Tapety motywacyjne

Moja sprawdzona metoda na automotywację

Tapety motywacyjne

Jak wytrwać przy postanowieniach noworocznych i dlaczego komputer Ci w tym pomoże? A ponad to co mają ciasteczka Oreo do sukcesu w życiu?

A na koniec kilka śmiesznych ale za to pouczających filmików.

 

Być może zabrzmi to błaho, ale dzięki osobom poznanym podczas podróży czy w pracy gdy prowadziłem agencję reklamowa wierzę, że każdy człowiek może osiągnąć dokładnie to, co chce.

W gruncie rzeczy osiąganie swoich celów, niezależnie jak bardzo wydają się one niemożliwe, sprowadza się do bardzo prostych reguł. Tak samo jest w sporcie, nauce, biznesie czy w każdej innej dziedzinie życia.

 

Wystarczy precyzyjnie określić swój cel. Następnie poświęcić wszystko co konieczne, aby go osiągnąć. Systematycznie, codzienne robić kroki w dobrą stronę, aby się do niego zbliżyć. I tyle. Tylko tyle.

 

PS: "... Następnie poświęcić wszystko co konieczne ..." - nie zawsze musi to być coś dużego! Często jedyne co musisz poświęcić to kawałek urodzinowego tortu, którego nie zjesz, jakiś bezwartościowy serial, którego nie obejrzysz  albo kolejne wyjście na piwo z osobami z którymi widujesz się nazbyt często.

Najtrudniejsza jest systematyczność

Dlaczego, bardzo często zapominamy o naszych postanowieniach - o noworocznych zwykle już w Święto Trzech Króli?

O tym, że jesteśmy na diecie zapominamy, gdy zobaczy ciasto urodzinowe kolegi z pracy - bo to przecież wyjątkowa okazja (szczególnie w dużej firmie). Podczas zwykłych zakupów, gdy wkładamy do koszyka coś słodkiego tak na wszelki wypadek. Ciężko jest nam "poświęcić" natychmiastową chwilę przyjemność na poczet długoterminowych celów. Ambitne plany zwykle upadają z powody błahych przyjemności.

 

Jak nie zjem tego tortu to za rok na plaży zrobię tak .... (foto. unsplash.com)

 

Dlaczego nie potrafimy wytrwać ?

Jestem zdania, że zbyt rzadko przypominamy sobie co zaplanowaliśmy i dlaczego nam na tym zależy.

Gdy nie spiszemy noworocznych planów na kartce, będzie nam łatwo się z nich wykręcać - przed samym sobą. A gdyby tak precyzyjnie je określić i mieć je zapisane w telefonie. Mało tego, cały czas wyświetlać je na ekranie głównym ? Wtedy trudniej zapomnieć i iść na ustępstwa (z samym sobą).

Ktoś kiedyś mądry powiedział: "Charakter człowieka poznaje się po tym, jak długo jest on w stanie konsekwentnie realizować swoje plany, gdy już utraci zapał."

Możesz utracić zapał ale dopóki masz motywację, to cel jest w dalszym ciągu w Twoim zasięgu. Sztuka właśnie polega na ciągłym "podgrzewaniu" tej swojej motywacji. I o tym jest ta seria postów.

 

Tapety motywujące

Osoby, które znają mnie trochę lepiej wiedzą, że kocham cytaty osób, które w życiu zrozumiały coś więcej niż ja. Ludzi szeroko rozumianego sukcesu.

Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu, działają one bardzo na moją motywację. Postrzegam cytaty jako esencję doświadczeń życiowych skondensowaną do krótkiej wypowiedzi jednej osoby.

Co zaskakujące, niektóre z nich działają na moją wyobraźnię od razu, a do innych wracam po kilku latach gdy zrozumiem co autor miał na myśli.

Gdy miałem małe problemy z "zmuszaniem" się, czy to do treningów, pracy nad nowym podręcznikiem w domu czy nauki, wrzucałem sobie na ekran komputera, tabletu itp. motywujące mnie zdania lub cele.

 

Oto moja ulubiona tapeta. (foto. unsplash.com)

 

Jeśli wpatrujemy się dziś w ekrany komputerów, telefonów częściej niż w twarze naszych bliskich, to może by je do czegoś więcej wykorzystać?

Gdy pracuję na komputerze i nagle zaskoczy mnie nieodparta potrzeba sprawdzenia kompletnie nieistotnej informacji w Internecie, przeskakując zwykle pomiędzy programami, natrafię na pulpit. To właśnie umieszczone na nim zdanie przypomina mi co postanowiłem sobie wcześniej.

Czy cytaty wpływają na każdego?

Wątpię, ale do mnie zdecydowanie tak! Chcę się dlatego z Tobą podzielić grafikami, które przygotowałem na własne potrzeby.

 

"Opóźniona gratyfikacja" - że co?

Oprócz cytatów można umieszczać sobie swoje cele lub postanowienia, ponieważ zbyt często zapominamy o tych długoterminowych robiąc coś monotonnego, nieprzyjemnego. Dlaczego odmawiać sobie zjedzenie "tylko jednej" kostki czekolady - co 6 min? Bo chcemy uzyskać lepszy wynik w zawodach za 4 miesiące. Wydaje się to abstrakcyjne, pozbawione sensu, że jedna kostka mogłaby mieć wpływ na nasz wynik za kilka miesięcy. Okazuje się, że ma bardzo wielki - zwykle na jednej się nie kończy - i każdy sportowiec to wie.

Na koniec wspomnę jeszcze co zainspirowało mnie do przypominania sobie o długoterminowych celach. Były to ciasta i dzieci.

W 1960r na słynnej uczelni Stanford wykonano pewien zabawny eksperyment "Stanford Marshmallow" (link) na grupie 32 dzieci w wieku 4-6 lat. Zaoferowano im, że będą mogli zjeść dwa ciastka (w oryginale były to na początku słodkie pianki, ciastko lub Oreo) jeśli przez 15 min nie zjedzą tego jednego. Problem polegał na tym, że to pojedyncze ciastko leżało na stole przed nimi, a dziecko zostawało samo w pomieszczeniu na 15min. Dzieci pamiętały o nagrodzie ale pokusa natychmiastowej nagrody zwykle była silniejsza.

Eksperyment wielokrotnie powtarzano - nawet dziś można znaleźć wiele filmików (filmy, film i film) z tego eksperymentu. Okazało się, że po przetestowaniu w sumie 600 dzieciaków mniej więcej tylko 30% z nich było w stanie zapanować nad pokusą.

Ciekawsze jednak są wyniki badania, które przeprowadzono 40 lat później na tych samych osobach. Okazało się, że osoby które jako dzieci były wstanie zapanować nad pokusą w życiu dorosłym miały niższy wskaźnik nadwagi, lepsze kontakty społeczne i charakteryzowały się jako osoby bardziej zadowolone z życia (źródło, źródło i jeszcze jedno źródło)

 

 

Lepsze pół ciastka w garści czy całe za 15 min? O to jest pytanie. (foto. unsplash.com)

 

 

Na koniec dla wytrwałych, którym chciało się przeczytać cały ten post, krótki 3min filmik jak osiągnąć sukces w życiu według ludzi sukcesu - FILM

 

Wszystkie posty z tej serii znajdziesz w kategorii "Motywacyjny", a o podobnej tematyce "O szczęściu".

Komentarze

Podobało się?