25. Otaczaj się ludźmi zacnymi

bo to Twoi przyjaciele czynią Cię tym kim jesteś

25. Otaczaj się ludźmi zacnymi

Jedna z podstawowych zasad szczęśliwego życia głosi:

 

Otaczaj się ludźmi zacnymi

Podzielę się z Wami pewną rozmową, której byłem świadkiem. Rozmowa ta otworzyła mi oczy jak bardzo możemy się różnić w zależności od tego kim się otaczamy.  Gdyby ktoś opowiedział mi o tej rozmowie nie do końca bym w nią uwierzył ale, że brałem w niej udział to utkwiła w mojej pamięci. Zdarzenie to miało miejsce na urodzinach znajomego. Bardzo starego znajomego, bo znamy się już od przedszkola. Każdy poszedł w swoją stronę, każdy zaczął się otaczać innymi ludźmi, z innych kręgów, wykształceniem i właśnie podejściem do życia. Okazjonalnie jednak dalej się spotykamy. Imiona zostały celowo zmienione.

 

Urodzinowe układy

- Co u Ciebie słychać ? - Zapytała Monik.
- Szkoda gadać. Pracuję teraz w sklepie z ciuchami i strasznie mnie ta praca męczy. Szefowa jest chamska, a kasa z tego mała. Szkoda gadać. Chyba poszukam czegoś innego. - odpowiedział Darek.
- Uszy do góry. Dobrze się składa bo w sklepie w którym pracuję właśnie poszukują nowego pracownika. Ty masz doświadczenie w tej pracy. Pracuję tam już kilka lat i nie mogę narzekać. Praca spoko. Zarobki jak na sklep atrakcyjne. Zainteresowany?
- Życie mi ratujesz. Rewelacja. Kiedy mogę zacząć prace? - zapytał Darek z entuzjazmem w głosie.
- Spokojnie. Polecę cię, ale musisz jeszcze dostarczyć CV. Kierownictwo sklepu podejmie decyzje i zobaczymy co z tego wyjdzie.
- CV? OK. Nie ma problemu, przygotuję coś na szybko. Jak tylko znajdę chwilę wolnego czasu w przyszłym tygodniu i dam Ci znać....
[Narrator] W tym momencie nastawienie Darka zaczęło się diametralnie zmieniać, bez najmniejszego powodu.
- .... dam Ci znać czy jestem zainteresowany. Bo wiesz to raczej i tak nie ma sensu. Szkoda mojego czasu. - dodał Darek z rozczarowaniem w głosie.
- Czekaj chwila. Nie nadążam. To chcesz zmienić pracę czy nie? - zapytała z lekkim poirytowaniem Monika.
- Jasne, że chcę. Nie lubię tej pracy! Pracuję już tam kilka lat i tylko się męczę! Ludzie są straszni! Ale po co mam przynosić do twojego sklepu CV? To bez sensu. Sama wiesz jak to wygląda.
- To znaczy? Co jak wygląda? Chcesz pracować, to przynieś CV. Ja Cię poprę i jest duża szansa, że będziemy pracować razem.
- Wszędzie rządzą układy! Ja przyniosę CV, Ty mnie poprzesz, a pracę dostanie ktoś po znajomości! Szkoda mojego czasu na tworzenie CV i zajmowanie się tym.
[Narrator] Wtedy w pokoju zrobiło się cicho. Ja popatrzałem się na Monikę robiąc wielkie oczy. Ona odpowiedziała tym samym i wyszeptała w moją stronę.
- To nawet lepiej. Bo nie chciałabym się z takim nastawieniem spotykać codziennie w pracy.

 

Bardzo smutne było to, że mniej więcej połowa osób w pokoju po zdaniu "Sama wiesz jak to wygląda" pokiwała głowami z całkowitym zrozumieniem. Oni wszyscy mieli takie samo podejście do życia. Podzielali te same przekonania. Chodzili do pracy z smutkiem na twarzy. Od wielu lat do tej samej, wielu z nich bez umowy o pracę.

 

Dla równowagi teraz druga historia. Też urodzinowa ale tym razem w gronie osób, które poznałem na studiach i z którymi wspólnie działaliśmy w IAESTE (organizacji studenckiej).

 

Urodzinowe - Only sky is the limit

To powyższe zdanie było swojego czasu oficjalnym mottem naszej organizacji. Organizacji studenckiej która połączyła ludzi w różnym wieku, z różnych kierunków studiów, miejscowości, a nawet krajów i języków którymi się porozumiewamy. Kilka razy do roku spotykamy się na cały weekend aby uczcić urodziny kilkorga z nas. Wszyscy jesteśmy całkowicie innymi osobami, których połączyło jedynie podobne postrzeganie świata. Chcieliśmy na studiach robić coś więcej niż tylko się uczyć. Chcieliśmy działać, organizować, rozwijać się i jeździć po świecie i to robiliśmy. Standardowe rozmowy w naszym kręgu wyglądają tak:

 

- Co słychać ?
- Wszystko po staremu. Właśnie zakończyłam pracę w ośrodku nuklearnym i staram się o staż w ośrodku badawczym Ferrari w Włoszech. (może brzmi to abstrakcyjnie ale to rzeczywista relacja)
- Nieźle, pozytywnie. Włochy rewelacja. Gdy bylem tam na stażu na uczelni to poznałem niesamowitych ludzi.
- Ja też zmieniam pracę - przyłącza się kolejna osoba - powysyłałem kilka CV i teraz czekam, kto zaproponuje więcej. Jeszcze dwa lata temu było ciężko w mojej działce ale dziś, aż się zaskoczyłem, że to firmy o mnie zabiegają.
- Z nowości to właśnie wróciłem z Indonezji. Siedziałem tam na CouchSurfingu i pracowałem zdalnie. Szef nawet się nie zorientował, że nie ma mnie w kraju....

W tym miejscu można urwać rozmowy. Chyba już łapiecie. Podobnie wyglądają pogawędki z znajomymi co pootwierali swoje firmy. A takich znajomych przybywa mi z każdym rokiem. Bardzo wiele zależy od osób którymi się otaczamy.

 

Nasze najbliższe otoczenie definiuje co dla nas oznacza normalność.

 

Normalność - czyli standard

Po pierwsze trzeba sobie uświadomić, że nie istnieje coś takiego jak obiektywna normalność. Wyobraź sobie, że zostałeś ostatnią normalną osobą na Ziemi, otoczony samymi wariatami (tak wiem, że czasem każdy się tak czuje). To zastanów się czy uważając się za ostatniego normalnego, wszyscy wokoło będą postrzegać cię jako wariata? Kto ma rację.

Normalność zależy w dużej mierze od czasów w których żyjemy. Dziś normalne jest codzienne dbanie o swoją higienę, dawniej było to wręcz dziwactwo. Dawniej uważano za wariatów osoby wierzące, że Ziemia jest okrągła, później wyśmiewano tych co wierzyli w płaską planetę, a dziś ....   Jeszcze jeden dowód tym razem z świata zwierząt. To co dla pająka jest normalnością do muchy jest wielkim okrucieństwem.

Co dla kogo jest normalne zależy od dwóch rzeczy. Od otoczenia (znajomych, rodziny itp) i od doświadczeń. Można pójść o krok dalej i stwierdzić, że to najbliższe otoczenie kształtuje nasze doświadczenia. Często to dzięki nim robimy to co robimy i zwykle właśnie z nimi. Tym samym czy coś będziemy postrzegać za normalne zależy od tego z kim się zadawaliśmy.

 

Jestem przekonany, że każdy z nas jest połączeniem 5 najbliższych nam osób. Poglądy, zachowania, gusta towarzyszących nam na co dzień osób z czasem zaczynamy przyjmować za własne.

 

Jak zmienić sposób postrzegania rzeczywistości - porady praktyczne

Nie uda nam się łatwo zmienić swoich przyzwyczajeń, standardów z dzieciństwa ale możemy świadomie kształtować to w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość jako osoby dorosłe.

 

1. Po pierwsze i najważniejsze świadomie dobieraj przyjaciół

oraz osoby którymi się otaczasz. Nasz życiowy czas jest ograniczony (z wyliczeń ZUS wynika, że przeciętny 30 latek ma przed sobą jeszcze tylko 40 lat życia) i powinnyśmy przykładać jak największe starania aby go zbytnio nie marnować w towarzystwie osób których nie lubimy.

Tutaj z kolei mamy dwie możliwości.  Jeżeli jesteśmy zadowoleni z siebie możemy wybierać osoby podobne do nas, które lubią to co my i w otoczeniu których dobrze się czujemy. Możemy też świadomie wybierać sobie znajomych, do których chcemy się w jakiś sposób upodobnić, które nas inspirują. Samemu możesz zdecydować w którym gronie znajomych z powyższych historyjek chciałbyś się znaleźć.

Jeżeli zdecydujesz się świadomie dobierać znajomych (bo przyjaciół to chyba zbyt mocne określenie) aby się rozwijać pamiętaj, że jeżeli będziesz siedział z nimi w pokoju wszyscy powinni Cię ciągnąc do góry. Jeżeli w tym pokoju to Ty będziesz najbardziej wartościowy, najciekawszy, najbogatszy, najbardziej motywujący ... (niepotrzebne skreślić) pora zmienić pokój. Oczywiście inaczej wygląda sytuacja gdy zdecydujesz się być mentorem dla innych.

Mała dygresja.

Gdy słyszysz od kogoś, że nie ma akurat czasu aby się z Tobą spotkać to wcale nie oznacza, że jest osobą bardzo zajętą. Skrót myślowy "nie mam czasu dla Ciebie" powinniśmy rozumieć mniej więcej tak "znajdujesz się zbyt nisko w mojej hierarchii priorytetów abym zdecydował się poświęcić dla Ciebie choć chwilę mojego życia". Dla takiej osoby wyżej na liście rzeczy istotnych może znajdywać się rodzina, trening, relaks, gra w grę, posprzątanie Sahary lub nic nie robienie. Dzięki technologi ułatwiającej życie, wszyscy mamy w XXI w. aż za dużo wolnego czasu (jak nigdy przedtem). Pytanie tylko brzmi na co chcemy go poświęcić. 

 

2. Po drugie, omijaj wampiry energetyczne!

Świadomie dobieraj znajomych i świadomie - co może brzmieć dość brutalnie - kończ znajomości. Jeżeli Twój najbliższy przyjaciel ma doła / depresję to Twoim zdaniem jest mu pomóc wyjść na prostą. Jednak jeżeli Twój przyjaciel cale życie postrzega świat w szarych barwach, demotywuje Cię i ściąga uśmiech z Twojej twarzy to pora się z nim pożegnać. Mamy ograniczony czas i musimy się zdecydować czy chcemy tracić go z kimś takim czy ładować akumulatory z kimś innym.

 

3. Wychodź z domu i poznawaj nowych ludzi.

Gdy kończymy etap życia zwany edukacją (niezależnie czy maturą, inż czy mgr) krąg naszych znajomych diametralnie się ogranicza. Zwykle zmniejsza się wyłącznie do rodziny i kolegów z pracy. Poznawaj nowych ludzi na spotkaniach tematycznych, targach, prelekcjach, zapraszaj ludzi do siebie na CouchSurfingu, biegaj z Night Runnersami, zwiedzaj z PTTK itp. Gwarantuję, że dzięki tym osobą zmienisz całkowicie podejście do życia i krąg znajomych.

 

Photo by Jed Villejo on Unsplash

 


Jeśli chcesz pracować nad poziomem swojego szczęścia wydrukuj sobie TEN, TEN2, TEN3,  TEN4 oraz TEN5 arkusz i ustaw karteczki w widocznym miejscu. Jak to działa opisuję w wprowadzeniu.

Wprowadzenie do tej serii postów znajdziesz TUTAJ.

 

Komentarze

Podobało się?