5# Świadome i bezpieczne podróżowanie

bo tylko takie podróże kształcą

5# Świadome i bezpieczne podróżowanie

Poniższy tekst jest wstępem do książki Rajzyfiber.

Zależy mi na tym aby jak najwięcej osób świadomie i bezpiecznie podróżowało. Jednak nie tylko na wakacje „all inclusive” do hotelowych zamkniętych kurortów ale do ludzi, obcych kultur i niezwykłych prawdziwych miejsc. Chciałbym aby ludzie przywozili z wakacji nie tylko kurzo-zbieracze (czytaj pamiątki) i komentarze w stylu „piramida na zdjęciach, wyższa się wydawała”, a „Meksyk jako to Meksyk – ciepło było” ale jeszcze większą ciekawość świata i chęć zrozumienia tego wszystkiego czego jesteśmy częścią.

 

Czym tak naprawdę jest to świadome podróżowanie

 

Zacznę od wyjaśnienia, że nie ma gorszego sposobu podróżowania. Każdy podróżuje tak jak chce, tak jak lubi i na tyle na ile jest świadomy. Jeżeli świadomie nie niszczymy środowiska, nie okradamy nikogo i nie wyzyskujemy to jest ok.

Ja najbardziej lubię samotne podróże autostopem i wielodniowe trekking z namiotem z dala od cywilizacji. Podróżuję też po miastach gdzie jadam na ulicy czy w najbardziej obskurnych lokalach wraz z lokalsami, a sypiam poprzez CouchSurfing w ich domach. Zdarza mi się spać w ekskluzywnych (jak na lokalne standardy) hotelach i jeździć na snowboardzie po lodowcach. Każda podróż jest inna. Ma inny cel i zaspokaja moje inne potrzeby. Każda rozwija. Dlatego nie oceniam kto jest prawdziwym podróżnikiem, a kto zwykłym turystą w skarpetkach i sandałach.

Każdy podróżuje w swoim stylu bo każdy jest inny.  Ważne jednak aby podróże rozwijały, kształciły, uczyły szacunku, pogłębiały dziecięcą ciekawość, którą większość z nas schowała pod dywanikiem codziennej monotonii życia.

 

Moim zdaniem świadome podróżowanie charakteryzuje się:

- pozostawianiem odwiedzonych miejsc w takim stanie jak się je zastało. Niezależnie czy to centrum Katowic, Paryża, Bieszczadzkiego Parku Narodowego czy Himalaje. Nie śmieć, nie niszcz, nie wpływaj na otoczenie. Wyjątkiem jest tutaj zbieranie odpadków i zanoszenie je w miejsca do tego wskazane (bo to wskazane).

- nie oceniaj, a już na pewno nie krytykuj. Kim trzeba być i jak duży stan wiedzy posiąść aby móc ocenić drugiego człowieka. Trzeba uważać się za kogoś nieomylnego aby wygłaszać swoje poglądy bo inaczej po co je wygłaszać skoro mogą być błędne. Pokora. Tego brakuje wielu osobą na co dzień, a w podróży to już prawie wszystkim.

 

Aby lepiej zobrazować temat dodam, że spędzając dzień w Irańskiej wiosce wysoko w górach w okolicy Gasht Rodkan byłem świadkiem ceremonialnego odcięcia głowy barana z okazji święta Kurban Bajram na oczach wszystkich mieszkańców (w tym dzieci). Na początku byłem zaszokowany. Jednak czy to jest okrucieństwo ? Czy trzymanie żywego karpia w wannie przed Bożym Narodzeniem nie jest większym okrucieństwem? Świat jest zbyt złożony, skomplikowany, a na pewno nie jest czarno biały aby móc jednoznacznie oceniać innych. Najgorszy typ podróżników to taki, który krytykuje ludzi i tradycje z którymi się spotyka. Jednoznacznie dowodzi takim zachowaniem, że nie chce zrozumieć więcej, a wyłącznie podbudować swoje ego i zyskać w oczach innych zamkniętych środowisk. To temat na osobną książkę, ale chciałbym podsumować ten akapit dwoma zdaniami. Nie istnieje coś takiego jak normalność bo wszystko postrzegamy przez pryzmat NASZYCH doświadczeń.  To czy uważając się za ostatniego normalnego, wszyscy wokoło będą postrzegać Cię jako wariata też to potwierdza? Kto wtedy ma rację?

 

Wspomniana wioska w Irańskich górach

 

- wspieraj lokalną ludność i przedsiębiorczość. Moim zdaniem podczas podróży powinno się omijać globalne sieciówki. Jeżeli nas tylko stać – a w większość krajów świata tak jest – powinniśmy stołować się w lokalnych restauracjach, street-foodach, kawiarenkach i przywozić kraftowe pamiątki, a nie te chińskie. Mam na myśli również podróżowanie po Polsce!

 

Lokalni przedsiębiorcy z których usług możemy skorzystać w rzeczywistości mają znacznie bardziej pozytywny wpływ na swoje otoczenie niż globalni gracze. Nie mówiąc już  tym, że dajemy im zarobić na chleb i szanse na rozwój. Wierzę, że 100 milionerów ma lepszy wpływ na świat niż 1 miliarder. Tak samo jest z małymi przedsiębiorcami. Wspierajmy plantatora kawy w Laosie jeżeli tam jesteśmy, kupując produkt bezpośrednio od niego, a nie rozpychajmy kieszenie globalnej sieci kawiarni z nazwą zaciągniętą z książki Moby Dick. Globalni gracze niszczą różnorodność i bogactwo lokalnych smaków, a przecież po to podróżujemy.

 

- Rozmawiaj z lokalną ludnością (lokalsami). Jesteś na Śląsku to porozmawiaj z kimś, kto godo bo ino łon Cię wezmie na futermyloki odpustowe do tego kafyja w szolce lub nawet żymlok z sznitą. On pokaże, że Oberschlesien to Sztauwajery,  WPKiW, Strefa Kultury, nowoczesna architektura, palmy na Rynku, a nie ciężki przemysł od którego wszystko się rozpoczęło. Jesteś w Gruzji to koniecznie wyjedź po za miasta, a zdziwisz się, że Chaczapuri adżarskiego tam nie znajdziesz. W górach nie serwuje się dań pod turystów, bo ich tam zwykle nie ma. Nie ma też schronisk, sklepów, często prądu, jest za to prawdziwa niezadeptana Gruzja (pomijając Stepancminda) . Tylko lokalni pokażą jak naprawdę wygląda dany region, kuchnia bo trzeba pamiętać, że zwykle podróżujemy dla ludzi. Miejsca stanowią wyłącznie tło dla spotkań, przeżyć, emocji i rozmów. Nie ważne gdzie jedziesz, ważne z kim i kogo spotkasz na miejscu.

 

Zagaduj do ludzi na ulicy. Wszyscy pomimo różnych religii, krajów, języków jesteśmy bardziej podobni do siebie niżby się wydawało. (Photo by Chris Tweten on Unsplash)

 

Czym można podróżować bezpiecznie?

- Bezpieczne podróżowanie to świadomość zagrożeń. Co roku w Tatrach ginie kilka osób, które nie były świadome jakie zagrożenie stanowi nagłe załamanie pogody. Spacerowicze nie kojarzą Beskidów jako niebezpiecznych gór, dlatego GOPR ma ciągle ręce pełne roboty. Pijąc kolorowe drinki z lodem w Tajlandii często tak naprawdę pijemy wodę z kranu nie będąc świadomi z czego robi się lód.  Jesteśmy przerażeni myśląc o rekinach, a uśmiechamy się na widok hipcia. Statystyki na stronie Billa Gatesa potwierdzają, że te pierwsze zwierzęta zabijają rocznie ok 10 osób, a te drugie aż 500. Z kolei drobne, denerwujące nas komary doprowadzają do śmierci nawet 725 tys! (Źródło statystyk to https://www.gatesnotes.com/Health/Most-Lethal-Animal-Mosquito-Week).

- Bezpieczeństwo to umiejętne posługiwanie się sprzętem.  Jeśli masz kurtkę z membraną i koszulkę z bawełny to prawdopodobnie za chwilę Cię przewieje. Wkładasz najcięższe rzeczy na górę plecaka, aby mieć dostęp do konserw podczas przerwy? To nieświadomie zwiększasz siły działające na twoje plecy, kręgosłup, krzyż i prawdopodobieństwo kontuzji. Podróżujesz z apteczką pierwszej pomocy wypełnioną plastrami i lekarstwami? Świetnie. Tylko czy te lekki po kilkudniowym trekkingu, trzymane w plecaku wystawionym na podgrzewanie przez słoneczną pogodę nie utraciły swoich właściwości ? Podróżujesz samochodem i trzymasz lekarstwa w środku w termoszczelnym worku / lodówce czy pozwalasz się im podgrzewać podczas postojów do ponad 40 stopni?

- Gwarantem bezpiecznej podróży jest POKORA.

 

 

 

Chcesz podróżować bezpiecznie i świadomie? Chcesz nosić lżejszy bagaż i więcej zmieścić do plecaka. Rzuć okiem do poniższej książki:

 

 

Jeśli nie wiesz o co chodzi z tymi poradami to najprawdopodobniej nie przeczytałeś wprowadzenia do tej serii postów, które znajdziesz TUTA

Komentarze

Podobało się?