Singapur informacje praktyczne

Garść wskazówek, które otrzymałem od mieszkańców

Singapur informacje praktyczne

Jeśli ktoś się wybiera do Singapuru to w tym poście znajdzie same przydatne informacje i praktyczne wskazówki. Jeśli chcesz poprzeglądać fotki z tego niezwykłego kraju zapraszam do innych postów, jeśli natomiast poczytać coś ciekawego to tutaj znajdziesz to czego szukasz.

Wszystkie informacje zawarte w tekście (godziny, ceny itp) pochodzą z maja 2016r. Część z nich została przeze mnie osobiście potwierdzona, a pozostała część pochodzi bezpośrednio od mieszkańców Singapuru.

 

Światło - woda - dźwięk

W Gardens by the bay czyli tam gdzie postawiono słynne Super Drzewa codziennie odgrywane jest przedstawienie o 19:45, 20:45, oraz w weekendy dodatkowo o 21:45. Trwa zwykle 15min.

Drugie przedstawienie tym razem na wodach zatoki przed hotelem Marina Sand Bay pod tytułem "Wonder Full"  odbywa się od niedzieli do czwartku o 20:00 i 21:30 a w pozostałe dni dodatkowo też o 23.00

 

Widok z góry na miasto

Bar na dachu Marina Bay Sands  dostępny jest za darmo dla odwiedzających - nie klientów hotelu - w poniedziałki i wtorki.

Level 33 w Marina Bay Financial Center, to kolejny darmowy bar na wysokości. Podobno sprzedają tam dobre piwo. Zwykle jest tam sporo turystów dlatego lepiej pojawić się tam popołudniu niż pod wieczór.

Zwykle można się też załapać na przepiękną darmową panoramę miasta z centrum handlowego Ion Orchard, a dokładnie z baru Ion Sky, który znajduje się na 55 piętrze. Lokal jest dostępny za darmo codziennie od 11:00 do 13:00 po za dniami gdy dostępny nie jest - gdyż często jest rezerwowany na prywatne wydarzenia.

Ostatni z barów, położony najwyżej z wszystkich pozostałych w kraju - niestety wstęp jest płatny - znajduje się  w One Raffles Place.

 

Gdzie się udać wieczorem?

Środa to cotygodniowy dzień kobiet. Wtedy panie wchodzą za darmo do większości klubów i barów. W części z nich otrzymują nawet darmowe napoje.

Clarke Quay to najpopularniejsza nocna - imprezowa - dzielnica z kolorowymi kolonialnymi zabudowaniami, muzyką na żywo i sąsiedztwem rzeki. Warto się tam wybrać na spotkanie z znajomymi lub na wieczorny romantyczny spacer.

 

Dzielnice "tematyczne"

Jedna z ulic miasta nazywa się Arab Street (ulica Arabska) i w przeszłości była powszechnie zamieszkana właśnie przez ludność Muzułmańską. Dziś stanowi ona sporą atrakcje turystyczną ponieważ można tam kupić wiele "pamiątek" z bliskiego wschodu, lamp, dywanów itp a wszystko to w otoczeniu kolorowych domów i okazałego meczetu.

Na jednej z równoległych ulic znajduje się  Haji Lane "dzielnica" hipsterska. Jest to bardzo kolorowa ulica z starymi zabudowaniami wymalowanymi w różne pozytywne wzory. Można tutaj zakupić wiele modnych ubrań, napić się kawy w modnym hipsterskim stylu np. w towarzystwie kotów lub w lokalu w którym samodzielnie musisz sobie kawę przygotować.

Jak w każdym dużym mieście w tej części świata i tutaj znajdziesz Chińską Dzielnicę, dawniej zamieszkaną przez - co zaskakujące - chińczyków, a dziś pełniącą już tylko funkcję atrakcji turystycznej dla przyjezdnych. Można tu zjeść trochę chińskich potraw, kupić przeróżne produkty z Państwa Środka jak i oryginalne podróbki.

Jeśli znalazłeś już jedną dzielnicę to na pewno spodziewasz się też Dzielnicy Hinduskiej tutaj nazywanej Małymi Indiami. Jest to dzielnica Hinduska jakich pełno w innych miastach. Można tu kupić, przeróżne aromatyczne potrawy, jak i same przyprawy i klimatyczne ubrania. To co ją jednak wyróżnia to Mustafa Center w Farrer Park spore - bo 6 piętrowe - centrum handlowe otwarte 24h na dobę 7 dni w tygodniu podobno przez cały okrągły rok. Można w nim znaleźć wszystko począwszy od artykułów spożywczych i ubrań poprzez zegarki, biżuterię a skończywszy na pamiątkach z Wielkiej Brytanii. Warto odwiedzić to miejsce nawet jeśli nie planujemy żadnych zakupów.

Kolejne niezwykłe miejsce niczym z filmu, które warto odwiedzić to Parkview Square. Z zewnątrz prezentuje się jak tło z filmów o Batmanie. Wysoki monumentalny budynek, trochę surowy, szary jakby z Gotham City. We wnętrzu natomiast bogato zdobiony niczym z renesansowego pałacu czy posiadłości z filmu Wielki Gatsby. Wystrój podobno był wzorowany na posiadłościach z lat 30 dwudziestego wieku, z freskami na ścianach i staroświeckimi drewnianymi meblami.

Inne miejsce z kategorii najdziwniejsze, które warto odwiedzić jeśli lubisz niecodzienne figury to 'HAW PAR VILLA'. Jest to spory park wypełniony różnymi chińskimi dużymi figurami w tematycznych wioskach. Można tam znaleźć syreny, śmieszne miłe zwierzątka ale i 10 poziomów piekła w których zaprezentowano w jaki sposób będą ukarani grzesznicy w nawiązaniu do tradycyjnych wierzeń. Szczególnie ta ostatnia wioska cieszy się największą popularnością  wśród odwiedzających.

 

Atrakcje w wolnym czasie

Wyspa Sentosa jest bez wątpienia jednym z najbardziej rozrywkowych miejsc na świecie. Park rozrywki Universal Studios Singapore, park wodny, oceanarium, park z atrakcjami typu extreme, tuba powietrzna do latania, a po za tym piękne plaże, liczne hotele i restauracje. Wszystko to za 4S$ jeśli podróżujesz pieszo, trochę więcej za wjazd kolejką. Pozostałe atrakcje płatne osobno lub pakietami.

Miejscowi jednak z powodu cen panujących na wyspie odradzają robienie tam zakupów jak i korzystanie z tamtejszych punktów gastronomicznych - nie wspominając już o ekskluzywnych restauracjach. Przed wejściem na wyspę w pobliskich centrum handlowym dobrze jest zrobić ewentualne zakupy lub zjeść posiłek za wiele mniejsze pieniądze.

Spędzając kilka dni w Singapurze nie można nie odwiedzić tej wyspy. Jest tam tyle atrakcji, że pewnie i cały tydzień możne nam nie wystarczyć aby się w pełni nią nacieszyć. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że odpoczywając na plażach Sentos odpoczywamy tak naprawdę na piaskach przywiezionych z Indonezji.

 

Udział w prawdziwym Safari  w tym niezwykłym mieście też jest możliwy. Mało tego, możemy wybrać się na nocne safari czynne od 19:00 do 24:00 (jeździmy kolejką pomiędzy zwierzętami i bierzemy udział  w kilku pokazach) lub rzeczne safari podziwiając zwierzęta z pokładu łódek i licznych gigantycznych akwariach.

 

Relaks w wielkim mieście

Jeśli po obcowaniu wśród kosmicznych drapaczy chmur i tłumu turystów z całego świata przyjdzie nam ochota na odpoczynek w spokojnym otoczeniu najlepiej wybrać się na Południową Wyspę. Można się tam dostać promem z Sentosa o, którym nikt z turystów właściwie nie wie. Dlatego na miejscu można odkryć niemalże dzikie - jak na otoczenie metropolii - plaże. Największą wadą wyprawy w tak dzikie regiony Singapuru jest to, że powrotny prom pływa tylko raz na dobę, co automatycznie jest największą zaletą ponieważ przepustowość takiego transportu jest bardzo ograniczona :) Rozkład jazdy promów lepiej sprawdzić wcześniej.

Jeśli lubisz otoczenie roślin, dzikich lasów, dużych połaci łąk i dzikich zwierząt na wolności to powinieneś wybrać się ... gdzieś indziej. Ale jeśli wystarczą Ci piękne kwiaty w nowoczesnym otoczeniu to koniecznie powinieneś zawitać w ogrodach botanicznych, a szczególnie odwiedzić Orchid Garden. Wstęp tam to wydatek ok 5 S$, chyba że posiadasz legitymację studencką - nie koniecznie aktualną - to wtedy wchodzisz za darmo.

 

Transport miejski

Jeśli chodzi o przemieszczanie się po Singapurze to samochód odpada, o taksówce nie wspomnę. Autobus też nie jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ system informacyjny o aktualnym położeniu pojazdu jak i kolejnym przystanku tutaj nie funkcjonuje. Korki jako to w dużym mieście nie należą do zjawisk rzadkich, raczej do naturalnych dlatego też warto zejść pod ziemię.

Metro jest rewelacyjne, dopracowane i klimatyzowane. Częstotliwość przyjazdów na stacje to w pewnych godzinach tylko 2 min - z zegarkiem na ręku. Po za tym obsługa pilnuje aby kolejki do każdych drzwi tych w pełni zautomatyzowanych pojazdów - bez kierowców - miały mniej więcej taką samą długość, dzięki czemu w ciągu tych 120 sek może wymienić się naprawdę spora masa ludzi. Czytałem parę lat temu w pewnej popularno naukowej gazecie informację, że w Singapurze wybudowano już kilkadziesiąt kolejnych stacji metra i kolejnych lini, które będą czekać kilkanaście lat na swoje otwarcie. Dlaczego? Podobno podłoże tego kraju jest na tyle stabilne, że wszystkie podziemne prace przebiegają sprawnie, natomiast naziemne z powodu zagęszczenia zabudowy już gorzej. Jednak podczas mojego pobytu tam nie udało mi się tej informacji potwierdzić.

 

Muzea i kultura

Pomimo, że kraj ten słynie z bardzo rozbudowanego przemysłu turystycznego - wspominałem już, że liczba turystów co roku przekracza liczbę mieszkańców - to muzea nie należą do jego mocnych stron. Sami mieszkańcy odradzają wizyty w nich, ponieważ co mogło ciekawego wydarzyć się przez 200 lat historii kraju - nie licząc ostatnich 50 gdy to wioska zmieniła się w metropolię. Podobno większość z nich jest na tyle nudna, że dość łatwo załapać się na darmowe wystawy. Za takie pieniądze to może i warto :)

Ciekawą alternatywą dla typowych muzeów jest wyspa Pulau Ubin, znana również jako Ubin Island. Znajduje się na niej skansen - historyczna wioska - dzięki czemu wyprawa promem za 2.5 S$ nie tylko przeniesie nas na malutką naturalną wyspę ale również w czasie o kilkadziesiąt lat. Wyspa graniczy z Malezją i znajduje się na północ od lotniska, i to właśnie z tamtych stron Singapuru wypływa prom. Na wyspie można sobie wypożyczyć rower i dla rozruszania zrobić rundkę dookoła tej malutkiej zielonej wyspy z licznymi plażami i jeziorkami.

 

Esplanade lub inaczej "Teatr Esplanade nad zatoką" to dla wielu degustatorów kultury kolejna z wizytówek tego miasta.  Piękna nowoczesna architektura, muzyka na żywo wewnątrz lub na zewnątrz budynku i do tego okazjonalnie za darmo. Warto więcej na temat repertuaru poszperać w Internecie ponieważ wizyta w Esplanade  może okazać się miłym dodatkiem do planu zwiedzania tego miasta.

 

Kilka zdań na temat jedzenia

Cały osobny post poświęcony moim doświadczeniom kulinarnym podczas pobytu w Singapurze znajdziesz TUTAJ. Poniżej natomiast zamieszczam rekomendacje znajomych z tego miasta.

Gdzie zawsze warto zjeść? Oczywiście tam gdzie jedzą "tubylcy" czyli tani sprawdzony zawsze świeży street food. W tym mieście warto się wybrać do Hawker Center i spróbować z kuchni azjatyckich Chicken rice (kurczak z ryżem), Fried Carrot Cake (ciasto marchewkowe), char kway teow (tradycyjny malezyjski makaron z sosami sojowymi i wieloma dodatkami) , hokkien noodles( smażony żółty makaron z owocami morza), Bak Chor Mee (makaron z mieloną wieprzowiną) i Laksa (makaron gotowany z mleczkiem kokosowym i krewetkami podawany w pikantnej formie). Ponad to z kuchni Indyjskich warto spróbować roti prata (hinduski naleśnik), Appam (naleśnik z czerwonym cukrem), rojak (hinduska sałatka lub ciasto owocowe), tulang merah (jagnięcina podawana wraz z kością i szpikiem w sosie).

Z pozostałych typowo malezyjskich dań Mee rebus, nasi lemak (ryż kokosowy), mee siam, satay i mee goreng. Na deser lody kachang (sorbet z syropami smakowymi) , chendol, tao suan, zupa z czerownej fasoli, zupa z zielonej fasoli. Jeśli mowa o napojach: soursop, sok z trzciny cukrowej, bandung (bardzo słodki napój o smaku róży na bazie mleczka kondensowanego) milo i szejk z awokado z dodatkiem czekoladowego syropu.

W żadnym azjatyckim kraju nie może obejść się bez owoców morza tak więc podczas pobytu w Singapurze warto zamówić:  czyli krab, krab w sosie pieprzowym, sałatka z krabich jajeczek, płaszczka, małże w sosie, Gong Gong (małże gotowane na parze) and sambal kangkong (wodorosty w paści z chili)

Jeśli zobaczysz na drodze zaparkowany motor z kolorowym parasolem to najprawdopodobniej szczęśliwie trafiłeś na sprzedawcę lodów zawiniętych w kolorowy tęczowy chleb. Obowiązkowo trzeba ich spróbować. Wszyscy je uwielbiają, a kosztują tylko 1.5 S$.

Jeśli ktoś z Twojego towarzystwa jest uczulony na ostre przyprawy lub po porostu za nimi nie przepada to warto uprzedzić o tym kelnera - jeśli stołujecie się w restauracjach. Singapur nie należy do Tajlandii ale pomimo tego skala ostrości potraw jest podobna, czterostopniowa:  średnie, ostre, bardzo ostre i tylko dla ludności lokalnej.

Jeśli chodzi o śniadania to klasyczne lokalne składa się z Kaya tostu czyli tostu posmarowanego dżemem kokosowym, podobno najlepsze podają w Ya Kun Kaya.

 

Kilka zdań co warto pominąć

Na pewno nie warto próbować Singapore Sling. Nie jest to tak jakby się mogło wydawać przysmak lokalnej ludności. Jest to najzwyklejszy drink z sokiem ananasowym, który tylko przez to że jest znany kosztuje katastrofalne 75zł za porcję w lokalu.  Jeśli mimo to ktoś ma ochotę go spróbować to najlepiej kupić butelkę tego napoju w supermarkecie i delektować się nim w domu. Cena nieporównywalnie mniejsza, a smak ten sam.

Jeśli już mowa o alkoholach to trzeba uprzedzić, że w tym kraju - jak zresztą w wszystkich tego typu metropoliach - jego ceny są zawyżone. Jeśli planujesz poimprezować za rozsądne pieniądze to niestety źle trafiłeś. Butelka piwa to przeciętny wydatek 35zł w barze i 25 zł w sklepie.

Wspomniałem już gdzie jedzą mieszkańcy Singapuru więc wspomnę jeszcze gdzie na pewno nie jedzą i dlaczego. Warto omijać - jeśli jest na to czas - Food Republic, Gluttons Bay i food court w Marina Bay Sands Mall, Rasapura Masters. Są to miejsca nastawione na turystów dlatego jedzenie kosztuje tam nawet 5 razy więcej niż w pozostałych miejscach.

Piszę o tym też w innych postach ale przytoczę tutaj cenę do porównania ile może kosztować posiłek na jednym z największych lotnisk na świecie, Bangkoku. Tam jeśli udamy się do Food Court możemy zapłacić za duża porcję ryżu z mięsem, sosami i warzywami mniej niż 5 zł, z napojem i dodatkami mniej niż 10zł. W wyżej wspomnianych lokalizacjach ciężko zjeść podobne danie za mnie niż 20zł. Dlatego warto pomijać miejsca turystyczne jeśli planujemy zjeść coś smacznego i się nie spłukać.

Niestety w tym mieście znalezienie miejsca gdzie można kupić klasyczny street food o dziwo nie jest proste. Warto pytać  osoby napotkane na ulicy o wskazówki. Kierować się za osobami starszymi - młodzież woli sieciówki - i wybierać stoiska z najdłuższymi kolejkami. Czasem do "straganu" który na pierwszy rzut oka nas odrzuca ludzie czekają 30 minut pomimo, że sąsiedni oferuje to samo za tą samą cenę jest pusty. Ludzie w Azji bardzo cenią sobie rekomendacje i mam wrażenie, że jeśli raz odkryją miejsce, które ich satysfakcjonuje to są mu wierni na wiele lat.

 

Wymiana waluty

Ja osobiście nigdy nie korzystam z kantorów, wolę podejść do dowolnego bankomatu i wypłacić z niego gotówkę kiedy tylko mam taką potrzebę, a jedząc na straganach często mi się to zdarza. Co warto wiedzieć o finansach wybierając się w trasę napiszę w osobnym poście. Jeśli jednak preferujesz trzymać w portfelu papierowe banknoty - choć w Singapurze, jak i zresztą w tej części Azji bardziej przypominają one niezniszczalny plastik niż znany nam papier - warto udać się do kantorów w Chinatown lub Little India ponieważ tam oferują najbardziej opłacalne kursy.

 

Zakupy elektroniki

Zakupy elektroniki są dla wielu turystów odwiedzających Azję punktem obowiązkowym każdej wyprawy. Jednym z miejsc gdzie można natrafić na bardzo okazyjne ceny jest Sim Lim Squar. Trzeba jednak w tym miejscu ostrzec, że jest to jedno z tych miejsc gdzie miejscowi są traktowani na równi z turystami - wszyscy mogą zostać oszukani i naciągnięci. Koniecznie trzeba sprawdzać cenę 4 razy, a sam zakupywany produkt nawet 5. Łatwo dać się nabrać. Kolejnym miejsce gdzie można wybrać się na zakupy elektroniki jest centrum handlowe Funan IT Mall znajdujące się w City Hall. Te jednak jest uważane, ze trochę droższe ale też bezpieczniejsze.

 

Co robić na lotnisku ?? 

Na to pytanie jest bardzo trudno odpowiedzieć nie dlatego, że nie ma co robić ale właśnie dlatego, że władze lotniska zaplanowały, aż zbyt wiele darmowych rozrywek. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Można zrelaksować się w jednym z kilku "ogrodów" między innymi w wypełnionym słonecznikami lub z wolno fruwającymi motylami. Jeśli wolisz kino to masz aż 3 do wyboru. Darmowe 24/7 sale kinowe są dostępne dla wszystkich pasażerów. Preferujesz nowe technologie to strefa 3D jest właśnie dla Ciebie. Masz ochotę poserwować w sieci to do wyboru masz WiFi lub darmowe komputery. Może chwila  z rami komputerowymi? Oczywiście kilka konsol czeka na Ciebie. Jeśli zrobisz zakupy gdziekolwiek na lotnisku za przynajmniej 30zł to możesz skorzystać z największej suchej zjeżdżali - 12 metrów zabawy przy prędkości nawet 6 m/s . Na koniec dnia warto jeszcze trochę pomęczyć umysł w strefie  łamigłówek i zadań zręcznościowych aby później udać się na darmowy masaż i do jednej z licznych kapsuł lub "kanap" do spania.

Lotnisko w Singapurze jest przez wielu nazywane najlepszym lotniskiem na świecie. Patrząc jakie atrakcje i usługi oferuje dla podróżnych ciężko się z tą opinią nie zgodzić.

 

Informacje zawarte w tym tekście pochodzą m.in od Shian Bang, którego bez problemu znajdziecie na CouchSurfingu.

 

PS: Ceny podane w poście są przeliczane z dolarów singapurskich (S$) na złotówki po kursie z 2016 roku czyli zaokrąglając 1S$ to 3 zł.

Komentarze

Podobało się?