XI. Ochryd – nieodkryta perła

O 365 kościołach, kurtce zimowej i ponad 2000 letnim teatrze.

XI. Ochryd – nieodkryta perła

Od samego przyjazdu do tego pięknego kraju ciągle słyszałem, że muszę wybrać się do  Ochrydu (Ohrid, Охрид ). Podobno to najpiękniejsze miasta w całej Macedonii, a może i na Bałkanach? W niedzielę wieczorem przeglądaliśmy liczne reklamy na temat Macedonii wyświetlane w BBC – oglądanie reklam na jedynej angielskojęzycznej stacji telewizyjnej było jedną z naszych rozrywek. Jeśli ktoś jeszcze nie widział dużej akcji promocyjnej dla tego kraju w światowych mediach to powinien nadrobić zaległości. Reklamy w iście Hollywoodzkim rozmachem bardzo przemawiają za odwiedzeniem tego kraju. Może i są trochę przekolorowane ale to w końcu tylko 30 sekundowe – choć są też dłuższe - reklamy telewizyjne. Od moich współlokatorów dowiedziałem się także co muszę koniecznie z sobą zabrać, gdy będę wybierał się do Ochryd. Przede wszystkim podkreślili strój kąpielowy, jednak jak się okaże 24 godziny później praktyczniejsza będzie kurtka zimowa.

 

Widoki jak z katalogów wakacyjnych są w Ochryd standardem.

Ciekawostka: DOJAZD DO OCHRYD

Do Ochryd prowadzi jedynie drogą więc o pociągach można zapomnieć. Dojazd zajmuje tylko 3 godzinki więc da się to przeżyć nawet w starym autokarze. Polecam kupić w Skopie bilet w obydwie strony. Dzięki temu zaoszczędzimy kilka złotych, a w całości jest to wydatek 750 denarów. Autobusy powrotne kursują mniej więcej co godzinę. Zwrócić trzeba uwagę na nazwę przewoźnika wydrukowaną na bilecie. Dany bilet akceptuje tylko jeden z przewoźników.

 

Po drodze do celu „podziwiam” palące się lasy. Latem na części obszarów kraju przeważają krajobrazy raczej pustynne z wysuszoną roślinnością, która stanowi naturalną rozpałkę. Najmniejsza iskra może doprowadzić do gigantycznych pożarów. Bywały dni, że nawet z serca stolicy na otaczających ją szczytach jednocześnie można było się doliczyć 3 pożarów. Dokładnie w połowie drogi kierowca  autokaru robi postój w jednej z górskich przełęczy na wysokości 1200 m n.p.m. Miejsce nadaje się do tego rewelacyjnie. Jest tutaj jedna większa restauracja, kilka budek z fast food’ami, stacja paliw i przyjemna temperatura. Gęsty las otaczający to miejsce i ta wysokość znacząco zmieniają klimat okolicy. Przerwa trwa 15 min.

 

Gdy już wszyscy siedzą w autokarze możemy kontynuować naszą trasę po krętych jak ścieżki losu drogach ciągnących się po pięknych zboczach zielonych gór. Należy dodać, że góry są na tym odcinku drogi naprawdę wysokie. Przewyższają nasze Beskidy. Co ciekawe, są porośnięte po same szczyty gęstym lasem. U nas Pilsko czy Barania Góra mają skaliste szczyty, a tutaj taka subtelna różnica. Po chwili niespodziewanie moim oczom ukazują się ponownie krajobrazy raczej lekko pustynne z wypaloną roślinnością. Dla osób, które mają chorobę lokomocyjną droga z Skopje nie będzie należeć do najprzyjemniejszych.  Wiele zakrętów, hałasujący autokar i częste zmiany wysokości potęgowały nieprzyjemne doznania. Można ten dojazd przyrównać do wizyty u dentysty. Trochę to nieprzyjemne, strasznie się dłuży ale po wszystkim ma się spokój na pewien czas. W międzyczasie przypominałem sobie regionalne kawały:

„- Jaki jest rekord kraju Czarnogóry w biegach na 400 m?

- 117 m. bo nikomu nie chciało się pobiec dalej”

Aby go w pełni zrozumieć trzeba w tym kraju trochę pobyć. Po dotarciu na dworzec na, którym miał na mnie czekać „przewodnik” trochę się rozczarowałem. Dzwonie do niego z zapytanie gdzie jest, a w telefonie słyszę informacje, że już wychodzi bo… zasiedział się grając na konsoli. Wyszło na jaw, że trochę się nie dogadaliśmy. Czekał on na mnie na dworcu już od 7.00 rano – gdy o 8.00 wyjeżdżałem dopiero ze Skopje. Wiec co mógł biedaczyna przez tyle czasu robić? Siedział w domu i grał. Jednak już po chwili od naszej rozmowy pojawił się na miejscu. Obiecał mi nocleg o przyjemnym standardzie za rozsądną cenę. 350 denarów za noc (ok. 23zł) to nie drogo, a patrząc przez pryzmat Ochryd, najlepszego kurortu wypoczynkowego w tej części Bałkan to nawet bardzo tanio. Niska cena więc na wiele nie mogłem liczyć. Po dotarciu na miejsce kolejne zaskoczenie. Koleżanka od babci od tego właśnie kolegi-przewodnika wynajmuje pokoje dla gości w swoim dużym domku jednorodzinnym. W porównaniu z standardem akademika otrzymałem luksusowy apartament. Nowy czysty przytulny pokój z balkonem, telewizorem  i dostępem do kuchni oraz eleganckiej łazienki. Po prostu mucha nie siada. Dowiedziałem się, że wszyscy członkowie z naszej organizacji sypiają tutaj, a czasem za ścianą można usłyszeć polski język. Zresztą jak się wieczorem okaże w wielu miejscach można tutaj spotkać Polaków.

 

Widok na najstarszą część miasta z mola.

 

Po zostawieniu rzeczy w pokoju wyruszamy na szybką – dosłownie – wycieczkę po wszystkich atrakcjach turystycznych miasta. Rozmowa bardzo dobrze się układała, wiec gadaliśmy o czym popadnie. Okazało się, że mój przewodnik jest nie tylko fanem gier komputerowych, ale również pasjonatom zagadnień z  fizyki kwantowej i teorii chaosu. Po zdobyciu podstaw teoretycznych z obydwu zagadnień przeszliśmy do omawiania mijanych atrakcji i zabytków. Dowiedziałem się naprawdę bardzo wiele interesujących faktów o historii tego miasta – o czym później. Zostałem wdrążony w informacje o błędach zamieszczanych w przewodnikach turystycznych. Podczas tego spaceru odkryłem najstarszą w Europie działającą  maszynę do produkcji papieru oraz nową pasję kolegi, którą była historia miasta. Można powiedzieć, że w cenie wynajmu pokoju otrzymałem gratis półprofesjonalną usługę przewodnika na kolejne 3 dni.

 

Pomnik Cyryla i Metodego na deptaku nad brzegiem jeziora.

Informacje o mieście OCHRYD
Miasto Ohrid (pisownia Macedońska) ulokowane jest 700 m.n.p.m i zamieszkane przez ponad 54 tysięcy mieszkańców. Posiada własne lotnisko i układ dróg umożliwiający wygodny dojazd z Grecji oraz Albanii. W okresie neolitu nazwa miasta brzmiała Lychnidos co w swobodnym tłumaczeniu oznacza Miasto Słońca –tego w tym mieście nigdy nie brakuje, ponieważ  zostało założone na południowo wschodnim zboczu góry. Zmieniło swoją nazwę dopiero w V wieku, gdy to na jego terenie wybudowano pierwszą bazylikę nazwaną – w wolnym tłumaczeniu - Niewolnika Ochrydzkiego Św. Klementa. Klement był jednym z uczniów Cyryla i Metodego , który późnij został patronem miasta jak i całego kraju – obchody 8 grudnia.

Po powrocie do pokoju przyszedł czas na krótką drzemkę i wypad na wieczorne spotkanie z poznaną w pociągu Ukrainką. Późniejszym popołudniem  po opuszczeniu progu domu zorientowałem się, że do Ochryd nie przywiozłem nic cieplejszego do ubrania. Bo i po co? … i od razu pożałowałem tego podejścia. Przyjemna bryza z nad jeziora, która za dnia dawała wytchnienie, popołudniu powodowała gęsią skórkę, a wieczorem chłodziła atmosferę. Popołudniowe lokalne opady deszczu również temperatury nie podniosły. Tym razem padało tylko przez chwilę ale czasem zdarza się, że w tej okolicy potrafi padać przez cały tydzień bez dnia przerwy. Niska temperatura i opady deszczu w tym kraju to zjawiska tak samo popularne jak śnieg na Saharze.  A jednak. Duży zbiornik wodny, a co za tym idzie i wysoka wilgotność powietrza oraz otaczające miasto góry, kompletnie zmieniają mikroklimat okolicy.

Wieczorkiem wraz z upływem czasu i spadkiem temperatury wzrastał mój apetyt. Wyruszyłem na samotne polowanie. Dlaczego samotne? Ponieważ godzina 19.00 to czas odpoczynku i przygotowania się do życia nocnego. O tej porze można spotkać  wyłącznie turystów ale i tak bez szalu. Czym później tym ludzi więcej. W „godzinach szczytu” główny deptak przypomina tutejsze plaże. Jest kompletnie zatłoczony i ciężko jest na nim znaleźć coś do zjedzenia. Wzdłuż deptaku ulokowane są same sklepy i kawiarnie. W celu konsumpcji czegoś solidnego należy skręcić w którąś z bocznych malowniczych wąskich uliczek. Na kolację zamówiłem spaghetti bolognese – w tym kraju potrafią je przygotować – do tego sałatkę szopską – tutaj uważana za tradycyjną potrawę ­– a do picia herbatę, która smakowała jak rumianek. Polecam kombinacje sałatki z makaronem jako idealne danie na długie rozmowy,  solidną porcje energii na wieczór i jako codzienną dawkę witamin.

 

Miasto ożywa przede wszystkim wieczorami gdy upał słabnie (czasem w wrześniu robi się naprawdę zimno).

 

Pierwsza noc w Ochryd była doprawdy niezwykła. Jest wrzesień, a temperatura spadła w okolice 10 OC. Całą noc wiał zimny wiatr z nad jeziora.  Jak dla kogoś kto przywiózł z sobą tylko krótkie spodenki i sandały było za zimno na nocne wypady. Ale nie o to chodzi aby przejechać część Europy i siedzieć w domu. Dlatego wykazałem się wielkim sprytem, nałożyłem 3 koszulki jedna na drugą i … codziennie marzłem. Z bardzo wielkim utęsknieniem wspominałem mój polar pozostawiony w Skopie.

Przechadzając się uliczkami czy to w Skopje czy Ochryd wiele razy zauważyłem, ludzi witających się jakby po długim rozstaniu. Bardzo serdecznie i bardzo głośno. Jednak w momencie gdy mój „przewodnik” witał się w ten sposób z każdym kogo spotkał nabrałem podejrzeń , że to zwykłe „cześć”. Takie zwykłe przywitania wyglądają następująco:

-osoby się zauważają,

-hałaśliwe wykrzykiwanie jak to się cieszę, że się widzę (pomimo że widzimy się np. codziennie w pracy),

-następny uścisk dłoni,

-poprawa uścisku dłoni,

-jeżeli spotykają się przedstawicie obojga płci obowiązkowe buziaki, zawsze kilka, czym więcej tym znajomość bliższa,

-ostatnim etapem tej ceremonii jest odejście jakby nigdy nic. Ludzie robią tyle hałasu, a po wszystkim szybko się rozchodzą.

Rzecz jasna nie każdy z każdym się tak wita, jednak na ulicy nie jest to rzadka ceremonia. Przypomina mi to trochę zażyłość sycylijskiej mafii albo towarzyskość Greków. Na filmach w których akcja toczy się właśnie w tych krajach można dostrzec, że relacje pomiędzy ludźmi są bliższe i bardzie wylewne niż w naszej części Europy.

 

Na głównym deptaku z którego można zejść do jednej z licznych restauracji pochowanych w bocznych uliczkach czasami robi się tłoczno, nawet po za sezonem.

 

Pierwszy post z tej serii, który warto przeczytać nim przejdziesz do poszczególnych przygód znajduje się poniżej. Tłumaczę w nim dlaczego taki nietypowy format tych wpisów, podkreślenia itp.

Wprowadzenie znajdziesz TUTAJ.

Komentarze

Podobało się?