


Ile miłości w każdym człowieku
Nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku
Nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak
Ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak…Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem
Że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się
Mimo świata który, kocha i rani nas dzień w dzień


Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem
Że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się
Mimo świata który, kocha i rani nas dzień w dzień
Gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się

….

Powyżej fragment piosenki Na szczycie – GrubSona

Wejście 30 lipca 2021. Dokładnie tydzień przed 26 urodzinami Krzysia i dzień przed moimi 32. Nie zdążyliśmy zdobyć tego szczytu razem…..

Szkoła 4.0

Motto projektu:

Uczyć się tego co się chce, gdzie się chce, kiedy nam pasuje, w takiej formie jak lubimy, za darmo

O co chodzi?

Szkoła 4.0 to ogólnodostępny niekomercyjny projekt Fundacji CALM edu mający za zadanie ułatwić naukę uczniom i pracę nauczycielom, korepetytorom, wykładowca, promotor nauki… Naszym celem jest raz na zawsze uporządkowanie i rozpropagowanie wartościowych i co równie ważnie darmowych materiałów edukacyjnych przygotowanych przez zawodowych twórców lub amatorów (skromnych lecz utalentowanych kolegów, pasjonatów) aby nauka w szkołach mogła wskoczyć na wyższy poziom.

Każdy przedmiot docelowo będzie posiadać dwie podstawy programowe (spis wszystkich tematów do których podpinamy materiały edukacyjne). Pierwsza to ta aktualnie obowiązująca, dzięki czemu każdy uczeń, których chce lepiej zrozumieć tematy omawiane w szkole z łatwością znajdzie wszystko to czego aktualnie poszukuje. Druga to ta pochodząca z szkoły przyszłości, zawierająca takie przedmioty i tematy co do których się zgadzamy – my, nasi zaprzyjaźnieni eksperci i uczestnicy projektu „CALM talks” – że powinny pojawić się na zajęciach w szkole.

Chcemy nie tylko ułatwić zrozumieć tego czego dziś uczy szkoła, ale także pozwolić uczniom zdobyć taką wiedze i umiejętności, które mogą się im przydać w przyszłości – za 5, 10 czy 50 lat.


Nie traćmy więcej czasu – współpracujmy

Nie ma sensu aby każdy nauczyciel z matematyki poświęcał swój czas na przygotowanie materiałów o funkcjach, a każdy biolog na temat anatomii człowieka. Niestety w czasach pandemii tak właśnie to wygląda. Tysiące ludzi tracą czas na robienie dokładnie tego samego. Ile czasu w ten sposób marnujemy? Jeśli każdy z nas przygotuje materiału tylko z swojego ulubionego zagadnienia to zrobi to dobrze, szybko z przyjemności i może nawet z zaraźliwą pasją.

Projekt Szkoła 4.0 powstał po to aby uporządkować wszystkie wartościowe materiały w internecie i udostępnić je uczniom oraz nauczycielom tak aby już nikt więcej nie musiał tracić czasu na ich szukanie lub przygotowywanie. Zaoszczędzony w ten sposób czas możemy spożytkować na wiele bardziej wartościowych sposobów, dla dobra nasz wszystkich.

Nauczyciel do wszystkiego

W wakacje 2022 roku głośno zrobiło się o Panu Marcinie Józefaciuku dyrektorze Zespołu Szkół Rzemiosła w Łodzi, który od nowego semestru z powodu braków nauczycieli będzie uczyć aż 7 przedmiotów. Jeszcze głośniej się zrobiło gdy okazało się, że nie jest jedyny, a specjalizacja „nauczyciel od wszystkiego” zaczyna być bardziej regułą niż wyjątkiem. Szkoła 4.0 ma być miejscem w której takie osoby mogą umieszczać i pozyskiwać materiały edukacyjne oraz do którego będą mogli odsyłać swoich uczniów aby samodzielnie dalej zgłębiali interesujące ich tematy.

Ponoć dobry nauczyciel może nauczyć wszystkiego, ważne aby miał z czego w imię zasady „daj mi dobry podręcznik, a poprowadzę zajęcia”. Szkoła 4.0 jest miejscem gdzie można będzie znaleźć nie tylko podręczniki, filmy, artykuły ale przede wszystkim slajdy za pomocą których każdy będzie mógł dzielić się wiedzą.

To zadziwiające, jak wiele można osiągnąć, kiedy się nie troszczymy o to, komu przypisane będą zasługi.

Harry Truman


Kto może się przyłączyć ?

Jeżeli też dostrzegasz fakt, że wszystko to czego się uczymy w szkole z przedmiotów ścisłych, od wieków nie uległo zmianie, a my niestety nadal nie potrafimy prezentować tej wiedzy w ciekawy, atrakcyjny, inspirujący i nowoczesny sposób to przyłącz się do nas! Niezależnie od tego czy jesteś nauczycielem (który chce zaoszczędzić swój czas w przyszłości i trafić z swoimi materiałami do większej liczby uczniów niż tylko tych, których masz w sali), czy jesteś uczniem ( i chcesz otrzymywać wiedzę w ciekawszej formie, ale także pochwalić się tym co wartościowego odnalazłeś w sieci) albo twórcą (grafikiem, animatorem, mówcą, popularyzatorem nauki i chcesz pokazać ludziom, że Nauka jest ciekawa) ten projekt powstał dla Ciebie.


Nie tylko na czas pandemii !

Pora na edukację na miarę XXI wieku! Przemysł przeszedł już 3 wielkie rewolucje i jest w trakcie 4-tej (stąd nazwa „Industry 4.0” czyli po polsku „Przemysł 4.0” – więcej na ten temat pod TYM linkiem) – czas na rewolucję w szkołę. Jeśli edukacja ma przygotować młodych ludzi do podjęcia pracy w przyszłości to już na starcie widzimy, że Szkoła 1.0 zaprojektowana w 1806 przez Fryderyka Wilhelma III ni jak pasuje do Idei Świata 4.0. W międzyczasie zmieniliśmy wszystko co nas otacza – technologie, paliwa, rozrywki, ustroje polityczne, produkcję – oprócz edukacji która ma za zadanie przygotować młode pokolenia do funkcjonowania w tym nowoczesnym świecie.

Pora nadrobić te zaległości! I o dziwo pandemia koronawirusa, może nam w tym pomóc.


Korzyści z projektu Szkoła 4.0

  1. Personalizacja nauczania – każdy uczy się w swoim tempie, wykorzystując metody, które sam sobie wybierze i uczy się tam gdzie preferuje. Jesteś prymusem, więc lecisz do kolejnych rozdziałów lub robisz trudniejsze zadania, bo szkoda Twojego czasu abyś go marnował czekając na innych. Masz problemy z danym zagadnieniem ? Nic nie szkodzi możesz wyświetlić dany film jeszcze raz, spróbować zrozumieć inne tłumaczenia, albo cofnąć się do wcześniejszych podstaw.
  2. Najlepsi nauczyciele w kraju – strasznie to smutne, że przyszłość naszych dzieci zależy od tego na jakich nauczycieli trafią na początku swojej przygody z edukacją. Najlepiej to widać na matematyce. Pierwszy nauczyciel może wpoić swoim uczniom, że matematyka nie jest dla nich albo zarazi ich miłością i niezahamowaną ciekawością do liczb. Dzięki Szkole 4.0 wszyscy uczniowie mogą mieć dostęp do nagrań i materiałów najlepszych nauczycieli – czyli pasjonatów – niezależnie czy uczą się w Bieszczadach czy Aglomeracji Śląskiej.
  3. Raz na zawsze dla przyszłych pokoleń – czy Twoi nauczyciele uczyli się z książek, które były starsze od nich, bo uważali je za najlepsze. Czy Twoje dzieci uczą się z nowych książek ale przekazujących dokładnie te same zagadnienia co te stare? (zwykle w mniejszym zakresie). Nie ma w tym nic dziwnego bo matematyka, chemia czy biologia na przestrzeni ostatnich wieków – w zakresie szkolnym – wcale się nie zmieniła. Podręczniki do historii ciągle są pisane na nowo, podobnie jak do polaka albo WOSu ale nie z przedmiotów ścisłych. Uporządkujmy materiały w internecie nie tylko dla naszych dzieci, ale i ich dzieci a nawet ich wnuków!
  4. Nieobecność to nie zbrodnia – dzieci nieobecne w szkole z automatu mają zaległości i to jest chore. Niezależnie czy są przeziębione, czy pojechały odkrywać świat z rodzicami, albo na zawody sportowe po powrocie na lekcje muszą odpisywać tematy na których nie byli obecni. Po co ? Skoro w podręczniku wszystko powinno być. Projekt Szkoła 4.0 jest w pełni kompleksowy (filmy i animacje tłumaczące zagadnienia i ćwiczenia aby sprawdzać swoją wiedzę), dlatego skończmy z traceniem czasu na przepisywanie.


    Mała dygresja. Marzy mi się za 10 lat, gdy moje pociechy będą już chodzić do szkoły podstawowej, wyjechać wraz z nimi na rok za granicę. Mamy plan pomieszkać w kilku krajach na świecie przez 2 lub 3 miesiące i otworzyć swoje umysły na inne kultury, języki, religie oraz smaki. Wierzę, że doświadczenia zdobyte podczas tej podróży będą mieć bardziej pozytywny wpływ na całe ich przyszłe życie, niż ten rok spędzony w szkolnej ławce. Dlatego projekt Szkoła 4.0 jest dla mnie osobistym wyzwaniem. Chcę wraz z wszystkimi chętnymi stworzyć narzędzie ułatwiające edukację niezależnie od miejsca naszego pobytu.


  5. Zmieńmy uczniów w studentów, przynajmniej trochę – niezależnie od wieku, jeśli jesteś głodny wiedzy i zdobywasz ją samemu to jesteś studentem, jeśli natomiast potrzebujesz kogoś kto Cię tego nauczy to jesteś uczniem. Studiowanie polega na samodzielnym rozwijaniu swoich możliwości i to nie ważne czy zdobywasz wiedzę z budowy pantofelka czy obliczania sił poprzecznych w betonowej belce. Jeżeli Twoje dzieci lub uczniowie mają łatwość z matematyką albo biologią to pozwól im samodzielnie studiować te zagadnienia z tej strony lub podręczników. Dzięki temu Ty będziesz mógł skoncentrować się na tych, którzy potrzebują Twojego wsparcia. Wyobraź sobie co Ci młodzi ludzie mogą w życiu osiągnąć gdy już w szkole podstawowej nauczą się samodzielnie poszerzać swoje horyzonty. Na koniec kartkówki, czy sprawdziany i tak wszyscy będą pisać jednakowe.
  6. Demokratyzacja szkolnictwa – Szkoła 4.0 jest tworzona i oceniana przez wszystkich dla dobra ogółu. Każdy może nagrać film, stworzyć animacje, przygotować prezentacje, załadować zadania i każdy może z nich za darmo skorzystać oraz oceniać. Niezależnie od władzy, projektów unijnych, ministerstw, nastrojów nasza szkoła jest tworzona i usprawniania przez wszystkich, aby wszystkim nam żyło się lepiej.
  7. 8. 9 …….. Korzyści są niewyczerpane. Przyłączysz się ?


Na koniec dwie przemowy

„Droga młodzieży! Miejcie na uwadze, że wspaniałe rzeczy o których uczycie się w szkołach (…) to dokonania wielu pokoleń (…) osiągnięte na drodze entuzjastycznych zmagań i wielkiego wysiłku wszystkich krajów świata. Całą tą spuściznę dostajecie teraz do rąk po to, abyście ją przyjęli, szanowali i rozwinęli, a pewnego dnia wiernie przekazali tym, którzy przyjdą po was. (…) Pamiętając o tym, odnajdziecie sens życia i swoich codziennych wysiłków, a także będziecie mieli odpowiedni stosunek do innych ludzi i czasów”

Powyższy cytat pochodzi z przemowy wygłoszonej w Pasadana City College 26 lutego 1931 roku przez Alberta Einsteina.

Myślę, że właśnie przyszła pora na nasze pokolenie aby zebrać naszą wiedze w jednym miejscu i przekazać w atrakcyjnej formie następnym pokoleniom.


Zmiana podejścia

Czy nauka biologi, chemii, matematyki powinna wyglądać tak samo jak 10, 50 czy 200 lat temu?
W tym filmie zaprezentowano całkowicie odmienne podejście do nauczania, myślę, że bardzo skuteczne podejście i o wiele ciekawsze. Czy tak może wyglądać edukacja 4.0 ?

Jeżeli jesteś zainteresowany tematyką, w jaki sposób powinna wyglądać i funkcjonować szkoła przyszłości koniecznie zapoznaj się jeszcze z dwoma artykułami: „Edukacja 4.0” – poszerzenie tematyki tego tekstu, oraz „Neurodydaktyka” – wprowadzenie do nauki, która bada w jaki sposób nasz mózg najskuteczniej przyswaja prezentowane mu treści.

IDEA market

Witamy w miejscu w którym oddajmy głos młodym ludziom. A oni udowadniają, że poprzez swoją pomysłowość i pracowitość naprawdę mogą zmieniać świat w którym żyjemy. IDEA market ma za zadaniem im w tym pomóc.

Założenia, które przyświecają projektowi IDEA market:

  • Głównym celem edukacji nie jest wiedzą lecz działanie.
  • Najsłodszym owocem Nauki jest technologia.
  • Sukcesu nie mierzymy liczbą zer na koncie, a liczną osób których życie odmieniło się na lepsze.
  • Wprowadź zmianę, którą chciałbyś ujrzeć w świecie, bo jak nie Ty to kto?



Cel edukacji to DZIAŁANIE!

Fundacja CALM edu została założona aby przekuć edukację w użyteczne działanie. Chcemy pokazać jak duży pozytywny impakt może mieć odpowiednio ukierunkowany entuzjazm młodych.

Projekt IDEA market jest najlepszym przykładem naszego podejścia. Ma on za zadanie prezentować projekty zbudowane przez młodych zdolnych, dzięki którym może udać nam się rozwiązać problemy naszego „dorosłego” świata. Mowa tutaj o pomocy dla pojedynczych osób, lokalnych społeczności, a także całej naszej planecie.

Działania indywidualne: Zaczynamy od małych projektów, tych kierowanych dla pojedynczych osób z naszego sąsiedztwa, jak spersonalizowanych ortez dla kontuzjowanych kolegów czy przygotowywania rozwiązań ułatwiających funkcjonowanie starszym osobom.

Działania lokalnej skali: Tworzymy rozwiązania dla naszych małych społeczności jak walka z zanieczyszczeniami powietrza z wykorzystaniem autonomicznych wertykalnych ogrodów i budowanie zbiorników na deszczówkę z plastikowych butelek.

Myślimy globalnie: Tak się składa, że wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej samej skalnej kuli (tak kuli!) więc każdy globalny problem także jest naszym problemem. Dzięki technologi chcemy rozwiązywać problemy z zmianami klimatu, migracjami ludów i pustynnieniem terenów. Dla nas nie ma ograniczeń!

Wierzymy, że dosłownie każdy problem można rozwiązać poprzez edukację, technologię i działanie.

Wszystkie problemy otaczającego nas świata, których nie udało się rozwiązać „dorosłym” spisujemy w ramach „listy” – nad jej lepszą nazwą jeszcze pracujemy. Ona zawiera nasze najbliższe wyzwania. Lista ta odgrywa wyjątkowo istotną rolę, ponieważ sugeruje – nie tylko młodym – na co warto poświęcić swój czas. Nie chodzi tylko o czas wolny, ale o ten poświęcony na stworzenie projektu na zaliczenie zajęć w technikum, pracę inżynierską lub magisterską – aby jego efekt końcowy nie wylądował tylko w szufladzie. Zacznij szanować swój czas!

Jeśli dostrzegasz już problem i masz pomysł jak go rozwiązać czas pomyśleć o śmieciach. Śmieci to darmowy surowic, którego mamy w nadmiarze na całej naszej planecie. Jeśli uda nam się je wykorzystać do budowy naszych projektów upieczemy przynajmniej dwie pieczenie na jednym ogniu.


Utracony potencjał

Zauważyliśmy, że co roku tracimy – jako polskie społeczeństwo, choć pewnie nie tylko my – niewyobrażalne pieniądze, już nie wspominając o potencjale tylko dlatego, że studenci politechnik tworzą w większości swoje prace inżynierskie i magisterskie, które finalnie lądują w szufladach. To są młodzi pełni zapału, już wysoko wykształceni ludzie, którzy poświęcają kilka miesięcy życia – ile to jest w sumie roboczogodzin, których wartość można wycenić – dosłownie na nic wartościowego.

Która firma na świecie traci czas tak bardzo dobrze wykształconych pracowników? Naszym zdaniem wystarczy każdemu z nich zasugerować problem z otoczenia do rozwiązania – np. z naszej listy – a szybko może się okazać, że tysiące kreatywnych ludzi będzie tworzyć rozwiązania tych problemów na które firmom szkoda pieniędzy, a rządy starają się ich nie dostrzegać. Pominięcie aspektu komercjalizacji danego rozwiązania – bo przecież studenci i tak muszą ten projekt zrobić na zaliczenie – otwiera całkowicie nowe możliwości.

Jeżeli takie wartościowe projekty inżynierskie i magisterskie czy hobbistyczne, które powstały po to aby zmienić świat na lepsze – a przynajmniej jego drobny fragment – udostępnimy na tej stronie z zgodą na ich powielanie to pomyśl jak wielu osobom możemy odmienić życie. Jest to tak ogromny potencjał, że aż trudno go sobie wyobrazić. Z projektów schowanych do szuflad nikt nie ma pożytku, a warto by było dać szansę młodym zdolnym, którzy swoje prace przygotowują z pasją aby świat o nich usłyszał.


Promujmy młodych zdolnych

IDEA market to platforma promująca wartościowe projekty, zdolnych młodych i praktyczne podejście do edukacji. Wracamy do podstaw, gdy to na początku naszych dziejów uczyliśmy się nie dla teorii ale aby ułatwiać życie sobie i poprawiać innych.

Idea projektu IDEA market jest bardzo prosta i podzielona na dwie gałęzie:

  1. #CALMinspiracje – Zamieszczamy w ramach projektu inspirujące historie – głównie młodych osób, choć nie tylko – aby pokazać, że się DA. Nie można być zbyt młodym aby zmieniać świat. Najlepszym przykładem jest dwunastoletni Jackson Oswalt z Memphis w stanie Tennessee, który zbudował w domu reaktor jądrowy (link), czy nastolatki budujący satelity w zawodach CanSat.
  2. #CALMidea – Zamieszczamy Wasze projekty, które mogą ułatwić nam życie – całej naszej cywilizacji lub starszemu sąsiadowi. Jeżeli stworzyłeś coś wartościowego to świat powinien o Tobie usłyszeć i zobaczyć Twoje dzieło! Chcemy wypromować takie zdolne osoby jak Ty, aby wszyscy zrozumieli, że w młodych drzemie nieograniczony potencjał.

Jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy na naszych biurkach czy w garażach do dyspozycji tak zaawansowanych i tanich technologi jak dziś, więc warto by z nich skorzystać dla dobra ogółu.



Apel dla wszystkich młodych umysłów

O posiadaniu młodego umysłu nie decyduje wiek człowieka, a chęć zabawy, tworzenie i ciekawość świata. Bo to nie jest tak, że gdy się starzejmy to zanika w nas ciekawość, ale gdy przestajemy być ciekawi to zaczynamy się starzeć. I to niezależnie czy mamy 60, 40 czy 20 lat.

Dlatego broń swoją dziecięcą kreatywności, którą szablonowa edukacja ma za zadanie zniszczyć w Tobie. Wyrób w sobie nawyk patrzenia na problemy niczym dziecko, z innej perspektywy, „spod stołu” i bez ograniczających dotychczasowych doświadczeń. Wymyślaj najbardziej kreatywne, wręcz szalone i abstrakcyjne rozwiązania na jakie Cię stać, bo pamiętaj, że żyjesz w najpiękniejszych w historii czasach dla twórców. Wszystko co wymyślisz można dziś własnoręcznie stworzyć w garażu. Mamy komputery, smartfony, open source software, drukarki 3D, drony, tanią elektronikę i dzięki internetowi darmowy dostęp do globalnych zasobów wiedzy, także w łatwo przyswajalnej formie (np. YouTube).

Tylko pomyśl jak będzie wyglądać nasz świat gdy całe pokolenie majsterkowiczów, wizjonerów, odkrywców weźmie się do pracy. Dla dobra nas wszystkich. My pasjonaci niczym artyści nie tworzymy naszych projektów dla pieniędzy czy sławy, a dlatego, że możemy! Z wewnętrznej potrzeby i dlatego, że jest to dla nas świetna zabawa. My twórcy budząc się codziennie rano zadajemy sobie pytanie czy tego dnia chcemy cieszyć się pięknem otaczającego świata czy po raz kolejny próbować go zmieniać, kawałeczek po kawałeczku, projekt za projektem. Nagrodą za działanie jest ta z niczyn nie porównywalna satysfakcja, której mogą doświadczyć tylko Ci, którzy wiedzą, że uczynili naszą planetę choć trochę lepszymi miejscem do życia.

Nie zapomnij, że ludzie z natury są kreatorami, a nie tylko pasywnymi biorcami bezwartościowych treści. Każde dziecko jest twórcą światów dla swoich zabawek, konstruktorem z klocków, artystą świecowych kredek i bajkopisarzem kreatywnych wymówek. Nigdy o tym nie zapomnij i broń swoich naturalnych talentów.

Historia edukacji

Żyjemy w świecie w którym pracodawcy oczekują się od nas kreatywności, innowacyjności (umiejętność wdrażania nowych rozwiązań), umiejętności szybkiego uczenia się abyśmy mogli wdrażać technologie Industry 4.0 (przemysłu czwartej generacji). Natomiast szkoły od swoich uczniów oczekują odpowiedzi wpisujących się w klucz, rozwiązywania zadań jedyną słuszną metodą, zapamiętywania przestarzałych i całkowicie niezrozumiałych definicji….

Otaczająca nas rzeczywistość stawia na każdym kroku, wyzwania z którymi aby móc się zmierzyć potrzebujemy nieszablonowego podejścia, gdy to w szkole stawiane są oceany za szablonowe uzupełnianie ćwiczeń i wybranie z dostępnych opcji tych, które uważamy, że zostały zamieszczone w kluczu odpowiedzi.

Żyjemy w świecie komunikacji 5G, pracujemy w przemyśle 4.0, korzystamy z USB 3.0, przeglądamy Web 2.0, a uczymy się w szkołach 1.0 powstałej dwa wieki temu i niepodlegającej większym zmianom.

Czy też widzisz, że coś się nam tu trochę rozjechało ? Jesteś ciekawy dlaczego? Chcesz się dowiedzieć czemu szkoła funkcjonuje bardzo dobrze zgodnie z jej założeniami? W takim razie miłej lektury – oto historia edukacji.

czytaj także: Przyszłość szkoły – Edukacja 4.0


Przez edukację do wiecznego zbawienia

Historia edukacji rozpoczęła się już w prehistoria, gdy to jedna istota człekokształtna dzieliła się wiedzą z innymi, ale tamten okres tak jak i starożytność sobie pominiemy.

Szukając materiałów do tego wpisu natrafiłem na pewną wypowiedź, która najlepiej opisuje średniowieczny pogląd na edukację – niestety – kontynuowany jeszcze wiele wieków później:

„Kultura, która jest oderwana od religii, od Pana Boga, próbuje usensownić życie człowieka, nie będzie w stanie tego zrobić. To jest narażanie człowieka na to, że nie osiągnie celu, dla którego został stworzony – Zbawienia. To nie są przelewki, to nie są żarty”.

dr Artur Górecki

Do XVII wieku edukacja była zarezerwowana wyłącznie dla nielicznych, zwykle pochodzących z zamożnych szlacheckich, rycerskich czy urzędniczych rodzin. Warto tutaj dodać, że słowo nauka było kojarzone wyłącznie z nauczaniami religii, a głównym podręcznikiem wykorzystywanym w szkołach pruskich był Mały Katechizm Marcina Lutra (głównie w łacinie).

Na pytanie czego uczy szkoła, odpowiadano, że „bojaźni bożej”, a na pytanie: „co musi wiedzieć uczeń?”, właściwa odpowiedź brzmiała: „musi on posiadać konieczną wiedzę z religii, pisania i rachunków”. Warto wspomnieć, że przy wszelakich kontrolach wychodziło, iż nauka pisania i rachunków zamykała się w bezmyślnym rysowaniu cyfr i liter, bez umiejętności ich przeczytania. Tłumaczono, że dzięki Bogu człowiek jest w stanie rozumieć cały świat, dlatego czym więcej religii, tym lepiej.

Jednak nie można zapominać o głosach sprzeciwu. Część osób już wtedy uważała, że zamykanie dzieci w salach jest czymś całkowicie nienaturalnym, czymś co ogranicza ich potencjał. One wolały spędzać czas z swoimi rodzicami i mistrzami, od których uczyły się umiejętności potrzebnych w codziennym życiu. Na szczęście lub nieszczęście do szkoły chodzono zwykle tylko zimą, gdy nie było co robić na polach.[ Pruska szkoła na Pomorzu, Przeglad_Historyczny, r1996 t87 n1 pdf]

„Czy nie zauważyliście, że spędzacie 18 miesięcy próbując nauczyć swoje dzieci stać i mówić, a następne 18 lat próbując zmusić je do siedzenia i słuchania?”

Jim Heffelfinger


Historia edukacji – pruskiej

Za ojca dzisiejszego państwowego – czy wręcz globalnego – systemu edukacji, uważa się Fryderyka Wilhelma III ówczesnego władcy Prus. W 1806 roku po zaledwie dwóch tygodniach od ogłoszenia konfliktu, przegrał sromotnie z wojskami Napoleona Bonaparte. W bitwach pod Jeną i Auerstedt, 56 tys. armia francuska rozbiła doszczętnie 38 tys. armię pruską, zabijając lub raniąc przy tym 12 tys.  przeciwników i biorąc do niewoli kolejne 15 tys. Celowo przywołuję tutaj te liczby abyś dostrzegł, że Prusy od tego momentu stały się właściwie bezbronne. Napoleon zdobył niemalże całe terytorium ówczesnych Prus wliczając w to Berlin i nawet Warszawę. Chwilę później  (9 lipca 1807) dogadał się z podbitymi Prusami w Tylży, dzięki czemu powstało Księstwo Warszawskie i Wolne Miasto Gdańsk.


A co Ty byś zrobił wcielając się w postać Fryderyka?

Nim podam Ci więcej szczegółów historycznych, prosiłbym Cię abyś spróbował samodzielnie, na logikę odpowiedzieć na kilka pytań.

  • Wcielając się w rolę Fryderyka Wilhelma jakie podjąłbyś działania aby odbudować swoją armię?
  • Kogo potrzebowałbyś w takiej armii?
  • Kiedy rozpocząłbyś szkolenie, aby twoja armia jak najszybciej zwiększała swoją liczebność?
  • Jakie umiejętności byłby wymagane wśród szeregowych jeśli dążyłbyś do stworzenia najnowocześniejszej armii. (W końcu budujesz swoje wojska właściwie od zera, wiec możesz wprowadzić dowolne reformy). 

Zastanowiłeś się już ?

No to lecimy „dalej”, cofając się trochę w historii, aby później dowiedzieć się jakim Ty mógłbyś być władcą pruskim.

historia edukacji - wojsko pruskie
Armia od zawsze, aż do XX w. miała składać się z podobnych, przeciętnych żołnierzy. Photo by Museums Victoria on Unsplash


Początki krajowego systemu edukacji

Cofnijmy się jeszcze trochę na osi czasu, na krótką chwilę. Początki systemu edukacyjnego, w jakim zostaliśmy wykształceni, to dzieło Fryderyka Wilhelma I (1688-1740). Stwierdzono wtedy, że dzieci są własnością państwa i powinny być przez państwo kształtowane. Zrezygnowano z „alternatywnej edukacji” w szkołach prywatnych, które przejęło państwo, ograniczono religię, narzucono krajowe normy edukacji i stworzono system motywacyjny dla uczniów w postaci… kar cielesnych i psychicznych.

W całym kraju, w istniejących już szkołach uczono łaciny i posłuszeństwa. Niepodważalny autorytet w klasie, nieomylny nauczyciel, miał pozwolenie władz na stosowanie kar cielesnych. Takie były początki systemów edukacji, które miały za zadanie „wykształcić” młodych ludzi w pełni posłusznych autorytetom. W zależności od wieku człowieka – początkowo nauczycieli, później wojskowych i urzędników państwowych. Choć warto tutaj wspomnieć, że już wtedy buntowano się przeciwko wychowywaniu przez państwo w ten sposób „stada posłusznych baranów” zamiast wykształconych ludzi. Tak wygląda historia edukacji posłuszeństwa. Bardzo ciekawą książkę o edukacji tego okresu znajdziesz tutaj: [„Reforma szkolnictwa w XVIII w na Pomorzu”] .


Początki współczesnej oświaty

Pora na Fryderyka Wilhelma III (1770-1840). Wprowadził dziewięćdziesiąt lat później powszechny obowiązek szkolny. Dlaczego? Po tej sromotnej porażce z Napoleonem w 1806r o której już wspominałem. Fryderyk musiał szybko odbudować oddaną armię. Wybudował szkoły, zarządził obowiązek edukacyjny dla wszystkich, niezależnie od tego, czy mieszkało się w mieście, czy na wsi.


Nauka na pamięć – podstawa oceniania

Poprosił też Georga Hegla, filozofa o światowej sławie, o pomoc. To wtedy wprowadzono metodę uczenia się w postaci wkuwania na pamięć ogromnych zbiorów suchych faktów encyklopedycznych. Dlaczego? Bo jak inaczej zmotywować uczniów do cięższej pracy? Metoda kijka, czyli kary cielesne potrzebowały jakiejś metody do równowagi czyli marchewki. Przysłowiową marchewką (motywującą nagrodą) okazały się dobre stopnie. Największą zaletą takiego podejścia okazała się prostota w wystawianiu ocen. Nauczyciel nie musiał się zastanawiać co uczeń miał na myśli sprawdzając jego kartkówki, a wyłącznie czy ich treść pokrywa się z treścią encyklopedii. To wtedy właśnie powstał „klucz odpowiedzi”. [Nawet dziś, na studiach wyższych obowiązuje często ta sama metoda oceny, jeśli twoje kolokwium pokrywa się z podyktowanymi notatkami na wykładach to zaliczasz. Kompletnie nie jest istotne czy rozumiesz co piszesz].


Sens lektur – indoktrynacja

Historia edukacji to także, początki „promocji czytelnictwa”. Nakazano również czytać tylko wybrane książki, prezentujące poglądy zgodne z poglądami władzy (w ten sposób zniechęcono też do czytania czegokolwiek). Tak oto powstał kanon lektur. Na lekcji języka narodowego (w naszym kraju na lekcji j. polskiego) w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych przedmiotów wymagano aby uczeń próbował czytać z minimalnym zrozumieniem przekazu i interpretować co autor miał na myśli. Oczywiście co autor miał na myśli wiedziała najlepiej władza, dlatego „interpretacja własna” musiała być pod klucz. Gdyby jednak uczeń czegoś nie pojął to poza otrzymaniem niskiego stopnia z zrozumienia treści książki nauczyciel „wpajał” mu – „dowolną” – jedyną prawidłową interpretacje. W jakim celi? Szkoła przygotowało żołnierzy, którzy mieli walczyć z wrogiem na froncie i być w stanie bez większego namysłu oddać swoje bezwartościowe życie w bohaterskim (heroicznym, romantycznym) czynie w obronie swojego „zniewolonego” i pokrzywdzonego narodu.

Kanon lektur w każdym kraju na świecie jest tak skonstruowany aby wpajał ideologię albo ukazywał te dramatyczne przeszłe czasy. Dość dobrze również podkreślał młodym umysłom kto jest wrogiem narodu. W sytuacji konfliktu zbrojnego tacy żołnierze nie zastanawiają się, niezależnie od tego czy się bronią czy atakują, dlaczego to robią, oni przecież muszą wyrównać rachunki za krzywdy historyczne.


Wychowanie patriotyczne

W ten sposób płynnie zaczynamy dostrzegać powiązanie pomiędzy lekcjami historii i języka narodowego.Historia edukacji patriotycznej…. Przez większość okresu istnienia systemu edukacji, stale na świecie odbywały się większe lub mniejsze konflikty zbrojne. W takiej sytuacji każdy naród potrzebował wychować sobie jak największe i jak najbardziej oddane szeregi zagorzałych patriotów.

Z psychologii dziś wiemy, – a na to wygląda, że wszyscy wielcy przywódcy świata znali tą prawdę już dużo wcześniej – że bardziej niż wspólne sukcesy i cele, ludzi potrafią zbliżać oraz motywować do działania wspólne zagrożenia, niedola i co najistotniejsze wspólny wróg. Z moich prywatnych przemyśleń na ten temat wynika, że historia została wprowadzona do szkół w celu spajania narodów poprzez wskazywania krzywd wyrządzonych nam przez wrogów. Nie uczymy się o historii rozwoju cywilizacji, współpracy pomiędzy narodami,  edukacji, wynalazkach, przemyśle. Nie poznajemy tych faktów, które ułatwiłyby nam zrozumienie „innych” (narodów, religii), zrozumienie jak otaczający nas świat został zbudowany i przez kogo. Zwykle nie poznajemy szczegółów historii współczesnej w której żyjemy, za to wielokrotnie historię starożytnych Egipcjan, Greków itp. Nie chcę już wspominać, że wszyscy „wielcy” dyktatorzy zawsze pisali historię na nowo, pod siebie. Usuwali z niej pewne postacie, zwiększali zasługi innych, aby oprzeć swoje prawa, poglądy i racje na „faktach” historycznych.

„Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość”.

Georg Orwell, „Rok 1984”


Szkoła jaką znamy

Kolejnym reformatorem, który odegrał istotną rolę w tamtym czasie był Wilhelm von Humblodt, który podzielił dzieci na klasy w zależności od wieku, sale wyposażył w jednakowe ławki, narzucił wszystkim szkołom dzień rozpoczęcia roku szkolnego. Prawdopodobnie wtedy też wprowadzono czterdziestopięciominutowe zajęcia, których koniec oznajmiały dzwony i ręczne dzwonki. [3]

Trzeba przyznać, że 200 lat temu, wspomniani reformatorzy dokonali czegoś naprawdę niezwykłego. Sama logistyka, zapewnienie wszystkim dostępu do szkół, była niemałym osiągnięciem. Udało się im też wyszkolić całą armię certyfikowanych nauczycieli, bo tylko tacy po zdaniu egzaminów państwowych mogli uczyć. Certyfikaty gwarantowały zgodność poglądów nauczyciela z poglądami władzy, aby przypadkiem nie wprowadzano „niezatwierdzonych” tez, metod nauczania podczas lekcji.

Podsumowując, wszystkich uczniów nauczano (przynajmniej na poziomie podstawowym) czytać, pisać, liczyć, a także indywidualnej pracy, posłuszeństwa, postrzegania świata zgodnie z doktryną władz (za pomocą lektur) i bezgranicznego najszczerszego patriotyzmu.

Liczne wojny z tamtych czasów stały się powodem ogłoszenia obowiązkowej służby wojskowej dla młodych mężczyzn, która trwała od 3 do nawet 20 lat. System ten stał się fabryką żołnierzy, zaspokajającą ogromne zapotrzebowanie armii. Każdy wykształcony szeregowy potrafił już wtedy czytać i wykonywać rozkazy, pisać raporty, liczyć amunicje i ofiary, był też gotów oddać życie za ojczyznę. Był to system, jak i armia, na tyle sprawnie działający, że właściwie natychmiast został skopiowany w innych krajach na całym świecie – od Ameryki, przez Europę aż po daleką Azję. Tak rozpoczęła się globalna historia edukacji.

historia edukacji - przemysł
Photo by Birmingham Museums Trust


„Współczesna” historia edukacji – XIX w.

Poznaliśmy już tą wcześniejszą historię edukacji i zatrzymajmy się na chwilę na początku XIX wieku.

Wyobraź sobie, że żyjesz w okresie pierwszej wielkiej rewolucji przemysłowej. Co to był za czas! Rozwój górnictwa przyśpieszyła maszyna parowa umożliwiająca wypompowywanie wody, rozwój hutnictwa przyśpieszył tańszy węgiel. Zakłady tkackie zaczęły napędzać maszyny parowe (jedna na 100 warsztatów), . Georg Ohm, Gustav Kirchhoff i James Clerk Maxwell i zaczęli odkrywać prawa rządzące elektrycznością … Świat rozwijał się w tempie jakiego wcześniej nikt nawet sobie nie wyobrażał. Para napędzała maszyny. Odważni ludzie napędzali rozwój miast i przemysłu, a robotnicy przybywający z wsi napędzali fabryki.

Wtedy pojawiło się kolejne wyzwanie. Ogromne fabryki potrzebowały bardzo dużej liczby pracowników. Tylko jakich pracowników?

Wciel się ponownie w rolę, tym razem kierownika wyższego szczebla w nowoczesnym – jak na tamte XIX wieczne warunki – zakładzie pracy. Może to być kopalnia, huta, szwalnia, wybór należy do Ciebie i zastanów się jakich pracowników potrzebujesz zatrudnić. Aby Ci to zadanie trochę ułatwić przygotowałem kilka pytań pomocniczych:

  • Jakie pożądane cechy powinien posiadać nowy pracownik?
  • Jakie umiejętności od niego oczekujesz?
  • Czy powinien potrafić pracować w zespole?

Zastanowiłeś się już?

Czy Twoje odpowiedzi bardzo różnią się od tych wcześniejszych dotyczących wymagań stawianych szeregowym w armii pruskiej ?

Wracajmy do tekstu. Trzeba przyznać, że ten system edukacji rewelacyjnie sprawdzał się również podczas pierwsze jak i drugiej rewolucji przemysłowej 100 lat później. Na masową skalę zaczęto produkować początkowo proste, a z czasem coraz bardziej skomplikowane dobra (samochody w zakładach Forda, telegrafy, żarówki).

Pojawiła się wówczas potrzeba zatrudniania bardzo dużej liczby tanich, posłusznych kierownictwu pracowników fizycznych, posiadających jednak podstawowe umiejętności czytania instrukcji, pisania raportów, liczenia wyprodukowanych egzemplarzy. Dostrzegasz podobieństwa? W szkołach stawiano na indywidualizm, wpajano uczniom wewnętrzny przymus rywalizacji z pozostałymi aby mieć lepsze stopnie od nich. Nie uczono współpracy, nie wykonywano zadań w grupach. Masz złe stopnie, nic w życiu nie osiągniesz, jesteś nieposłuszny, wylądujesz na starość w więzieniu. Musisz się pilnie uczyć aby zdobyć lepszą pracę – lub jakąkolwiek, mowa przecież o okresie gigantycznego kryzysu po I Wojnie Światowej – dlatego powinieneś postrzegać pozostałych uczniów, a w przyszłości resztę pracowników jako potencjalnych rywali.

W tamtym okresie właścicielom fabryk zależało, żeby każdy z pracowników był indywidualistą, samolubem, ponieważ w takiej sytuacji trudno się grupować. Nie ma grup, nie ma związków to nie ma strajków, a poza tym nikt nie wstawi się wtedy w obronie za zwolnionymi pracownikami. Dobrze też, gdy pracownik nie wykazywał się sprytem, dociekliwością czy kreatywnością, ponieważ takie zachowania mogły doprowadzić do uszkodzenia urządzeń oraz śmierci tej osoby. Szkoła idealnie dopasowała się do tych wymogów. W dalszym ciągu uczyła tylko pisania, czytania, podstaw liczenia, posłuszeństwa i wkuwania na pamięć encyklopedii, by ułatwić sobie ocenianie uczniów (precyzując – umiejętności bezmyślnego zapamiętywania). Czy oceny naprawdę przekładały się w jakimś stopniu na zdobycie lepszej pracy? Myślę, że tak i w tamtych czasach nawet bardzo. Dobre oceny wskazywały na zdolność człowieka do podporządkowania się systemowi, regułom i wypracowanie poprawnych zachowań, tak bardzo pożądanych przez pracodawców lub władze.

„Bezużyteczną rzeczą jest uczyć się, lecz nie myśleć, a niebezpieczną myśleć, lecz nie uczyć się niczego. „

Konfucjusz, „Księga aforyzmów” Katarzyna Janus

Kończąc ten temat, zachęcam do zapoznania się z książką, której tematem przewodnim nie jest historia edukacji ale o jej przyszłości. „Nowy wspaniały świat” Aldous Huxleya, autor bardzo obrazowo prezentuje cele „idealnej” edukacji. Optymalizacja produkcji poprzez klonowanie ludzi, aby takie same osoby pracowały przy takich samych maszynach to tylko jeden z nich.

CALM tests

Automatyka i Ekologia

Oprogramowanie CALM tests w wersji testowej (pierwszy mój samodzielny projekt w języku js). Oprawa graficzna Daniel Polak.

Znajdziesz tutaj testy:

  • Dla uczestników moich szkoleń aby podsumować i powtórzyć wiedze zdobytą każdego dnia kursu,
  • Na temat prawidłowej segregacji śmieci – ogromna baza pytań – SPRAWDŹ ILE NAPRAWDĘ WIESZ Z TEGO TEMATY
  • Na temat zmian klimatycznych z odnośnikami do wiarygodnych naukowych źródeł

To co najlepsze to to, że możesz dowolnie mieszać pytania z wielu kategorii (zaznacz kilka kategorii z listy).

Po rozwiązaniu testu otrzymasz na maila informacje z wynikiem i podpowiedziami jeśli na jakieś pytania udzieliłeś złych odpowiedzi, aby poszerzać swoja wiedzę.

Zapraszam do sprawdzenia swojej wiedzy (link)

CALM talks

Jeżeli trafiłeś na tą stronę to pewnie już wiesz o co chodzi w tym projekcie i możesz od razu wypełnić ankietę klikając w link zamieszczony w poniższym box-ie. Jeśli jednak nie do końca wiesz o co chodzi w projekcie CALM talks to zapraszam do lektury tego artykułu i na końcu wypełniania ankiety.

Jeśli od razu chcesz przejść do wypełnienia ankiety głównej –> kliknij w ten napis.

Na dole strony znajdziesz także inne ankiety CALM talks np. dotyczące Twoich doświadczeń z uczeniem się matematyki

CALM talks

to projekt polegający na wyznaczeniu kierunków rozwoju edukacji i naszej fundacji. Jesteśmy przekonani, że dobrze działająca nowoczesna oświata jest całkowicie podstawowym fundamentem sprawnie rozwijającego się społeczeństwa. Jest na tyle ważnym i złożonym zagadnieniem, że każdy kto ma przemyślenia na jej temat powinien mieć możliwość podzielenia się nimi i zostać wysłuchanym.

O nowoczesnej szkolenie nie powinien decydować tylko rząd – lubujący się w rewolucjach – i jego eksperci, ale każdy, bo każdego ten temat dotyczy. Chcemy oddać głos nauczycielom, dyrektorom szkół, dziekanom, wykładowcom ale także przedsiębiorcom, podróżnikom, inżynierom, finansistom, naukowcom, ekologom, społecznikom, lekarzom ….. i oczywiście rodzicom. Także Tobie. Każdy może wypełnić ankietę i każdy może zapoznać się z wypowiedziami wcześniejszych osób.

Wszystkie wypowiedzi są dostępne pod linkiem zamieszczonym na dole strony. Nie chcemy nikogo cenzurować ale miej na uwadze, że wypowiedzi obraźliwe mogą zostać usunięte. Najciekawsze wypowiedzi zostaną obrobione i zamieszczone na naszej stronie jako osobne posty oznaczone #CALMtalks. Mamy w planie także, tworzenie podsumowań, aby każdy zainteresowany mógł w prosty sposób dotrzeć do naszym zdaniem najciekawszych pomysłów zamieszczonych przez różne osoby.


Dlaczego debata?

Musimy rozmawiać, aby obrać jeden kierunek na lata, a nie co lato go zmieniać. System edukacji powinien przygotować uczniów do życia w tak złożonym i szybko rozwijającym się świecie, a to przecież niemożliwe aby jakakolwiek grupa ekspertów oświatowych – nawet najbardziej wybitnych – znała się na wszystkim. Potrzebujemy wysłuchać nie dziesiątek specjalistów, a przynajmniej tysięcy różnych osób.

Dla dobra naszych dzieci powinniśmy wysłuchać:

  • Przedsiębiorców – powiedzą nam kogo chętnie zatrudnią dziś i prawdopodobnie kogo będą potrzebować w przyszłości, jakie umiejętności i wiedza są w cenie,
  • Inżynierów – znających się na technologiach przyszłości, z których będą korzystać i które będą tworzyć kolejne pokolenia,
  • Medyków – mogących zaalarmować o problemach zdrowotnych, którym edukacja szkolna także powinna zapobiegać, poprzez świadome odżywianie i profilaktykę,
  • Naukowców – bo nauka w szkole powinna promować naukowe podejście do problemów i nie karać za popełnione błędy, a nauczy jak wyciągać z nich wnioski,
  • Artystów – ponieważ kreatywność, której owocami są innowacyjnych technologii można najlepiej rozwijać przez sztukę,
  • Dyrektorów szkół, nauczycieli, wykładowców, dziekanów ….. – bo tylko oni wiedzą z jakimi problemami mierzą się dzisiaj ośrodki edukacyjne i zwyczajnie nie można zmieniać Szkoły bez wsłuchania się w nią,
  • Uczniów i studentów – dla których to robimy. To ich głos jest najważniejszy, bo nikogo w tak wielkim stopniu nie dotyczy zmiany w edukacji jak właśnie ich. Wszyscy młodzi, intuicyjnie lepiej mogą rozumieć kierunki zmian, które mają właśnie miejsce niż ktokolwiek z wcześniejszego pokolenia,
  • Wszystkich chętnych – ponieważ, czasem tylko jedna osoba może dostrzec „coś”, wpaść na niepowtarzalny pomysł, który może odmienić życie nas wszystkich – szkoda było by go przeoczyć.


Czas wysłuchać młodych

Nie jesteśmy w stanie nauczyć młodzieży jak żyć w nowym świecie, gdy my dorośli wychowaliśmy się jeszcze w starym – nie zależnie czy było to 50, 25 czy 10 lat temu. Musimy oswoić się z Tą myślą, że nasze doświadczenia mogą być już nieaktualne.

Świat zmienia się tak szybko, że zawody, które jeszcze 5 lat temu brzmiały niczym żart, dziś stanowią fundament wielu firm. Nasze podejście w stylu „Po co Ci te social media? Po co wrzucasz filmy na YouTube, przecież nigdy na tym nie zarobisz”, dziś brzmią niczym dyskusja na temat kształtu Ziemi.

Technologie o których 5 lat temu słyszeli nieliczni, takie jak VR, AR, drony, IoT, CoBots … dziś gwarantują zatrudnienie dla milionów osób na całym świcie. Młodzi muszą się wypowiedzieć co ich interesuje i czego chcą się uczyć, aby zgodnie z swoją intuicją mogli rozwijać się w odpowiednią stronę.

Pora zaufać młodym, oddać im głos i wysłuchać z uwagą, ponieważ to oni będą budować świat w którym przyjdzie się nam zestarzeć.


Impuls do …

Wierzymy, że nie tylko każdy powinien mieć możliwość wypowiedzieć się, ale także, każdy powinien mieć wgląd to wypowiedzi innych. Tego chyba najbardziej brakuje dziś w tak licznych dyskusjach na temat edukacji, że mało kto ma możliwość wysłuchać wszystkich opini. Mam wrażenie, że tego typu debaty są zwykle prowadzone za zamkniętymi drzwiami, za które mało kto ma wgląd.

CALM talks ma za zadanie nie tylko zbierać opinie, ale także udostępniać je każdemu zainteresowanemu. Żyjemy dziś w bańkach informacyjnych i dlatego tak ciężko poznać opinie osób z innych środowisk na ważne dla nas tematy. Ta debata ma właśnie za zadanie poszerzenie naszych horyzontów i umożliwić spojrzenie na problemy oraz wyzwania stawiane przed Edukacją z wielu różnych stron. Chcemy aby rodzice lepiej rozumieli nauczycieli, dyrektorzy szkół przedsiębiorców, uczniowie naukowców …..

Niech treści udostępniane w CALM talks staną się impulsem do przemyśleń, impulsem do rozmów, impulsem do działania i impulsem do zmian.


Ankiety

Ankietę możesz rozwiązać bezpośrednio na stronie (poniżej) lub jeśli wolisz w ankietach Google pod tym linkiem.

Więcej ankiet

Pytania dotyczące konkretnych przedmiotów szkolnych

Ankieta Matma CALM talks – na temat Twoich doświadczeń z nauka matematyki dostępna pod tym linkiem.

Podsumowanie

Proszę nie czytaj wypowiedzi innych przed udzieleniem swoich! Niech Twoje przemyślenia będą naprawdę Twoje, a nie ukierunkowane wypowiedziami wcześniejszych osób. Tylko w ten sposób mogą one okazać się bardzo oryginalne i kreatywne, a co za tym idzie wyjątkowo wartościowe.

Wszystkie udzielone odpowiedzi znajdziesz pod linkiem poniżej.

Arkusz z wszystkimi wypowiedziami osób, które zabrały głos w debacie znajdziesz pod tym linkiem.

.

Dziękuję za pomoc

Platformy do nauki matematyki

Najbardziej wartościowe darmowe strony internetowe o matematyce kierowane do uczniów i studentów.

Kolejność stron na poniższej liście jest losowa, dlatego nie sugeruj się nią tylko odwiedź każdą z stron i zobacz, która najbardziej Ci odpowiada.

Jeżeli jeszcze nie wiesz dlaczego „Matematyka 4.0” i o co chodzi z „Szkołą 4.0” odwiedź TĄ stronę na której wszystko tłumaczę.

Znasz inne wartościowe strony i kanały edukacyjnie (nie tylko z matematyki) to podziel się nimi w komentarzach albo w tej ankiecie.

pistacja.pl

Katalog materiałów

Misją KATALYST EDUCATION w którego skład wchodzi pistacji.pl jest „Wyrównanie szans wszystkich uczniów w Polsce poprzez tworzenie darmowych, cyfrowych, otwartych, wysokiej jakości narzędzi edukacyjnych i dostarczanie usług wspierających optymalne ich wykorzystanie. Rewelacyjna platforma do nauki matematyki.

Khan Academy

Lista tematów z matematyki

Ogromna, ogólnoświatowa, darmowa, na najwyższym poziomie i nieustannie rozbudowywana platforma edukacyjna na miarę XXI w. Kierowana do uczniów, przedszkolaków i studentów. Znajdziesz na niej wiele tematów z szkoły. Koniecznie wejdź na nią z czystej ciekawości, a nie pożałujesz.

e-lernado.pl

Katalog materiałów

„Szablon, na którym nagrywamy nasze filmy, jest podzielony na dwie części. Po lewej stronie znajdują się niezbędne do rozwiązania zadania elementy (treści zadań, potrzebne wzory itd.) ,a natomiast prawa strona przeznaczona jest w całości na rozwiązywanie zadań” – e-leonardo.pl o sobie.

Matemaks.pl

Katalog materiałów

Strona przygotowana przez Michała Budzińskiego na której zamieścił ogromną liczbę zadań wraz z rozwiązaniami w formie filmów na YT oraz w prosty sposób wyjaśnia większość tematów z matematyki.

A po co MI ta MATMA?

Katalog materiałów

Autor sam o sobie: „Kolorowa matematyka z poczuciem humoru 😉

Zdajesz Egzamin Ósmoklasisty z Matematyki❓ Potrzebujesz pomocy w zadaniach z treścią na równania, wyrażeniami algebraicznymi, a może z pierwiastkami❓Zapraszam na kanał ∫Δ ∪ Δ∫

A może zdajesz Maturę Podstawową z Matematyki❓ Równania kwadratowe, funkcja kwadratowa, a może funkcja liniowa❓ Znajdziesz tu pomocne materiały do przygotowania się do matury

A może zdajesz Maturę Rozszerzoną z Matematyki na 100%❓Triki na oszczędzanie czasu na maturze, wszystko o wzorach Viete’a, równania kwadratowe z parametrem, pochodna, a może optymalizacja❓ Na tym kanale zapraszam na matematykę na każdym poziomie ∫Δ ∪ Δ ∫”

Podsumowując: o matematyce na luzie i na wesoło ale rzetelnie – spoko miks

matzoo.pl

Katalog materiałów

Strona kierowana dla uczniów szkół podstawowych umożliwiająca sprawdzenie swoich umiejętności za pomocą przyjemnych zadań z dowolnego zakresu.

„Kto jeszcze nie lubi matematyki ma spore szanse zmienić swoje upodobania. A to dlatego, że http://matzoo.pl prezentuje szereg zadań do rozwiązywania online w atmosferze nauki przez zabawę. Zastosowany w portalu system losowego generowania zadań do rozwiązania i automatycznej odpowiedzi zwrotnej do użytkownika w efektywny sposób skraca czas potrzebny do opanowania zagadnienia. Takie rozwiązanie jest idealne do powtórek przed sprawdzianami, samodzielnego nadrabiania zaległości, jak również wykorzystania podczas szkolnych zajęć.

Matematyczny portal edukacyjny dla uczniów szkół podstawowych MATEMATYCZNE ZOO przeszedł gruntowną modernizację. Nowa grafika serwisu jeszcze bardziej zachęca uczniów do zaprzyjaźniania się z matematyką, a intuicyjna nawigacja nie sprawia kłopotu nawet najmłodszym.” – matzoo o sobie

Zintegrowana Platforma Edukacyjna

dawniej – epodreczniki.pl

Katalog materiałów

Strona stworzona przez ministerstwo edukacji aby rządowi eksperci oraz wszyscy nauczyciele w czasie pandemii (bo wcześniej to ta strona właściwie nie istniała) mogli udostępniać materiały swoim uczniom. Szkoda, że taki portal nie rozwinął się wcześniej i że rozwija się tak jak rozwija pomimo ogromnego potencjału. Pożyjemy zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂 Wielka platforma do nauki matematyki.

MEDIA NAUKA

Lista tematów z matematyki

Na tej stronie jak i na Facebooku znajdziesz nmateriały do nauki matematyki, biologi, fizyki …, nowości i wydarzenia. Tworzymy społeczność ludzi ciekawych świata i zafascynowanych otaczającą nas przyrodą – media nauka o sobie

Zaliczone na 5!

Playlista matematyczna

Kanał na YouTube z materiałami dla uczniów szkół podstawowych i liceów z różnych przedmiotów szkolnych z ponad 20mln wyświetleń.

MiedzianyFsor

Lista materiałów

Kanał na YouTube tworzony przez nauczyciela matematyki Łukasza Czeremańskiego.

Mathleta

Lista materiałów

Kanał na Youtube z ogromnym zbiórem filmów przygotowany przez prawdziwego pasjonata, nauczyciela matematyki Krzysztofa Chojeckiego.

Pizza Math

Lista materiałów

Kanał na YouTube poświęcony matematyce ale prowadzony w trochę luźniejszej formie niż standardy matematyczne. Sami o sobie ” Witaj przybyszu z internetów, Czy zapędziła Cię tu ciekawość czy po prostu jakimś cudem Youtube z filmów o hodowli kóz przekierował Cię tutaj to nieistotne. Istotne jest to, że jeżeli spędzisz tu więcej czasu to być może zmienisz swój stosunek do matematyki i stwierdzisz, że jednak da się ją zrozumieć.

Lernado

Lista filmów

„Bardzo dokładnie omawiamy zagadnienia ze wszystkich tematów obowiązujących w szkole. Zależnie od poziomu wiedzy uczeń ma możliwość samemu wybrać czy potrzebuje obejrzeć całe wideo, czy tylko wybrane fragmenty, aby zrozumieć rzeczy sprawiające mu trudność z danego tematu.” – samo o sobie

Centralna Komisja Egzaminacyjna

Lista materiałów

Lista 76 profesjonalnych filmów czy raczej filmików – trwających zawsze dokładnie 3 min. i 31 sek. (poza dwoma wyjątkami) – przygotowanych przez CEK.

matspot – licz24.pl

Lista materiałów

Strona internetowa i kanał na YouTube poświęcony matematyce.

AjkaMat

Lista materiałów

Kanał na YouTube AjkaMat – autorski projekt kursów online dzięki którym od zera nauczysz się MATEMATYKI w szkole średniej i na studiach. Na tym kanale można znaleźć masę darmowych filmów z matematyki.

OpenAGH e-podręczniki

Lista materiałów

Strona tworzona przez Akademie Górniczo Hutniczą z materiałami kierowanymi dla studentów. Dużo tematów, sporo przykładów i przejrzyście uporządkowane treści. Na stronie istnieje możliwość dodawania materiałów do swojego zbioru, pobieranie ich lub generowanie linków. Szkoda, że więcej uczelni nie poszło w ich ślady.

SzaloneLiczby.pl

Strona internetowa

Bardzo przejrzysta strona, niestety komercyjna (płatne są filmy) ale zawierająca sporo darmowych przykładów i wyjaśnień. Warto pochwalić twórców strony za masę ciekawostek, łamigłówek i materiałów uatrakcyjniając matematykę.

eTrapez

Kanał na YouTube

Najprawdopodobniej najpopularniejsza płatna platforma do nauki matematyki, jednak na szczęście udostępniająca dość sporo materiałów za darmo na YouTube.

metematyka.wiki

Matematyczna wikipadiia – krótko, zwięźle, trochę sucho ale zawsze na temat.

Chwila dla debila

Kanał zamieszczony na tej liście z polecenia studentów, który bardzo zachwalali niekonwencjonalne (mało powiedziane o czym świadczy już sama nazwa kanału) podejście do przekazywania wiedzy.

Matematyczna lista filmów z tego kanału

Edukator.pl

Autorski portal edukacyjny przygotowany przez Liceum Ogólnokształcące Niepubliczne nr 40 z Warszawy.

Ulamkowo.pl

Znajdziesz tu całą wiedzę o ułamkach zwykłych i dziesiętnych, przykłady zadań i szczegółowe wyjaśnienia wykonywanych czynności krok po kroku w wielu kalkulatorach z ułamkami. Dodatkowo masz do dyspozycji kalkulator ułamków, za którego pomocą dokonasz dowolnych obliczeń na ułamkach zwykłych i dziesiętnych.

Aplikacja Photomath

Zeskanuj wydrukowany tekst, a także problemy matematyczne napisane ręcznie za pomocą aparatu swojego urządzenia i naucz się je rozwiązywać.

Matematyka wszystkie tematy lekcji

Poniżej znajdziesz listę wszystkich tematów na które dzieli się nowa podstawa programowa z matematyki dla wszystkich rodzajów szkół (oraz kilka dodatkowych, które warto poznać aby lepiej przyswoić pozostałe).

() [] ** ^ W nawiasach okrągłych zamieściliśmy klasę szkoły średniej, w której dane zagadnienie najprawdopodobniej będziesz przerabiać. Czasami dodatkowo w nawiasie kwadratowym znajdziesz klasę dla uczniów technikum (jeśli jest inna niż dla liceum). Gwiazdki dotyczą poziomu rozszerzonego. Daszek „^” oznacza tematy występujące w kilku miejscach na tej liście (pasujące do więcej niż jednej kategorii.

Prośba o pomoc:

Jeżeli jesteś nauczycielem matematyki i wiesz jak lepiej podzielić poniższe tematy, lub wiesz że warto coś jeszcze tutaj dopisać to proszę skontaktuj się ze mną lub zamieść komentarz poniżej.

Spis treści

Rozgrzewka

Liczby rzeczywiste

Wyrażenia algebraiczne

Równania i nierówności oraz układy równań

Funkcje

Planimetria + geometria płaska

Trygonometria

Geometria analityczna na płaszczyźnie kartezjańskiej

Stereometria

Ciągi

Kombinatoryka

Rachunek prawdopodobieństwa i statystyka


0. Rozgrzewka

Warto to poznać lub sobie przypomnieć


Ogólne


Logika
Głównym celem matematyki jest nauka logicznego myślenia, umiejętność liczenia to tylko „skutek uboczny” dlatego warto opanować logikę.

  • zdania, zaprzeczania zdania, formy zdaniowe
  • spójniki logiczne
  • prawa rachunku zdań
  • dowodzenie implikacji i równoważności
  • definicja, twierdzenie, dowód


I. Liczby rzeczywiste

Wprowadzenie (1)

Zbiory i przedziały (1)

Wartość bezwzględna (1)
Własności wartości bezwzględnej (1
)
Procenty, Punkt procentowy (1)
Przybliżenia, błąd bezwzględny i błąd względny oraz szacowanie

Potęga (1)

Pierwiastek (1)
(kwadratowy, sześcienny, pierwiastek iloczynu i ilorazu, pierwiastek n-tego stopnia, pierwiastek nieparzystego stopnia z liczb ujemnych)

Logarytm i jego własności (1) [2]

  • Pojęcie logarytmu i logarytmu dziesiętnego
  • Twierdzenia o: logarytmie iloczynu, logarytmie ilorazu, logarytmie potęgi,
  • ** wzór na zamianę podstawy logarytmu


II. Wyrażenia algebraiczne

Wprowadzenie (1) [1]

  • jednomian, jednomian uporządkowany, jednomiany podobne, suma algebraiczna,
  • przekształcanie i działania na wyrażeniach algebraicznych (redukcja wyrazów podobnych, dodawanie i odejmowanie sum, mnożenie przez jednomian, mnożenie sum i doprowadzanie do prostej postaci, wyłączanie wspólny czynnik przed nawias)


Wzory skróconego mnożenia (1)
(do kwadratu, do sześcianu, dla n-tych potęg)

Twierdzenia i dowiedzenia twierdzeń (1)

  • definicja twierdzenia w formie implikacji i równoważności
  • założenie i teza
  • zasada dowodzenia metodą wprost i nie wprost
  • różnica pomiędzy twierdzeniem, a hipotezą


Silnia
Symbol Newtona – algebraiczne właściwości
Zwór dwumianowy Newtona
Trójkąt Pascala


Wielomiany (2)


III. Równania i nierówności oraz układy równań

Rozwiązanie równania i nierówności  (1)

  • pojęcie równania, równania równoważne, równania tożsamościowe, równania sprzeczne, postać proporcji, sposoby przekształcania równań,
  • ^ wartość bezwzględna
  • wielkość proporcjonalna i odwrotnie proporcjonalna
  • pojęcie nierówności, zbiór rozwiązań nierówności, nierówność równoważna,
  • interpretacja geometryczna wartości 

Układy równań

  • Rozwiązywanie układów równań: metodą podstawiania i metodą przeciwnych współczynników
  • Równania liniowe z dwiema niewiadomymi
  • Układy oznaczone, nieoznaczone i sprzeczne,
  • Analiza zadania tekstowego
    Równania liniowe i nierówność liniowa z parametrami (?2)

Równania kwadratowe

  • pojęcie równania kwadratowego
  • wzór na wyróżnik równania kwadratowego – obliczanie delty
  • wzór na rozwiązania równania kwadratowego
  • wzory Viète’a
  • równania i nierówności kwadratowe z jedną niewiadomą (2)
  • równania sprowadzalne do równań kwadratowych [2]
  • równania i nierówności kwadratowe z parametrem [2]
  • równania i nierówności kwadratowe z wartością bezwzględną i parametrem [2]
  • Równania wielomianowe (2)
  • Równania wymierne (2)
  • Nierówności wielomianowe [2]
  • Nierówności wymierne [2]
  • Równania i nierówności z wartością bezwzględną [2]
  • ^własności wartości bezwzględnej
  • Układy równań drugiego stopnia [2]
  • ^ równania i nierówności wykładnicze (3)
  • ^ równania logarytmiczne (3)
  • Algebraiczne metody rozwiązywania układów równań pierwszego stopnia z dwiema niewiadomymi (1) [1]
  • Graficzna metoda rozwiązywania układów równań pierwszego stopnia z dwiema niewiadomymi [1]
  • Interpretacja geometryczna układu równań liniowych (1)
  • ?Równania kwadratowe z jedną niewiadomą [1]
  • ?Nierówności kwadratowe z jedną niewiadomą [1]
  • ?Układy równań drugiego stopnia z dwiema niewiadomymi (2)


IV. Funkcje

  • Pojęcie funkcji (1)
  • Sposoby opisywania funkcji [1]
  • Dziedzina funkcji liniowej, argument, wartość funkcji,
  • Zbiór wartości funkcji, wartość w punkcji,  największa i najmniejsza wartość, miejsce zerowe,
  • Monotoniczność funkcji, funkcja rosnąca malejąca i stała
  • Szkicowanie wykresu funkcji (1) [1]
  • Odczytywanie wartości z wykresu
  • Funkcje różnowartościowe

  • Wektor
    ** wektory na płaszczyźnie i w układzie współrzędnych, początek i koniec wektora, wektor zerowy, kierunek, zwrot długość, działania na wektorach

Przekształcenia wykresów funkcji (1)
(przesunięcie równoległe wzdłuż osi OX, przesuniecie równoległe wzdłuż osi OY, symetria środka,symetria osiowa)

Funkcja liniowa (1) [1]

  • proporcjonalność prosta i odwrotna
  • wykres, miejsce zerowe
  • współczynnik kierunkowy
  • położenie dwóch prostych na płaszczyźnie
  • i wiele więcej ???

Funkcja kwadratowa (1)(2)

  • postać ogólna i kanoniczna
  • wykres funkcji kwadratowej, parabola
  • ekstremum funkcji
  • miejsce zerowe
  • wzór funkcji kwadratowej w postaci iloczynowej
  • szkicowanie wykresu funkcji
  • wyznaczanie wzoru funkcji za podstawie własności
  • badanie funkcji kwadratowej
  • najmniejsza oraz największa wartość funkcji w przedziale domkniętym
  • ^równania i nierówności kwadratowe
  • wykres funkcji kwadratowej z wartością bezwzględną
  • ^ wzory Viete
  • ^ równania i nierówności kwadratowe z parametrem

Własności funkcji (1) [1]
(dla każdej funkcji z osobna)


Funkcja homograficzna [2]
Funkcja f(x)= a /x  [2]

Funkcja wykładnicza (3) [2]

  • powtórka potęga o wykładniku rzeczywistym
  • własność
  • przekształcanie wykresu funkcji wykładniczej
  • proste równania wykładnicze
  • proste nierówności wykładnicze 

Funkcja logarytmiczna (3) [2]

  • własności
  • przekształcanie wykresu funkcji logarytmicznej
  • ^ równania i nierówności logarytmiczne

Funkcje wielomianowe (2)

Analiza matematyczna

  • ^ Granice ciągów
  • granica funkcji [3]
  • granica w punkcie
  • granica jednostronna w punkcie
  • granica w nieskończoności
  • granica niewłaściwa
  • ciągłość funkcji w punkcie
  • ciągłość funkcji w zbiorze
  • asymptoty wykresu funkcji
  • pochodna funkcji w punkcie [3]
  • ekstrema lokalne funkcji
  • największa i najmniejsza wartość funkcji w przedziale
  • ciągłość funkcji [3]
  • zmienność funkcji


V. Planimetria + geometria płaska

Wprowadzenie – Punkt, prosta, odcinek, półprosta, kąt, figura wypukła, figura ograniczona
Odległość dwóch punktów, dwóch prostych, punku i prostej, symetralna odcinka, dwusieczna kąta
Wielokąty (1)
Twierdzenie Talesa i twierdzenie odwrotne do twierdzenia Talesa (1)

  • Rodzaje trójkątów
  • Kąty w trójkącie (1)
  • Punkty specjalne w trójkącie (1)
  • Trójkąty przystające (1)
  • Trójkąty podobne (1)
  • Trójkąty prostokątne (2)
  • Twierdzenie Pitagorasa i odwrotne do niego
  • Zastosowania trygonometrii w planimetrii (2)
  • Wielokąty foremne (2)
  • Czworokąty (2)
  • Okrąg i koło
  • Pole wycinka koła
  • Długość okręgu i pole koła [2]
  • Okrąg i prosta [2]
  • Wzajemne położenie dwóch okręgów
  • Twierdzenie o stycznej i siecznej
  • Kąty i koła
  • Kąty środkowe i kąty wpisane (2)
  • Okrąg opisany na trójkącie i okrąg wpisany w trójkąt (2)
  • Okrąg opisany na czworokącie i okrąg wpisany w czworokąt [2]
  • Twierdzenie sinusów i twierdzenie cosinusów (2)


VI. Trygonometria

  • Pojęcie miary konta
  • Definicje funkcji trygonometrycznych (2)
  • Wartości funkcji trygonometrycznych
  • Definicje funkcji trygonometryczne kąta wypukłego [2]
  • Związki między funkcjami trygonometrycznymi (2) [2]
  • Twierdzenia sinusów i cosinusów
  • Kąt obrotu [3]
  • Miara łukowa kąta [3]
  • Definicje funkcji trygonometrycznych dowolnego kąta [3]
  • Funkcje okresowe [3]
  • Wykresy funkcji trygonometrycznych [3]
  • Tożsamości trygonometryczne [3]
  • Sinus, cosinus i tangens sumy i różnicy kątów [3]
  • Wzory redukcyjne [3]
  • Równania i nierówności trygonometryczne [3]


VII. Geometria analityczna na płaszczyźnie kartezjańskiej

Układy współrzędnych

  • odcinek w układzie współrzędnych
  • współrzędne środka odcinak
  • wektor w układzie współrzędnych [1]
  • kąty pomiędzy niezerowymi wektorami {3}

Równanie prostej na płaszczyźnie (1) [1]

  • kierunkowe prostej
  • ogólne prostej
  • równoległość i prostopadłość prostych (3)
  • odległość między dwiema prostymi równoległymi
  • odległość punktów w układzie współrzędnych, (3) [3]
  • odległość punktu od prostej (3) [3]
  • Pole trójkąta {3}
  • Pole wielokąta {3}
  • ^ Układy nierówności liniowych z dwiema niewiadomymi [1]
  • Zastosowanie układów równań do rozwiązywania zadań z geometrii analitycznej
  • Równanie okręgu (3) [3]
  • Nierówność opisująca koło
  • Wzajemne położenie prostej i okręgu (3) [3]
  • Styczna do okręgu
  • Wzajemne położenie dwóch okręgów [3]
  • Jednokładność
  • Symetrie w układzie współrzędnych (3) [3]


VIII. Stereometria

  • Proste i płaszczyzny w przestrzeni (4) [4]
  • Rzut równoległy na płaszczyznę
  • Prostopadłość prostych i płaszczyzn
  • Rzut prostokąty na płaszczyznę
  • Twierdzenie o trzech prostych prostopadłych
  • Kąt między prostą a płaszczyzną, kąt dwuścienny (4) [4]Graniastosłupy (4) [4]
  • Ostrosłupy (4) [4]
  • Siatka wielościanów
  • Pole powierzchni wielościanów
  • Objętość figur w przestrzeni
  • Przekroje prostopadłościanów (4)
  • Przekroje wielościanów [4]
  • Bryły obrotowe (4) [4]
  • (Pole powierzchni, objętość)
  • Bryły podobne (4) [4]
  • Zastosowania trygonometrii w stereometrii (4) [4]
  • Zagadnienia optymalizacyjne [4]


IX. Ciągi

  • Pojęcie ciągu (3)
  • Ciągi określone rekurencyjnie (3)
  • Monotoniczność ciągu (3)
  • Ciąg arytmetyczny (3)
  • Ciąg geometryczny (3)
  • Granica ciągu [3]
  • Szereg geometryczny [3]


X. Kombinatoryka

  • Reguła mnożenia, reguła dodawania (?3)(4) [4]
  • Permutacje, wariacje bez powtórzeń i z powtórzeniami, kombinacje [4]
  • Wzór dwumianowy Newtona i trójkąt Pascala [4]


XI. Rachunek prawdopodobieństwa i statystyka

  • Doświadczenie losowe {3}
  • Zdarzenia, działania na zdarzeniach {3}
  • Odczytywanie i interpretacja danych statystycznych (3)
  • Prawdopodobieństwo klasyczne (?3) (4) [4]
  • Wartość oczekiwana (4) [4]
  • Własności prawdopodobieństwa [4]
  • Prawdopodobieństwo warunkowe [4]
  • Twierdzenie o prawdopodobieństwie całkowitym i wzór Bayesa [4]
  • Schemat Bernoullego [4]
  • Niezależność zdarzeń

Statystyka

  • Średnia arytmetyczna, mediana, dominanta
  • Średnia ważona, odchylenie standardowe, wariancja
  • Skala centylowa
  • Średnia z próby
  • Mediana z próby
  • Moda z próby


SCADA stacyjka dynamiczna

Materiał z serii #EduForPro czyli materiał edukacyjny dedykowany dla profesjonalistów, którzy chcą rozwijać swoje kompetencje w tym wpisie z zakresu WinCC Professional V 15 i WinCC 7.4

Jeżeli nie jesteś profesjonalistom i chciałbyś się dowiedzieć czym tak właściwie SCADA jest to polecam ten prosty film.

Post powstał przy współpracy z firmą Stevia Automation Sp. z o. o.


Z tej prezentacji dowiesz się jak w systemie SCADA Simensa:

  • skonfigurować dynamiczne stacyjki umożliwiające kontrolowanie bardzo dużej liczby złożonych urządzeń bez potrzeby podpinania wszystkich tagów z osobna,
  • poznasz kilka sposobów jak to wykonać abyś mógł wybrać ten który preferujesz.


Przed przystąpieniem do tej prezentacji powinieneś przejść szkolenie z zakresu obsługi TIA Professional V 15 i WinCC 7.4

Prezentacja dedykowana dla kursantów uczestniczących w szkoleniach z systemów SCADA w środowisku TIA Portal także wcześniejszej generacji (WinCC 7.4) lub doświadczonych twórców, którzy posiedli podstawową wiedzę z tego zakresu.

do pobrania:

Dla profesjonalistów – Tworzenie menu w WinCC Professional – pobierz prezentacje

Dla profesjonalistów – Generowanie pliku CSV w WinCC Professional z wartościami analogów.

zobacz też: Jak na HMI stworzyłem symulator stanowiska wykonawczego

Prośba o pomoc

Kończąc ten artykuł proszę Cię o opinię
Wszystkie materiały, które znajdziesz na stronie fundacji CALM edu udostępniane są za darmo. Nie oczekujemy za nie żadnej zapłaty, Twoich danych osobowych (jak większość portali), nie zamieszczamy nawet reklam na stronie.

Prosimy wyłącznie o
podzielenie się opinią, co sądzisz o tych materiałach, o naszej pracy, czy coś można zrobić lepiej, czy warto coś dodać, a może coś nie działa? Daj znać wysyłając wiadomość za pomocą formularza kontaktowego (zakładka kontakt).

Jeśli masz odrobinę więcej czasu i dostrzegasz sens w darmowym dzieleniu się wiedzą dla dobra nas wszystkich to możesz nam pomóc! Podeślij tą stroną do swoimi znajomymi albo daj nam znać jeśli chcesz pomóc w tworzeniu kolejnych darmowych i atrakcyjnych materiałów.

Robimy to aby ułatwić codzienną pracę nauczycielom.

Jeżeli jesteś jednym z nich to koniecznie daj nam znać, co sądzisz o tym projekcie.

Zobacz więcej

Jak segregować śmieci ?

W tym poście znajdziesz standardowe informacje na temat segregacji śmieci, kilka praktycznych wskazówek i sporo ciekawostek o których na pewno nie miałeś pojęcia. Miłej lektury i oczywiście owocnej pracy.

Jak segregować śmieci po Japońsku? W japońskim Kamikatsu segreguje się śmieci aż na 34 kategorie, w Polsce na 5 rodzajów. Tylko na 5, a i tak niestety nas to przerasta – zgodzi się ze mną pewnie każdy kto choć raz rzucił okiem do selektywnego kosza na śmieci. Szklane butelki wrzucamy wraz z plastikowymi workami na śmieci i nakrętkami. Kartony po mleku i sokach lądują w koszu na papier, tak samo jak zużyte papierowe ręczniki. Aluminiowe puszki lądują w odpadkach zmieszanych, a mięso w organicznych. Żarówki, świetlówki, lustra i talerze traktujemy jako szkło. To wszystko to błędna selekcja śmieci i niestety nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

https://naszesmieci.mos.gov.pl/images/materialy/infografiki/JSSOmk.jpg
Chcesz się dowiedzieć jak segregować śmieci? Odwiedź też fajną stronę naszesmieci.pl
https://youtu.be/kJMsMMjPmBs



Jak segregować śmieci ?

Od 1 lipca 2017r. wdrażany jest Jednolity System Segregacji Odpadów (JSSO) obowiązujący na terenie całego kraju

Na początek kilka szybkich rad:

  • Nie myjemy opakowań, słoików i innych odpadów – oszczędzaj wodę!
  • Opróżniamy opakowania z resztek zawartości – pełna segregacja.
  • Odrywamy wieczka od pojemników – pełna segregacja.
  • Zgniatamy puszki, butelki plastikowe i inne możliwe odpady – nie marnuj przestrzeni.
  • Wyrzucamy odpady BIO luzem – bo worki raczej nie są bio.
WrzucaćNie wrzucać !!!
+ opakowania z papieru, karton, tekturę (także falistą)
+ katalogi, ulotki, prospekty
+ gazety i czasopisma
+ papier szkolny i biurowy,
+ zadrukowane kartki
+ zeszyty i książki
+ papier pakowy
+ torby i worki papierowe

+ ręczników papierowych i zużytych chusteczek higienicznych
+ papieru lakierowanego i powleczonego folią
+ papieru zatłuszczonego lub mocno zabrudzonego
+ kartonów po mleku i napojach

+ papierowych worków po nawozach, cemencie i innych
+ materiałach budowlanych
+ tapet
+ pieluch jednorazowych i innych materiałów higienicznych
+ zatłuszczonych jednorazowych opakowań z papieru
+ naczyń jednorazowych
+ ubrań
WARTO PODKREŚLIĆ

Do odpadków papierowych NIE WRZUCAMY kartonów po mleku i sokach oraz zabrudzonych ręczników czy chusteczek.

WrzucaćNie wrzucać !!!

+ odkręcone i zgniecione plastikowe butelki po napojach
+ nakrętki, o ile nie zbieramy ich osobno w ramach akcji dobroczynnych
+ plastikowe opakowania po produktach spożywczych
+ opakowania wielomateriałowe (np. kartony po mleku i sokach)
+ opakowania po środkach czystości (np. proszkach do prania), + kosmetykach (np. szamponach, paście do zębów) itp.
+ plastikowe torby, worki, reklamówki, inne folie
+ aluminiowe puszki po napojach i sokach
+ puszki po konserwach

+ folię aluminiową
+ metale kolorowe
+ kapsle, zakrętki od słoików
+ butelek i pojemników z zawartością
+ plastikowych zabawek
+ opakowań po lekach i zużytych
+ artykułów medycznych
+ opakowań po olejach silnikowych
+ części samochodowych
+ zużytych baterii i akumulatorów
+ puszek i pojemników po farbach i lakierach
+ zużytego sprzętu elektronicznego i AGD
WARTO PODKREŚLIĆ

Do METALI I TWORZYW SZTUCZNYCH wrzucamy: odkręcone i zgniecione butelki, konserwy, puszki po napojach i kapsle. Pojemników nie myjemy – szkoda wody.

NIE WRZUCAMY plastikowych zabawek oraz pojemników po olejach samochodowych, farbach czy lakierach.

Temat wymagający dopytania to opakowania wykorzystywane w gastronomi.

Różne źródła podają różne zasady, najczęściej przewija się jednak zdanie, że do worka lub pojemnika żółtego możemy wrzucić styropianowe opakowania po jedzeniu ale już jednorazowe naczynia takie jak: talerzyki, sztućce, kubki wrzucamy do odpadów zmieszanych.

WrzucaćNie wrzucać !!!
+ butelki i słoiki po napojach i żywności (w tym butelki po napojach alkoholowych i olejach roślinnych)
+ szklane opakowania po kosmetykach (jeżeli nie są wykonane z trwale połączonych kilku surowców)
+ szklane opakowania po kosmetykach jeżeli są wykonane z trwale połączonych kilku surowców
+ ceramiki, doniczek, porcelany, fajansu, kryształów
+ szkła okularowego
+ szkła żaroodpornego
+ zniczy z zawartością wosku
+ żarówek i świetlówek
+ reflektorów
+ opakowań po lekach, rozpuszczalnikach, olejach silnikowych
+ luster
+ szyb okiennych i zbrojonych
+ monitorów i lamp telewizyjnych
+ termometrów i strzykawek

Niektóre gminy zapewniają osobne pojemniki na szkło bezbarwne i kolorowe.

WrzucaćNie wrzucać !!!
+ odpadki warzywne i owocowe (w tym obierki itp.)
+ gałęzie drzew i krzewów
+ skoszoną trawę, liście, kwiaty
+ trociny i korę drzew
+ niezaimpregnowane drewno
+ resztki jedzenia
+ mięsa i kości zwierząt
+ oleju jadalnego
+ odchodów zwierząt
+ popiołu z węgla kamiennego
+ leków
+ płyt wiórowych i pilśniowych MDF
+ ziemi i kamieni
+ innych odpadów komunalnych (w tym niebezpiecznych)
WARTO PODKREŚLIĆ

Do BRĄZOWYCH KOSZY NIE WRZUCAMY mięsa, tłuszcz i kości zwierzęcych.


Jak segregować śmieci, które nigdzie nie pasują ?

BATERIE I AKUMULATORKI – przy wejściu do wielu popularnych sklepów, które codziennie odwiedzasz masz dla nich specjalne kosze.

ŻARÓWKI I ŚWIETLÓWKI – w tych samych sklepach co powyżej, znajdziesz też specjalne kosze dla nich. To ważne bo w tych śmieciach mogą występować substancje niebezpieczne.

LEKARSTWA – niech Cię „ręka ekologiczna” powstrzyma przed wrzucaniem tych odpadków do zwykłych śmieci czy spuszczaniem w toalecie. Do tego celu są przeznaczone specjalne kosze w wielu aptekach. Warto się pofatygować i je tam wyrzucić ponieważ lekarstwa to naprawdę niebezpieczne substancje, które mogą mieć ogromny wpływ na wszystkie organizmy żywe. W Londynie podczas badania jakości wody w Tamizie naukowcy identyfikują coraz większe stężenie lekarstwa (a w weekendy narkotyków) co bezpośrednio wpływa na wszystkie wodne żyjątka. Pamiętaj, że jednym z największych zagrożeń dla naszej cywilizacji stają się wirusy i bakterie odporne na antybiotyki i lekarstwa. A w jaki sposób te organizmy nabywają takiej odporności ? Między innymi właśnie poprzez kontakt z lekarstwami rozproszonymi w wodzie.

ELEKTRO ŚMIECI I OŚWIETLENIE LED – jeżeli mieszkasz w okolicy większego osiedla to masz sporą szanse spotkać na nim odpowiednie kontenery dedykowane do tego celu. Elektrośmieci powinny też zostać przyjęte przez sklep w którym zakupujemy nowe urządzenia albo w specjalnych punktach zbiórek.

Czy wiedziałeś, że ….

Elektrośmieci, a już szczególnie telefony komórkowe to istna żyła złota!

Jak podaje magazyn Forbs z jednej tony telefonów komórkowych można pozyskać 130 kg miedzi, 3,5 kg srebra i aż 340 g złota. Czy to dużo ?


TAK, baaardzo dużo ponieważ z jednej tony rudy złotonośnej pozyskuje się standardowo ok 5 g złota! Zachęcam do odwiedzenia Kopalni Złota w Złotym Stoku (fajna atrakcja dla całej rodziny).

WIELKOGABARYTOWE – oddajemy do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych czyli PSZOK-ów. Do takich odpadów zaliczają się: stoły, krzesła, sofy, szafy, tapczany, łóżka, fotele, dywany, wykładziny, walizki, panele, materace, pierzyny, rowery, wózki dziecięce, zabawki dużych rozmiarów, stolarkę okienną i drzwiową, niepotłuczoną armaturę sanitarną itp. Nie zaliczają się natomiast: wszelkiego rodzaju części budowlane i sanitarne takie, jak: grzejniki, płytki, rolety jak również części samochodowe, motorowery, kosiarki spalinowe, odpady remontowe, odpady ogrodowe, worki na śmieci lub kartony z odpadami domowymi.

PSZOK

Do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych NIEODPŁATNIE możemy dostarczać (transport w naszym zakresie):

  • odpady zielone
  • zużyte opony
  • odpady budowlane i rozbiórkowe
  • odpady wielkogabarytowe
  • chemikalia
  • zużyte baterie i akumulatory
  • zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny
  • odzież i tekstylia
  • igły i strzykawki
  • oraz standardowe – papier, tworzywa sztuczne,szkło, metal
Dalej nie wiesz gdzie to wyrzucić ??

Na warszawskiej stronie na temat segregacji powstała aplikacja, która odpowie na Twoje pytania. Wpisz śmieć, a ona zwrócić Ci odpowiedz gdzie należy go wyrzucić (odwiedź tą stronę).

Obszerna strona z wygodnymi przykładami przygotowana przez Białystok.

Bardzo podobna wyszukiwarka śmieci do tej warszawskiej, ale jednak trochę inna – też warto ją odwiedzić – GdzieŚmieci.pl


Na koniec nagroda

Kilka wartych obejrzenia filmów, które mogą zainteresować Twoje dzieci.

Przydatne linki

Rządowa strona na temat akcji „Piątka za segregację”

Nasza akcja sprzątania lasów #CzysteSzlaki

Jak żyć ekologicznie, lista ponad 100 prostych nawyków, aby zmniejszyć swój negatywny wpływ na naszą planetę

Finał akcji #CzysteSzlaki

Akcja #CzysteSzlaki to całoroczne wydarzenie promowane przez Fundację CALM edu Grzegorz Czekała, park linowy LinaAdrena w Gliwicach i zespół wydawniczy „Rajzyfiber” – darmowego podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.”

Główny cel akcji to „wysprzątanie” przyrody, głównie w okolicy szlaków pieszych z śmieci pozostawionych przez turystów. Każda osoba wędrująca szlakami PTTK lub spacerująca po swojej zielonej okolicy może zbierać odpadki i wrzucać do mediów społecznościowych zdjęcia oznaczone #CzysteSzlaki.

Dzięki tej akcji chcemy także pozwolić odkryć mieszkańcom szlaki turystyczne w ich najbliższej okolicy. Większość osób myśląc „szlaki turystyczne” myśli „GÓRY”, a przecież nie tylko tam możemy je znaleźć.

Więcej na temat akcji i o jej genezie można przeczytać na stronie WWW oraz na profilu na Facebooku.


W ramach akcji #CzysteSzlaki systematycznie organizowane są także lokalne finały, których regulamin został zamieszczony poniżej. Szczegółowe informacje każdego z finałów (data, czas trwania, nagrody, lokalizacja …) zostają zamieszczone na stronie wydarzenia na Facebooku.


Finał akcja ma na celu:

  • promocję ekologicznych form spędzania wolnego czasu,
  • naukę posługiwania się mapą wśród najmłodszych,
  • zachęcenie całej rodziny do aktywności na świeżym powietrzu,
  • integrację małych społeczności mieszkańców okolicy,
  • odkrycie szlaków turystycznych w najbliższej okolicy i zachęcenie do odkrywania ich w całym kraju od morza, przez niziny, wyżyny aż po Tatry i Beskidy.


Regulamin finałów #CzysteSzlaki


1.Założenia finałów akcji „#CzysteSzlaki”

a) Na umówionym obszarze lasu / parku, drużyny (podzielone na dwie kategorie) składające się z nieograniczonej liczby zawodników mają za zadanie zebrać jak najwięcej skarbów (śmieci w końcu mają swoją wartość) i uwiecznić je wraz z wszystkimi uczestnikami na zdjęciu zamieszczonym w mediach społecznościowych oznaczonych „#CzysteSzlaki”.

b) Na terenie akcji musi przebiegać przynajmniej jeden stały szlak pieszy PTTK uwzględniony na ogólnodostępnych mapach lub tymczasowy wyznaczony przez organizatorów wydarzenia w formie oznaczeń przywiązanych do drzew i zaznaczeniu na okazjonalnej mapce. Tymczasowy szlak ma za zadanie promocję wśród uczestników finału ciekawych miejsc w okolicy finału.

c) Udział w wydarzeniu jest nieodpłatny.

d) Każdy uczestnik bierze udział w zawodach na własną odpowiedzialność i ryzyko, nie będzie tym samym wytaczał jakichkolwiek roszczeń wobec organizatorów. Udział osób niepełnoletnich jest dozwolony wyłącznie pod opieką prawnego opiekuna.


2.Kategorie zespołów:

a) Zespół klasyfikowany „międzypokoleniowy” (czyli taki, który może wygrać główną nagrodę) składa się z przedstawiciela każdej grupy wiekowej. Przynajmniej z jednego członka najmłodszego pokolenia (do 10 lat), jednej osoby w średnim wieku (starsze rodzeństwo, rodzic) i jednego przedstawiciela bardziej dojrzałego pokolenia (dziadek, babcia). Na zdjęciu muszą znaleźć się przynajmniej te 3 osoby. Wiek uczestników będzie określany „na oko” na podstawie zamieszczonego zdjęcia.

b) Standardowy zespół – wszyscy, których nie można zakwalifikować jako „zespół międzypokoleniowy”. Taki zespół nie może wygrać nagrody głównej. Może natomiast wygrać nagrody za kolejne miejsca.

Uwaga. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zespoły wykonywały wspólne fotografie, jednak w sytuacji zajęcia pierwszego miejsca przez takie zdjęcie nagroda wędruje do drużyny klasyfikowanej. Jeżeli na zdjęciu nie ma drużyny klasyfikowanej to nagroda będzie wręczona przedstawicielom obydwóch zespołów, podział jej zależy od ustaleń zespołów.

c) Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do wręczania dodatkowych nagród i wyróżnień uczestnikom zabawy.


3. Nagrody dla uczestników akcji #CzysteSzlaki

a) Nagrodami dla wszystkich uczestników są: czysta okolica, dobra zabawa, integracja międzypokoleniowa, nauka posługiwania się mapą i odkrywanie ciekawych miejsc w swojej najbliższej okolicy.

b) Na stronie konkretnego wydarzenia na Facebooku mogą zostać także ogłoszone dodatkowe nagrody materialne i upominki.

Drużyna wielopokoleniowa. Od najmłodszego pokolenia aż do najbardziej doświadczonego.



4. Klasyfikacja uczestników

a) Nagrody materiale są wręczane zespołowi, który na platformach społecznościowych ( Facebooku lub Instagramie) pod zamieszczonymi tam zdjęciami całego zespołu (na zdjęciu muszą się znaleźć przynajmniej 3 osoby) z zebranymi workami śmieci wykonanym na tle „zielonego eco-punktu” i oznaczonym „#CzysteSzlaki” zdobędą największą liczbę polubień.

b) Ilość zdobytych punktów (lików pod zdjęciem oznaczonymi #CzysteSzlaki i spełniającym powyższe wymagania) jest zliczana o godzinie 20.00 następnego dnia po zakończonym finale.

c) W klasyfikacji uwzględnia się tylko najpopularniejsze zdjęcie każdego z zespołów.

d) Zespół, który pod jednym z zamieszczonych zdjęć z finału uzyska największą liczbę polubień zajmuje pierwsze miejsce. Drugi zespół z następną w kolejności największą liczbą polubień uzyskuje drugie miejsce i tak dalej.

e) Procedura oceny popularności zdjęć polega na wpisaniu przez organizatorów w wyszukiwarkę na Instagramie i Facebooku wyrażenia „#CzysteSzlaki” i odczytaniu zdobytych polubień pod fotografią.

f) Udział w wydarzeniu w formie oznaczania zdjęć tagiem #CzysteSzlaki jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na rozpowszechnianie tych zdjęć przez Fundację CALM edu Grzegorz Czekała i pozostałych organizatorów wydarzenia w celach promocji kolejnych edycji akcji #CzysteSzlaki oraz Fundacji.


5. Wyposażenie uczestników finału

a) Świadczenia zagwarantowane przez organizatora dla uczestników

Worki na śmieci

Papierową lub cyfrową mapkę zawierającą wszystkie informacje na temat finału w tym lokalizację punktów kontrolnych oraz przebieg szlaków

Mapka z 4 edycji zabawy na terenie Nowych Gliwic

Informacje na temat bezpiecznego poruszania się na szlakach, wędrówek górskich oraz szeroko rozumianej turystyki w formie cyfrowej wersji Podręcznika Rajzyfiber dostępnego za darmo na stronie „grzegorzczekala.pl/rajzyfiber/ ”

b) Obowiązkowe wyposażenie uczestników

Każdy z uczestników zabawy powinien być wyposażony w rękawiczki ochronne, odpowiednie obuwie (zabezpieczające przez urazem, przemoczeniem lub poślizgnięciem), nakrycie głowy oraz naskórną substancję odstraszającą kleszcze oraz komary.

Zabawa dedykowana dla całych rodzin.


6.Zielone eco-punkty

a) Miejsca na mapie oznaczone są krzyżykiem, a w terenie mają formę zielonej kartki przywiązanej do drzewa z napisem „#CzysteSzlaki” – widoczny obok.

b) Wyłącznie na tle „zielonych eco-punktów” uczestnicy zawodów mogą wykonać zdjęcie swojej drużyny wraz z zebranymi śmieciami, które będzie uwzględniane w klasyfikacji.

Warto zobaczyć

Podoba Ci się nasza akcja? Poznaj podobne

#CzysteSzlaki

Raz do roku z okazji Dnia Ziemi dzieci z pobliskich szkół wyruszają w góry, do lasów, parków i zbierają śmieci. Super!!! Ale dlaczego nie możemy sprzątać codziennie ? Choć trochę, tak przy okazji. Swój pokój też sprzątasz tylko raz do roku?

Nauczyliśmy się, że tak jak w walentynki wystarczy raz do roku pokazać komuś swoje uczucia, tak samo raz do roku okazujmy miłości do gór. Zebranie dosłownie kilku papierków, butelek czy siatek, nie zajmie nam więcej niż 7 min, a ich ciężar przypiętych do plecaka nie będzie nam zbytnio ciążył. Zresztą konsumując swój prowiant i tak mamy coraz mniej do noszenia podczas górskich wędrówek.

Jeśli nasze dzieci nauczymy zbierania śmieci to gwarantuję Ci, że nigdy nie wpadnie im do głowy pomysł aby jakiś papierek zostawić na szlaku (i gdziekolwiek indziej). A to już inwestycja w naszą przyszłość. Kto wie, może doczekamy czasów gdy podobne akcje nie będą miały już racji bytu, oby.

Proponujemy aby każdy chętny przywiesił sobie reklamówkę do plecaka do której podczas wędrówki wrzuci kilka odpadków znalezionych na trasie, a następnie zrobi zdjęcie swoim znaleziskom i wrzuci na Instagram czy Facebooka z odpowiednim #tagiem (#CzysteSzlaki). Niech ta reklamówka w górach i zdjęcie na Twoim profilu motywuje też innych do podobnych działań.

Pamiętaj tylko, aby śmieci znieść do miasta i pozostawić w koszu przy parkingu, przy przystanku czy na dworcu a nie w schronisku górskim ! Bo podrzucając śmieci do schroniska, co prawda sprzątasz szlak ale niepotrzebnie stwarzasz pracę dla jego obsługi, bo w ostateczności i tak ktoś będzie musiał to znieść lub zwieść.

Nie wstydźmy się sprzątania śmieci po innych, niech wstydzą się Ci którzy je pozostawili!

Zbierajmy śmieci do worków wielokrotnego użytku i segregujemy je. Nie chodzi o dużą akcję (choć lokalne finały #CzyzteSzlaki też będziemy organizować), a „jedynie” o NAWYK, zbierania śmieci przy okazji, które wszyscy widzą, ale po które nikt nie sięga. Nie ograniczamy się do gór ale też lasów w swojej okolicy.

Popieramy akcje stowarzyszenia Czysta Polska, Recykling Górom, Kawa za śmieci czy Czyste Beskidy – nie stanowimy „konkurencji” dla tych akcji (choć taka rywalizacja – kto zbierze więcej śmieci – mogła by zrobić wiele dobrego) ale się z nimi uzupełniam i inspirujemy.


#CzysteSzlaki – początek

Dawno, dawno temu w odległej ….. Właściwie to w 2020 roku w Gliwicach podczas ogólnokrajowej kwarantanny, Dawid (Piotrowski) wraz z grupką trojga znajomych wpadli na pomysł aby swój wolny czas (którego każdy miał wtedy w nadmiarze) poświęcić na posprzątanie lasu. Wszystko przebiegało sprawnie aż do czasu gdy zebrali 12 dużych worków śmieci i nie bardzo wiedzieli co z nimi zrobić. Skontaktowali się z firma sprzątającą okolice, jednak ta uświadomiła ich, że nie może śmieci od tak przejąć. Po kilku telefonach i pomocy urzędu miejskiego firma zgodziła się na przyjecie tych worków jednak dopiero po przetransportowaniu ich na teren firmy. Po pewnym czasie władze Gliwic zasugerowały, że chętnie nam pomogą przy kolejnych „akcjach” jednak musimy je wcześniej uprzedzić.

i od tego to się zaczęło.

Gdy Dawid opowiedział mi (dla niewtajemniczonych nazywam się Grzegorz Czekała – choć pewnie się to już domyśliłeś) tą historie podczas jednej z naszych rowerowych wycieczek od razu stwierdziłem, że trzeba to powtórzyć. Poprzez takie lokalne akcje naprawdę możemy coś zmienić i to nie tylko w naszej najbliższej okolicy. Znamy się z Dawidem od lat i od samego początku stawiamy na wspólne aktywności (basen, rower, wspinaczka na ferratach, górskie wędrówki …. ) zamiast na klasyczne „męskie spotkania przy piwie”. Dlatego stwierdziliśmy, że akcja „#CzysteSzlaki powinna do nas pasować i w ten sposób narodził się ten projekt sprzątania okolicy połączony z aktywnościami na świeżym powietrzu.

czytaj więcej: lokalny finał akcji #CzysteSzlaki – regulamin

Rajzyfiber

Powyższy post to fragment z najnowszej wersji książki Rajzyfiber (v4.0), tworzonej wspólnie przez specjalistów i pasjonatów oraz czytelników, który wkrótce zostanie udostępniony na tej stronie. Wcześniejszą wersję roboczą Rajzyfiber (v3.0) możesz pobrać za darmo z tej strony
„Rajzyfiber” – podręcznika świadomego i bezpiecznego podróżowania.

Jeżeli jesteś zainteresowany tą tematyką? Planujesz rodzinne wakacje albo wybierasz się na samotny wypad autostopem po świecie, czy trekking po najdalszych zakątkach naszej planety? W tej książce znajdziesz masę praktycznych wskazówek i rozbudowane INTERAKTYWNE listy „ekwipunku”, aby o niczym nie zapomnieć.

Pełny spis treści najnowszej wersji Rajzyfiber
oraz aktualny stan prac znajdziesz pod tym linkiem.

Idea która nam przyświeca:

„Nikt nie wie wszystkiego, jednak razem wiemy bardzo dużo. Nikt nie był wszędzie, ale wszyscy byliśmy gdzieś. Nieważne gdzie. Niezależnie od sposobu podróżowania. Istotne, że nasze doświadczenia się uzupełniają. Dlatego wspólnie możemy napisać ten podręcznik i ułatwić wszystkim czytelnikom wyruszyć bezpiecznie w świat. Niezależnie od celu podróży, możemy podpowiedzieć w jaki sposób świadomie go doświadczać.”

Podoba Ci się projekt Rajzyfiber i chciałbyś dołączyć do zespołu aby dzielić się swoja widzą i doświadczeniami ? Skontaktuj się z nami !!!

Zamknij